
{"id":7402,"date":"2015-02-04T17:26:57","date_gmt":"2015-02-04T16:26:57","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7402"},"modified":"2015-02-04T17:34:35","modified_gmt":"2015-02-04T16:34:35","slug":"gdy-rock-plynie-wolniej-10-plyt-ze-stycznia-2015","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/02\/04\/gdy-rock-plynie-wolniej-10-plyt-ze-stycznia-2015\/","title":{"rendered":"Gdy rock p\u0142ynie wolniej&#8230; 10 p\u0142yt ze stycznia 2015"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b remanent r\u00f3\u017cnych nieopisywanych tu p\u0142yt styczniowych. Ale oczywi\u015bcie z do\u015b\u0107 osobistym kluczem. Prawdopodobnie ka\u017cdy, kto przekracza smug\u0119 cienia, zaczyna odnosi\u0107 wra\u017cenie, \u017ce muzyka lekko zwalnia. Albo nawet zatrzyma\u0142a si\u0119 w rozwoju. Ale w niedziel\u0119 odwiedzi\u0142em mojego nastoletniego siostrze\u0144ca na urodzinach i odnios\u0142em wra\u017cenie, \u017ce co\u015b w tym jest &#8211; pod warunkiem, \u017ce we\u017amiemy pod uwag\u0119 tylko muzyk\u0119 rockow\u0105. Jubilat, rocznik 2000, gra\u0142 utwory z w\u0142asnej playlisty (w spos\u00f3b pokoleniowy &#8211; nadawane przez bluetooth z kieszeni prosto do wzmacniacza), ale wszystko do tego stopnia obraca\u0142o si\u0119 wok\u00f3\u0142 lat 90., ewentualnie r\u00f3\u017cnych nawi\u0105za\u0144 do lat 90. (typu Royal Blood na przyk\u0142ad), \u017ce a\u017c poczu\u0142em si\u0119 kompetentny i zacz\u0105\u0142em dorzuca\u0107 w\u0142asne propozycje. By\u0142o mi\u0142o. Ale jeszcze milej by by\u0142o, gdybym zabra\u0142 now\u0105 p\u0142yt\u0119 grupy <strong>SLEATER-KINNEY<\/strong>, kt\u00f3rej s\u0142ucham od jakiego\u015b czasu z rosn\u0105c\u0105 przyjemno\u015bci\u0105. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/179540343&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Dla pa\u0144 &#8211; chcia\u0142oby si\u0119 powiedzie\u0107 &#8222;dziewczyn&#8221; przez wzgl\u0105d na przesz\u0142o\u015b\u0107 zakorzenion\u0105 w ruchu riot grrrl &#8211; z tej grupy czas zatrzyma\u0142 si\u0119 ewidentnie. Po 10 latach od poprzedniej p\u0142yty proponuj\u0105 album do\u015b\u0107 ascetyczny, oparty na prostych patentach zwi\u0105zanych z zespo\u0142owo wymy\u015blanymi riffami, a w\u0142a\u015bciwie &#8211; kr\u00f3tkimi gitarowo-perkusyjnymi figurami, do\u015b\u0107 surowymi i nagranymi bez specjalnych upi\u0119ksze\u0144 przez producenta pami\u0119taj\u0105cego czasy riot grrrl (i nagrywaj\u0105cego w\u00f3wczas tak\u017ce drugi kluczowy zesp\u00f3\u0142 ruchu, Bikini Kill), czyli Johna Goodmansona. P\u0142yta &#8222;No Cities To Love&#8221; (Sub Pop, 8\/10) mog\u0142aby wi\u0119c powsta\u0107 spokojnie 15 lat temu. Ale mo\u017ce dobrze, \u017ce do Polski dociera ta estetyka po d\u0142ugiej przerwie. Bo wprawdzie polski rynek reagowa\u0142 kiedy\u015b mocno na to bardziej popowe oblicze tej fali (L7), to jednak kult feministycznego Sleater-Kinney si\u0119 nie zakorzeni\u0142. Teraz jest na to okazja. Trio wraca zwyci\u0119skie, bo nie straci\u0142o \u017cadnej ze swoich zalet, jest po punkowemu konkretne, emocjonalnie przekonuje i w &#8222;Price Tag&#8221;, i w ko\u0144cowym &#8222;Fade&#8221;, a wreszcie w znakomitym utworze tytu\u0142owym. W &#8222;Hey Darling&#8221; (&#8222;Wydaje mi si\u0119, \u017ce jedyny efekt s\u0142awy to przeci\u0119tno\u015b\u0107&#8221;) sygnalizuj\u0105, \u017ce by\u0107 mo\u017ce na ich korzy\u015b\u0107 przez lata pracowa\u0142 po prostu dystans do rynku, utrzymywany chyba konsekwentniej ni\u017c przez m\u0119sk\u0105 konkurencj\u0119.