
{"id":7164,"date":"2014-12-06T13:25:52","date_gmt":"2014-12-06T12:25:52","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7164"},"modified":"2014-12-06T13:27:51","modified_gmt":"2014-12-06T12:27:51","slug":"grammy-nie-bardzo-prezenty-sa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/12\/06\/grammy-nie-bardzo-prezenty-sa\/","title":{"rendered":"Grammy? Nie bardzo. Prezenty? S\u0105."},"content":{"rendered":"<p>Prezenty dzi\u015b dla tych, kt\u00f3rzy przetrwaj\u0105 kilka zda\u0144 o <a href=\"http:\/\/www.grammy.com\/nominees\">nominacjach do Grammy<\/a>, zapewne najnudniejszej nagrody \u015bwiata. Tym razem organizatorzy postanowili j\u0105 nieco uatrakcyjni\u0107, nominacje og\u0142aszaj\u0105c przez ca\u0142y dzie\u0144 &#8211; a\u017c do wczorajszego wieczora, gdy oznajmili ca\u0142emu \u015bwiatu, \u017ce w najwa\u017cniejszej kategorii (Album roku) Beyonce zmierzy si\u0119 z Samem Smithem (kt\u00f3rego, mam wra\u017cenie, w Polsce znamy te\u017c w nieco gorszej stylizacji jako Rafa\u0142a Brzozowskiego), zapewne zostawiaj\u0105c w tyle Pharrella Williamsa, Eda Sheerana i Becka. Cho\u0107 kto wie, przy takiej konkurencji mo\u017ce i ci trzej maj\u0105 jakie\u015b szanse. W ka\u017cdym razie pod wzgl\u0119dem og\u00f3lnej liczby nominacji kr\u00f3luj\u0105 w\u0142a\u015bnie Beyonce i Sam Smith &#8211; oboje rywalizowa\u0107 b\u0119d\u0105 w 6 kategoriach.<br \/>\nNie widz\u0119 za to szans na polsk\u0105 Grammy znik\u0105d, czyli \u017cadnych W\u0142odzimierz\u00f3w Pawlik\u00f3w w zestawieniu, w zasadzie nie ma nawet typowych polskich akcent\u00f3w w muzyce powa\u017cnej. Poza jednym: albumem z wytw\u00f3rni ECM po\u015bwi\u0119conym tw\u00f3rczo\u015bci Mieczys\u0142awa Wajnberga w kategorii Best Classical Compendium. Og\u00f3lnie z Grammy wyziera ponury obraz roku, w kt\u00f3rym niewiele si\u0119 wydarzy\u0142o. Obraz jazzu, w kt\u00f3rym rz\u0105dzi wci\u0105\u017c Chick Corea Trio i rapu, w kt\u00f3rym wci\u0105\u017c karty rozdaje Eminem, co w jednym i drugim wypadku wydaje mi si\u0119 mocn\u0105 przesad\u0105. W elektronicznej muzyce tanecznej Amerykanie odkrywaj\u0105 Basement Jaxx (!), no i Aphex Twina, kt\u00f3rego &#8222;Syro&#8221; przynios\u0142o Brytyjczykowi bodaj pierwsz\u0105 nominacj\u0119 do Grammy w \u017cyciu. Dobre i to. Og\u0142oszenie nagr\u00f3d w lutym. Najciekawiej zapowiada si\u0119 paradoksalnie rywalizacja w kategorii Best Rock Performance: Ryan Adams, Arctic Monkeys, The Black Keys, Beck, Jack White. Bo ju\u017c w kategorii Best Rock Album straszy U2 ze swoim &#8222;Songs of Innocence&#8221;. Zreszt\u0105 nominowanie tego ostatniego tylko w jednej kategorii (w latach 2004-2005 U2 zebrali w sumie osiem statuetek) to i tak sensacja, no i przy okazji dow\u00f3d wizerunkowej kl\u0119ski irlandzkiego zespo\u0142u nawet na wielkim i komercyjnym rynku w Stanach.<!--more--><\/p>\n<p>A prezenty, kt\u00f3rymi spora cz\u0119\u015b\u0107 czytelnik\u00f3w Polifonii powinna si\u0119 zainteresowa\u0107, to dwa albumy Briana Eno, kt\u00f3re ukaza\u0142y si\u0119 w ostatnich miesi\u0105cach i kt\u00f3re zwyczajnie mie\u0107 trzeba. Po pierwsze, typ do\u015b\u0107 oczywisty &#8211; wznowienie albumu &#8222;Fourth World vol. 1. Possible Musics&#8221; duetu <strong>Jon Hassell\/Brian Eno<\/strong>. Spotkanie do\u015bwiadczonego awangardowego tr\u0119bacza z odnosz\u0105cym w\u00f3wczas du\u017ce sukcesy producentem da\u0142o p\u0142yt\u0119, kt\u00f3ra brzmi dzi\u015b r\u00f3wnie \u015bwie\u017co, co w chwili wydania. Zawiera wyimaginowan\u0105 muzyk\u0119 \u015bwiata, stworzon\u0105 dzi\u0119ki swobodnemu mieszaniu brzmie\u0144 tradycyjnych instrument\u00f3w (perkusyjne, gitary basowe) i brzmie\u0144 syntetycznych oraz lawiruj\u0105cej gdzie\u015b pomi\u0119dzy (za spraw\u0105 przetwarzania instrumentu) niesamowitej tr\u0105bki Hassella. Ten ostatni <a href=\"http:\/\/www.furious.com\/Perfect\/hassell.html\">twierdzi<\/a>, \u017ce koncepcja le\u017ca\u0142a w ca\u0142o\u015bci po jego stronie, \u017ce Eno by\u0142 jedynie producentem, ale jego modne w\u00f3wczas nazwisko by\u0142o wa\u017cne dla sprzeda\u017cy p\u0142yty. Hitem nie zosta\u0142a, natomiast przez dekady inspirowa\u0142a tw\u00f3rc\u00f3w r\u00f3\u017cnych wizji muzyki etnicznej przysz\u0142o\u015bci, jednocze\u015bnie b\u0119d\u0105c rodzajem odpowiedzi na egzotyk\u0119 z lat 50. &#8211; przefiltrowanej przez my\u015blenie minimalist\u00f3w i muzyki Wschodu. W ko\u0144cu Hassell by\u0142 uczniem wschodnich mistrz\u00f3w w tym samym stopniu co La Monte Young (przy okazji: studiowa\u0142 te\u017c u Stockhausena, bra\u0142 udzia\u0142 w tym samym kursie co Holger Czukay i Irmin Schmidt z grupy Can). Obaj z Eno doskonale odnajdywali si\u0119 w\u0142a\u015bnie w \u0142\u0105czeniu brzmie\u0144 elektronicznych z tradycyjnymi.<\/p>\n<p>Zniewalaj\u0105cy temat &#8222;Ba-Benzele&#8221; grany na przetwarzanej elektronicznie tr\u0105bce porusza\u0142by w ka\u017cdym razie r\u00f3wnie mocno na jakiej\u015b wsp\u00f3\u0142czesnej p\u0142ycie, a dzia\u0142alno\u015b\u0107 takich postaci jak Bill Laswell bez tej p\u0142yty przybra\u0142a zapewne zupe\u0142nie inny charakter. Co wi\u0119cej, nie by\u0142oby pewnie wydanego rok p\u00f3\u017aniej i ciesz\u0105cego si\u0119 wi\u0119kszym rozg\u0142osem (nie wiem, czy s\u0142usznie) albumu &#8222;My Life in the Bush of Ghosts&#8221; duetu David Byrne\/Brian Eno. Tu zn\u00f3w &#8211; zdaniem Hassella, kt\u00f3ry wszed\u0142 wkr\u00f3tce w konflikt z Eno, &#8222;My Life&#8230;&#8221; zacz\u0119\u0142a powstawa\u0107 jako album tria Byrne\/Eno\/Hassell, a potem znaczenie jego w\u0142asnego uczestnictwa w projekcie na pocz\u0105tkowym etapie zosta\u0142o umniejszone. Niezale\u017cnie od tego nie umniejsza\u0142bym znaczenia samej p\u0142yty. <\/p>\n<p><strong>JON HASSELL\/BRIAN ENO &#8222;Fourth World vol. 1. Possible Musics&#8221;<\/strong><br \/>\nEG 1980\/Gitterbeat 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> 1, 3, 6. Nowe wydanie przygotowane przez Glitterbeat mo\u017cna kupi\u0107 w Polsce za po\u015brednictwem <a href=\"http:\/\/www.sklep.gusstaff.com\/jon-hassell-brian-eno-fourth-world-music-vol-i-possible-musics.html\">Gusstaff Records<\/a>.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"285\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/VGrDS7EFqbw\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Drugi album te\u017c zosta\u0142 zrealizowany przy wsp\u00f3\u0142udziale Eno i odkurzony ca\u0142kiem niedawno &#8211; opublikowa\u0142a go trzy lata temu w cyfrowej wersji firma Discipline Global Mobile, teraz wznawiaj\u0105c go tak\u017ce na p\u0142ycie, a w\u0142a\u015bciwie na trzech CD z ma\u0142o porywaj\u0105c\u0105 ok\u0142adk\u0105, za to w dodatkowej tekturowej obwolucie. Nagrany na kr\u00f3ciutkiej trasie koncertowej <strong>Briana Eno i Roberta Frippa<\/strong> p\u00f3\u017an\u0105 wiosn\u0105 roku 1975, by\u0142 przez lata bia\u0142ym krukiem w\u015br\u00f3d mi\u0142o\u015bnik\u00f3w bootleg\u00f3w. Trudno si\u0119 zreszt\u0105 dziwi\u0107: obu muzyk\u00f3w mamy tu w punkcie zwrotnym karier. Eno tu\u017c przed wydaniem &#8222;Discreet Music&#8221;, kt\u00f3re mia\u0142o zasygnalizowa\u0107 jego zwrot ku muzyce ambient (wykorzystuje tu zreszt\u0105 strz\u0119pki materia\u0142u przygotowanego na t\u0119 p\u0142yt\u0119!). Fripp &#8211; tu\u017c po zamkni\u0119ciu sk\u0142adu King Crimson w najlepszym, wydawa\u0142o si\u0119, momencie, po albumie &#8222;Red&#8221;.