
{"id":7299,"date":"2015-01-08T12:44:36","date_gmt":"2015-01-08T11:44:36","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7299"},"modified":"2015-01-08T12:50:14","modified_gmt":"2015-01-08T11:50:14","slug":"spowiedz-poswiateczna-recenzenta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/01\/08\/spowiedz-poswiateczna-recenzenta\/","title":{"rendered":"Spowied\u017a po\u015bwi\u0105teczna recenzenta"},"content":{"rendered":"<p>\u015awi\u0119ta, Nowy Rok i jeszcze to trzecie \u015bwi\u0119to, kt\u00f3rego jeszcze nie wiemy jak \u015bwi\u0119towa\u0107, to taki okres, kiedy nawet najbardziej gburowaty recenzent musi chwil\u0119 pogada\u0107 w realu o swoich ca\u0142orocznych typach. Przy stole s\u0142yszy wi\u0119c s\u0142owa prawdy: <em>Ja rozumiem, \u017ce te podsumowania, wa\u017cne p\u0142yty i tak dalej, tylko jak tego s\u0142ucha\u0107, tego Swans?<\/em> \u015awi\u0119ta to zreszt\u0105 trudny czas, \u017ceby w og\u00f3le na takie pytanie odpowiedzie\u0107. No bo przecie\u017c chwilowo zawieszone zosta\u0142o wszystko, co nie jest kol\u0119d\u0105. A ju\u017c w szczeg\u00f3lno\u015bci Swans. Pr\u00f3buj\u0119 si\u0119 wi\u0119c wczu\u0107 w rol\u0119 tych, dla kt\u00f3rych wszechobecne Swans to rzeczywi\u015bcie co\u015b przykrego w s\u0142uchaniu &#8211; bo przecie\u017c rozumiem tak\u0105 reakcj\u0119&#8230; Ale to nie wszystko, bo dzi\u015b &#8211; jako \u017ce rozpoczynam kolejne umowne 12 miesi\u0119cy na blogu &#8211; b\u0119dzie jeszcze wi\u0119cej autotematyzmu.<!--more--><\/p>\n<p>Kolega, kt\u00f3ry zas\u0142u\u017cony jest bardzo w promowaniu antyprzeboj\u00f3w w kultowym radiu dla m\u0142odzie\u017cy, prosi mnie o podsumowanie roku na radiowej antenie: <em>Tylko wiesz, ty s\u0142uchasz takiej r\u00f3\u017cnej muzyki, wi\u0119c mo\u017ce powiedz co\u015b o p\u0142ytach, kt\u00f3re s\u0142uchacze radia mog\u0105 zna\u0107<\/em>. Jasne, rozumiem: mam opowiedzie\u0107 o tym, co mi si\u0119 podoba\u0142o, bior\u0105c pod uwag\u0119 to, co mo\u017ce si\u0119 z tego, co mi si\u0119 podoba\u0142o, spodoba\u0107 innym. Tylko co si\u0119 sta\u0142o takiego, \u017ce trudno nam si\u0119 porozumie\u0107, a jeszcze trudniej tak po prostu powiedzie\u0107: <em>Podoba\u0142o mi si\u0119, wi\u0119c pos\u0142uchaj<\/em>. No bo przecie\u017c nie ma nic bardziej naturalnego w polecaniu sobie muzyki. A jednak mam wra\u017cenie, \u017ce coraz wi\u0119cej os\u00f3b, nawet tych z bliskiego otoczenia, na moj\u0105 krytyk\u0119 Pink Floyd i chwalenie Ariela Pinka patrzy jak na jakie\u015b mniej lub bardziej szkodliwe dziwactwo (cho\u0107 najwi\u0119cej tego typu reakcji zebra\u0142em chyba na facebookowym forum fan\u00f3w Piotra Kaczkowskiego). Czasem nawet jak na sekciarskie zamkni\u0119cie.  <\/p>\n<p>O tym, \u017ce to nie zamkni\u0119cie ani problem sekciarstwa, staram si\u0119 opowiedzie\u0107 w tek\u015bcie w bie\u017c\u0105cym wydaniu magazynu &#8222;Press&#8221; &#8211; te recenzenckie wybory to czasem efekt naprawd\u0119 niemal fizjologicznej reakcji na rzeczy wt\u00f3rne i banalne, a reakcja na doskonale skrojon\u0105 p\u0142yt\u0119 Ariela Pinka by\u0142a naturaln\u0105 aprobat\u0105 dla zestawu utwor\u00f3w, kt\u00f3ry trzyma suspens do ostatniej minuty i pozwala przez ca\u0142y czas trwania albumu bawi\u0107 si\u0119 przednio i na poziomie intelektualnym, i na poziomie prostych emocji. Jak pewnie zauwa\u017cy\u0142a wi\u0119kszo\u015b\u0107 z Czytelnik\u00f3w tego bloga, wi\u0119cej tu w\u0142a\u015bnie werdykt\u00f3w dyktowanych emocjami ni\u017c potrzeb\u0105 budowania intelektualnych narracji.