
{"id":7936,"date":"2015-05-18T19:30:58","date_gmt":"2015-05-18T17:30:58","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7936"},"modified":"2015-05-18T16:52:08","modified_gmt":"2015-05-18T14:52:08","slug":"jak-pladrujemy-prl","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/05\/18\/jak-pladrujemy-prl\/","title":{"rendered":"Jak pl\u0105drujemy PRL"},"content":{"rendered":"<p>Dzisiejsze og\u0142oszenia go\u015bci Off Festivalu to w du\u017cej cz\u0119\u015bci gwiazdy czasu przysz\u0142ego. Jest iLoveMakonnen, czyli 26-letni raper przebijaj\u0105cy si\u0119 do ameryka\u0144skiej superligi, nagrywaj\u0105ca dla Hardly Art wokalistka Colleen Green, a wreszcie kolejny francuski duet sugeruj\u0105cy now\u0105 etnicznie faz\u0119 muzyki tanecznej Acid Arab. Ale najwa\u017cniejszym newsem jest dzi\u015b og\u0142oszenie wyst\u0119pu duetu <strong>Pro8l3m<\/strong> &#8211; niewielu pami\u0119tam tak oczekiwanych polskich wykonawc\u00f3w na du\u017cych letnich imprezach. Jest jeden problem z Pro8l3mem &#8211; nomen omen &#8211; w radiu ich raczej nie us\u0142yszycie, po materia\u0142 z p\u00f3\u0142legalnego chyba (sample!) &#8222;Art Brut&#8221; jest nie do zalegalizowania od strony prawnej, jest pl\u0105drofoni\u0105 w czystej postaci. A teksty, co mo\u017ce i gorsze pod wzgl\u0119dem radiowym, sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 w du\u017cej mierze z realistycznie oddanych, prawdziwych i nierzadko zabawnych, ale te\u017c wulgarnych i brutalnych ulicznych gadek. Zarazem jednak jest to powa\u017cny sygna\u0142 niesamowicie wa\u017cnej tendencji w dzisiejszej polskiej muzyce: masowego ju\u017c pl\u0105drowania popu czas\u00f3w PRL-u.<!--more--><\/p>\n<p>Nie chodzi mi tu tym razem o reedycje starych p\u0142yt. Przeciwnie. Chodzi raczej o to, co mo\u017cna z tych starych p\u0142yt wyci\u0105gn\u0105\u0107 &#8211; nawet z tych, kt\u00f3re niekoniecznie doczeka\u0142y si\u0119 reedycji &#8211; i wykorzysta\u0107 w zupe\u0142nie innym kontek\u015bcie. <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/muzyka\/1616247,1,recenzja-plyty-rozni-wykonawcy-albo-inaczej.read\">Pisa\u0142em niedawno w &#8222;Polityce&#8221;<\/a> o projekcie &#8222;Albo inaczej&#8221;, kt\u00f3ry teksty klasyk\u00f3w polskiego hip-hopu pokazywa\u0142 na nowo, jako swinguj\u0105ce przeboje w \u015bpiewanych wersjach Andrzeja D\u0105browskiego czy Krystyny Pro\u0144ko. Dzi\u015b ukazuje si\u0119 te\u017c na p\u0142ycie koncert Zbigniewa Wodeckiego z formacj\u0105 Mitch &#038; Mitch, przywracaj\u0105cy publiczno\u015bci zapomniany easy-listeningowy debiutancki album Wodeckiego. A podczas ostatniego Record Store Day kupi\u0142em sobie w\u0142a\u015bnie rzeczony &#8222;Art Brut&#8221; Pro8l3mu i czuj\u0119 pewne rozdarcie. Owszem, w radiowej dyskusji w Dw\u00f3jce na temat przywracania starej rozrywkowej tradycji, nie mog\u0142em tego rzecz jasna wykorzysta\u0107, bo jak sami nie bluzgaj\u0105 (momentami uroczo), to sampluj\u0105 stosowne dialogi z &#8222;Wielkiego Szu&#8221;. Ale spos\u00f3b, w jaki wykorzystuj\u0105 &#8211; zupe\u0142nie bezczelnie, longiem &#8211; ca\u0142e podk\u0142ady z piosenek Krystyny Pro\u0144ko, Haliny Fr\u0105ckowiak, Krystyny Gi\u017cowskiej, Marka Bili\u0144skiego, Lombardu, Breakoutu czy Rezerwatu, jest ju\u017c ca\u0142kiem b\u0142yskotliwy. Sporo nawycinano u nas sampli z takich bezb\u0142\u0119dnych groove&#8217;\u00f3w jak &#8222;Jeste\u015b lekiem na ca\u0142e z\u0142o&#8221;, ale ma\u0142o kto potraktowa\u0142 zjawisko tak twardo i niemal rytualnie tradycj\u0119, by na starych ta\u015bmach dogra\u0107 swoje, pe\u0142ne emocji co nieco, wyci\u0105gaj\u0105ce co trzeba z orygina\u0142\u00f3w, rozmawiaj\u0105ce z ich tekstami, ogrywaj\u0105ce je na wszelkie mo\u017cliwe sposoby. Nie tylko ze wzgl\u0119du na sentyment i retro-mod\u0119 na ich koncercie na Offie b\u0119d\u0105 t\u0142umy. Pos\u0142ucha\u0107 mo\u017cna poni\u017cej, nie rekomenduj\u0119 jednak s\u0142uchania g\u0142o\u015bno w pracy. Albo zbierze si\u0119 t\u0142um s\u0142uchaj\u0105cych, albo przyjdzie zbulwersowany brutalnym atakiem na klasyk\u0119 szef i wam przerwie.