
{"id":8113,"date":"2015-06-15T10:21:35","date_gmt":"2015-06-15T08:21:35","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=8113"},"modified":"2015-06-15T12:27:15","modified_gmt":"2015-06-15T10:27:15","slug":"symfo-rocka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/06\/15\/symfo-rocka\/","title":{"rendered":"Symfo-rock i symfo-rap"},"content":{"rendered":"<p>Bilans festiwalu w Opolu potwierdzi\u0142, \u017ce najcz\u0119\u015bciej komentowane wydarzenie (opisywana tu i \u00f3wdzie bijatyka Donatana z mened\u017cerem zwyci\u0119skiego Micha\u0142a Szpaka) dzia\u0142y si\u0119 za scen\u0105. Najwyra\u017aniej nie wszyscy wzgardzili t\u0105 akredytacj\u0105 za 200 z\u0142 bez mo\u017cliwo\u015bci siadania na widowni. Ja jednak spo\u017cytkowa\u0142em weekend na s\u0142uchanie trzech orkiestrowych p\u0142yt. Czyli robi\u0142em to, za czym z za\u0142o\u017cenia raczej nie przepadam jako cz\u0142owiek pami\u0119taj\u0105cy bardzo r\u00f3\u017cne rodzaje do\u015bwiadcze\u0144 rock&#8217;n&#8217;rolla z filharmoni\u0105. Wbrew obiegowej opinii zaczyna\u0142o si\u0119 nie\u017ale, dzi\u0119ki p\u0142ytom The Moody Blues oraz Deep Purple. Ci ostatni nagrali pioniersk\u0105 kompozycj\u0119 Jona Lorda <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=gnA1IMnLZr4\">Concerto for Group and Orchestra<\/a><\/em>, w kt\u00f3rej du\u017co by\u0142o patosu, ale kt\u00f3ra pokazuje &#8211; stopniowo &#8211; jak pot\u0119\u017cny efekt mo\u017ce przynie\u015b\u0107 zespolenie brzmienia orkiestrowego i pracy orkiestry. W swoim \u017cyciu zawodowym dosta\u0142em jednak skrajnie odmienny przyk\u0142ad sytuacji, gdy <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=BJt1rdFZXlY\">Metallica na albumie <em>S&#038;M<\/em><\/a> wykorzystuje orkiestr\u0119 jak protez\u0119 do realizacji przedsi\u0119wzi\u0119cia, kt\u00f3rego bana\u0142 zmrozi\u0142 nawet znanych mi fan\u00f3w zespo\u0142u, cho\u0107 zdarza\u0142y si\u0119 <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2014\/03\/13\/kaka-demona\/\">jeszcze gorsze<\/a>. A teraz &#8211; wyobra\u017acie sobie &#8211; pojawi\u0142y si\u0119 trzy r\u00f3\u017cne podej\u015bcia do tematu w ci\u0105gu kilku tygodni!<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/hCteM00P2jU\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>THE ROYAL PHILHARMONIC ORCHESTRA <em>Pete Townshend&#8217;s Classic Quadrophenia<\/em><\/strong>, Deutsche Grammophon 2015,<strong> 8-9\/10<\/strong><br \/>\nPierwsze to podw\u00f3jny powr\u00f3t do \u017ar\u00f3de\u0142. Po pierwsze, album nagrany przez t\u0119 sam\u0105 orkiestr\u0119, co pionierski utw\u00f3r Deep Purple. T<strong>he Royal Philharmonic Orchestra<\/strong>, tym razem pod batut\u0105 Roberta Zieglera (referencje &#8211; pracowa\u0142 z Greenwoodem przy <em>A\u017c poleje si\u0119 krew<\/em>), w aran\u017cacji przygotowanej przez Rachel Fuller, partnerk\u0119 \u017cyciow\u0105 i od d\u0142u\u017cszego czasu tak\u017ce partnerk\u0119 artystyczn\u0105 <strong>Pete&#8217;a Townshenda <\/strong>z The Who. Jest to z za\u0142o\u017cenia kontrowersyjna pr\u00f3ba podj\u0119cia na nowo ogrywanego ju\u017c filmowo, musicalowo