<\/p>\n<p>Zmiana daty to dobry moment, \u017ceby przypomnie\u0107, o czym jest ten blog. Wiedz\u0105 to oczywi\u015bcie do znudzenia ci, kt\u00f3rzy \u015bledz\u0105 go od pocz\u0105tku, ale komu by si\u0119 chcia\u0142o przesuwa\u0107 wpis po wpisie do ty\u0142u. Zatem przypomn\u0119: jest specyficzn\u0105 pr\u00f3b\u0105 <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Culture_jamming\">zak\u0142\u00f3cania fal kultury<\/a>. Przyci\u0105gania uwagi tym, co w mojej opinii mocne, cz\u0119sto przewarto\u015bciowane, by przedstawi\u0107 przy okazji to, co w mojej opinii niedowarto\u015bciowane. Dwupakiem opinii na temat g\u0142o\u015bny i na temat, kt\u00f3ry warto by by\u0142o nag\u0142o\u015bni\u0107 bardziej. <\/p>\n<p>Wyja\u015bniam. To jak z filmem &#8222;Whiplash&#8221;. Pewnie powinienem zacz\u0105\u0107 od tego miejsca, \u017ceby przedstawi\u0107 co\u015b, co wydaje si\u0119 najmniej chodliwym podzbiorem zbioru p\u0142yt solowych, czyli solow\u0105 p\u0142yt\u0105 perkusyjn\u0105. No bo mamy film o perkusi\u015bcie, kt\u00f3ry zarobi\u0142 dot\u0105d 6 mln dolar\u00f3w i nawet w polskich kinach b\u0119dzie mia\u0142 widowni\u0119 kilkakrotnie wi\u0119ksz\u0105 ni\u017c nak\u0142ad najpopularniejszej p\u0142yty jazzowej. Wi\u0119c w typowym dla Polifonii wpisie zacz\u0105\u0142bym tutaj, \u017ceby sko\u0144czy\u0107 na albumie Huberta Zemlera, nieopisywanej tu jeszcze p\u0142ycie perkusyjnej, drugiej sol\u00f3wce w katalogu warszawskiego muzyka, z pewno\u015bci\u0105 jednego z najwybitniejszych dzi\u015b instrumentalist\u00f3w m\u0142odego pokolenia. Mo\u017cecie go kojarzy\u0107 z ca\u0142ego spektrum dzia\u0142a\u0144 w muzyce &#8211; od orkiestry symfonicznej, po grup\u0119 Incarnations. <\/p>\n<p>Tyle \u017ce oczywi\u015bcie Zemler z figur\u0105 z filmu &#8222;Whiplash&#8221; niewiele ma wsp\u00f3lnego. Wystarczy\u0142o prze\u015bledzi\u0107 jego wyst\u0119py w niedawnym telewizyjnym koncercie-maratonie na 10-lecie Lado ABC (mo\u017cna pewnie z\u0142apa\u0107 jakie\u015b powt\u00f3rki na TVP Kultura &#8211; i warto). By\u0142em zafascynowany tyle\u017c jego solowym mikrorecitalem (poszczeg\u00f3lni wykonawcy prezentowali si\u0119 przez kilka minut), na kt\u00f3rym pokaza\u0142 rewelacyjn\u0105 technik\u0119 w budowaniu polirytmicznych partii &#8211; bez szale\u0144stwa i tanich popis\u00f3w. To by\u0142 &#8211; o ile mnie pami\u0119\u0107 nie myli &#8211; utw\u00f3r &#8222;Dji&#8221; z nowej p\u0142yty. Inspirowany troch\u0119 graniem afryka\u0144skim, troch\u0119 perkusyjnym minimalizmem spod znaku Bang on a Can. Ca\u0142y wyst\u0119p, elegancki i czysty, znaczy\u0142 tyle, co kilka zda\u0144 wyja\u015bnienia, w jaki spos\u00f3b perkusja mo\u017ce zbudowa\u0107 struktur\u0119 ca\u0142ego utworu zamiast tylko s\u0142u\u017cy\u0107 jako kr\u0119gos\u0142up. Jeszcze dalszy do stereotypowego wizerunku spoconego faceta t\u0142uk\u0105cego bez lito\u015bci w b\u0119bny by\u0142 wyst\u0119p Zemlera w sk\u0142adzie Slalomu. Fakt, pierwsza p\u0142yta tej formacji nie przekona\u0142a mnie mo\u017ce do ko\u0144ca, ale wyst\u0119p na 10-leciu Lado by\u0142 \u015bwietny, a kamera powinna \u015bledzi\u0107 non-stop w\u0142a\u015bnie ruchy Zemlera, kt\u00f3ry wszystkie przej\u015bcia i rockowe figury &#8211; cz\u0119sto przerysowywane przez b\u0119bniarzy gestem &#8211; gra\u0142 bez najmniejszego wysi\u0142ku, wr\u0119cz lekko. <\/p>\n<p>P\u0142yty &#8222;Gostak &#038; Doshes&#8221; s\u0142ucha\u0142em wi\u0119c przez \u015bwi\u0119ta na nowo, \u017ceby odnale\u017a\u0107 w niej te wszystkie cechy, kt\u00f3re widzia\u0142em w