
{"id":7427,"date":"2015-02-09T12:45:58","date_gmt":"2015-02-09T11:45:58","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7427"},"modified":"2015-02-09T12:52:53","modified_gmt":"2015-02-09T11:52:53","slug":"kazde-dziecko-wie-dorosly-juz-nie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/02\/09\/kazde-dziecko-wie-dorosly-juz-nie\/","title":{"rendered":"Ka\u017cde dziecko wie, doros\u0142y ju\u017c nie"},"content":{"rendered":"<p>Wczoraj rano siedzia\u0142em z dzie\u0107mi w filharmonii na do\u015b\u0107 szalonym, ale bardzo sympatycznym koncercie: gra\u0142 zesp\u00f3\u0142 Kwartludium z beatbokserem Tik Takiem (&#8222;Eksperymenty na g\u0142osy i instrumenty&#8221;). Repertuar wsp\u00f3\u0142czesny dla najm\u0142odszych, warsztaty z wydawania odg\u0142os\u00f3w paszcz\u0105 i jeszcze z machania, gniecenia kartek papieru itp. M\u0142oda matka z fotela obok, lekko chyba przestraszona, w przerwie czyta\u0142a swojemu synowi &#8211; chyba dla zr\u00f3wnowa\u017cenia tego, co si\u0119 dzia\u0142o na scenie &#8211; kodeks zasad melomana: \u017ce nie sp\u00f3\u017aniamy si\u0119 na koncerty, ubieramy \u0142adnie i pod \u017cadnym pozorem nie klaszczemy po cz\u0119\u015bciach utwor\u00f3w, tylko po ca\u0142o\u015bci. Znam dalszy ci\u0105g takich kodeks\u00f3w: &#8222;Je\u017celi nie jeste\u015b pewny, kiedy klaska\u0107, klaszcz wtedy, kiedy klaszcz\u0105 inni&#8221;. To wst\u0119p do tresury robi\u0105cej z muzyki wiedz\u0119 tajemn\u0105, kt\u00f3r\u0105 zawsze lepiej s\u0105 w stanie pozna\u0107 ci inni. W tych samych kodeksach stoi cz\u0119sto: &#8222;&#8230;ale muzyk\u00f3w jazzowych nagradzaj brawami po ka\u017cdej improwizacji&#8221;. To ci\u0105g dalszy wychowania w konformizmie: improwizacja jest \u015bwi\u0119ta, pod warunkiem, \u017ce zamkni\u0119ta w pewnych ramach i &#8222;jazzowa&#8221; &#8211; cokolwiek by to jeszcze w dzisiejszych czasach gatunkowych mutacji znaczy\u0142o. Kodeksy tego typu pisz\u0105 (zgaduj\u0119) dr\u0119twi oportuni\u015bci, kt\u00f3rzy zauwa\u017cyli, \u017ce mo\u017cna zarobi\u0107 na rozwa\u0142kowywaniu w niesko\u0144czono\u015b\u0107 jedynej prawdziwej zasady meloman\u00f3w, czyli &#8222;nie przeszkadzaj innym&#8221;. Dlatego dzi\u015b s\u0142owo o tym, jak repertuar koncert\u00f3w, w szczeg\u00f3lno\u015bci filharmonicznych, zmienia si\u0119 szybciej ni\u017c repertuar ich publiczno\u015bci.<!--more--><\/p>\n<p>Najwi\u0119ksz\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0119 w tempie zmian stanowi od lat improwizacja, uwa\u017cana przez kodeksow\u0105 publiczno\u015b\u0107 za czarny pas sztuki muzycznej. Za co\u015b, czego zrozumienie jest por\u00f3wnywalne z ogarni\u0119ciem og\u00f3lnej teorii wzgl\u0119dno\u015bci. Podczas gdy w mojej opinii jest to pod wieloma wzgl\u0119dami jedna z najbardziej naturalnych &#8211; i najbardziej przyst\u0119pnych &#8211; dziedzin tw\u00f3rczo\u015bci. Dowody? Moja 3,5-roczna c\u00f3rka mia\u0142a problem ze zrozumieniem wszystkich wydawanych wczoraj przez prowadz\u0105c\u0105 koncert komend, ale za to z przyjemno\u015bci\u0105 od paru miesi\u0119cy improwizuje. \u015apiewa uk\u0142adane na bie\u017c\u0105co teksty piosenek do sk\u0142adanych na bie\u017c\u0105co melodii podczas w\u0142asnych zabaw. Sam te\u017c przeszed\u0142em przez podobny etap wtajemniczenia. