
{"id":7418,"date":"2015-02-06T13:22:52","date_gmt":"2015-02-06T12:22:52","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7418"},"modified":"2015-02-06T13:43:06","modified_gmt":"2015-02-06T12:43:06","slug":"grammy-grammy-ale-posluchajmy-lepiej-czegos-innego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/02\/06\/grammy-grammy-ale-posluchajmy-lepiej-czegos-innego\/","title":{"rendered":"Grammy, Grammy, ale pos\u0142uchajmy lepiej czego\u015b innego"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/grammy.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/grammy.jpg\" alt=\"grammy\" width=\"500\" height=\"500\" class=\"aligncenter size-full wp-image-7424\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/grammy.jpg 350w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/grammy-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/grammy-300x300.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Politycznie by\u0142o si\u0119 z tym wstrzyma\u0107 w zesz\u0142ym roku, roku historycznego &#8211; i zaskakuj\u0105cego &#8211; zwyci\u0119stwa Polaka nad ameryka\u0144skim jazzem, \u017ceby nikomu z naszych nie zrobi\u0142o si\u0119 przykro. Przy okazji kolejnej edycji nagr\u00f3d Grammy, gdy Polak\u00f3w ani widu, ani s\u0142ychu (w tym roku nadzieje przerzucamy na Oscary), mo\u017cna ju\u017c bezpiecznie poklepa\u0107 si\u0119 po ramieniu i powiedzie\u0107 sobie, \u017ce dzi\u015b ta nagroda nie znaczy wiele. Odkleja si\u0119 od rzeczywisto\u015bci, nie nad\u0105\u017ca za wydarzeniami i nawet machanie zawrotn\u0105 liczb\u0105 sze\u015bciu nominacji (Beyonc\u00e9, Sam Smith, Pharrell Williams) nie robi wielkiego wra\u017cenia w czasach szybkiej i globalnej konsumpcji hit\u00f3w. Po co jest dzi\u015b ta nagroda, postaram si\u0119 wyja\u015bni\u0107 w wielkim skr\u00f3cie, rozk\u0142adaj\u0105c rzecz na czynniki pierwsze.<!--more--><\/p>\n<p>Grammy to oczywi\u015bcie wielka showbiznesowa <strong><a href=\"http:\/\/www.gala.pl\/upload\/magazines\/0\/gala-22015-55_l.jpg\" target=\"_blank\">gala<\/a><\/strong>. W tym roku 8 lutego, w Staples Center w Los Angeles. Wielki <strong><a href=\"http:\/\/i.iplsc.com\/-\/0002CXMXKTFQFWD1-C116.jpg\" target=\"_blank\">show<\/a><\/strong>, z kt\u00f3rego najatrakcyjniejsze fragmenty &#8211; z pomini\u0119ciem wa\u017cnych kategorii, kt\u00f3re uwa\u017ca si\u0119 za niemedialne &#8211; transmitowane s\u0105 w telewizji <strong><a href=\"http:\/\/reklama.bauer.pl\/lupka.php\/mid,42\/img,75387960154c8acc7e105c.jpg\/o,1\/\" target=\"_blank\">na \u017cywo<\/a><\/strong>. S\u0105 w tym show elementy muzyczne. Publiczno\u015b\u0107 s\u0142ucha, jak oni \u015bpiewaj\u0105, zastanawia si\u0119, czy ich twarz brzmi znajomo, po czym <strong><a href=\"http:\/\/polki.pl\/pub\/VIVA\/2015\/03\/okladka-2015-03.jpg\" target=\"_blank\">wiwatuje<\/a><\/strong> na cze\u015b\u0107 zwyci\u0119zc\u00f3w, kt\u00f3rzy po show, w b\u0142yskach <strong><a href=\"http:\/\/www.fleszstyle.pl\/work\/privateimages\/formats\/okladka\/59943.jpg\" target=\"_blank\">fleszy<\/a><\/strong>, przechodz\u0105 na mniej formalne <strong><a href=\"http:\/\/i1.pudelekx.pl\/aeef84c204ce1a7a615ee391975f2f1286571acb\/image-jpg\" target=\"_blank\">party<\/a><\/strong>. Zsumujmy s\u0142owa kluczowe: &#8222;Gala&#8221;, &#8222;Show, &#8222;Na \u017cywo&#8221;, &#8222;Viva!