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/playlists\/76082251&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Co\u015b z nowej p\u0142yty S-K bym na t\u0119 urodzinow\u0105 playlist\u0119 dorzuci\u0142. W przeciwie\u0144stwie do albumu <strong>MARILYNA MANSONA<\/strong> &#8222;The Pale Emperor&#8221; (Cooking Vinyl, 5\/10). I tu odzywaj\u0105 si\u0119 demony lat 90., znacznie bli\u017csze szerokiej publiczno\u015bci w Polsce &#8211; gdzie ten album trafi\u0142 na wy\u017csz\u0105 pozycj\u0119 na listach bestseller\u00f3w ni\u017c w Ameryce! &#8211; ale dzi\u015b odbierane inaczej. Manson w wersji saute, ju\u017c bez jaskrawej medialnej otoczki (dzi\u015b wykorzystywanej ju\u017c nawet w popie &#8211; Lady Gaga to pod tym wzgl\u0119dem przyrodnia siostra Mansona), ma trudniej ni\u017c kobieca za\u0142oga S-K. I nie powiem &#8211; wykonuje tu du\u017co solidnej rzemie\u015blniczej roboty, doprawiaj\u0105c cyfrowym zniekszta\u0142ceniem i tak ju\u017c drapie\u017cne partie wokalne czy prezentuj\u0105c gitarowe brudy w stylu metalowych pogranicznik\u00f3w z Alice In Chains. Ale brzmi jak wyblak\u0142e echo tamtej dekady, a przede wszystkim &#8211; w \u017cadnym razie nie szokuje. Je\u015bli tytu\u0142 p\u0142yty ma zawiera\u0107 w sobie element autoironii &#8211; punkt dla autora.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/176239954&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>S\u0105 jednak wydawnictwa, na kt\u00f3rych tle i Manson b\u0142yszczy. Od d\u0142u\u017cszego czasu pr\u00f3buje na przyk\u0142ad wykrzesa\u0107 w sobie sympati\u0119 dla grupy <strong>DISAPPEARS<\/strong>, kt\u00f3ra na p\u0142ycie &#8222;Irreal&#8221; (Kranky, 4\/10) proponuje jeszcze mniej psychodelii, a jeszcze wi\u0119cej bezosobowego, pozbawionego emocji post-punka i do\u015b\u0107 nieudolnych pr\u00f3b na\u015bladowania Sonic Youth. Skutek jest tym razem zupe\u0142nie rozpaczliwy, a &#8222;opowiadaj\u0105ce&#8221; teksty wokale wyj\u0105tkowo denerwuj\u0105ce. Chcia\u0142bym wi\u0119c napisa\u0107, \u017ce sko\u0144czyli si\u0119 na &#8222;Kill \u201aEm All&#8221;, ale w tym wypadku nie by\u0142o nawet &#8222;Kill \u201aEm All&#8221;. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/playlists\/70856551&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Szanse na swoje &#8222;Kill \u201aEm All&#8221; ma <strong>VIET CONG<\/strong>. To z kolei kompletni debiutanci, z kanadyjskiego Calgary. A w zasadzie mo\u017ce i wci\u0105\u017c niekompletni na albumie &#8222;Viet Cong&#8221; (Jagjaguwar, 7\/10), bo czego\u015b brakuje tej kombinacji postpunkowego brzmienia a la Bauhaus czy Magazine (&#8222;Silhouettes&#8221;, zreszt\u0105 nie tylko tu s\u0105 klawisze) i wokali lekko tr\u0105c\u0105cych starym Animal Collective. Podoba mi si\u0119 swoboda formy &#8211; p\u0142yta nie jest za d\u0142uga, utwory dobrze skrojone pod ten czas, momentami rewelacyjnie zbudowane (&#8222;Bunker Buster&#8221;, &#8222;Silhouettes&#8221;), chwilami &#8211; jak w ko\u0144cz\u0105cym album utworze &#8222;Death&#8221; nieco jednak przeci\u0105gni\u0119te, nudziarski wydaje mi si\u0119 te\u017c pocz\u0105tek albumu. W sumie fantastyczny materia\u0142 na dobr\u0105 grup\u0119, umkn\u0119\u0142a im gdzie\u015b tylko witalno\u015b\u0107, dla kt\u00f3rej warto s\u0142ucha\u0107 p\u0142yt w rodzaju sk\u0142adanek postpunka z Akron i Cleveland, kt\u00f3re ostatnio opublikowa\u0142a Soul Jazz Records. \u015awietni, ale niekompletni i &#8211; mo\u017ce to kwestia pokoleniowa &#8211; brakuje mi tu troch\u0119 energii i determinacji.   <\/p>\n<p>Jeszcze trudniej mi si\u0119 ocenia\u0142o nowy album <strong>THE DECEMBERISTS<\/strong>. Najpierw zachwyci\u0142em si\u0119 tym, jakie to przebojowe &#8211; pierwsze dwa utwory (&#8222;The Singer Addresses His Audience&#8221; i &#8222;Cavalry Captain&#8221;) \u0142\u0105cz\u0105 brytyjsk\u0105 melodyjno\u015b\u0107 w niemal britpopowym stylu z melancholi\u0105 R.E.M. Potem s\u0142ycha\u0107 &#8211; tak jak poprzednio &#8211; ju\u017c g\u0142\u00f3wnie R.E.M., z poprawkami na jeszcze wi\u0119cej R.E.M. (&#8222;Philomena&#8221;). To s\u0105 \u015bwietne punkty odniesienia, ale sprawiaj\u0105, \u017ce mi\u0142e s\u0142uchanie staje si\u0119 te\u017c ostatecznie s\u0142uchaniem troch\u0119 bezproduktywnym. Niewiele z niego zostaje w g\u0142owie. Mnie zosta\u0142o g\u0142\u00f3wnie pytanie &#8211; o co w\u0142a\u015bciwie chodzi z tymi inspiracjami histori\u0105 masakry w Newton? Mo\u017ce w dw\u00f3ch ostatnich utworach na p\u0142ycie, utrzymanych w tonacji powa\u017cniejszej i zdecydowanie ameryka\u0144skiej. Szczeg\u00f3lnie ostatnim, zdecydowanie najlepszym na p\u0142ycie &#8222;A Beginning Song&#8221;. Wi\u0119c mo\u017ce jaki\u015b dualizm, zn\u00f3w sygnalizowany tytu\u0142em: &#8222;What a Terrible World, What a Beautiful World&#8221; (Rough Trade, 6\/10). A skoro ju\u017c p\u0142yta mo\u017ce by\u0107 a\u017c tak s\u0142odko-gorzka, to mo\u017ce i dobro-z\u0142a?    <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/182989603&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>W ca\u0142o\u015bci wol\u0119 jednak u\u017cytkow\u0105 muzyk\u0119 <strong>BELLE AND SEBASTIAN<\/strong> z ich nowej p\u0142yty &#8222;Girls in Peacetime Want to Dance&#8221; (Matador, 7\/10), kt\u00f3r\u0105 opisa\u0142bym najkr\u00f3cej jako dyskotek\u0119 \u0142agodno\u015bci. Ci\u0105gle urokliwa, lekko nostalgiczna, ale zarazem taneczna w stopniu wi\u0119kszym ni\u017c kiedykolwiek si\u0119 u Szkot\u00f3w zdarza\u0142o. Ciekawe, \u017ce te 20 lat dzia\u0142alno\u015bci z zespo\u0142u programowo pisz\u0105cego piosenki retro, odnosz\u0105cego si\u0119 do brytyjskiego i francuskiego folku lat 60., czyni ju\u017c klasyk\u00f3w. Co tylko potwierdza, \u017ce nie chodzi tu o jak\u0105\u015b jedn\u0105 fal\u0119 mody retro, tylko stale powracaj\u0105ce estetyczne nurty zwi\u0105zane z delikatno\u015bci\u0105, przyst\u0119pno\u015bci\u0105 i melodyjno\u015bci\u0105. Owszem, gdyby s\u0142uchacze ich debiutanckiej p\u0142yty \u201eTigermilk\u201d dostali bezpo\u015brednio po niej najnowszy album i us\u0142yszeli, mocne, taneczne \u201eThe Party Line\u201d, albo wr\u0119cz dyskotekowe \u201eEnter Sylvia Plath\u201d, mogliby uzna\u0107, \u017ce to inny zesp\u00f3\u0142. Ale powolna ewolucja Belle and Sebastian doprowadzi\u0142a nas do tego momentu i r\u00f3wnie przyjemnej, a nawet co\u015b do wizerunku grupy wnosz\u0105cej p\u0142yty, ze stosown\u0105 \u0142agodno\u015bci\u0105.