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 dzieci, kt\u00f3re znam, na d\u0142ugo zanim zacznie gra\u0107 gamy, pr\u00f3buje improwizacji, w dodatku ca\u0142kiem radykalnej brzmieniowo &#8211; testuj\u0105c mo\u017cliwo\u015bci instrumentu. I kiedy ogl\u0105dam na scenie jakiego\u015b bieg\u0142ego improwizatora, cz\u0119sto po prostu widz\u0119 w nim dziecko, kt\u00f3re &#8211; cho\u0107 nauczy\u0142o si\u0119 doskonale gry na danym instrumencie &#8211; potrafi na\u0144 spojrze\u0107, jakby go widzia\u0142o po raz pierwszy w \u017cyciu. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/lebik_damasiewicz_ferrandini.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/lebik_damasiewicz_ferrandini-150x150.jpg\" alt=\"lebik_damasiewicz_ferrandini\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-7433\" \/><\/a>Ostatnio kr\u00f3tk\u0105 dyskusj\u0119 na ten temat odby\u0142em z polskim dyplomat\u0105 i jego \u017con\u0105 po koncercie tr\u0119bacza Piotra Damasiewicza w Wiedniu. Moja rozm\u00f3wczyni zwr\u00f3ci\u0142a uwag\u0119, \u017ce do tego to chyba trzeba mie\u0107 spore przygotowanie. T\u0142umaczy\u0142em, \u017ce w\u0142a\u015bnie w og\u00f3le nie trzeba i \u017ce czuj\u0119 si\u0119 w takich sytuacjach niepotrzebny, bo nie jestem w stanie tego zestawu gest\u00f3w, technik i niekonwencjonalnych brzmie\u0144 dla niej zinterpretowa\u0107 w taki spos\u00f3b, by donios\u0142o\u015b\u0107 tego wydarzenia przem\u00f3wi\u0142a do niej mocniej ni\u017c ju\u017c przed chwil\u0105 przem\u00f3wi\u0142a. Podobnie jak nie jestem w stanie wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce wydana niedawno p\u0142yta &#8222;veNN circles&#8221; tria <strong>Gerard Lebik, Piotr Damasiewicz, Gabriel Ferrandini<\/strong> (Bocian Records) to co\u015b wcale nie odpychaj\u0105cego. I niekoniecznie nawet &#8222;intelektualnego&#8221;. \u017be muzyk, kt\u00f3ry &#8211; jak Lebik w ostatnich swoich poczynaniach &#8211; pozbawiony zostaje teoretycznie najwi\u0119kszego swojego atutu, czyli podstawowego instrumentu (saksofon), w improwizacji dalej odnajduje si\u0119 znakomicie, maj\u0105c do dyspozycji w\u0142a\u015bciwie dowolne \u017ar\u00f3d\u0142a d\u017awi\u0119ku, ostatnio najcz\u0119\u015bciej elektroniczne. Warto\u015b\u0107 improwizatora ju\u017c dawno nie wynika bowiem z kociej zr\u0119czno\u015bci, kt\u00f3r\u0105 nale\u017cy nagrodzi\u0107 brawami po udanej sol\u00f3wce, tylko z wyobra\u017ani i umiej\u0119tno\u015bci s\u0142uchania innych. W wypadku &#8222;veNN circles&#8221; &#8211; materiale nagranym ju\u017c w roku 2012 &#8211; tak\u017ce z umiej\u0119tno\u015bci nie przeszkadzania innym i rezygnacji ze stereotypowo najbardziej atrakcyjnych cech swoich instrument\u00f3w. To bardzo subtelny, niemal kontemplacyjny album, kt\u00f3rego autorzy wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu pr\u00f3buj\u0105 si\u0119 schowa\u0107 za plecami pozosta\u0142ych, wyciszaj\u0105c i ci\u0105gn\u0105c za sob\u0105 s\u0142uchacza wraz z jego narastaj\u0105c\u0105 uwag\u0105. Buduj\u0105 napi\u0119cie, zni\u017caj\u0105c si\u0119 do szeptu, a nie krzycz\u0105c. <\/p>\n<p>Mam wra\u017cenie, \u017ce nie ma w og\u00f3le problemu &#8222;trudnej improwizacji&#8221;, jest tylko problem &#8222;trudnego pisania o improwizacji&#8221;. Jest zasadniczy k\u0142opot po stronie pisz\u0105cego, kt\u00f3ry wynika z tego, \u017ce muzyka &#8211; i tak ju\u017c do\u015b\u0107 abstrakcyjna z samej swojej natury &#8211; tutaj nie przynosi z g\u00f3ry narzuconych ram formy, tylko rozwija si\u0119 w czasie rzeczywistym. Co ju\u017c jaki\u015b czas temu doprowadzi\u0142o mnie do do\u015bc prostego wniosku: improwizacja nie potrzebuje krytyk\u00f3w, tylko sprawozdawc\u00f3w.