
{"id":7776,"date":"2015-04-15T11:42:39","date_gmt":"2015-04-15T09:42:39","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7776"},"modified":"2015-04-15T11:46:57","modified_gmt":"2015-04-15T09:46:57","slug":"a-jednak-sie-kreci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/04\/15\/a-jednak-sie-kreci\/","title":{"rendered":"A jednak si\u0119 kr\u0119ci!"},"content":{"rendered":"<p>Tak sobie pomy\u015bla\u0142em, widz\u0105c t\u0142um na koncercie <strong>The Necks<\/strong> na g\u0142\u00f3wnej scenie Teatru Powszechnego. Miejsca sprzedano bodaj na jakie\u015b dwa tygodnie przed wyst\u0119pem (sam za\u0142apa\u0142em si\u0119 na jedne z ostatnich), wi\u0119c ludzi by\u0142o pewnie ze trzy razy wi\u0119cej ni\u017c poprzednio w Laboratorium w CSW, a za mn\u0105 bywa\u0142e towarzystwo weso\u0142o gaw\u0119dzi\u0142o o tym, \u017ce (tu machanie smartfonem i ton zdumienia w g\u0142osie) &#8222;popatrz, jest lista najpopularniejszych utwor\u00f3w: godzina jeden, godzina osiem, 49 minut&#8230;&#8221; i \u017ce &#8222;by\u0142am na stypie Leszczy\u0144skiego&#8221;. Wiem, co sobie mo\u017cecie pomy\u015ble\u0107, ale ca\u0142y teatr p\u00f3\u017aniej &#8211; pomijaj\u0105c kilka minut walki maruder\u00f3w z drzwiami i nerwowe kas\u0142anie &#8211; siedzia\u0142 i s\u0142ucha\u0142, a ja tam uwa\u017cam fakt poszerzania niszowej publiczno\u015bci warto\u015bciowego zespo\u0142u za pozytyw, sytuacj\u0119, do kt\u00f3rej raczej &#8211; je\u015bli spojrze\u0107 na to trze\u017awo &#8211; chcieliby\u015bmy d\u0105\u017cy\u0107. Przywiezione przez grup\u0119 p\u0142yty (du\u017co &#8211; g\u0142\u00f3wnie chyba sprzedawana na cz\u0119\u015bci zawarto\u015b\u0107 nowiutkiego o\u015bmiop\u0142ytowego boksu archiwali\u00f3w &#8222;The Necks&#8221; wydanego przez ReR) w przerwie schodzi\u0142y jak bajgle na dworcu w Krakowie. Sprzedawczyni nie nad\u0105\u017ca\u0142a odhacza\u0107 tytu\u0142\u00f3w na li\u015bcie. Warszawa okaza\u0142a si\u0119 wi\u0119c po latach zalot\u00f3w \u0142askawa dla graj\u0105cego od prawie 30 lat australijskiego tria.<!--more--><\/p>\n<p>Zesp\u00f3\u0142 da\u0142 \u015bwietny koncert w dw\u00f3ch cz\u0119\u015bciach: pierwsza kojarzy\u0142a mi si\u0119 z repetytywnym, opartym na g\u0119stej partii fortepianu &#8222;Athenaeum&#8221; znanym z koncert\u00f3wki sprzed lat. Druga by\u0142a oparta na mocniejszych groove&#8217;ach kontrabasowych i &#8211; jak si\u0119 wydaje &#8211; skrajnie wyczerpuj\u0105cej, ale za to metronomowo r\u00f3wnej partii perkusji Tony&#8217;ego Bucka. Ta by\u0142a nieco d\u0142u\u017csza, trwa\u0142a chyba niemal 50 minut, kt\u00f3re owszem, w paru miejscach da\u0142oby si\u0119 podda\u0107 lekkiej edycji, ale przynajmniej mieli\u015bmy dwa bardzo r\u00f3\u017cne przyk\u0142ady improwizacji The Necks. No bo z kolei ten pierwszy, by\u0142 bardzo jednostajny, wr\u0119cz hipnotyczny. Przysz\u0142o mi nawet do g\u0142owy, \u017ce &#8211; jak to bywa &#8211; r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy improwizatorem a jego publiczno\u015bci\u0105 jest taka jak mi\u0119dzy hipnotyzerem a obiektem hipnozy. Hipnotyzer nie jest w stanie zahipnotyzowa\u0107 sam siebie i tak samo zesp\u00f3\u0142 graj\u0105cy te minimalistyczne, powtarzaj\u0105ce si\u0119 frazy, nie jest z pewno\u015bci\u0105 w stanie (cho\u0107 poprzedni koncert mieli, zdaje si\u0119, poprzedniego