
{"id":7474,"date":"2015-02-20T13:20:42","date_gmt":"2015-02-20T12:20:42","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7474"},"modified":"2015-02-20T14:53:06","modified_gmt":"2015-02-20T13:53:06","slug":"ida-do-radosci-czyli-efekt-wow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/02\/20\/ida-do-radosci-czyli-efekt-wow\/","title":{"rendered":"Ida do rado\u015bci, czyli efekt wow"},"content":{"rendered":"<p>W weekend b\u0119dzie si\u0119 m\u00f3wi\u0107 raczej o filmach. I dam si\u0119 ponie\u015b\u0107 tematowi, bo odk\u0105d pracuj\u0119 w dziennikarstwie, nie by\u0142o takiego wzlotu zwi\u0105zanego z mi\u0119dzynarodowymi nagrodami dla polskiego filmu, a tym bardziej takich szans na Oscara, wi\u0119c bez wzgl\u0119du na nasz artystyczny stosunek do sprawy &#8211; sytuacja jest co najmniej ciekawa. Muzyki jest za to w &#8222;Idzie&#8221; stosunkowo niewiele, ale pojawia si\u0119 Coltrane &#8211; dok\u0142adniej temat &#8222;Naima&#8221;. Niekt\u00f3rzy si\u0119 w tym dopatruj\u0105 anachronizmu &#8211; ale akcja toczy\u0107 si\u0119 ma wg re\u017cysera na pocz\u0105tku lat 60., a s\u0142ynny utw\u00f3r pochodzi z roku 1959. Wi\u0119c rzecz jest zrozumia\u0142a. I znalaz\u0142a si\u0119 na wydanej w\u0142a\u015bnie p\u0142ycie <strong>&#8222;Ida. Music From &#038; Inspired by the Film&#8221; (Solopan)<\/strong>. Reszta to sentymentalny zbi\u00f3r popowych szlagier\u00f3w, czy to w\u0142oskich, czy ameryka\u0144skich, b\u0119d\u0105cych \u015bwiadectwem t\u0119sknoty za zabaw\u0105, Zachodem, poniek\u0105d te\u017c &#8211; bior\u0105c pod uwag\u0119 tematyk\u0119 filmu &#8211; za jak\u0105\u015b beztrosk\u0105. Do tego oczywi\u015bcie s\u0105 polskie przeboje z tamtych czas\u00f3w, ju\u017c bardzo lu\u017ano inspirowane nie tyle samym filmem, co bardziej klimatem czas\u00f3w. Towarzysz\u0105ce im tu i \u00f3wdzie trzaski starej p\u0142yty maj\u0105 najwyra\u017aniej zast\u0119powa\u0107 filmow\u0105 czer\u0144 i biel, w kt\u00f3rej zakochali si\u0119 (co wida\u0107 po karierze &#8222;Idy&#8221;) bardziej widzowie za granic\u0105 ni\u017c w kraju. Mo\u017ce ci krajowi p\u0142yt\u0119 z muzyk\u0105 kupi\u0105 ch\u0119tniej po zagranicznych sukcesach filmu? A co jeszcze powinni kupi\u0107? Mo\u017ce prze\u015bledzi\u0107, co naprawd\u0119 grali Dawidowie Ogrodnikowie epoki?<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/jazz_on_film.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/jazz_on_film-150x150.jpg\" alt=\"jazz_on_film\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-7476\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/jazz_on_film-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/jazz_on_film-300x298.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/jazz_on_film.jpg 500w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a>Ja sw\u00f3j obywatelski obowi\u0105zek wype\u0142ni\u0142em, sprowadzaj\u0105c sobie z Anglii czterop\u0142ytowy zestaw <strong>&#8222;Jazz in Polish Cinema. Out of the Underground 1958-1967&#8221; (Jazz On Film)<\/strong>, kt\u00f3ry jest wydawnictwem wybitnym. Fakt, \u017ce nie ukaza\u0142o si\u0119 w Polsce &#8211; cho\u0107 od razu zaznaczmy, \u017ce Instytut Polski w Londynie pom\u00f3g\u0142, a &#8222;Jazz Forum&#8221; patronuje przedsi\u0119wzi\u0119ciu i nawet <a href=\"http:\/\/jazzforum.com.pl\/main\/news\/jazz-in-polish-cinema-komeda-trzaskowski\">sprzedaje album<\/a> &#8211; jest powodem nie do jakiego\u015b ma\u0142ego zawstydzenia, ale grubego wstydu dla wielu os\u00f3b zajmuj\u0105cych si\u0119 u nas dzia\u0142alno\u015bci\u0105 wydawnicz\u0105, programami celowymi itd. Bo oto dostajemy wydan\u0105 poza Polsk\u0105, skompilowan\u0105 przez Selwyna Harrisa z &#8222;Jazzwise&#8221;, muzyk\u0119 z dziesi\u0119ciu wa\u017cnych film\u00f3w polskiej szko\u0142y z oznaczonego okresu, zgran\u0105 z oryginalnych ta\u015bm b\u0119d\u0105cych w posiadaniu wytw\u00f3rni i zespo\u0142\u00f3w filmowych, a potem poddan\u0105 delikatnemu najwyra\u017aniej &#8211; i w moim odczuciu odpowiedniemu &#8211; masteringowi. Cz\u0119\u015bciowo to utwory wcze\u015bniej niedost\u0119pne na p\u0142ytach. Uzupe\u0142nione zosta\u0142y o gruba ksi\u0105\u017ceczk\u0119 z tekstem Adama S\u0142awi\u0144skiego, ze zdj\u0119ciami Karewicza, Plewi\u0144skiego i Dymnego, reprodukcjami plakat\u00f3w i ozdobione s\u0142ynn\u0105 fotografi\u0105 Wies\u0142awa Zdorta z &#8222;Niewinnych czarodziej\u00f3w&#8221; na ok\u0142adce.