
{"id":7926,"date":"2015-05-18T11:05:13","date_gmt":"2015-05-18T09:05:13","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7926"},"modified":"2015-05-18T11:12:00","modified_gmt":"2015-05-18T09:12:00","slug":"dzis-wychodzi-na-rynek-jutro-z-mody","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/05\/18\/dzis-wychodzi-na-rynek-jutro-z-mody\/","title":{"rendered":"Dzi\u015b wychodzi na rynek, jutro z mody"},"content":{"rendered":"<p>T\u0119 dzisiejsz\u0105 premier\u0119 zapowiada\u0142a ju\u017c w kwietniu ok\u0142adka &#8222;The Wire&#8221;, wi\u0119c mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce tradycyjnie nie obejdzie si\u0119 bez drobnych z\u0142o\u015bliwo\u015bci. Ale to bardzo wa\u017cna p\u0142yta pilnie obserwowanej przez krytyk\u0119 artystki, kt\u00f3ra \u0142\u0105czy studia doktorskie nad muzyk\u0105 eksperymentaln\u0105 z pr\u00f3b\u0105 zaistnienia w \u015bwiecie muzyki pop. W 9 przypadkach na 10 takie pr\u00f3by ko\u0144cz\u0105 si\u0119 nie najlepiej. Tym razem by\u0142o podobnie. Amerykanka <strong>Holly Herndon<\/strong> pokazuje, \u017ce w \u017cadnym z tych \u015bwiat\u00f3w nie czuje si\u0119 jeszcze ca\u0142kiem pewnie. Potrzebujemy jednak takich wykonawc\u00f3w jak ona &#8211; do tego, \u017ceby nam przypominali, \u017ce ka\u017cda moda na brody sama ma brod\u0119.<!--more--><\/p>\n<p>Herndon g\u0142osi wszem i wobec tezy, kt\u00f3re od dawna wywo\u0142ywa\u0142y reakcj\u0119 moich urz\u0105dze\u0144 pomiarowych do wychwytywania tanich chwyt\u00f3w. G\u0142osi mianowicie, \u017ce trzeba muzyk\u0119 elektroniczn\u0105 uwolni\u0107 od misji taneczno\u015bci za wszelk\u0105 cen\u0119. &#8222;Ostatnio muzyka eksperymentalna zapraszana bywa na bardziej mainstreamowe sceny&#8221; &#8211; twierdzi Herndon w rozmowie z &#8222;Uncutem&#8221;. &#8222;Mo\u017cna pomy\u015ble\u0107, \u017ce jej wymagaj\u0105ce eksperymenty brzmieniowe to co\u015b zbyt trudnego dla zwyk\u0142ego s\u0142uchacza&#8221; &#8211; wt\u00f3ruje Britt Brown w tek\u015bcie ok\u0142adkowym ze wspomnianego &#8222;The Wire&#8221;. \u0141atwo wi\u0119c uwierzy\u0107, \u017ce idzie rewolucja i nowoczesny software, najlepsze programy do modelowania d\u017awi\u0119ku i nietaneczne patenty kto\u015b wreszcie sprowadzi na wielkie sceny.<\/p>\n<p>Problem w tym, \u017ce oczywi\u015bcie jedno i drugie od dawna ju\u017c tam jest, co mieli okazje zauwa\u017cy\u0107 wszyscy ci, kt\u00f3rzy na du\u017cych festiwalowych scenach czy w wielkich salach widzieli i s\u0142yszeli Bj\u00f6rk albo (ju\u017c tylko s\u0142yszeli) duet Autechre. Bo nie ka\u017cdy mia\u0142 okazj\u0119 odwiedzi\u0107 w roku 1958 pawilon Philipsa z muzyk\u0105 Xenakisa i nie ka\u017cdy l\u0105dowa\u0142 na lotnisku Paris-Charles-de-Gaulle, gdy grali tam opraw\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105 Parmegianiego.<\/p>\n<p>&#8222;Platform&#8221; rozpoczyna wsp\u00f3\u0142prac\u0119 Herndon z wytw\u00f3rni\u0105 4AD i jest kolejn\u0105 z d\u0142ugiej historii p\u0142yt skoncentrowanych na instrumentalnym wykorzystywaniu partii wokalnych. Sampling, chopping, stretching, pitching, czyli szereg poj\u0119\u0107 kojarz\u0105cych si\u0119 z gimnastyk\u0105, mo\u017cna odnie\u015b\u0107 do albumu, o kt\u00f3rym trzeba na samym wst\u0119pie powiedzie\u0107, \u017ce musia\u0142 by\u0107 bardzo pracoch\u0142onny. I z pewno\u015bci\u0105 powstawa\u0142 w oparciu o dobre wzorce &#8211; nie wierz\u0119 na przyk\u0142ad, \u017ce autorka nie s\u0142ucha\u0142a 4AD z p\u00f3\u017anych lat 80. (His Name Is Alive). Musia\u0142a te\u017c s\u0142ucha\u0107 Laurie Anderson, kt\u00f3ra &#8211; te\u017c przecie\u017c \u0142\u0105cz\u0105c sztuk\u0119 awangardow\u0105 z muzyk\u0105 pop &#8211; robi\u0142a rzeczy nieco bardziej charakterystyczne za pomoc\u0105 du\u017co prostszych \u015brodk\u00f3w. Nie wierz\u0119 te\u017c, \u017ceby nie pods\u0142uchiwa\u0142a ludzi takich jak Uwe Schmidt, kt\u00f3ry z wokalami pracowa\u0142 z ciekawym skutkiem, albo Guillermo Scott Herren (Prefuse 73 &#8211; notabene s\u0105 nowe nagrania, o kt\u00f3rych niebawem), kt\u00f3ry jak\u0105\u015b dekad\u0119 temu robi\u0142 w oparciu o zr\u0119czny sampling rzeczy niezwykle podobne &#8211; z nieco jednak bardziej b\u0142yskotliwym popowym efektem, bo pop owszem, awangard\u0119 przetrawia stale &#8211; ale wtedy, gdy pozwala zapomnie\u0107 o jej awangardowo\u015bci.