dnia) osun\u0105\u0107 si\u0119 na skraj drzemki, a publiczno\u015b\u0107 &#8211; ju\u017c tak. M\u00f3zg improwizatora, nawet je\u015bli chodzi tu o improwizacj\u0119 opart\u0105 na bardzo powolnych transformacjach fraz muzycznych, figur, jest aparatem pracuj\u0105cym z intensywno\u015bci\u0105 m\u00f3zgu szachisty (albo gdzie\u015b w okolicach &#8211; polecam tu jak zwykle ksi\u0105\u017ck\u0119 &#8222;This Is Your Brain on Music&#8221; Daniela Levitina), podczas gdy odbiorca odp\u0142ywa sobie w sfer\u0119 wra\u017ce\u0144 zmys\u0142owych.<\/p>\n<p>Jutro na Polifonii specjalny wpis na temat Record Store Day, wi\u0119c jeszcze ma\u0142e og\u0142oszenie, kt\u00f3rej wklejam r\u00f3wnie\u017c na <a href=\"https:\/\/www.facebook.com\/events\/1556732361255871\/\">facebooka<\/a> warszawskich obchod\u00f3w RSD: <\/p>\n<p><em>Drodzy wydawcy\/wystawcy! Blog Polifonia &#8211; jak zwykle wspieraj\u0105cy RSD &#8211; oferuje szans\u0119 og\u0142oszenia \u015bwiatu Waszej obecno\u015bci na Record Store Day w Warszawie: je\u015bli chcieliby\u015bcie zapowiedzie\u0107 od 1 do 3 premierowych tytu\u0142\u00f3w, na kt\u00f3re chcecie tego dnia zwr\u00f3ci\u0107 szczeg\u00f3ln\u0105 uwag\u0119 klient\u00f3w, to prosz\u0119 o wys\u0142anie takiej listy mailem na adres bartek.chacinski(tu-ma\u0142pa)gazeta.pl (w tytule maila: RSD) albo poprzez wiadomo\u015b\u0107 na FB. Dodajcie ADRES WWW, pod kt\u00f3ry ma linkowa\u0107 informacja o Was. \u017badnych op\u0142at, ukrytych koszt\u00f3w itd. Przeka\u017ccie to info dalej. Akcja trwa dob\u0119 i zamykam j\u0105 w czwartek w po\u0142udnie i jeszcze w czwartek uka\u017ce si\u0119 wpis o RSD na Polifonii. Na maile\/wiadomo\u015bci nie b\u0119d\u0119 odpowiada\u0107.<\/em><\/p>\n<p>Jedn\u0105 z polskich nowo\u015bci, kt\u00f3re powinny by\u0107 do nabycia w dobrych sklepach przy okazji RSD jest album <strong>MazzSacre<\/strong>, nowego projektu Jerzego Mazzolla, kt\u00f3ry jest kolejnym krokiem stopniowego odbudowywania pozycji na scenie tego klarnecisty i kompozytora &#8211; a nawet, jak ju\u017c niekt\u00f3rzy zauwa\u017cyli, by\u0107 mo\u017ce pr\u00f3b\u0105 budowy nowego bandu w typie Arhythmic Perfection. Nawet tytu\u0142 p\u0142yty &#8211; &#8222;+&#8221; &#8211; jako\u015b mi\u0142o do tych starych czas\u00f3w nawi\u0105zuje. Mimo \u017ce ca\u0142o\u015b\u0107 roz\u0142o\u017cona by\u0142a w czasie &#8211; zrealizowana zosta\u0142a w trakcie sesji studyjnych w ci\u0105gu bodaj trzech lat, a sk\u0142ad koncertowy formacji b\u0119dzie troch\u0119 inny. <\/p>\n<p>Na &#8222;+&#8221; &#8211; poza Mazzollem &#8211; graj\u0105 (kontra)basista Shanir Ezra Blumenkranz, perkusi\u015bci Jacek Stromski i Oleg Dziewanowski, puzonista Piotr Dunajski, saksofonista Mariusz Kawalec i Radek Dziubek odpowiedzialny za elektronik\u0119. Miksowa\u0142 (co wa\u017cne &#8211; zaraz si\u0119 rzecz wyja\u015bni &#8211; Micha\u0142 Ko\u0142owacik, czyli Echo Deal). Podw\u00f3jna wersja albumu zawiera niez\u0142y, cho\u0107 nagrany w jakich\u015b zupe\u0142nie zaskakuj\u0105cych okoliczno\u015bciach koncert &#8211; w tym wypadku bardziej bonus, wypada si\u0119 skoncentrowa\u0107 na zasadniczej p\u0142ycie, z \u0142atwym do uchwycenia konceptem siedmiu grzech\u00f3w g\u0142\u00f3wnych &#8211; bo to od nich wzi\u0119\u0142y tytu\u0142y kolejne utwory. Pierwszy, &#8222;Lust&#8221;, z parti\u0105 oud w