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/182791125&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Remiksy B&#038;S m\u00f3g\u0142by nagra\u0107 <strong>DANIEL DRUMZ<\/strong>, jedyny polski artysta w dzisiejszym zestawieniu &#8211; ale na zaleg\u0142e polskie p\u0142yty jeszcze przyjdzie moment &#8211; kt\u00f3ry wyda\u0142 w\u0142a\u015bnie pierwszy album d\u0142ugograj\u0105cy album &#8222;Untold Stories&#8221; (U Know Me, 7\/10). Co musia\u0142em zreszt\u0105 trzy razy sprawdzi\u0107, bo artysta na polskiej scenie tanecznej jest, wydawa\u0142o mi si\u0119, d\u0142ugie lata. W praktyce instrumentalna p\u0142yta jest jednak debiutem, cho\u0107 sprytnie roz\u0142o\u017conym na dwa winylowe kr\u0105\u017cki po 45 rpm ka\u017cdy. Czyli dwie EP-ki na pok\u0142adzie. Mo\u017ce i tak nale\u017cy na to patrze\u0107, bo w muzyce DD liczy si\u0119 nie tyle zdumiewaj\u0105ca konstrukcja ca\u0142o\u015bci, co ka\u017cdy moment z osobna. P\u0142yta jest bowiem \u015bwiadectwem z czerwonym paskiem perfekcjonizmu. Genialnie dopracowana pod wzgl\u0119dem brzmieniowym, li\u017ani\u0119ta analogowym masteringiem Miko\u0142aja Bugajaka i dobrze wyt\u0142oczona, co przy tej pr\u0119dko\u015bci zrobi wra\u017cenie nawet na tych, kt\u00f3rzy na co dzie\u0144 kupuj\u0105 elektroniczne winyle made in UK w Juno albo w Bleepie. W wersji cyfrowej jeszcze w lutym, na kr\u0105\u017cku ju\u017c dzi\u015b, a to i kolejno\u015b\u0107 godna odnotowania, i jeszcze pozwala rzeczywi\u015bcie zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na szczeg\u00f3\u0142y, w kt\u00f3rych tkwi tu diabelnie du\u017co dobrej roboty.<\/p>\n<p>Bardziej ca\u0142o\u015bciowo przyjmuj\u0119 propozycj\u0119 <strong>PANDA BEARA<\/strong> &#8222;Panda Bear Meets the Grim Reaper&#8221; (Domino, 8\/10). Ta po kilku ods\u0142uchach wydaje mi si\u0119 w mniejszym stopniu zestawem osza\u0142amiaj\u0105cych piosenek, jak poprzedni album Noah Lennoxa, a bardziej leniw\u0105 podr\u00f3\u017c\u0105, w kt\u00f3rej poznawanie jest atrakcj\u0105 sam\u0105 w sobie. Wsp\u00f3lnie z producentem Sonic Boomem (Spacemen 3 itd.) Panda Bear stworzy\u0142 atrakcyjn\u0105 d\u017awi\u0119kow\u0105 sceneri\u0119 do zwiedzania &#8211; psychodeliczn\u0105, marzycielsk\u0105. Kre\u015blon\u0105 &#8211; co wa\u017cne &#8211; bardzo delikatnie. Tu s\u0142ycha\u0107 jak czysta, jak precyzyjna jest wizja Lennoxa w por\u00f3wnaniu z tym, co robi z kolegami w grupie Animal Collective. Jak niem\u0119cz\u0105c\u0105 muzyk\u0119 tworzy i jak \u0142atwo na tym prostym planie zbudowa\u0107 jak\u0105\u015b kulminacj\u0119 &#8211; jak w ko\u0144cowym &#8222;Acid Wash&#8221;. I jak dobrze graj\u0105 sample z muzyki powa\u017cnej &#8211; z Czajowskiego i Debussy&#8217;ego &#8211; kt\u00f3rymi posi\u0142kuj\u0105 si\u0119 tw\u00f3rcy albumu. Czekam na wersj\u0119 fizyczn\u0105 albumu, podobno (jak ten opisywany wy\u017cej) brzmi znakomicie.