
{"id":7464,"date":"2015-03-06T15:04:53","date_gmt":"2015-03-06T14:04:53","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7464"},"modified":"2015-03-09T00:41:46","modified_gmt":"2015-03-08T23:41:46","slug":"kle-kle-czyli-dziele-sie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/03\/06\/kle-kle-czyli-dziele-sie\/","title":{"rendered":"K\u0142\u0119 K\u0142\u0119, czyli dziel\u0119 si\u0119"},"content":{"rendered":"<p>Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce niech\u0119tnie dziel\u0119 si\u0119 tu p\u0142ytami <strong>Matany Roberts<\/strong>, saksofonistki, wokalistki, kompozytorki &#8211; i zaraz dopiszemy jej jeszcze kilka funkcji. O &#8222;Gens de couleur libres&#8221; <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2011\/06\/03\/chcialem-kupic-zupelnie-inna-plyte\/\">pisa\u0142em wprawdzie<\/a> do\u015b\u0107 szybko, ale kr\u00f3tko, kolejny album znalaz\u0142 si\u0119 ju\u017c tylko w rocznym zestawieniu (cho\u0107 wydawa\u0142 mi si\u0119 s\u0142abszy od tamtego). S\u0105 tak wyj\u0105tkowe i zarazem coraz bardziej intymne, \u017ce prawdopodobnie pod\u015bwiadomie boj\u0119 si\u0119, \u017ce zostanie mniej dla mnie. Trzecia cz\u0119\u015b\u0107 serii &#8222;Coin Coin&#8221; &#8211; nazwanej tak na cze\u015b\u0107 Marie Th\u00e9r\u00e8se Metoyer, wykupionej i oswobodzonej XVIII-wiecznej niewolnicy z ameryka\u0144skiego Po\u0142udnia, co ka\u017ce tytu\u0142 czyta\u0107 z francuska &#8211; zmusza mnie jednak do napisania w ko\u0144cu kilku s\u0142\u00f3w wi\u0119cej, bo to wybitna p\u0142yta, na kt\u00f3rej \u015brodki wyrazu wzi\u0119te z muzyki eksperymentalnej s\u0142u\u017c\u0105 zbudowaniu p\u0142ynnej i niezwykle emocjonuj\u0105cej opowie\u015bci, w kt\u00f3rej nie o eksperyment chodzi.<!--more--><\/p>\n<p>Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, ten wpis w wersji roboczej (dzi\u015b ju\u017c pi\u0105tej) tworz\u0119 ju\u017c par\u0119 tygodni, podczas kt\u00f3rych sporo o Matanie Roberts pisano (u nas by\u0142a <a href=\"http:\/\/www.screenagers.pl\/index.php?service=albums&#038;action=show&#038;id=2642\">bardzo dobra recenzja Micha\u0142a Pud\u0142o<\/a>) i wydawa\u0142o mi si\u0119 nawet, \u017ce to wyczerpuje spraw\u0119. Bo je\u015bli si\u0119 zgodzimy, \u017ce to nisza, to pewnie wszyscy na sta\u0142e poszukuj\u0105cy muzyki z tych okolic, ju\u017c si\u0119 o premierze dowiedzieli. A ci spoza niszy nie b\u0119d\u0105 chcieli. Pomy\u015bla\u0142em sobie jednak, \u017ce takie rozumowanie do niczego nas nie doprowadzi &#8211; guzik nisza, je\u015bli mamy do czynienia z opowie\u015bci\u0105 epick\u0105 na planie historycznym (ameryka\u0144ska artystka chce w 12-p\u0142ytowym cyklu p\u0142ytowym opowiedzie\u0107 dzieje emancypacji Afroamerykan\u00f3w) i emocjonuj\u0105c\u0105 na planie osobistym (cz\u0119\u015b\u0107 druga opiera\u0142a si\u0119 na historii \u017cycia babci Matany, ta pe\u0142na jest w\u0142asnych refleksji z podr\u00f3\u017cy po ameryka\u0144skim Po\u0142udniu). Je\u015bli bystrzy i wra\u017cliwi krytycy <a href=\"http:\/\/warszawa.gazeta.pl\/warszawa\/1,34862,17514084,Disco_polo_to_naiwny_wyraz_naiwnej_wiary_w_wolnosc.html\">pr\u00f3buj\u0105 dzi\u015b na powa\u017cnie analizowa\u0107<\/a> g\u0142\u0119bsze sensy ukryte w filmie &#8222;Disco polo&#8221;, to sprowadzenie do mainstreamu Matany jest fraszk\u0105, igraszk\u0105 i balonikiem na druciku. A faktem do\u015b\u0107 o\u015bmieszaj\u0105cym dla coraz powa\u017cniejszego serwisu Genius.com, kt\u00f3ry tu