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/detail_rune.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/detail_rune-150x150.jpg\" alt=\"detail_rune\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-7434\" \/><\/a>A do tego, \u017ceby tutaj o tym wspomnie\u0107, sk\u0142oni\u0142 mnie z kolei nowy-stary, bo opublikowany po latach kurzenia si\u0119 w archiwum koncert norwesko-brytyjskiego tria <strong>Detail<\/strong> &#8222;First Detail&#8221; (Rune Grammofon). Mia\u0142 miejsce w 1982 roku, w Henie Onstad Art Centre pod Oslo, a lider grupy, klarnecista i saksofonista Frode Gjerstad, przes\u0142ucha\u0142 go po latach, by wspomnie\u0107 nagrania realizowane z nie\u017cyj\u0105cymi ju\u017c kolegami w tej formacji wa\u017cnej dla rozwoju dzisiejszej skandynawskiej sceny. Perkusista John Stevens zmar\u0142 w roku 1994, graj\u0105cy na fortepianie i na organach Eivin One Pedersen &#8211; trzy lata temu. P\u0142yta to w pierwszej kolejno\u015bci popis tego ostatniego &#8211; ju\u017c w pierwszym utworze, na tle bardzo g\u0119stej gry na b\u0119bnach, Pedersen ucieka Gjerstadowi w jakie\u015b nieprawdopodobnie karko\u0142omne strumienie d\u017awi\u0119k\u00f3w, zmuszaj\u0105c koleg\u0119 do gonitwy i nieludzkiego wysi\u0142ku. Forsowne 24 minuty pierwszego nagrania zostawi\u0142y mnie z otwartymi ustami. Rzecz w tym, \u017ce w drugiej cz\u0119\u015bci panowie tempo podj\u0119li, jeszcze mocniej sygnalizuj\u0105c umiej\u0119tno\u015b\u0107 improwizacji zbiorowej, a w ko\u0144c\u00f3wce trzeciego nagrania pokazuj\u0105c, w jaki spos\u00f3b takie improwizowane grania ma co\u015b z jasnowidzenia. Ca\u0142y fina\u0142, z parti\u0105 graj\u0105cego ju\u017c w pojedynk\u0119 rozgrzanego Pedersena, brzmi jak ko\u0144c\u00f3wka rasowej kompozycji. To dziwnym trafem zagubiona, ale zupe\u0142nie wybitna p\u0142yta pokazuj\u0105ca niezwyk\u0142y kunszt improwizacyjny z pogranicza tego, co kodeks melomana ka\u017ce nagradza\u0107 brawami po sol\u00f3wce &#8211; tyle \u017ce w tym wypadku trzeba by by\u0142o klaska\u0107 ca\u0142y czas.     <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/akchote_mikrokolektyw.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/akchote_mikrokolektyw-150x150.jpg\" alt=\"akchote_mikrokolektyw\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-7435\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/akchote_mikrokolektyw-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/akchote_mikrokolektyw-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/akchote_mikrokolektyw.jpg 350w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a>Wolniej przysz\u0142o mi przyswajanie p\u0142yty N\u00f6ela Akchot\u00e9 i Mikrokolektywu, kt\u00f3ra ukaza\u0142a si\u0119 w wersji cyfrowej na <a href=\"http:\/\/noelakchote.bandcamp.com\/album\/no-l-akchot-mikrokolektyw\">Bandcampie<\/a> w ostatnim dniu ubieg\u0142ego