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/alUDErfhJdw\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>W tym tygodniu wychodzi te\u017c album, kt\u00f3ry jest czym\u015b w rodzaju rewersu Pro8l3mu. To &#8222;Przelot&#8221; Ptak\u00f3w, kolejnego duetu, cho\u0107 o korzeniach bardziej klubowych ni\u017c hiphopowych. R\u00f3wnie jednak ciekawy. The Phantom i Funkoff ju\u017c od pewnego czasu karmi\u0105 si\u0119 polsk\u0105 tradycj\u0105 popow\u0105, momentami wy\u0142apa\u0142em tu nawet tych samych wykonawc\u00f3w, co na albumie Pro8l3mu, a przynajmniej tak mi si\u0119 zdaje, bo &#8222;Przelot&#8221; to z kolei rzecz, kt\u00f3ra nic nie m\u00f3wi wprost i cho\u0107 wykorzystuje ca\u0142e frazy wokalne z przeboj\u00f3w PRL-u, to z pozap\u0119tlanych piosenek robi co\u015b zupe\u0142nie innego. Dla potrzeb recenzji w \u015brodowej &#8222;Polityce&#8221; uku\u0142em przeno\u015bni\u0119 o tym, \u017ce tak brzmi\u0105 stare winyle z lat 70. i 80., kt\u00f3re si\u0119 komu\u015b zap\u0119tli\u0142y na gramofonie. Wchodzicie, s\u0142yszycie &#8211; i rozpoznajecie, \u017ce to PRL-owski pop, cho\u0107 cz\u0119sto nie wiecie ju\u017c, co dok\u0142adnie. Jest jaka\u015b si\u0142a stylu w tamtym okresie, cho\u0107by to by\u0142 styl lekko kulej\u0105cy pod wzgl\u0119dem mo\u017cliwo\u015bci produkcyjnych. I cho\u0107by bywa\u0142 na\u015bladownictwem Zachodu. Jest w tym t\u0119sknota, a zarazem jakie\u015b oddalenie, dystans tw\u00f3rczy. Pro8l3m kocha i ma w nosie tradycj\u0119 zarazem, a Ptaki zarazem s\u0105 blisko i daleko. Odp\u0142ywaj\u0105 w kierunku kola\u017cy relaksuj\u0105cej muzyki elektronicznej, w stron\u0119 dubu, czasem kojarz\u0105c si\u0119 z tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 instrumentalnych odprysk\u00f3w krajowego popu (w rodzaju opisywanego przeze mnie wiele razy Korzy\u0144skiego &#8211; vide &#8222;Ostatni kurs&#8221;). Albo ka\u017c\u0105c rozmawia\u0107 w jednym utworze sprawnie posamplowanym Trubadurom i Wawelom. Pro8bl3m kre\u015bli pisakiem po starej p\u0142ycie, Ptaki bior\u0105 j\u0105 w cudzys\u0142\u00f3w. W ich postawie nawet nazwa wytw\u00f3rni (Transatlantyk) mi si\u0119 zgadza, poprzez skojarzenie z Gombrowiczem. Pewnie r\u00f3wnie\u017c maj\u0105 wi\u0119ksze szanse, \u017ceby t\u0119 demoludow\u0105 tradycj\u0119 rozrywki rozpromowa\u0107 na \u015bwiecie. Mnie jednak najbardziej cieszy to, \u017ce sami dla swoich potrzeb zacz\u0119li\u015bmy wreszcie pl\u0105drowanie schedy po PRL-u na du\u017c\u0105 skal\u0119. Bruce Sterling pisa\u0142 gdzie\u015b czy m\u00f3wi\u0142, \u017ce muzyka jest zawsze pierwsza. \u017be nale\u017cy j\u0105 obserwowa\u0107, \u017ceby przewidzie\u0107, co si\u0119 wydarzy w innych dziedzinach. Je\u015bli tak, to by\u0107 mo\u017ce jest to dla nas powa\u017cny sygna\u0142 radzenia sobie z dziedzictwem PRL-u tak w og\u00f3le? <\/p>\n<p>Odpowied\u017a (do wyboru) przesampluj\u0119 z Pro8l3mu:<br \/>\n<em>O, cz\u0142owieku, nie wiem \/ O, cz\u0142owieku, pewnie.<\/em><\/p>\n<p><strong>PTAKI <em>Przelot<\/em><\/strong>, Transatlantyk 2015, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/playlists\/106878361&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzisiejsze og\u0142oszenia go\u015bci Off Festivalu to w du\u017cej cz\u0119\u015bci gwiazdy czasu przysz\u0142ego. Jest iLoveMakonnen, czyli 26-letni raper przebijaj\u0105cy si\u0119 do ameryka\u0144skiej superligi, nagrywaj\u0105ca dla Hardly Art wokalistka Colleen Green, a wreszcie kolejny francuski duet sugeruj\u0105cy now\u0105 etnicznie faz\u0119 muzyki tanecznej Acid Arab. Ale najwa\u017cniejszym newsem jest dzi\u015b og\u0142oszenie wyst\u0119pu duetu Pro8l3m &#8211; niewielu pami\u0119tam tak [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7940,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,1,7,1923,1139],"tags":[1404,1411,2041,2039,2040,950],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7936"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7936"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7936\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7942,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7936\/revisions\/7942"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7940"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7936"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7936"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7936"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}