wykonaniu Blumenkrantza &#8211; wa\u017cnego muzyka z okolic Zorna &#8211; troch\u0119 mnie zirytowa\u0142 eklektyzmem i chaosem. To nie\u0142atwe wej\u015bcie w dobry album, kt\u00f3re dla jednych b\u0119dzie wpuszczeniem na g\u0142\u0119bok\u0105 wod\u0119 ponadgatunkowych koncepcji lidera, a dla innych mo\u017ce by\u0107 po prostu najs\u0142abszym momentem na p\u0142ycie. <\/p>\n<p>Du\u017co lepiej jest od &#8222;Gluttony&#8221; zdecydowanie prowadzonego przez mi\u0119kki groove basowy z lini\u0105 melodii podporz\u0105dkowan\u0105 z kolei klarnetowi Mazzolla. Idea gry z dwoma perkusistami w sk\u0142adzie, kt\u00f3rzy dodatkowo &#8211; o ile dobrze zrozumia\u0142em t\u0119 koncepcj\u0119 &#8211; mieli dogrywa\u0107 swoje partie oddzielnie, jeden do linii klarnetu, drugi z basem, to koncepcja ryzykowna, ale w paru momentach sprawdza si\u0119 \u015bwietnie, a w wi\u0119kszej cz\u0119\u015bci p\u0142yty po prostu nie zawadza. Dla mnie najlepsze momenty to jednak te, gdzie wra\u017cenie grania live jest przemo\u017cne, gdzie s\u0142ycha\u0107 w tle pe\u0142ny, zdyscyplinowany zesp\u00f3\u0142 akustyczny z bardzo dobrze wtapiaj\u0105c\u0105 si\u0119 we\u0144 elektronik\u0105 (s\u0142ycha\u0107 do\u015bwiadczenia Radka Dziubka z Innercity Ensemble), ale mamy te\u017c bezdyskusyjnego lidera &#8211; i takim utworem z pewno\u015bci\u0105 jest rewelacyjny &#8222;Wrath&#8221;. Drugim najja\u015bniejszym punktem programu jest fina\u0142owy &#8222;Pride&#8221;, gdzie zesp\u00f3\u0142 \u015bcisza si\u0119 do poziomu bardzo delikatnej pracy nad brzmieniem, s\u0142ycha\u0107 zn\u00f3w wk\u0142ad Dziubka, a Mazzoll w zabawach prezentuj\u0105cych rozszerzone techniki gry na instrumencie ciekawy jest nie od dzi\u015b. A ja pozostaj\u0119 z ciekawo\u015bci\u0105 jak ta jego praca w du\u017cym zespole, z nowymi pomys\u0142ami i nowymi muzykami, co jak zawsze u Mazzolla cieszy, b\u0119dzie si\u0119 dalej rozwija\u0107.<\/p>\n<p><strong>MAZZSACRE <em>+<\/em><\/strong>, Instant Classic 2015, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/178701104&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe>  <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak sobie pomy\u015bla\u0142em, widz\u0105c t\u0142um na koncercie The Necks na g\u0142\u00f3wnej scenie Teatru Powszechnego. Miejsca sprzedano bodaj na jakie\u015b dwa tygodnie przed wyst\u0119pem (sam za\u0142apa\u0142em si\u0119 na jedne z ostatnich), wi\u0119c ludzi by\u0142o pewnie ze trzy razy wi\u0119cej ni\u017c poprzednio w Laboratorium w CSW, a za mn\u0105 bywa\u0142e towarzystwo weso\u0142o gaw\u0119dzi\u0142o o tym, \u017ce (tu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7777,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,120,7,1923,1139],"tags":[1521,2009,1557,539,1543],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7776"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7776"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7776\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7782,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7776\/revisions\/7782"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7777"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7776"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7776"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7776"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}