czasie wyst\u0119pu. I oczywi\u015bcie odnalaz\u0142em je tu bez trudu. Reszt\u0119 zalet tego albumu ju\u017c zna\u0142em dobrze &#8211; \u0142atwym wej\u015bciem, przepustk\u0105 okazuj\u0105 si\u0119 tu dwie przer\u00f3bki temat\u00f3w znanych z p\u0142yty Suaves Fugures (Piotr Kurek i Sylvia Monnier &#8211; pisa\u0142em o tym projekcie <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2012\/11\/20\/wydaje-sie-w-polsce-sangoplasmo\/\">tutaj<\/a>). Oryginalnie nios\u0105cych motywy syntezatorowe, tutaj odtworzonych przez Zemlera do sp\u00f3\u0142ki z wibrafonist\u0105 Mi\u0142oszem Pekal\u0105. Do\u015b\u0107 wiernych orygina\u0142om, bardzo atrakcyjnych, wr\u0119cz \u0142adnych i burz\u0105cych resztki stereotyp\u00f3w dotycz\u0105cych tego, czym perkusja jest. W tych wibrafonowych melodiach na tle d\u017awi\u0119k\u00f3w wydobywanych przez Zemlera (jak s\u0105dz\u0119) z blach zestawu perkusyjnego najlepiej s\u0142ycha\u0107 to, co jest dla albumu kluczowe: fenomenalne brzmienie, wykorzystanie naturalnej akustyki kamedulskiego ko\u015bcio\u0142a na warszawskich Bielanach, miejsca szczeg\u00f3lnego zreszt\u0105 pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem, kt\u00f3rego tajemnic\u0119 pom\u00f3g\u0142 zg\u0142\u0119bi\u0107 realizator ca\u0142o\u015bci, Sebastian Witkowski. Wszystko, nawet zamykaj\u0105cy p\u0142yt\u0119, najbogatszy gdy chodzi o palet\u0119 wykorzystanych brzmie\u0144 i technik utw\u00f3r tytu\u0142owy, to nie jest jaka\u015b niszowa, sekciarska muzyka. Mo\u017cna tego s\u0142ucha\u0107 bez przygotowania, cho\u0107 oczywi\u015bcie nie w czasie podr\u00f3\u017cy metrem albo rozmowy z przyjaci\u00f3\u0142mi. Znakomity album.<\/p>\n<p>A Swans w tym czasie zaprosili na Open&#8217;era i za rok ju\u017c nawet w prime timie b\u0119dzie mo\u017cna m\u00f3wi\u0107, jak bardzo s\u0105 mocni. To zaproszenie te\u017c zreszt\u0105 \u015bwiadczy o tym, \u017ce wszystkie te podzia\u0142y, o kt\u00f3rych my\u015bla\u0142em przy \u015bwi\u0105tecznym stole, s\u0105 zdecydowanie umowne.<\/p>\n<p><strong>HUBERT ZEMLER &#8222;Gostak &#038; Doshes&#8221;<\/strong><br \/>\nBo\u0142t 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> obie cz\u0119\u015bci &#8222;Variations on a theme by Suaves Figures&#8221;, &#8222;Franciszek&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/169319671&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015awi\u0119ta, Nowy Rok i jeszcze to trzecie \u015bwi\u0119to, kt\u00f3rego jeszcze nie wiemy jak \u015bwi\u0119towa\u0107, to taki okres, kiedy nawet najbardziej gburowaty recenzent musi chwil\u0119 pogada\u0107 w realu o swoich ca\u0142orocznych typach. Przy stole s\u0142yszy wi\u0119c s\u0142owa prawdy: Ja rozumiem, \u017ce te podsumowania, wa\u017cne p\u0142yty i tak dalej, tylko jak tego s\u0142ucha\u0107, tego Swans? \u015awi\u0119ta to [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7343,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,7,1660,1139],"tags":[951,297],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7299"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7299"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7299\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7347,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7299\/revisions\/7347"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7343"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7299"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7299"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7299"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}