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"360\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/eAqAyRIVX_c\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Na koniec zostawi\u0142em sobie dwie p\u0142yty do d\u0142ugiego i do\u015b\u0107 g\u0142\u0119bokiego s\u0142uchania, czyli <strong>EXPO 70<\/strong>, opisywany tu ju\u017c psychodeliczny projekt Justina Wrighta, w dw\u00f3ch ods\u0142onach. Starszej na &#8222;Corridors to Infinity&#8221; (tu w ciemno mo\u017cna po tytule obstawia\u0107 psychodeli\u0119, Zoharum, 8\/10) i nowszej na &#8222;Frozen Living Elements&#8221; (tu jeszcze ewentualnie po tytule mo\u017cna by by\u0142o wr\u00f3\u017cy\u0107 post-rocka, Zoharum 7\/10). Obie wydane po raz pierwszy na regularnych CD &#8211; poprzednio by\u0142y na ta\u015bmach &#8211; przez polsk\u0105 wytw\u00f3rni\u0119 Zoharum, co Gda\u0144sk utwierdza na pozycji polskiego przycz\u00f3\u0142ku space rocka. Obie wydane w nak\u0142adach limitowanych do 500 egzemplarzy, co powoduje, \u017ce nie zastanawia\u0142bym si\u0119 zbytnio. Wright nagrywa du\u017co za du\u017co, ale obie te p\u0142yty, ze wskazaniem na te mniej gitarowe, a bardziej elektroniczno-dronowe momenty (duetowy &#8222;Meetings of the Lunar Eclipse&#8221; i \u015bwietny &#8222;Black Pyramids Under the Martian Sun&#8221; z organist\u0105, a z drugiej, nieco s\u0142abszej p\u0142yty, nowsze trio w &#8222;Curiosities of Levitation&#8221;), s\u0105 warte swojej ceny. A nawet &#8211; szczerze m\u00f3wi\u0105c &#8211; zaskakuj\u0105co udane jak na pot\u0119\u017cny katalog Wrighta. Pierwsza z nich zawiera dodatkowe trzy niepublikowane utwory sprzedane jako &#8222;Star Coloured Clouds&#8221;, te\u017c zarejestrowane w duecie z McKinleyem Jonesem. Odradzam jedynie tym, kt\u00f3rzy nie znosz\u0105 p\u00f3\u0142godzinnych utwor\u00f3w, ale te zdrowe jednostki, kt\u00f3re nie lubi\u0105 p\u00f3\u0142godzinnych utwor\u00f3w zapewne nie czytuj\u0105 te\u017c d\u0142ugich wpis\u00f3w i nie dobrn\u0105 do tego momentu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b remanent r\u00f3\u017cnych nieopisywanych tu p\u0142yt styczniowych. Ale oczywi\u015bcie z do\u015b\u0107 osobistym kluczem. Prawdopodobnie ka\u017cdy, kto przekracza smug\u0119 cienia, zaczyna odnosi\u0107 wra\u017cenie, \u017ce muzyka lekko zwalnia. Albo nawet zatrzyma\u0142a si\u0119 w rozwoju. Ale w niedziel\u0119 odwiedzi\u0142em mojego nastoletniego siostrze\u0144ca na urodzinach i odnios\u0142em wra\u017cenie, \u017ce co\u015b w tym jest &#8211; pod warunkiem, \u017ce we\u017amiemy pod [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7410,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[29,8,48,18,12,3,312,120,558,1923,557],"tags":[1502,1932,1927,416,1931,542,1929,496,1930],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7402"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7402"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7402\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7417,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7402\/revisions\/7417"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7410"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7402"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7402"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7402"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}