
{"id":7961,"date":"2015-05-26T09:30:18","date_gmt":"2015-05-26T07:30:18","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7961"},"modified":"2015-05-26T10:26:43","modified_gmt":"2015-05-26T08:26:43","slug":"piosenki-po-koncu-swiata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/05\/26\/piosenki-po-koncu-swiata\/","title":{"rendered":"Piosenki po ko\u0144cu \u015bwiata"},"content":{"rendered":"<p>Czu\u0107 zmian\u0119. P\u0142yty kupimy taniej i &#8211; co wa\u017cne &#8211; za z\u0142ote, bez gro\u017aby wprowadzenia euro. Dzi\u0119ki opodatkowaniu supermarket\u00f3w i bank\u00f3w zap\u0142acimy ni\u017cszy VAT (to w\u0142a\u015bnie m.in. te p\u0142yty), nasze kredyty we frankach zostan\u0105 przewalutowane na korzystnych warunkach, podatki obni\u017cone, a dzieci wycenione po 500 z\u0142\/mies. za ka\u017cd\u0105 sztuk\u0119 od dw\u00f3ch wzwy\u017c &#8211; co w moim wypadku oznacza kilkana\u015bcie dodatkowych p\u0142yt\/mies. do kupienia u polskich wydawc\u00f3w, bo to polska kultura zostanie znacz\u0105co wzmocniona. Banki te\u017c b\u0119d\u0105 bardziej polskie, stocznie i kopalnie zabezpieczone, lasy i ziemia lepiej chronione, a pacjenci lepiej leczeni przez lepiej wynagradzan\u0105, liczniejsz\u0105, w pe\u0142ni zinformatyzowan\u0105 i pozbawion\u0105 kryterium zysku s\u0142u\u017cb\u0119 zdrowia. Ale tak sobie pomy\u015bla\u0142em, \u017ce na wszelki wypadek, gdyby si\u0119 jednak co\u015b z licznych zapowiedzi ostatnich paru tygodni mia\u0142o nie uda\u0107, przyda si\u0119 jaki\u015b soundtrack apokalipsy. A nic nie spe\u0142nia tego zadania lepiej ni\u017c surowy psychodeliczny folk.<!--more--><\/p>\n<p>Psychodeliczny surowy folk na koniec \u015bwiata powinien by\u0107 jednak z zagranicy, bo nie wiadomo, jak b\u0119dzie z krajow\u0105 produkcj\u0105. Powiedzmy, \u017ce tym razem nie chodzi nam o brytyjski (Current 93), ani francuski (Natural Snow Buildings). I powiedzmy, \u017ce nie b\u0119d\u0119 nikogo namawia\u0142 do kupowania p\u0142yt. Zreszt\u0105 p\u0142yty mog\u0105 by\u0107 zagro\u017cone w czasach po ko\u0144cu \u015bwiata, wi\u0119c wystarczy sobie poda\u0107 wersj\u0119 elektroniczn\u0105 na jakimkolwiek no\u015bniku. Muzyka kosztuje co \u0142aska (<a href=\"https:\/\/dontrustheruin.bandcamp.com\">mo\u017cna j\u0105 kupi\u0107 tutaj<\/a>, poprzez wydawnictwo zespo\u0142u, albo \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 za friko na <a href=\"http:\/\/freemusicarchive.org\/music\/Big_Blood\/\">Free Music Archive<\/a>), wi\u0119c nie trzeba b\u0119dzie ani VAT-u, ani nawet z\u0142otych, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o euro. Jej tw\u00f3rcy natomiast wydaj\u0105 si\u0119 gwarancj\u0105, \u017ce bez wzgl\u0119du na warunki &#8211; czy to w mp3, na p\u0142ycie CD-R czy na kasecie, czy na ozdobnych winylach &#8211; dostarcz\u0105 co roku kilka album\u00f3w z nowymi piosenkami folkowymi lub coverami istniej\u0105cych. W\u015br\u00f3d tych drugich mamy rzeczy r\u00f3\u017cne: The Cure, Missy Elliott, The Velvet Underground. Arty\u015bci, kt\u00f3rych chc\u0119 opisa\u0107, nagraliby te utwory na drzwiach od stodo\u0142y, tak bardzo s\u0105 zmotywowani, sprawni i p\u0142odni. In vitro studia nagraniowego nie jest potrzebne, nie ma mowy o aborcji pomys\u0142\u00f3w &#8211; co si\u0119 nagra, to si\u0119 wyda. Tak jest (podobnie jak u NSB) u damsko-m\u0119skiego (te\u017c jak NSB) duetu <strong>Big Blood<\/strong>. Idea tej prostej muzyki powsta\u0142ej w oparciu o kilka brzmie\u0144 gitary, cymba\u0142\u00f3w, banjo, pianina czy akordeonu oraz wokale &#8211; cz\u0119sto lekko przesadzone w ekspresji, nie zawsze czyste i cz\u0119sto zniekszta\u0142cone przez jaki\u015b efekt &#8211; zak\u0142ada r\u00f3wnie\u017c to, \u017ce sami b\u0119dziecie mogli zagra\u0107. Mo\u017ce nawet i lepiej technicznie, cho\u0107 nie s\u0105dz\u0119, by\u015bcie byli w stanie to odegra\u0107 z wi\u0119kszym zaanga\u017cowaniem. Zainteresowanych w ka\u017cdym razie prosz\u0119 o kontakt.