<\/p>\n<p>To, co u Herndon jest najlepsze, najbardziej emocjonuj\u0105ce (wi\u0119ksza cz\u0119\u015b\u0107 p\u0142yty to muzyka do\u015b\u0107 ch\u0142odna i koncepcyjna), czyli ko\u0144cowy &#8222;New Ways to Love&#8221;, z \u0142atwo identyfikowalnymi tremolami perkusyjnymi, m\u00f3g\u0142by si\u0119 znale\u017a\u0107 na p\u0142ycie Bj\u00f6rk z pocz\u0105tku poprzedniej dekady. Owszem, ha\u0142a\u015bliwe, zbudowane na bazie brudnego, zaszumionego brzmienia intro, podnosi poprzeczk\u0119 s\u0142uchaczowi przyzwyczajonemu do g\u0142adkich rozwi\u0105za\u0144, ale czy naprawd\u0119 wnosi co\u015b nowego? Czy o arpeggiatorach w stylu syntezatorowego popu z lat 80. (niez\u0142e &#8222;Morning Sun&#8221;, sk\u0105din\u0105d najbardziej piosenkowy moment w zestawie) wypada m\u00f3wi\u0107, \u017ce takie nowe? Czy &#8222;An Exit&#8221; nie \u0142\u0105czy aby historii dubstepu, z w miar\u0119 czytelnymi nawi\u0105zaniami do Laurie Anderson i The Knife? Piln\u0105 s\u0142uchaczk\u0105 Herndon jest na pewno, jej p\u0142yta ma bardzo atrakcyjne, ciekawe momenty &#8211; nie przecz\u0119, przenosi te\u017c r\u00f3\u017cne starsze pomys\u0142y w \u015bwiat du\u017co lepszego brzmieniowo wykonawstwa, ale je\u015bli kto\u015b podchodzi do swojej misji z takim przekonaniem, niemal automatycznie m\u00f3wi\u0119 &#8222;sprawdzam&#8221;. T\u0119 misj\u0119 wykona\u0142o ju\u017c wielu muzyk\u00f3w, wcze\u015bniej.<\/p>\n<p>Elementem rozbijaj\u0105cym dramaturgi\u0119 p\u0142yty &#8211; skuteczniej ni\u017c wspomnienia Morodera u Daft Punk &#8211; jest &#8222;Lonely at the Top&#8221;. W takich momentach cz\u0142owiek \u0142apie si\u0119 na zadawaniu sobie pyta\u0144, za co zap\u0142aci\u0142. Ale okazuje si\u0119, \u017ce zap\u0142aci\u0142 tu klient Claire Tolan, specjalistki od bardzo modnych ostatnio technik ASMR (<a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/ludzieistyle\/1598889,1,jak-osiagnac-orgazm-mozgu.read\">pisali\u015bmy o tej modzie w Polityce<\/a>), kt\u00f3ra swoim klientom oferuje r\u00f3\u017cne zmys\u0142owe bod\u017ace pobudzaj\u0105ce &#8211; troch\u0119 taki ersatz czu\u0142o\u015bci. Og\u00f3lnie przygl\u0105danie si\u0119 temu zjawisku jest ciekawe, ale utw\u00f3r nie jest czytelny ani jako satyra, ani jako reporterski opisu zjawiska. No bo chyba nie chodzi\u0142o o przyk\u0142ad field recordingu?      <\/p>\n<p>Ostatnie sekundy p\u0142yty to odg\u0142os krok\u00f3w. Wi\u0119c mo\u017ce jednak field recording? Wow. Boj\u0119 si\u0119, czy ten i\u015bcie floydowski patent to nie by\u0142a aby przeno\u015bnia tej nadchodz\u0105cej rewolucji. Bo je\u015bli tak, to z pewno\u015bci\u0105 by\u0142 to zarazem odg\u0142os drugiego cz\u0142onu tytu\u0142u niniejszej rozprawki.<\/p>\n<p><strong>HOLLY HERNDON <em>Platforms<\/em><\/strong>, 4AD 2015, <strong>6\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/ybzSWlpgJOA\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>T\u0119 dzisiejsz\u0105 premier\u0119 zapowiada\u0142a ju\u017c w kwietniu ok\u0142adka &#8222;The Wire&#8221;, wi\u0119c mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce tradycyjnie nie obejdzie si\u0119 bez drobnych z\u0142o\u015bliwo\u015bci. Ale to bardzo wa\u017cna p\u0142yta pilnie obserwowanej przez krytyk\u0119 artystki, kt\u00f3ra \u0142\u0105czy studia doktorskie nad muzyk\u0105 eksperymentaln\u0105 z pr\u00f3b\u0105 zaistnienia w \u015bwiecie muzyki pop. W 9 przypadkach na 10 takie pr\u00f3by ko\u0144cz\u0105 si\u0119 nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7927,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,312,120,7,1923],"tags":[1187],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7926"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7926"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7926\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7934,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7926\/revisions\/7934"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7927"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7926"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7926"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7926"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}