
{"id":7754,"date":"2015-04-13T12:04:02","date_gmt":"2015-04-13T10:04:02","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7754"},"modified":"2015-04-13T12:20:23","modified_gmt":"2015-04-13T10:20:23","slug":"gra-w-wywazanie-otwartych-drzwi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/04\/13\/gra-w-wywazanie-otwartych-drzwi\/","title":{"rendered":"Gra w wywa\u017canie otwartych drzwi"},"content":{"rendered":"<p>Ten tekst nie zawiera spoiler\u00f3w. Pisz\u0119 na wszelki wypadek, bo to jeden z tych strasznych dni, kiedy wszyscy dooko\u0142a chc\u0105 wam co\u015b wcisn\u0105\u0107 na temat <strong>&#8222;Gry o tron&#8221;<\/strong> i s\u0105 to najcz\u0119\u015bciej albo spoilery, albo bana\u0142y. By\u0107 mo\u017ce wi\u0119c i ten tekst zawiera\u0107 b\u0119dzie bana\u0142y, ale &#8211; mam nadziej\u0119 &#8211; raczej w przyk\u0142adach. W r\u00f3\u017cnych miejscach przeczytamy mianowicie o tym, \u017ce seriale g\u00f3r\u0105. \u017be seriale to odpowiednik XIX-wiecznej powie\u015bci. \u017be fantasy nie umiera. A wreszcie &#8211; \u017ce \u015bwiat popkultury nie jest czarno-bia\u0142y. Ka\u017cdy uwa\u017ca, \u017ce powinien nagle zaparkowa\u0107 sw\u00f3j aparat krytyczny w \u015bwiecie kultury popularnej i dokona\u0107 nowych odkry\u0107. Mnie poruszy\u0142 autor, kt\u00f3rego czyta\u0107 lubi\u0119, czyli Krzysztof Varga, obwieszczaj\u0105c na \u0142amach &#8222;Gazety Wyborczej&#8221;: <em>&#8222;Gra o tron&#8221; jest radykalnym odej\u015bciem od klasycznego manichejskiego podzia\u0142u na czyste z\u0142o i czyste dobro, kt\u00f3ry do niedawna by\u0142 podstaw\u0105 popkultury, a swoje doskona\u0142e wcielenie znalaz\u0142 niegdy\u015b w sadze &#8222;Gwiezdne wojny&#8221;.<\/em> Tu musz\u0119 delikatnie, a zarazem stanowczo zaprotestowa\u0107.<!--more--><\/p>\n<p>S\u0105 tu dwa do\u015b\u0107 kontrowersyjne s\u0105dy: \u017ce oto w\u0142a\u015bnie (dopiero?) &#8222;Gra o tron&#8221; od czego\u015b gwa\u0142townie odchodzi oraz \u017ce podzia\u0142 na czyste dobro i z\u0142o by\u0142 podstaw\u0105 popkultury &#8222;do niedawna&#8221; (czyli jednak &#8222;dopiero&#8221;). Mam 41 lat i opr\u00f3cz niekt\u00f3rych opowie\u015bci o ameryka\u0144skich superbohaterach (a i styl tych opowie\u015bci mocno si\u0119 zmieni\u0142 ju\u017c w latach 80. za spraw\u0105 Franka Millera i Alana Moore&#8217;a) od zawsze pami\u0119tam jako najbardziej fascynuj\u0105ce w popkulturze momenty, gdy stara\u0142a si\u0119 zrywa\u0107 z twardymi podzia\u0142ami, albo przynajmniej po nowemu je ogrywa\u0107. Mo\u017ce dlatego, \u017ce jako berbe\u0107 podgl\u0105da\u0142em &#8222;Ojca chrzestnego&#8221;, co by\u0142o pewnie skutkiem mieszkania z rodzicami na kilkunastu metrach w pokoju z kuchni\u0105. Natomiast ca\u0142y dzisiejszy sza\u0142 na punkcie seriali zosta\u0142 zbudowany na opowie\u015bciach zrywaj\u0105cych z tym, niech mu b\u0119dzie (Maniemu, bo dzi\u0119ki temu go\u015bcia wci\u0105\u017c przywo\u0142uj\u0105) &#8211; manichejskim podzia\u0142em. Zostawmy na boku &#8222;Rodzin\u0119 Soprano&#8221; jako przyk\u0142ad nawi\u0105zuj\u0105cy do