
{"id":7907,"date":"2015-05-14T09:56:44","date_gmt":"2015-05-14T07:56:44","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7907"},"modified":"2015-05-14T09:58:10","modified_gmt":"2015-05-14T07:58:10","slug":"ile-wazy-ciezar-gatunkowy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/05\/14\/ile-wazy-ciezar-gatunkowy\/","title":{"rendered":"Ile wa\u017cy ci\u0119\u017car gatunkowy?"},"content":{"rendered":"<p>M\u00f3j kolega publicysta apelowa\u0142 przed pierwsz\u0105 tur\u0105 wybor\u00f3w, \u017ceby doceni\u0107 ich wag\u0119, nie g\u0142osuj\u0105c ani na z\u0142o\u015b\u0107, ani tym bardziej dla \u017cartu. I mam wra\u017cenie, \u017ce czytelnicy jego s\u0142\u00f3w dokonali pomiaru wagi, ale zacz\u0119li od zwa\u017cenia wyborczych program\u00f3w &#8211; i w og\u00f3le na wybory nie poszli. Bo w tym wypadku nie bardzo by\u0142o czego wa\u017cy\u0107. Wygl\u0105da\u0142oby to jak w tek\u015bcie przeboju: <em>Cho\u0107 to fizyce wbrew, wskaz\u00f3wka cofa si\u0119<\/em>. Kto my\u015bla\u0142, \u017ce chodzi\u0142o o jednomandatowe okr\u0119gi albo referenda, moim zdaniem nic nie zrozumia\u0142 z wyniku pierwszej partii. Zrozumiej\u0105 natomiast ci, kt\u00f3rzy zdaj\u0105 sobie spraw\u0119, \u017ce z\u0142o\u015b\u0107 i \u017cart te\u017c maj\u0105 swoj\u0105 wag\u0119. Tym, kt\u00f3rzy s\u0142uchaj\u0105 muzyki, bez wzgl\u0119du na sympatie gatunkowe, b\u0119dzie \u0142atwiej &#8211; bo wiedz\u0105, \u017ce i muzyka z pewno\u015bci\u0105 j\u0105 ma. W\u0142a\u015bciwie, by by\u0107 precyzyjnym, ma nawet mas\u0119. <!--more--><\/p>\n<p>My\u015bla\u0142em o tym r\u00f3wnie\u017c, \u015bledz\u0105c inne wydarzenie weekendu, czyli na seansie filmu &#8222;Avengers: Czas Ultrona&#8221;. Dziecko studiuje w\u0142a\u015bnie pilnie leksykon superbohater\u00f3w, wi\u0119c postanowi\u0142em si\u0119 doszkoli\u0107 &#8211; niefartownie dla mnie pad\u0142o na pokaz 3D. Doszkoli\u0142em si\u0119 wi\u0119c raczej w zakresie tego, czego nie lubi\u0119 w tr\u00f3jwymiarowym kinie. Tego mianowicie, \u017ce \u015bmigaj\u0105ce w trzech wymiarach postaci i przedmioty na r\u00f3\u017cnych planach s\u0105 pozbawione masy. Bo cho\u0107by by\u0142y najwierniej oddane, cho\u0107by iluzja 3D by\u0142a pe\u0142na, wyczuwamy w nich plastikowe figurki. Komputerowy Hulk w 3D wa\u017cy jeszcze mniej ni\u017c komputerowy Hulk w 2D. Bo trudniej jeszcze wra\u017cenie masy uzyska\u0107 przy efektach generowanych komputerowo. \u0141atwiej ju\u017c tak\u0105 mas\u0119 zasymulowa\u0107 w zwyk\u0142ym dwuwymiarowym kinie. A je\u015bli kto\u015b pami\u0119ta d\u017awi\u0119k (z punktu widzenia fizyki oszustwo, rzecz jasna) kr\u0105\u017ckownik\u00f3w Imperium w &#8222;Gwiezdnych wojnach&#8221;, zapewne si\u0119 zgodzi, \u017ce da si\u0119 t\u0105 mas\u0105 zagra\u0107 w kinie, i \u017ce d\u017awi\u0119k pomaga.<\/p>\n<p>Ale pisz\u0119 o tym wszystkim przede wszystkim dlatego, \u017ce <strong>Colin Stetson<\/strong> przywraca muzyce repetytywnej, cz\u0119sto traktowanej jak matematyczne \u0107wiczenie, odpowiedni\u0105 mas\u0119. I genialnie s\u0142ycha\u0107 to na jego nowej p\u0142ycie, o kt\u00f3rej jaki\u015b czas temu obieca\u0142em tu kilka s\u0142\u00f3w napisa\u0107. Album nazywa si\u0119 &#8222;Never Were the Way She Was&#8221; i zosta\u0142 nagrany przez Amerykanina w duecie z kanadyjsk\u0105 skrzypaczk\u0105 <strong>Sar\u0105 Neufeld<\/strong>, podobnie jak on grywaj\u0105c\u0105 z zespo\u0142em Arcade Fire. Mamy tu typowe dla Stetsona (opisywa\u0142em ju\u017c, do\u015b\u0107 entuzjastycznie, dwie cz\u0119\u015bci jego serii &#8222;New History Warfare&#8221;) rytmiczne repetycje, grane przez niezmordowanego saksofonist\u0119 z wykorzystaniem techniki oddechu cyrkulacyjnego &#8211; bez przerw &#8211; a do tego zap\u0119tlone momentami, ale nieco bardziej swobodne partie skrzypiec. Ze wzgl\u0119d\u00f3w rodzinnych (m\u0142ody poza tym, \u017ce ogl\u0105da bohater\u00f3w, to jeszcze uczy si\u0119 