&#8221;, &#8222;Flesz&#8221;, &#8222;Party&#8221;. Chyba tylko kto\u015b, kto nigdy w \u017cyciu nie min\u0105\u0142 kiosku z gazetami, nie orientuje si\u0119, co \u0142\u0105czy te wszystkie tytu\u0142y &#8211; i \u017ce nie nale\u017cy ich szuka\u0107 na p\u00f3\u0142ce z pras\u0105 muzyczn\u0105. <\/p>\n<p>Najwa\u017cniejsze po ceremonii jest wi\u0119c to, kto z kim, dlaczego, jak i czemu dekolt by\u0142 tak mocno wci\u0119ty. Alternatywne czy po prostu rockowe gwiazdy w Stanach cz\u0119\u015bciej zyskuj\u0105 na prezentacji w programach newsowych, a kontrowersyjn\u0105 deklaracj\u0119 mo\u017cna w tych czasach z\u0142o\u017cy\u0107 na Twitterze i nie potrzeba do tego gali. Znaczenie nagr\u00f3d &#8211; ci\u0105gle mocno zwi\u0105zanych z oci\u0119\u017ca\u0142ym rynkiem wydawniczym, co w dziedzinie popu staje si\u0119 dziwne &#8211; trzeba ka\u017cdorazowo t\u0142umaczy\u0107 na nowo. \u017be w roku 2015 nominowany jest (w kategorii P\u0142yta roku z muzyk\u0105 alternatywn\u0105) album &#8222;Reflektor&#8221; Arcade Fire, kt\u00f3ry ukaza\u0142 si\u0119 w pa\u017adzierniku 2013. Ale \u017ce nominowana jest te\u017c p\u0142yta U2 &#8222;Songs of Innocence&#8221;, kt\u00f3rej wydanie fizyczne ukaza\u0142o si\u0119 w pa\u017adzierniku 2014 &#8211; bo producent zd\u0105\u017cy\u0142 30 wrze\u015bnia rzuci\u0107 na rynek jak\u0105\u015b limitowan\u0105 edycj\u0119 na winylu. \u017be kategoria country nie ma nic wsp\u00f3lnego z tym, czym si\u0119 czasem zachwyca \u015bwiat krytyki jako alt-country. \u017be swoj\u0105 szans\u0119 na Grammy ma nawet Kitaro (w kategorii New Age &#8211; jest wci\u0105\u017c taka). \u017be po raz pierwszy w historii nominowano do Grammy obecnego na scenie od \u0107wier\u0107 wieku Aphex Twina &#8211; za p\u0142yt\u0119 &#8222;Syro&#8221; &#8211; ale w elektronicznej kategorii ma szanse go pokona\u0107 deadmau5. \u017be kategoria Best Pop Vocal Album rzeczywi\u015bcie czym\u015b si\u0119 r\u00f3\u017cni od Best Traditional Pop Vocal Album (i \u017ce wbrew logice kategorii Best Pop Instrumental Album nie ma). Rozci\u0105gane we wszelkie marketingowe kierunki nagrody pokazuj\u0105, gdzie mog\u0142yby za chwil\u0119 by\u0107 Fryderyki, gdyby liczba kategorii dalej ros\u0142a z roku na rok. Poza tym demonstruj\u0105 te\u017c sytuacj\u0119 nagr\u00f3d, kt\u00f3rych moc sprawcza jest naprawd\u0119 mikroskopijna. Kiedy ostatnio (poza W\u0142odkiem Pawlikiem, rzecz jasna) jakikolwiek artysta dosta\u0142 mocny bodziec promocyjny w\u0142a\u015bnie ze wzgl\u0119du na Grammy? Mo\u017ce w czasach debiutu Nory Jones dekad\u0119 temu? A mo\u017ce i to nie. <\/p>\n<p>Nie znaczy to, \u017ce Grammy zupe\u0142nie nic o wsp\u00f3\u0142czesnym rynku p\u0142ytowym nie m\u00f3wi\u0105. Poza stwarzaniem wra\u017cenia, \u017ce na g\u00f3rze zabawa trwa i show biznes si\u0119 trzyma, dostajemy czasem jaki\u015b