<\/p>\n<p>Muzyka Big Blood wci\u0105gn\u0119\u0142a mnie niemal tak samo jak kiedy\u015b Natural Snow Buildings, a sta\u0142ym bywalcom Polifonii nie musz\u0119 wyja\u015bnia\u0107, \u017ce to por\u00f3wnanie du\u017co dla mnie znaczy i niema\u0142o kosztuje. S\u0142ucham na zmian\u0119 dw\u00f3ch opublikowanych w tym roku album\u00f3w &#8222;Double Days&#8221; &#8211; z numerami I i II. Oba zawieraj\u0105 fantastyczne momenty dekadenckiej, melancholijnej muzyki folkowej, do kt\u00f3rej s\u0142uchania pretekst nale\u017ca\u0142oby wymy\u015bli\u0107, gdyby si\u0119 sam nie nadarza\u0142. Najwi\u0119cej czasu sp\u0119dzi\u0142em jednak z kompilacyjnym przekrojowymi albumem o bardzo dobrym postapokaliptycznym tytule &#8222;Fight for Your Dinner vol. 1&#8221;. Nie znajdziecie tu mo\u017ce tak hipnotycznych mantr jak na &#8222;Double Days&#8221;, jest za to jeszcze surowszy i zawiera pomys\u0142y jeszcze bardziej r\u00f3\u017cnorodne, nawet je\u015bli nie zawsze dopracowane. S\u0142ycha\u0107 tu powinowactwa z freak-folkow\u0105 fal\u0105, kt\u00f3rej r\u00f3\u017cni bohaterowie &#8211; tacy jak Animal Collective czy Wooden Wand &#8211; pod\u0105\u017cyli po zebraniu kr\u0119gu wyznawc\u00f3w zupe\u0142nie inn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105. Tutaj mamy, szczeg\u00f3lnie w tych wcze\u015bniejszych, bardziej zadziornych nagraniach, freak folk w najlepszym wydaniu. Big Blood sw\u00f3j gatunek opisuj\u0105 jako &#8222;just weird&#8221;.<\/p>\n<p>Kto za to odpowiada? Caleb Mulkerin i Colleen Kinsella, ma\u0142\u017ce\u0144stwo z Portland. Dzia\u0142aj\u0105cy pod szyldem w\u0142asnej firmy Dontrustheruin, okazjonalnie tylko wydaj\u0105cy jaki\u015b fizyczny no\u015bnik u innych. Nie uda\u0142o mi si\u0119 jednak zd\u0105\u017cy\u0107 ani na p\u0142yt\u0119 wydan\u0105 w barwach Immune Records, ani na \u015bliczny winyl opublikowany przez Blackest Rainbow (szat\u0119 graficzn\u0105 projektuje Colleen). Teraz uzale\u017cni\u0142em si\u0119 chwilowo od Bandcampa i b\u0119d\u0119 polowa\u0142 na kolejne wydawnictwa. Aha, jedno przecie\u017c mam: to go\u015bcinne wyst\u0119py Mulkerina i Kinselli na p\u0142ycie dobrze znanej wszystkim fanom Swans. Oboje zagrali na sesjach nagraniowych p\u0142yty &#8222;The Seer&#8221;, cho\u0107 oczywi\u015bcie w t\u0142umie r\u00f3\u017cnych featuring\u00f3w mo\u017cna by\u0142o ich nie zauwa\u017cy\u0107. Nie pierwszy raz Gira ma nosa do folkowej sceny. <\/p>\n<p>Prosz\u0119 si\u0119 przesadnie nie przejmowa\u0107 obietnicami i ko\u0144cami \u015bwiata &#8211; to wszystko, jak zwykle na tym blogu, s\u0142u\u017cy\u0142o temu, by \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 kilka kolejnych os\u00f3b (by\u0107 mo\u017ce znudzonych chwilowo wszystkim innym) do grona s\u0142uchaczy Big Blood. Ci s\u0105 bowiem idealni tak\u017ce na czasy depresji postapokaliptycznej. Je\u015bli nie wiecie, co to takiego, spiesz\u0119 poinformowa\u0107: to uczucie, kt\u00f3re mia\u0142oby nas ogarn\u0105\u0107, gdy ju\u017c po\u017cegnamy si\u0119 ze wszystkimi wok\u00f3\u0142, pogodzimy z katastrof\u0105 i rozdamy ca\u0142y nasz dobytek, a \u015bwiat ci\u0105gle jeszcze si\u0119 nie ko\u0144czy.<\/p>\n<p><strong>BIG BLOOD <em>Fight for Your Dinner vol. 1<\/em><\/strong>, Dontrustheruin 2015, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3857422970\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/dontrustheruin.bandcamp.com\/album\/fight-for-your-dinner-vol-i\">Fight for Your Dinner Vol. I by Big Blood<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czu\u0107 zmian\u0119. P\u0142yty kupimy taniej i &#8211; co wa\u017cne &#8211; za z\u0142ote, bez gro\u017aby wprowadzenia euro. Dzi\u0119ki opodatkowaniu supermarket\u00f3w i bank\u00f3w zap\u0142acimy ni\u017cszy VAT (to w\u0142a\u015bnie m.in. te p\u0142yty), nasze kredyty we frankach zostan\u0105 przewalutowane na korzystnych warunkach, podatki obni\u017cone, a dzieci wycenione po 500 z\u0142\/mies. za ka\u017cd\u0105 sztuk\u0119 od dw\u00f3ch wzwy\u017c &#8211; co w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7965,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,7,1923,4],"tags":[2045,2046,2047,2044,2043],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7961"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7961"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7961\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7969,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7961\/revisions\/7969"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7965"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7961"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7961"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7961"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}