<\/p>\n<p>Najstarsze s\u0105 kr\u00f3ciutkie soundtracki z &#8222;Dw\u00f3ch ludzi z szaf\u0105&#8221;, szkolnej etiudy Pola\u0144skiego (Krzysztof Komeda &#8211; sama &#8222;Ko\u0142ysanka&#8221; znana ju\u017c w wersji p\u0142ytowej z rejestracji festiwalu jazzowego w Sopocie, ca\u0142o\u015b\u0107 jednak trudno dost\u0119pna) i maj\u0105cego warto\u015b\u0107 dokumentacyjn\u0105 (nagrania szerokiego sk\u0142adu Jazz Believers) &#8222;Jazz Camping&#8221; Bogus\u0142awa Rybczy\u0144skiego. Dalej chronologicznie &#8211; cho\u0107 ze wzgl\u0119du na atrakcyjno\u015b\u0107 wybrano je na pierwsza p\u0142yt\u0119 zestawu &#8211; dostajemy klasycznych &#8222;Niewinnych czarodziej\u00f3w&#8221; Wajdy, czyli Komed\u0119 z okresu, gdy ju\u017c nawi\u0105za\u0142 kontakty ze Skandynawami (gra na p\u0142ycie perkusista Rune Carlson) i ze S\u0142aw\u0105 Przybylsk\u0105 (tak a propos albumu z &#8222;Idy&#8221;) w dw\u00f3ch fragmentach. A do tego historyczny &#8222;Poci\u0105g&#8221; Jerzego Kawalerowicza z muzyk\u0105 skomponowan\u0105 przez Andrzeja Trzaskowskiego na bazie tematu Artiego Shawa. Wokaliza Wandy Warskiej otwieraj\u0105ca t\u0119 \u015bcie\u017ck\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105 wydaje si\u0119 zarazem sygnalizowa\u0107 ca\u0142\u0105 niesamowit\u0105 histori\u0119 polskiego wokalnego jazzu. A bior\u0105c pod uwag\u0119, \u017ce Trzaskowski mia\u0142 do wyda\u0144 swojej muzyki filmowej mniej szcz\u0119\u015bcia ni\u017c Komeda &#8211; to ju\u017c wystarczaj\u0105cy pow\u00f3d, by kupowa\u0107. <\/p>\n<p>Pozosta\u0142e p\u0142yty wype\u0142niaj\u0105 w du\u017cej cz\u0119\u015bci kolejne soundtracki Komedy: dobrze znany &#8222;N\u00f3\u017c w wodzie&#8221; i du\u017co s\u0142abiej pami\u0119tana &#8222;Jutro premiera&#8221; Morgensterna oraz &#8222;Pingwin&#8221; Stawi\u0144skiego z 1964 roku z m\u0142odziutkim Tomaszem Sta\u0144k\u0105 na tr\u0105bce, graj\u0105cym tu jeszcze przed sesjami na albumy Komedy i Trzaskowskiego. Ale to nie koniec efektu &#8222;wow&#8221; zwi\u0105zanego z t\u0105 filmow\u0105 kompilacj\u0105. Z Trzaskowskim Sta\u0144ko spotyka si\u0119 te\u017c na \u015bcie\u017cce &#8222;Walkoweru&#8221; Skolimowskiego (1965), te\u017c chyba niewydawanego dot\u0105d w ca\u0142o\u015bci, a bardzo interesuj\u0105cego, opartego na bardziej rozbudowanych, wychodz\u0105cych poza ameryka\u0144sk\u0105 tradycj\u0119 jazzow\u0105 (w stron\u0119 cho\u0107by latynoskiej) partiach perkusji. Ca\u0142o\u015b\u0107 zbioru zamyka &#8222;Le Depart&#8221; z muzyka Komedy do filmu Skolimowskiego &#8211; z Donem Cherrym na tr\u0105bce i Gato Barbierim na saksofonie tenorowym. To te\u017c raczej z gatunku odkry\u0107, bo mam wra\u017cenie, \u017ce w ostatnich latach ta muzyk\u0105 interesowali si\u0119 g\u0142\u00f3wnie kolekcjonerscy wydawcy z Japonii. &#8222;Im bardziej by\u0142 zakazany, tym bardziej nas ekscytowa\u0142&#8221; &#8211; m\u00f3wi tu Roman Pola\u0144ski o jazzie. O tym wydawnictwie mo\u017cna powiedzie\u0107 co\u015b podobnego: im bardziej zapomniane by\u0142y te \u015bcie\u017cki, tym bardziej okazuj\u0105 si\u0119 imponuj\u0105ce.