sygna\u0142 sezonowego trendu wynikaj\u0105cy ze zsumowania wszystkich danych. W zesz\u0142ym roku takim sygna\u0142em by\u0142 na pewno udzia\u0142 Europy w nagrodach (nie, nie tylko za spraw\u0105 Pawlika &#8211; by\u0142a w ko\u0144cu grupa Daft Punk). Teraz &#8211; szale\u0144stwo wok\u00f3\u0142 bia\u0142ego soulu. Po latach dominacji afroameryka\u0144skich brzmie\u0144 i przes\u0105czania si\u0119 R&#038;B, soulu i hip-hopu do wszelkiej ma\u015bci popowych produkcji, mamy efekt w postaci inwazji soulu o b\u0142\u0119kitnych oczach. Sam Smith, po cz\u0119\u015bci Taylor Swift (w nowej wersji, te\u017c ze \u015bladami nowoczesnego R&#038;B), nastrojowy Hozier, czyli po trosze Adele w spodniach. No i jeszcze Ed Sheeran, nie do\u015b\u0107, \u017ce b\u0142\u0119kitnooki, to jeszcze rudow\u0142osy &#8211; do kategorii nowego R&#038;B upgrade&#8217;owany za spraw\u0105 wsp\u00f3\u0142pracy z Pharrellem Williamsem. <\/p>\n<p>Problem z galami, party i showami to jednak zawsze dzie\u0144 po. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 popowych produkcji, kt\u00f3re zdominowa\u0142y w tym roku Grammy, to piosenki, kt\u00f3rych mo\u017cna wys\u0142ucha\u0107 raz czy dwa, ale trudno, ze wzgl\u0119du na bardzo konfekcyjne i jak zwykle totalnie skompresowane brzmienie, obcowa\u0107 z nimi przez d\u0142ugie tygodnie. Radz\u0119 wi\u0119c zawczasu zaopatrzy\u0107 si\u0119 w album, kt\u00f3ry nadaje si\u0119 i na leniw\u0105 niedziel\u0119 ,i na poniedzia\u0142ek po Grammy. Dlatego radz\u0119 si\u0119 zainteresowa\u0107 nowym albumem artystki, kt\u00f3ra nazywa si\u0119 <strong>JESSICA PRATT<\/strong>.<\/p>\n<p>27-letnia wokalistka i gitarzystka mieszka w\u0142a\u015bnie w Los Angeles, pisze sobie piosenki, oszcz\u0119dne, w stylu starych song\u00f3w folkowych, wykonuje je niemal wy\u0142\u0105cznie w pojedynk\u0119, w klimacie zamy\u015blenia i raczej smutku. Wi\u0119c \u017cadne tam vivy ani gale. Ani party tym bardziej. Charakterystyk\u0119 jej wokalu nie\u017ale ju\u017c przedstawi\u0142a Jenn Pelly w <a href=\"http:\/\/pitchfork.com\/reviews\/albums\/20130-jessica-pratt-on-your-own-love-again\/\">serwisie na P<\/a>. Rzeczywi\u015bcie 50:50 Nicka Drake&#8217;a i Vashti Bunyan, z odrobin\u0105 melizmat\u00f3w Kate Bush w g\u00f3rze, trudno si\u0119 m\u0105drzy\u0107 nad t\u0105 celn\u0105 diagnoz\u0105. Doda\u0142bym mo\u017ce do tego osobny rodzaj romantyzmu, co\u015b jak u Marissy Nadler. I my\u015blenie d\u0142ug\u0105 fraz\u0105 muzyczn\u0105, kt\u00f3re kojarzy si\u0119 bardziej z Joni Mitchell. Poza tym Pratt \u015bpiewa bardzo nosowo, a momentami bawi si\u0119 parti\u0105 wokaln\u0105 do granicy \u015bmieszno\u015bci. To powoduje, \u017ce s\u0142ucha si\u0119 jej jak osoby, kt\u00f3ra opowiada teksty do akompaniamentu w spos\u00f3b jeszcze bardziej bezpo\u015bredni, naturalny, niemal amatorski i niezwykle \u015bwie\u017cy. Czasem nawet lekko niedba\u0142y. A to w czasach wszechobecnej perfekcji przyci\u0105ga uwag\u0119. <\/p>\n<p>Pratt w wypowiedziach dystansuje si\u0119 do oryginalnego ruchu folkowego, ale na ok\u0142adce p\u0142yty &#8222;On Your Own Love Again&#8221; pozuje na tle, kt\u00f3ry doskonale by pasowa\u0142 jako kadr z filmu &#8222;Inside Llewyn Davis&#8221; braci Coen\u00f3w. Jest w niej wi\u0119c jaki\u015b element sprzeczno\u015bci &#8211; albo po prostu wi\u0119cej dystansu ni\u017c u innych autor\u00f3w piosenek z jej pokolenia. Jej sympatia dla Ariela Pinka ma z kolei jakie\u015b pokrycie w bardzo perfekcyjnym (w przeciwie\u0144stwie do opisywanego wy\u017cej wykonania) spojrzeniu na brzmienie. Bardzo to \u0142adna p\u0142yta. I kompletnie bez szans na Grammy, ani teraz, ani jutro, ani za par\u0119 lat. I tak zamykam ten tydzie\u0144 na Polifonii, po przemi\u0142ej wczorajszej audycji z udzia\u0142em Huberta Zemlera i s\u0142uchaniu &#8222;In C Mali&#8221; formacji Africa Express, kt\u00f3ry to utw\u00f3r gra\u0142em w Dw\u00f3jce przedpremierowo (wiem, \u017ce wielu osobom si\u0119 podoba\u0142), przy okazji przedpremierowo prezentuj\u0105c nagrania kwartetu Ziporyn-Riley-Zemler-Zimpel. User487363530001 na Soundcloudzie, czyli najpewniej Aphex Twin, w\u0142a\u015bnie wrzuci\u0142 kolejnych kilkadziesi\u0105t darmowych nagra\u0144. <a href=\"https:\/\/soundcloud.com\/user48736353001\">Licznik wskazuje 155<\/a>. Ko\u0144cz\u0119 wi\u0119c tydzie\u0144 zn\u00f3w \u015bwiatowymi historiami, ale obiecuj\u0119 wi\u0119cej doniesie\u0144 z kraju w kolejnym. Kiedy ju\u017c niekoniecznie wszystkiego pos\u0142ucham, ale mo\u017ce przynajmniej odpoczn\u0119.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/175335041&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong><br \/>\nJESSICA PRATT &#8222;On Your Own Love Again&#8221;<\/strong><br \/>\nDrag City 2015<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>&#8222;Game That I Play&#8221;, &#8222;Strange Melody&#8221;, &#8222;I&#8217;ve Got a Feeling&#8221;, &#8222;Back, Baby&#8221;.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Politycznie by\u0142o si\u0119 z tym wstrzyma\u0107 w zesz\u0142ym roku, roku historycznego &#8211; i zaskakuj\u0105cego &#8211; zwyci\u0119stwa Polaka nad ameryka\u0144skim jazzem, \u017ceby nikomu z naszych nie zrobi\u0142o si\u0119 przykro. Przy okazji kolejnej edycji nagr\u00f3d Grammy, gdy Polak\u00f3w ani widu, ani s\u0142ychu (w tym roku nadzieje przerzucamy na Oscary), mo\u017cna ju\u017c bezpiecznie poklepa\u0107 si\u0119 po ramieniu i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7420,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,7,1923,106],"tags":[1242,1933],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7418"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7418"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7418\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7425,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7418\/revisions\/7425"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7420"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7418"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7418"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7418"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}