
{"id":8029,"date":"2015-06-08T15:58:36","date_gmt":"2015-06-08T13:58:36","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=8029"},"modified":"2015-06-08T16:10:33","modified_gmt":"2015-06-08T14:10:33","slug":"miesiac-naj-czyli-10-plyt-z-maja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/06\/08\/miesiac-naj-czyli-10-plyt-z-maja\/","title":{"rendered":"Miesi\u0105c naj, czyli 10 p\u0142yt z maja"},"content":{"rendered":"<p>Maj to &#8222;naj&#8221; przede wszystkim w sensie ilo\u015bciowym, o czym mo\u017cna si\u0119 przekona\u0107, studiuj\u0105c np. <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/premiery-plytowe-2015\/\">list\u0119 premier na tym blogu<\/a>. To r\u00f3wnie\u017c naj w sensie kontrowersji, co pokaza\u0142a brawurowa <a href=\"http:\/\/muzyka.interia.pl\/recenzje\/news-recenzja-big-cyc-jestesmy-najlepsi-jak-to-w-polskim-kabareci,nId,1829354\">recenzja grupy Big Cyc<\/a>, pi\u00f3ra Paw\u0142a Wali\u0144skiego. Zesp\u00f3\u0142 odpowiedzia\u0142 na krytyk\u0119 (do\u015b\u0107 brutaln\u0105, przyznajmy), sugeruj\u0105c, \u017ce autor recenzji jest nazist\u0105. I najwyra\u017aniej nie by\u0142 to kolejny g\u0142upi \u017cart Big Cyca, za to z pewno\u015bci\u0105 pierwsza okazja do powa\u017cnego zaistnienia w przestrzeni medialnej od czas\u00f3w pokazania przez frontmana zespo\u0142u go\u0142ej pupy premierowi Buzkowi. Bior\u0105c jednak pod uwag\u0119 charakter oskar\u017cenia o nazizm (chodzi\u0142o o zdj\u0119cie \u017co\u0142nierzy Wehrmachtu z misiem na profilu facebookowym Wali\u0144skiego), argumenty okaza\u0142y si\u0119 niestety r\u00f3wnie blade, co poprzednio. Swoj\u0105 afer\u0119 mia\u0142 tak\u017ce powa\u017cniejszy muzycznie \u015bwiat folk-rocka (<a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/06\/05\/kozelek-czy-pudelek\/\">pisa\u0142em o tym<\/a> kilka dni temu), a kilka rewelacyjnych majowych album\u00f3w mo\u017cna znale\u017a\u0107 w poprzednich wpisach na Polifonii lub na Trzaskach (<a href=\"https:\/\/trzaski.wordpress.com\/2015\/06\/02\/lakker-hakerzy-emocji\/\">Lakker!<\/a>). Dzi\u015b te ju\u017c niekoniecznie wybitne pozycje z zagranicy.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/200832545&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>BLANCK MASS <em>Dumb Flesh<\/em><\/strong>, Sacred Bones 2015, <strong>8\/10<\/strong><br \/>\nAlfabet ka\u017ce mi zacz\u0105\u0107 od kolejnej solowej p\u0142yty Benjamina Johna Powera, czyli po\u0142owy duetu Fuck Buttons. Sympati\u0119 okazywa\u0142em mu niejednokrotnie, po raz kolejny zreszt\u0105 <strong>Blanck Mass <\/strong>okazuje si\u0119 odrobin\u0119 bardziej radykaln\u0105, topion\u0105 w szumach i doprowadzan\u0105 do ekstremum wersj\u0105 tej samej konwencji muzyki elektronicznej. S\u0142ycha\u0107 to ju\u017c w pierwszym utworze, startuj\u0105cym jakby z p\u0142yty odtworzonej na z\u0142ej pr\u0119dko\u015bci. P\u00f3\u017aniej jednak bez trudu znale\u017a\u0107 tu mo\u017cna utwory o klasie najlepszych kompozycji Fuck Buttons (<em>Cruel Sport<\/em>, <em>Double Cross<\/em>). Ka\u017cdy z nich wydaje si\u0119 p\u0119ka\u0107 pod naporem elektronicznych fantazji. Nikt nie potrafi upakowa\u0107 w sekundzie nagrania wi\u0119cej syntezator\u00f3w ni\u017c Power. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/192976126&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>TYONDAI BRAXTON <em>Hive1<\/em><\/strong>, Nonesuch 2015, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nW\u015br\u00f3d wielu rozczarowuj\u0105cych z regu\u0142y solowych nagra\u0144 <strong>Tyondaia Braxtona <\/strong>ten album jest wart dok\u0142adnego przes\u0142uchania, bo jest chyba najbardziej nieoczywisty. Zaskakuje po\u0142\u0105czeniami (w takim na przyk\u0142ad <em>Boids<\/em>) zupe\u0142nie prymitywnych sekwencji rodem z grooveboxa i \u017cywej perkusji. Potem (<em>Studio Marachia<\/em>) idzie w kierunku muzyki konkretnej, by za chwil\u0119 (<em>Amlochley<\/em>) z pokrzywionej rytmiki i brzmie\u0144 rodem ze starych generator\u00f3w u\u0142o\u017cy\u0107 stopniowo pulsacj\u0119 techno. W momentach takich jak ten ostatni brzmi ten album najlepiej. Ta \u017cywa perkusja w transie ostatniego na p\u0142ycie utworu <em>Scout1<\/em> &#8211; z brawurow\u0105, czysto rozrywkow\u0105 ko\u0144c\u00f3wk\u0105 &#8211; sprawdza si\u0119 doskonale. Nieoczywista p\u0142yta, ale warto po\u015bwi\u0119ci\u0107 jej kilka chwil.<\/p>\n<p><strong>CEREMONY <em>The L-Shaped Man<\/em><\/strong>, Matador 2015, <strong>4\/10<\/strong><br \/>\nTej z kolei nie warto po\u015bwi\u0119ca\u0107 nawet pi\u0119ciu minut. Kopiowanie Joy Division by\u0142o sakramentem w latach 80., p\u00f3\u017aniej sta\u0142o si\u0119 interesuj\u0105c\u0105 mod\u0105 w latach 90., w po roku 2000 okaza\u0142o si\u0119 niez\u0142ym sposobem na zarabianie pieni\u0119dzy, dzi\u015b jest ju\u017c tylko przejawem muzycznej ignorancji. W czasach takiej rozmaito\u015bci kopiowa\u0107 wprost konwencj\u0119 jednego z najcz\u0119\u015bciej na\u015bladowanych zespo\u0142\u00f3w nowej fali to po prostu nieudolno\u015b\u0107, nawet je\u015bli robi si\u0119 to tak dobrze technicznie jak Amerykanie z <strong>Ceremony<\/strong>. Dodatkowe brawa za oryginaln\u0105 nazw\u0119.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/202315281&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>HOWLING <em>Sacred Ground<\/em><\/strong>, Monkeytown 2015,<strong> 7\/10<\/strong><br \/>\nMo\u017ce nie powalaj\u0105ca, ale bardzo przyjemna p\u0142yta z delikatnie aran\u017cowan\u0105, piosenkow\u0105 muzyk\u0105 taneczn\u0105. Duet tworz\u0105 Ry X i Frank Wiedemann (z Ame), a ich styl nawi\u0105zuje do tw\u00f3rczo\u015bci LCD Soundsystem, New Order czy Moderat (co nie dziwi &#8211; nagrywaj\u0105 dla wytw\u00f3rni prowadzonej przez Moderat). Na tanecznej bazie muzycy <strong>Howling <\/strong>komponuj\u0105 lekkie, niewymuszone, nieprze\u0142adowane piosenki. Czasem z odrobin\u0105 postrockowej kolorystyki (jak w ostatnim utworze <em>Lullaby<\/em> nios\u0105cym wr\u0119cz jaki\u015b melancholijny ton rodem z utwor\u00f3w Sigur R\u00f3s). Atrakcji wystarczy na d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119, a szczeg\u00f3lna uwag\u0119 warto zwr\u00f3ci\u0107 na znany ju\u017c wcze\u015bniej utw\u00f3r <em>Short Line<\/em> oraz aktualnie promuj\u0105cy t\u0119 p\u0142yt\u0119 <em>Forest<\/em>.