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/174606737&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Zupe\u0142nie inny, ale te\u017c filmowy charakter ma album autorski s\u0142ynnego re\u017cysera horror\u00f3w Johna Carpentera <strong>&#8222;Lost Themes&#8221; (Sacred Bones)<\/strong>. Nagrany z udzia\u0142em syna Cody&#8217;ego oraz Daniela Daviesa, jest efektem wieloletnich ambicji kompozytorskich i zwi\u0105zk\u00f3w z muzyk\u0105 Carpentera, kt\u00f3re najwyra\u017aniej mia\u0142y rodzinny charakter (jego ojciec by\u0142 z kolei wyk\u0142adowc\u0105 muzyki). Carpenter jako tw\u00f3rca opowie\u015bci grozy by\u0142 mistrzem atmosfery, kt\u00f3r\u0105 jednak muzycznie &#8211; pisz\u0105c soundtracki do w\u0142asnych film\u00f3w &#8211; kre\u015bli\u0142 cz\u0119sto ca\u0142kiem grub\u0105 syntezatorow\u0105 kresk\u0105, mocnymi brzmieniami, nie stroni\u0105c od automat\u00f3w perkusyjnych i pod\u0105\u017caj\u0105c cz\u0119sto w lekko kiczowate rejony, je\u015bli chodzi o harmoni\u0119 i melodi\u0119. Nie inaczej jest tutaj &#8211; jest ryzyko, \u017ce mocno rozbudowane, ale ci\u0105gle ocieraj\u0105ce si\u0119 o tandet\u0119 (dla mnie przyjemnie) tematy &#8222;Obsidian&#8221; czy &#8222;Domain&#8221; kogo\u015b nie zadowol\u0105. Ale lepiej spr\u00f3bowa\u0107.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/playlists\/32819813&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Z pozycji o wi\u0119kszym ci\u0119\u017carze gatunkowym dotar\u0142a do mnie muzyka niedawnej bohaterki ok\u0142adkowej &#8222;The Wire&#8221; (w tym samym numerze, gdzie mo\u017cna poczyta\u0107 o kompilacji &#8222;Jazz on Film&#8221;). Mica Levi, znana te\u017c jako Micachu, napisa\u0142a muzyk\u0119 na ma\u0142\u0105 orkiestr\u0119 smyczkow\u0105 &#8211; rozedrgan\u0105 i mroczn\u0105, niepokoj\u0105c\u0105, wpadaj\u0105c\u0105 w drony. Da\u0142a \u015bwiadectwo opanowania techniki kompozytorskiej, kto wie czy nie w wy\u017cszym stopniu ni\u017c oklaskiwany za to Greenwood, a zarazem pozostaje w klimacie nie tak znowu odleg\u0142ym. Jej muzyka r\u00f3wnie\u017c wydaje mi si\u0119 niezwykle sugestywna ilustracyjnie, cho\u0107 przyznaj\u0119, \u017ce nie widzia\u0142em filmu <strong>&#8222;Under the Skin&#8221; (Milan\/Rough Trade)<\/strong> Jonathana Glazera, cz\u0142owieka znanego sk\u0105din\u0105d ze swoich wypad\u00f3w w \u015bwiat muzyki i czuj\u0105cego si\u0119 dobrze w jej otoczeniu. Glissanda &#8222;Lipstick to Void&#8221; i kolejnych utwor\u00f3w, brutalna repetytywno\u015b\u0107, szarpanina gest\u00f3w i oci\u0119\u017ca\u0142a rytmika te\u017c mnie przekona\u0142y po jakim\u015b czasie. Z pewno\u015bci\u0105 bardziej ni\u017c nagrania czy koncert Micachu na Off Festivalu. Zapami\u0119tam sobie, \u017ce gdyby nasi w niedziel\u0119 jednak nic nie wygrali, to przy tym dobrze si\u0119 b\u0119dzie cierpia\u0142o i leczy\u0142o pooscarowego kaca.  <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W weekend b\u0119dzie si\u0119 m\u00f3wi\u0107 raczej o filmach. I dam si\u0119 ponie\u015b\u0107 tematowi, bo odk\u0105d pracuj\u0119 w dziennikarstwie, nie by\u0142o takiego wzlotu zwi\u0105zanego z mi\u0119dzynarodowymi nagrodami dla polskiego filmu, a tym bardziej takich szans na Oscara, wi\u0119c bez wzgl\u0119du na nasz artystyczny stosunek do sprawy &#8211; sytuacja jest co najmniej ciekawa. Muzyki jest za to [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7479,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,22,312,120,1660,1923,4,1139],"tags":[1947,1948,1945,1949,1946,1950],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7474"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7474"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7474\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7481,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7474\/revisions\/7481"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7479"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7474"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7474"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7474"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}