ostatnio przywo\u0142ywa\u0142em &#8211; czyli wielkiego spo\u0142ecznego narz\u0119dzia analizy tekst\u00f3w &#8211; jest to, \u017ce Matany w nim nie u\u015bwiadczysz. Przecie\u017c tu trop\u00f3w (pocz\u0105wszy od przywo\u0142ywanych zapisk\u00f3w \u017ceglarza G. L. Sulivana) by\u0142oby wi\u0119cej ni\u017c u Kanye Westa. Ale nie sta\u0142a si\u0119 ta p\u0142yta tematem tak szerokiej dyskusji. Czy dlatego, \u017ce pod swoje wy\u015bpiewywane lamenty autorka podk\u0142ada jednostajne, magnetyzuj\u0105ce, zatrzymuj\u0105ce na chwil\u0119 rzeczywisto\u015b\u0107 akordy, drony, kt\u00f3re dzia\u0142aj\u0105 niczym w filmie efekt bullet-time? A mo\u017ce dlatego, \u017ce lini\u0119 wokaln\u0105 kontynuuje solem saksofonu i \u017ce to solo saksofonu ma charakter bardziej freejazzowy ni\u017c bluesowy? A mo\u017ce dlatego, \u017ce klasyfikacji gatunkowej Matana Roberts dzi\u015b nie podlega nawet w najmniejszym stopniu?<\/p>\n<p>Zauwa\u017cy\u0142em ostatnio u paru kojarzonych wci\u0105\u017c z jazzem postaci sk\u0142onno\u015bci do tw\u00f3rczo\u015bci totalnej, trudnej do opisania jakimkolwiek przymiotnikiem. Tak jest z albumem koncertuj\u0105cego ostatnio w Polsce Roba Mazurka &#8222;Return the Tides: Ascension Suite and Holy Ghost&#8221;, kt\u00f3ry jest stylistycznie nieuczesan\u0105 erupcj\u0105 nieprawdopodobnych emocji zarejestrowanych w studiu w dwa tygodnie po \u015bmierci ukochanej matki muzyka. Cho\u0107 wyciszona i medytacyjna w por\u00f3wnaniu z albumem Mazurka, nowa p\u0142yta Matany Roberts jest czym\u015b podobnym. Niezwykle sp\u00f3jn\u0105 d\u017awi\u0119kowo opowie\u015bci\u0105 o czasach niewolnictwa &#8211; z w\u0105tkiem XIX-wiecznej walki z handlarzami \u017cywym towarem &#8211; po\u0142\u0105czon\u0105 z opowie\u015bci\u0105 d\u017awi\u0119kow\u0105 z <a href=\"https:\/\/www.tumblr.com\/search\/southernsojourn2014\">podr\u00f3\u017cy Matany<\/a> po ameryka\u0144skim Po\u0142udniu i opowie\u015bci\u0105 muzyczn\u0105 snut\u0105 cz\u0119\u015bciowo za pomoc\u0105 nagra\u0144 z domeny publicznej, ale obudowanych w partie saksofonu solo i d\u017awi\u0119ki wydobywane z prostych instrument\u00f3w elektronicznych w rodzaju Korga Monotrona. I podobnie jak u Mazurka, coraz cz\u0119\u015bciej prezentuj\u0105cego si\u0119 te\u017c jako poeta i artysta wizualny, tu mamy do czynienia nie tyle z muzyk\u0105 totaln\u0105, co ze sztuk\u0105 totaln\u0105. Ju\u017c przy drugiej cz\u0119\u015bci &#8222;Coin Coin&#8221; odnosi\u0142em takie wra\u017cenie, kt\u00f3re dzi\u015b si\u0119 pog\u0142\u0119bia, \u017ce w\u0142a\u015bciwa przestrze\u0144 do odbioru sztuki Matany Roberts to nie sala koncertowa, tylko galeria. Jako miejsce skupienia i dzia\u0142ania na wszystkie zmys\u0142y. <\/p>\n<p>Podstawowa r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy Mazurkiem a Roberts polega na tym, \u017ce on tworzy ostatnio rzeczy inspirowane rozdzieraj\u0105cymi emocjonalnie osobistymi do\u015bwiadczeniami, podczas gdy ona potrafi przez pryzmat w\u0142asnych uczu\u0107 relacjonowa\u0107 kawa\u0142ek po kawa\u0142ku afroameryka\u0144sk\u0105 histori\u0119. Teoretycznie trudniej nad czym\u015b takim przej\u015b\u0107 do porz\u0105dku dziennego. W praktyce podstawowy problem z recepcj\u0105 Matany polega &#8211; w moim odczuciu &#8211; na tym, \u017ce jest nie do\u015b\u0107, \u017ce Afroamerykank\u0105, to jeszcze kobiet\u0105. Nie pos\u0142uguje si\u0119 przy tym do opowiadania o czarnej kulturze estetyk\u0105 powszechnie kojarzon\u0105 