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/playlists\/99579740&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>PEDER MANNERFELT <em>The Swedish Congo Records<\/em><\/strong>, Archives Int\u00e9rieures 2015, <strong>8\/10<\/strong><br \/>\nCz\u0142onek duetu Roll the Dice i grupy Fever Ray swoje umiej\u0119tno\u015bci programowania syntezator\u00f3w wykorzysta\u0142 dla odmiany w nieco inny spos\u00f3b. Postanowi\u0142 odtworzy\u0107 elektronicznie jedne ze swoich ulubionych nagra\u0144 terenowych &#8211; <em>The Belgian Congo Records<\/em>. Nagrywane na terenie belgijskiego Konga i wydane w latach 50. orygina\u0142y s\u0142ycha\u0107 tu &#8211; wbrew pozorom &#8211; bardzo dobrze. Recenzent &#8222;The Wire&#8221; pisa\u0142 o tym do\u015b\u0107 minimalistycznym i monotonnym, a jednak fascynuj\u0105cym albumie jako o odpowiedzi na opini\u0119 rzucon\u0105 kiedy\u015b przez Briana Eno &#8211; \u017ce &#8222;komputer ma w sobie za ma\u0142o Afryki&#8221;. Poszed\u0142bym dalej z tym por\u00f3wnaniem &#8211; zestaw <strong>Pedera Mannerfelta <\/strong>to godna kontynuacja w\u0142a\u015bnie dawnych dzia\u0142a\u0144 Briana Eno: p\u0142yty <em>My Life in a Bush of Ghosts<\/em> z Davidem Byrne&#8217;em czy <em>Fourth World<\/em> z Jonem Hassellem. \u017beby to jednak nie doceni\u0107, nie wolno os\u0105dza\u0107 tego albumu po pozorach i pozwoli\u0107 mu przem\u00f3wi\u0107 w ca\u0142ej r\u00f3\u017cnorodno\u015bci.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/206600871&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>PREFUSE 73 <em>Rivington N\u00e3o Rio<\/em><\/strong>, Temporary Residence 2015, <strong>6\/10<\/strong><br \/>\nHistoria niezbyt dobrze si\u0119 obesz\u0142a z innowatorami sprzed kilkunastu lat, kiedy dla takich artyst\u00f3w jak Guillermo Scott Herren &#8211; czyli <strong>Prefuse 73<\/strong> &#8211; wymy\u015blono termin glitch hop. Na hip-hop by\u0142o to wtedy zbyt zaawansowane technologicznie, na glitch &#8211; zbyt piosenkowe. W tej chwili wszystkie te misterne zabiegi (te same, co poprzednio) zwi\u0105zane z powielaniem drobnych sampli s\u0105 zbyt \u0142atwe i powszechne, a z melodiami bywa\u0142o lepiej. W 2-3 utworach robi to wi\u0119c wra\u017cenie, w ca\u0142o\u015bci jednak troch\u0119 nu\u017cy. A na nostalgi\u0119 jeszcze si\u0119 nie za\u0142apuje &#8211; w ko\u0144cu najlepsze nagrania Prefuse ukazywa\u0142y si\u0119 ledwie 13-14 lat temu. Je\u015bli wi\u0119c komu\u015b wpadn\u0105 w ucho dzisiejsze zestawienia poszarpanych rytm\u00f3w i smyczk\u00f3w, albo wokalnych sampli (co mo\u017cliwe), niech si\u0119 koniecznie rozejrzy za \u00f3wczesnymi p\u0142ytami.