roku. Nie chc\u0119, \u017ceby to odebrano jako przechwalanie swoich, ale przy pierwszym przes\u0142uchaniu p\u0142yty nie bardzo zauwa\u017cy\u0142em, czemu w\u0142a\u015bciwie polscy muzycy nie mogli tego nagra\u0107 sami. Akordowa gra Francuza bywa tu bowiem bardzo dyskretna, a jego solowe miniatury zgrabnie poutykane w g\u0119stwinie misternych perkusyjnych pasa\u017cy Kuby Suchara. Na pierwszy plan wychodzi tr\u0105bka, a kilka najmocniejszych fragment\u00f3w (cho\u0107by &#8222;Time Automaton&#8221;) ci\u0105gn\u0105 w g\u00f3r\u0119 zdecydowanie w\u0142a\u015bnie partie Artura Majewskiego. Najbardziej demokratyczna pod tym wzgl\u0119dem wydaje mi si\u0119 struktura nieco McLaughlinowskiego &#8211; w wydaniu Akchot\u00e9 &#8211; &#8222;Larghetto Bielsa&#8221;. R\u00f3wnowag\u0119 odnale\u017a\u0107 te\u017c nietrudno w znakomitym &#8222;Stone Music&#8221;. To, \u017ce mo\u017cna by na bazie improwizacji uprawia\u0107 dzia\u0142alno\u015b\u0107 sprawozdawcy, czy te\u017c komentatora, nie znaczy jednak, \u017ce od razu te\u017c trzeba patrze\u0107 na t\u0119 sfer\u0119 przez pryzmat sportu, czyli kto najlepszy. By\u0142bym od tego daleki. Zreszt\u0105 w\u0142a\u015bnie na tej p\u0142ycie (tak innej od pozosta\u0142ych dw\u00f3ch dzi\u015b wspomnianych &#8211; ka\u017cda jest zreszt\u0105 innym \u015bwiatem) \u015bwietnie s\u0142ycha\u0107 zespo\u0142owo\u015b\u0107 ca\u0142ej tej dyscypliny &#8211; Francuz, cho\u0107by nawet nie wychodzi\u0142 cz\u0119sto na pierwszy plan, jest dla pozosta\u0142ej dw\u00f3jki katalizatorem &#8211; cho\u0107by jako wytrawny improwizator o bardzo szerokich horyzontach. Ju\u017c poprzez sam\u0105 obecno\u015b\u0107 na scenie. Jego gr\u0119 s\u0142ycha\u0107 w grze pozosta\u0142ej dw\u00f3jki &#8211; i odwrotnie. Wystarczy przesta\u0107 s\u0142ucha\u0107 ka\u017cdego z muzyk\u00f3w oddzielnie, ch\u0142on\u0105c ca\u0142o\u015b\u0107. I to pewnie te\u017c umie ka\u017cde dziecko, a doros\u0142y, jak ja, czasem musi si\u0119 douczy\u0107. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wczoraj rano siedzia\u0142em z dzie\u0107mi w filharmonii na do\u015b\u0107 szalonym, ale bardzo sympatycznym koncercie: gra\u0142 zesp\u00f3\u0142 Kwartludium z beatbokserem Tik Takiem (&#8222;Eksperymenty na g\u0142osy i instrumenty&#8221;). Repertuar wsp\u00f3\u0142czesny dla najm\u0142odszych, warsztaty z wydawania odg\u0142os\u00f3w paszcz\u0105 i jeszcze z machania, gniecenia kartek papieru itp. M\u0142oda matka z fotela obok, lekko chyba przestraszona, w przerwie czyta\u0142a swojemu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7434,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,31],"tags":[1938,1939,1937,1936,114,1940,1935],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7427"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7427"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7427\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7439,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7427\/revisions\/7439"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7434"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7427"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7427"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7427"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}