z czarnosk\u00f3rymi Amerykankami, czyli R&#038;B. Wi\u0119c nie Erykah Badu. Nawet nie futurystyczna p\u0142yta kobiecego duetu <strong>THEESatisfaction &#8222;EarthEE&#8221;<\/strong> (Sub Pop), kt\u00f3rej mia\u0142em okazj\u0119 ostatnio s\u0142ucha\u0107 na zmian\u0119 z Matan\u0105, a kt\u00f3ra brzmi przy Matanie jak wyblak\u0142a kopia kopii. Trzecia cz\u0119\u015b\u0107 cyklu &#8222;Coin Coin&#8221; ma w sobie tymczasem si\u0142\u0119 totalnej wolno\u015bci tw\u00f3rczej: staje si\u0119 dokumentem, gdy pojawia si\u0119 fragment przem\u00f3wienia Malcolma X albo gdy s\u0142ycha\u0107 nagrania terenowe, staje si\u0119 kameraln\u0105, autorsk\u0105 wypowiedzi\u0105 muzyczn\u0105, gdy Matana \u015bpiewa pojedyncz\u0105 parti\u0119, staje si\u0119 wreszcie g\u0142osem czarnej Ameryki, gdy artystka multiplikuje sw\u00f3j g\u0142os. I staje si\u0119 symbolicznym wykradaniem Bia\u0142ym ich muzyki &#8211; czym\u015b przeciwnym do procederu opisanego kiedy\u015b przez Milesa Davisa &#8211; gdy Roberts coraz mocniej wykorzystuje elektroniczne narz\u0119dzia i techniki z okolic sceny eksperymentalnej. Sufjan Stevens zapowiada\u0142 seri\u0119 p\u0142yt o ameryka\u0144skich stanach, co nale\u017ca\u0142o koniec ko\u0144c\u00f3w potraktowa\u0107 jako \u017cart. W deklaracje Matany Roberts, \u017ce nagra 12 p\u0142yt po\u015bwi\u0119conych historii Afromerykan\u00f3w, zaczynam powoli wierzy\u0107. To jedna z niewielu pewnych pozycji, je\u015bli chodzi o moje wydatki w ci\u0105gu najbli\u017cszych lat (i jedyny zwi\u0105zek z &#8222;coin&#8221; w angielskiej wersji). <\/p>\n<p>A sko\u0144czy\u0142em ten wpis dlatego, \u017ce w ko\u0144cu u\u015bwiadomi\u0142em sobie, dlaczego go nie mog\u0119 sko\u0144czy\u0107: pisz\u0105c, za ka\u017cdym razem s\u0142ucha\u0142em nowej Matany Roberts, a to album, kt\u00f3ry poch\u0142ania natychmiast ca\u0142\u0105 uwag\u0119, wszystko inne zrzucaj\u0105c na drugi plan. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/176794089&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>MATANA ROBERTS &#8222;Coin Coin Chapter Three. River Run Thee&#8221;<\/strong><br \/>\nConstellation 2015<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>&#8222;All Is Written&#8221;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce niech\u0119tnie dziel\u0119 si\u0119 tu p\u0142ytami Matany Roberts, saksofonistki, wokalistki, kompozytorki &#8211; i zaraz dopiszemy jej jeszcze kilka funkcji. O &#8222;Gens de couleur libres&#8221; pisa\u0142em wprawdzie do\u015b\u0107 szybko, ale kr\u00f3tko, kolejny album znalaz\u0142 si\u0119 ju\u017c tylko w rocznym zestawieniu (cho\u0107 wydawa\u0142 mi si\u0119 s\u0142abszy od tamtego). S\u0105 tak wyj\u0105tkowe i zarazem coraz bardziej intymne, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7549,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[31,312,120,7,1923],"tags":[601],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7464"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7464"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7464\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7556,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7464\/revisions\/7556"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7549"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7464"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7464"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7464"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}