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/197972892&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>PRURIENT <em>Frozen Niagara Falls<\/em><\/strong>, Profound Lore 2015, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nNagrywane d\u0142ugo, w okresie trzech lat, utwory Iana Dominicka Fernowa &#8211; vel <strong>Prurient<\/strong> &#8211; z syntezatorami w stylu z pocz\u0105tku lat 80., momentami kojarz\u0105ce si\u0119 nawet z Suicide, &#8222;zepsute&#8221; jednak porcjami zgie\u0142ku w stylu noise, dodatkowo przerywane porcjami czystego (?) noise&#8217;u, z dodatkow\u0105 szczypt\u0105 noise&#8217;u na wierzchu. \u015apiewane zreszt\u0105 g\u0142osem, kt\u00f3ry te\u017c niesie w sobie pierwiastek noise&#8217;u &#8211; mnie zreszt\u0105 najtrudniej przetrwa\u0107 ten ostatni. Nie na darmo Eugeniusz Rudnik w dokumencie <em>15 stron \u015bwiata<\/em> zwraca uwag\u0119 na to, \u017ce do wielu rzeczy jeste\u015bmy w stanie podej\u015b\u0107 naturalnie, ale do zniekszta\u0142conego g\u0142osu ludzkiego &#8211; nie. Bo przyzwyczaili\u015bmy si\u0119 ewolucyjnie, \u017ce taka &#8222;zepsuta&#8221; bawra g\u0142osu oznacza jaki\u015b rodzaj problem\u00f3w. A propos problem\u00f3w &#8211; jest na tej p\u0142ycie sporo niepotrzebnego muzycznego pr\u0119\u017cenia musku\u0142\u00f3w, epatowania mocn\u0105 estetyk\u0105. Jest kilka fragment\u00f3w sztucznie pozszywanych w d\u0142ugie utwory, par\u0119 pretensjonalnych, ale og\u00f3lnie &#8211; pos\u0142ucha\u0107 warto.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/203829156&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>HUGO RACE &amp; THE TRUE SPIRIT <em>The Spirit<\/em><\/strong>, Glitterhouse 2015, <strong>6\/10<\/strong><br \/>\nMroczny rock, a czasem lekki swing spomi\u0119dzy Nicka Cave&#8217;a i Barry&#8217;ego Adamsona, czyli co\u015b, co najlepiej potrafi\u0105 Australijczycy. I co &#8211; by\u0107 mo\u017ce &#8211; zostaje na ca\u0142e \u017cycie jako rodzaj uk\u0105szenia epizodem grania w The Bad Seeds? Mamy wi\u0119c na nowej p\u0142ycie <strong>Hugo Race&#8217;a<\/strong> ballady \u015bpiewane niskim g\u0142osem, czasem przedzielone fragmentami parlando, mamy bluesa (<em>Sleepwalker<\/em>), smyczkowe aran\u017cacje, og\u00f3lnie &#8211; estetyk\u0119, w kt\u00f3rej Nick Cave by\u0142 20 lat temu. Stopniowo jednak schodzi z tych nagra\u0144 energia i w drugiej cz\u0119\u015bci to ju\u017c do\u015b\u0107 przeci\u0119tna, ma\u0142o poruszaj\u0105ca muzyka.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/194079547&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>THEE OH SEES <em>Mutilator Defeated at Last<\/em><\/strong>, Castle Face 2015, <strong>8\/10<\/strong><br \/>\nTego z kolei mo\u017cna s\u0142ucha\u0107 w ca\u0142o\u015bci, i to wielokrotnie. <strong>Thee Oh Sees<\/strong> to gara\u017cowa psychodelia na bardzo dobrych podzespo\u0142ach (w ko\u0144cu z San Francisco, czyli kolebki ruchu psychodelicznego). Zaczyna si\u0119 od groove&#8217;u w stylu grupy Can, a potem poni\u017cej tego poziomu nie schodzi. Zreszt\u0105 Nick Murray to rewelacyjny perkusista, co w po\u0142\u0105czeniu z bardzo swobodnym sposobem my\u015blenia lidera, wokalisty i gitarzysty Johna Dwyera daje ca\u0142o\u015b\u0107 bardzo stylow\u0105 i nowoczesn\u0105 zarazem. Dwyer potrafi gra\u0107 &#8222;przycinki&#8221; w stylu Bauhausu, umie nawi\u0105za\u0107 do gry klasyk\u00f3w z Lynyrd Skynyrd, a zaraz potem (<em>Lupine Ossuary<\/em>) gra\u0107 hardrockowo. A gdzie\u015b nad tym wszystkim unosi si\u0119 duch \u015bwi\u0119tuj\u0105cych 50-lecie 13th Floor Elevators.