wcze\u015bniejszych opowie\u015bci o gangsterach. We\u017amy obyczajowe &#8222;Sze\u015b\u0107 st\u00f3p pod ziemi\u0105&#8221; (proponuj\u0119 obejrze\u0107 wszystkie pi\u0119\u0107 sezon\u00f3w i wskaza\u0107 jednoznacznie pozytywnego bohatera), a przede wszystkim kryminalny &#8222;The Wire&#8221; (&#8222;Prawo ulicy&#8221;), kt\u00f3ry w dziedzinie realistycznego odtwarzania pe\u0142nej gamy szaro\u015bci i surfowania z bohatera na bohatera i z w\u0105tku na w\u0105tek jest &#8211; jak mi si\u0119 zdaje &#8211; trudnym do do\u015bcigni\u0119cia wzorcem. Nie to jednak, \u017cebym si\u0119 z kolejnej opowie\u015bci Vargi o serialach nie cieszy\u0142 &#8211; zgadzam si\u0119 nim na przyk\u0142ad co do tego, \u017ce ca\u0142a ta &#8222;Gra o tron&#8221; rusza na dobre w momencie, gdy [jest wi\u0119c jednak spoiler, ale taki malutki &#8211; pierwszy sezon to ju\u017c pewnie macie za sob\u0105&#8230;] umiera pierwszy &#8222;g\u0142\u00f3wny&#8221; bohater &#8211; cudzys\u0142\u00f3w ze wzgl\u0119d\u00f3w znanych widzom sagi. Bo tu g\u0142\u00f3wnym bohaterom najcz\u0119\u015bciej przypada w udziale kara g\u0142\u00f3wna. Tu nie ma bohater\u00f3w z immunitetem &#8211; i stopie\u0144, w jaki autorzy (na czele z George&#8217;em R. R. Martinem, kiedy\u015b tw\u00f3rc\u0105 moich ukochanych &#8222;Piasecznik\u00f3w&#8221;) to eksponuj\u0105, jest rzeczywi\u015bcie czym\u015b w miar\u0119 \u015bwie\u017cym. Ale to jest rzecz \u015bwie\u017ca bez wzgl\u0119du na wy\u017csze czy ni\u017csze, elitarne czy masowe poziomy kultury, kt\u00f3re nie bardzo lubi\u0119 wyra\u017anie rozgranicza\u0107.<\/p>\n<p>Grupa <strong>Calexico<\/strong> ma za sob\u0105 \u0142adn\u0105 serialow\u0105 kart\u0119 &#8211; bo i bagatelizowane do niedawna serialowe grono z doborem wsp\u00f3\u0142czesnych piosenek radzi\u0142o sobie lepiej ni\u017c kino. Trafili wi\u0119c z piosenk\u0105 do &#8222;Rodziny Soprano&#8221;, mieli te\u017c utw\u00f3r w niez\u0142ym serialu &#8222;Newsroom&#8221;, a przede wszystkim &#8211; co wydaje si\u0119 oczywist\u0105 oczywisto\u015bci\u0105 ze wzgl\u0119du na pograniczny charakter ich muzyki i pochodzenie z niedalekiej Arizony &#8211; doczekali si\u0119 mocnego wej\u015bcia od razu w pierwszym sezonie &#8222;Breaking Bad&#8221;. Wywa\u017caniem otwartych drzwi z mojej strony by\u0142oby s\u0142uchanie ich nowej p\u0142yty &#8222;Edge of the Sun&#8221; (City Slang) na przyk\u0142ad jako &#8222;radykalnego odej\u015bcia od czysto\u015bci gatunkowej&#8221;. Zesp\u00f3\u0142 dzia\u0142a od 20 lat i w najlepszym okresie (p\u0142yta &#8222;Feast of Wire&#8221;) by\u0142 nawet czym\u015b w rodzaju Radiohead meksyka\u0144skiego pogranicza. W dobrze gran\u0105 muzyk\u0119 miejscowych \u017ar\u00f3de\u0142, \u0142\u0105cz\u0105c\u0105 ameryka\u0144ski folk i scen\u0119 alt-country z brzmieniami Tex-Mex wpuszcza\u0142 tak\u017ce nieco alternatywno-rockowych poszukiwa\u0144. Na kilku najlepszych albumach myli\u0142 tropy w zakresie tego, czym jeszcze jest muzyka popularna, a czym ju\u017c nie, co ka\u017cdorazowo jest niezwykle mi\u0142ym do\u015bwiadczeniem. <\/p>\n<p>Dzi\u015b, cho\u0107 