<\/p>\n<p><em>Wszystkim tym koncertom w Hiszpanii i Francji towarzyszy\u0142y zupe\u0142nie nierealistyczne oczekiwania, \u017ce muzycy zagraj\u0105 &#8222;21st Century Schizoid Man&#8221; po\u0142\u0105czone z &#8222;Baby&#8217;s on Fire&#8221; <\/em>&#8211; wspomina Al Okada w ksi\u0105\u017ceczce p\u0142yty.<br \/>\nZamiast tego &#8211; po zapowiedzi, \u017ce zdj\u0119cia bez flesza i &#8222;prosimy o niepalenie&#8221; &#8211; us\u0142yszeli soundscape gitarowy Frippa przetwarzany na bie\u017c\u0105co przez Eno. Wi\u0119c by\u0142o w tym co\u015b, co zaprzecza\u0142o p\u00f3\u017aniejszym regu\u0142om Frippa &#8211; podleg\u0142o\u015b\u0107 i zale\u017cno\u015b\u0107 od producenta (obs\u0142uguj\u0105cego tu na scenie ta\u015bmy i ca\u0142e instrumentarium generuj\u0105ce echa i pog\u0142osy), niespotykana u RF p\u00f3\u017aniej. Owszem, w niekt\u00f3rych momentach (&#8222;Wind on Water&#8221;) s\u0142ycha\u0107 King Crimson, ale ju\u017c nie to z pierwszych lat dzia\u0142alno\u015bci, tylko to z lat 80. Niesamowite, \u017ce Fripp mia\u0142 ju\u017c w praktyce w g\u0142owie to nowe brzmienie i now\u0105 inkarnacj\u0119 zespo\u0142u. Zestaw trwa dwie i p\u00f3\u0142 godziny, i poza samym koncertem mo\u017cemy tu us\u0142ysze\u0107 &#8222;czyste&#8221; wyj\u015bciowe p\u0119tle wykorzystywane przez Eno (nagranie lepszej jako\u015bci ni\u017c sam wyst\u0119p, ale i na ten ostatni trudno narzeka\u0107). A gdzie\u015b w tym wszystkim &#8211; jedne z najlepszych partii gitarowych, jakie kiedykolwiek nagra\u0142 Fripp. Oczywi\u015bcie panowie pracowali razem ju\u017c od kilku lat, a opracowany wsp\u00f3lnie system frippertronics te\u017c ju\u017c nie by\u0142 nowo\u015bci\u0105. Ale to koncertowe wykonanie robi ogromne wra\u017cenie, no i sam fakt odkrycia tak wa\u017cnej p\u0142yty z fundamentalnego dla obu pan\u00f3w okresu powinien postawi\u0107 ich s\u0142uchaczy na baczno\u015b\u0107. <\/p>\n<p><strong>FRIPP &#038; ENO &#8222;Live in Paris 28.05.1975&#8221;<\/strong><br \/>\nDGM 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> Mo\u017cna zacz\u0105\u0107 od drugiej p\u0142yty zestawu, ale szczeg\u00f3lnie dla tych, kt\u00f3rzy s\u0105 fanami Roberta Frippa, wskazana ca\u0142o\u015b\u0107. W Polsce p\u0142yta do znalezienia w dystrybucji <a href=\"https:\/\/www.rockserwis.pl\/serwis.do?menu=main&#038;pid=160445&#038;l=1\">Rock Serwisu<\/a>.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"375\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/sK8RVIjZWqo\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Prezenty dzi\u015b dla tych, kt\u00f3rzy przetrwaj\u0105 kilka zda\u0144 o nominacjach do Grammy, zapewne najnudniejszej nagrody \u015bwiata. Tym razem organizatorzy postanowili j\u0105 nieco uatrakcyjni\u0107, nominacje og\u0142aszaj\u0105c przez ca\u0142y dzie\u0144 &#8211; a\u017c do wczorajszego wieczora, gdy oznajmili ca\u0142emu \u015bwiatu, \u017ce w najwa\u017cniejszej kategorii (Album roku) Beyonce zmierzy si\u0119 z Samem Smithem (kt\u00f3rego, mam wra\u017cenie, w Polsce znamy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7168,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[31,1315,1011,435,1660],"tags":[303,1895,1894],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7164"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7164"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7164\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7171,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7164\/revisions\/7171"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7168"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7164"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7164"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7164"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}