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/196826455&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>UNKNOWN MORTAL ORCHESTRA <em>Multi-Love<\/em><\/strong>, Jagjaguwar 2015, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nI jeszcze jedna przyjemna p\u0142yta na tropach staroci. Grup\u0119 <strong>Unknown Mortal Orchestra <\/strong>\u015bledz\u0119 od pocz\u0105tku i widz\u0119, \u017ce od <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2011\/07\/25\/retromania-kolejne-argumenty\/\">czasu pierwszych nagra\u0144<\/a>, kiedy to kojarzyli mi si\u0119 troch\u0119 z Tame Impala, przeszli ewolucyjnie w kierunku r\u00f3wnie efektownej, ale bardziej zwartej i rytmizowanej muzyki pop. Z jednej strony mam wi\u0119c wycieczk\u0119 w stron\u0119 Prince&#8217;a i Steviego Wondera we wspania\u0142ym funku w <em>Ur Life One Night<\/em>. Z drugiej &#8211; przyjemne zwroty w stron\u0119 softrockowego Steely Dan w <em>The World Is Crowded<\/em> i <em>Necessary Evil<\/em> (szczeg\u00f3lnie ten ostatni ma par\u0119 cech charakterystycznych dla SD). To by\u0142aby najprzyjemniejsza p\u0142yta maja, ale produkcja (wci\u0105\u017c na tropie Dave&#8217;a Fridmanna, niczym u Tame Impala w\u0142a\u015bnie) zosta\u0142a zepsuta nadmiern\u0105 kompresj\u0105. Kr\u00f3tkotrwa\u0142y efekt dynamiczny jest, ale p\u0142yta niestety m\u0119czy i jest momentami zmasakrowana d\u017awi\u0119kowo. Szkoda.<br \/>\nO tych oraz kilku innych p\u0142ytach maja nieco wi\u0119cej ju\u017c tej nocy w <a href=\"http:\/\/haceha.wordpress.com\">HCH<\/a> w radiowej Tr\u00f3jce. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Maj to &#8222;naj&#8221; przede wszystkim w sensie ilo\u015bciowym, o czym mo\u017cna si\u0119 przekona\u0107, studiuj\u0105c np. list\u0119 premier na tym blogu. To r\u00f3wnie\u017c naj w sensie kontrowersji, co pokaza\u0142a brawurowa recenzja grupy Big Cyc, pi\u00f3ra Paw\u0142a Wali\u0144skiego. Zesp\u00f3\u0142 odpowiedzia\u0142 na krytyk\u0119 (do\u015b\u0107 brutaln\u0105, przyznajmy), sugeruj\u0105c, \u017ce autor recenzji jest nazist\u0105. I najwyra\u017aniej nie by\u0142 to kolejny [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8036,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[29,8,48,18,12,312,120,558,4,1249,106],"tags":[2060,2059,2058,2056,2057,1104,856,2055,1226,667],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8029"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8029"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8029\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8044,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8029\/revisions\/8044"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8036"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8029"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8029"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8029"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}