ci\u0105gle \u015bwietni technicznie, z niezwyk\u0142ym darem pisania melodii i snucia przyjemnych, leniwych aran\u017cacji &#8211; no i ci\u0105gle na kulturowym pograniczu &#8211; muzycy Calexico s\u0105 jednak cieniem samych siebie. Wprawdzie udaje im si\u0119 brzmie\u0107 nieco inaczej na poszczeg\u00f3lnych p\u0142ytach &#8211; i &#8222;Edge of the Sun&#8221;, zap\u0119dzaj\u0105ca si\u0119 dalej na po\u0142udnie, a\u017c do Panamy czy Kolumbii (do\u015b\u0107 ciekawa &#8222;Cumbia de Donde&#8221;), jest tego dowodem &#8211; ale charakter tych piosenek jest prostszy, a cel zdecydowanie, hm, rozrywkowy. Od \u0142adnych, refleksyjnych ballad zatopionych w misternych aran\u017cacjach ze stale obecn\u0105 \u0142adn\u0105 gitar\u0105 hawajsk\u0105, po rytmiczne, zapraszaj\u0105ce wr\u0119cz do ta\u0144ca latynoskie szlagiery, gwiazdorskie go\u015bcinne wyst\u0119py (Ben Bridwell z Band of Horses na pocz\u0105tku p\u0142yty, dalej m.in. Sam Beam i Neko Case)) i podbarwione rockiem i bluesem utwory w tym najbardziej rozpoznawalnym stylu, znanym sprzed kilkunastu lat (&#8222;Bullets &#038; Rocks&#8221;). To nie jest styl, kt\u00f3ry si\u0119 jako\u015b radykalnie z wiekiem psuje, to jest styl, kt\u00f3ry si\u0119 zm\u0119czy\u0142. Tak jak z kolejnymi sezonami dobrze znanego serialu sk\u0105din\u0105d. Seriale smutno dogasaj\u0105, zamiast zepsu\u0107 wra\u017cenie jakim\u015b jednym szmirowatym elementem od razu, jak film w kinie. A to jest p\u0142yta do s\u0142uchania, ale nie do pokochania. Chocia\u017c z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 &#8211; tu ju\u017c dok\u0142adnie jak z &#8222;Gr\u0105 o tron&#8221; &#8211; zupe\u0142nie ponad podzia\u0142ami. <\/p>\n<p><strong>CALEXICO <em>Edge of the Sun<\/em><\/strong>, City Slang 2015, <strong>6\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/192081325&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ten tekst nie zawiera spoiler\u00f3w. Pisz\u0119 na wszelki wypadek, bo to jeden z tych strasznych dni, kiedy wszyscy dooko\u0142a chc\u0105 wam co\u015b wcisn\u0105\u0107 na temat &#8222;Gry o tron&#8221; i s\u0105 to najcz\u0119\u015bciej albo spoilery, albo bana\u0142y. By\u0107 mo\u017ce wi\u0119c i ten tekst zawiera\u0107 b\u0119dzie bana\u0142y, ale &#8211; mam nadziej\u0119 &#8211; raczej w przyk\u0142adach. W r\u00f3\u017cnych [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7758,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,3,312,120,7,1923],"tags":[1134,1998],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7754"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7754"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7754\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7765,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7754\/revisions\/7765"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7758"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7754"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7754"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7754"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}