gra\u0107 na saksofonie) mam co jaki\u015b czas szans\u0119 uczestnictwa w r\u00f3\u017cnych saksofonowych przes\u0142uchaniach i wiem, jak du\u017co wysi\u0142ku kosztuje wype\u0142nienie mas\u0105 partii granej na tym instrumencie. Poza tym oczywi\u015bcie, \u017ce wymaga to odpowiedniego instrumentu. Te uczniowskie kre\u015bl\u0105 melodi\u0119 jak cienkopisy, te pot\u0119\u017cne, stare rupiecie, w kt\u00f3rych gustuje Stetson &#8211; w\u0142\u0105cznie z jego najwi\u0119kszym saksofonem basowym, kupionym przez niego bodaj na jakiej\u015b aukcji na eBayu &#8211; daj\u0105 brzmienie o masywnej, fascynuj\u0105cej strukturze, w kt\u00f3rej mo\u017cna si\u0119 zagubi\u0107. A spos\u00f3b, w jaki wykorzystuje Stetson dodatkowe d\u017awi\u0119ki klap tego instrumentu do tworzenia partii rytmicznych, jest tu kolejnym b\u0142yskotliwym dodatkiem.<\/p>\n<p>Nie jestem bezkrytycznym s\u0142uchaczem Stetsona, jego inn\u0105 duetow\u0105 p\u0142yt\u0119 z Matsem Gustafssonem oceniam do\u015b\u0107 nisko, ale z tego nowego duetu bardzo si\u0119 ciesz\u0119. Stanowi kontynuacj\u0119 starych pomys\u0142\u00f3w Stetsona, ale Neufeld dobudowuje do nich kolejne pi\u0119tro, swoje partie, czasem r\u00f3wnie repetytywne, kre\u015bl\u0105c du\u017co delikatniej, wprowadzaj\u0105c do tej ob\u0142\u0119dnie rozp\u0119dzonej oddechowej lokomotywy odrobin\u0119 romantyzmu. A to tylko wyostrza wra\u017cenia, kt\u00f3re odnosimy &#8211; \u0142atwiej odbiera\u0107 fizyczno\u015b\u0107 muzyki Stetsona, ca\u0142y ten zn\u00f3j i w\u0142a\u015bnie ci\u0119\u017car, od kt\u00f3rego wszystko si\u0119 zacz\u0119\u0142o. &#8222;Never Were&#8230;&#8221; to pi\u0119kny pokaz si\u0142y, ale zarazem \u015bwiadectwo ci\u0119\u017ckiej pracy, odwagi pozbawienia si\u0119 u\u0142atwie\u0144, kt\u00f3re pokazywa\u0142bym cho\u0107by i uczniom w szko\u0142ach muzycznych. S\u0142uchacie raz i jest to zdumiewaj\u0105ce, po czym doczytujecie, \u017ce wszystko zosta\u0142o tu wykonane na \u017cywo &#8211; i robi si\u0119 zdumiewaj\u0105co tym bardziej. Stetsona ju\u017c od tej strony znamy, Neufeld \u015bwietnie dotrzymuje mu kroku, momentami graj\u0105c i \u015bpiewaj\u0105c jednocze\u015bnie (pi\u0119kny utw\u00f3r tytu\u0142owy). Robi si\u0119 z tego p\u0142yta na poziomie najlepszej jak dot\u0105d &#8222;dw\u00f3jki&#8221; cyklu &#8222;New History Warfare&#8221;. Je\u015bli wi\u0119c kogo\u015b przyprowadzi\u0142a tu podrzucona na wst\u0119pie publicystyka polityczna albo Hulk, gwarantuj\u0119, \u017ce szybko o nich zapomni. <\/p>\n<p><strong>COLIN STETSON &#038; SARAH NEUFELD <em>Never Were the Way She Was<\/em><\/strong>, Constellation 2015, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/191646218&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>M\u00f3j kolega publicysta apelowa\u0142 przed pierwsz\u0105 tur\u0105 wybor\u00f3w, \u017ceby doceni\u0107 ich wag\u0119, nie g\u0142osuj\u0105c ani na z\u0142o\u015b\u0107, ani tym bardziej dla \u017cartu. I mam wra\u017cenie, \u017ce czytelnicy jego s\u0142\u00f3w dokonali pomiaru wagi, ale zacz\u0119li od zwa\u017cenia wyborczych program\u00f3w &#8211; i w og\u00f3le na wybory nie poszli. Bo w tym wypadku nie bardzo by\u0142o czego wa\u017cy\u0107. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7911,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,7,1923],"tags":[906,1520],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7907"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7907"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7907\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7914,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7907\/revisions\/7914"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7911"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7907"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7907"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7907"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}