i p\u0142ytowo jednego z najwa\u017cniejszych dzie\u0142 zespo\u0142u, czyli <em>Quadrophenii<\/em> (to ten drugi powr\u00f3t). Historia modsa, ch\u0142opaka z klasy robotniczej, kt\u00f3rego od rodzic\u00f3w r\u00f3\u017cni\u0105 aspiracje, zainteresowania, podej\u015bcie do u\u017cywek, a przede wszystkim &#8211; mo\u017cliwo\u015bci. Ca\u0142kiem aktualna w czasach prekariatu i do\u015b\u0107 emocjonuj\u0105ca historia, bez kt\u00f3rej moim zdaniem nie by\u0142oby p\u00f3\u017aniej <em>The Wall<\/em> Floyd\u00f3w. W wymiarze problem\u00f3w emocjonalnych zwi\u0105zanych z dorastaniem &#8211; w zasadzie historia ponadczasowa. To kolejne podej\u015bcie do utworu, kt\u00f3ry &#8211; co potwierdza autobiografia Townshenda &#8211; drogo go kosztowa\u0142. A zarazem cz\u0119\u015b\u0107 artystycznego testamentu, bo lider The Who zamierza przepisa\u0107 na orkiestr\u0119 tak\u017ce inne swoje utwory. <\/p>\n<p>Kontrowersje wzmaga fakt, \u017ce g\u0142\u00f3wn\u0105 parti\u0119, czyli Jimmyego, \u015bpiewa tu nie Roger Daltrey, tylko brytyjski tenor Alfie Boe, r\u00f3wie\u015bnik p\u0142yty. Boe pracuje jednak regularnie przy musicalach, a <em>Quadropheni\u0105 <\/em>&#8211; jak twierdzi &#8211; fascynowa\u0142a go od dawna. I ju\u017c pierwszy wokalny fragment potwierdza, \u017ce strona wokalna utworu nie b\u0119dzie tak znowu odleg\u0142a od orygina\u0142u. Inne kontrowersje ulatniaj\u0105 si\u0119 jeszcze wcze\u015bniej &#8211; ca\u0142\u0105 p\u0142yta by\u0142a dzie\u0142em jednego z nielicznych rockman\u00f3w w historii, kt\u00f3ry rzeczywi\u015bcie czu\u0142 du\u017c\u0105 form\u0119. Tematy, dialogi, operowanie dynamik\u0105, prowadzenie narracji &#8211; wszystko to jest dok\u0142adnie w po\u0142owie drogi mi\u0119dzy rockowym concept albumem a oper\u0105. Townshend, kt\u00f3ry akceptowa\u0142 aran\u017cacje Fuller (a w\u0142a\u015bciwie &#8211; pracowa\u0142 razem z ni\u0105), wykorzystuje r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 wyj\u015bciowego materia\u0142u, w kt\u00f3rym odnale\u017a\u0107 mo\u017cna w\u0105tki folkowe, gospelowe czy oczywi\u015bcie rockowe, ale najlepiej radzi sobie tu z odmalowaniem za\u0142amania psychicznego g\u0142\u00f3wnego bohatera, potrafi\u0105c znacznie lepiej ni\u017c Kamen z Metallic\u0105 wycisn\u0105\u0107 pot\u0119g\u0119 dramatyzmu z partii orkiestry symfonicznej. Tutaj dochodzimy do wniosku &#8211; cho\u0107by przy utworze <em>Doctor Jimmy<\/em> czy w ko\u0144cowych minutach p\u0142yty &#8211; \u017ce dostajemy nie wt\u00f3rn\u0105, tylko pierwotn\u0105 wersj\u0119. \u017be w\u0142a\u015bciwie tak to mia\u0142o by\u0107. Owszem, 30-40 procent repertuaru p\u0142yty to momenty dociskaj\u0105ce do deski peda\u0142 emocji, co wydaje si\u0119 zabiegiem bardzo niebezpiecznym, ale w\u015br\u00f3d pozosta\u0142ej cz\u0119\u015bci znajdziemy &#8211; szczeg\u00f3lnie w pierwszej cz\u0119\u015bci (m\u00f3j ulubiony <em>The Dirty Jobs<\/em>) &#8211; partie bardziej subtelne, delikatniejsze, wzruszaj\u0105ce.      <\/p>\n<p>Role drugoplanowe \u015bpiewaj\u0105 Billy Idol (znany ju\u017c z koncertowych wykona\u0144), Phil Daniels (znany z filmu <em>Quadrophenia<\/em>) oraz sam Townshend, kt\u00f3ry jednak ograniczy\u0142 si\u0119 do &#8222;swojej&#8221; roli Ojca Chrzestnego &#8211; bohater <em>Quadrophenii <\/em>jest w ko\u0144cu rozgoryczonym fanem The Who, musi si\u0119 zwraca\u0107 do kogo\u015b kojarz\u0105cego si\u0119 z t\u0105 grup\u0105. Daltreya nie ma, ale moim zdaniem nie by\u0142by w stanie dzi\u015b wy\u015bpiewa\u0107 tego, co Boe, szczeg\u00f3lnie <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=pSHxxK8Z3Dc\">w finale albumu<\/a>. Zwracam te\u017c uwag\u0119 na sens przedsi\u0119wzi\u0119cia, kt\u00f3ry Townshend wyja\u015bnia w ostatnich s\u0142owach trailera: \u017ce chodzi nie tylko o to, \u017ceby to by\u0142 dobrze przyj\u0119ty album (po niesklasyfikowaniu go w brytyjskim zestawieniu muzyki powa\u017cnej autor wpad\u0142 w z\u0142o\u015b\u0107), tylko \u017ceby to by\u0142 r\u00f3wnie\u017c utw\u00f3r dobrze przyjmowany na \u017cywo. A zatem przed\u0142u\u017cenie dzia\u0142alno\u015bci zespo\u0142u rockowego na warunkach podyktowanych przez jego lidera. Pojawienie si\u0119 Boe jest sygna\u0142em uniwersalno\u015bci tej wersji, zapraszaj\u0105cym do kolejnych wykona\u0144 &#8211; mo\u017ce i u nas? <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/2PnDvMMoTE0\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>HEY <em>W Filharmonii. Szczecin Unplugged<\/em><\/strong>, Kayax 2015, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nStremowana bardziej ni\u017c zwykle (sama o tym wspomina) <strong>Katarzyna Nosowska<\/strong> \u015bpiewa ze swoim zespo\u0142em w swoim mie\u015bcie, w nowym, nagradzanym (s\u0142usznie) budynku filharmonii, z cz\u0119\u015bci\u0105 jej orkiestry. \u0141\u0105cznie 20 os\u00f3b na scenie. Jak to cz\u0119sto bywa w wypadku unplugged &#8211; w aran\u017cacjach jest wi\u0119c wi\u0119cej, a nie mniej. Z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 jednak inaczej, za co odpowiada <strong>Marcin Macuk<\/strong> (tu bez zaskocze\u0144). Do wykonania nowych wersji piosenek &#8211; ze zdecydowan\u0105 przewag\u0105 tych z ostatnich 10 lat &#8211; zatrudni\u0142 orkiestrow\u0105 sekcj\u0119 d\u0119t\u0105, harfistk\u0119 i perkusist\u00f3w. Sk\u0142ad ten uzupe\u0142niaj\u0105 go\u015bcie specjalni, m.in. Dominik Tr\u0119bski i Tomasz Duda. Nie ma tu wi\u0119c pot\u0119\u017cnych aran\u017cacji smyczkowych. Rzecz opiera si\u0119 w wi\u0119kszej mierze na akustycznych gitarach, mandolinach, jest sitar Tomasza &#8222;Ragaboya&#8221; Osieckiego. Ale nawet z si\u0142y uderzeniowej powsta\u0142ej po zebraniu tych instrument\u00f3w zesp\u00f3\u0142 korzysta w spos\u00f3b bardzo oszcz\u0119dny. Piosenki Heya z ostatnich lat trudno by\u0142o zepsu\u0107, nawet gdyby z nimi post\u0119powa\u0107 mniej delikatnie. Z drugiej strony &#8211; ta grupa nie bardzo musi komukolwiek cokolwiek udowadnia\u0107.<\/p>\n<p>Trudno oczywi\u015bcie ten album zestawia\u0107 z poprzedni\u0105 p\u0142yt\u0105, nie jest to ani zestaw zaaran\u017cowany na orkiestr\u0119 symfoniczn\u0105, ani du\u017ca sp\u00f3jna ca\u0142o\u015b\u0107, tylko zestaw przeboj\u00f3w. Ale dow\u00f3d tego, \u017ce grupa Hey ci\u0105gle nie znudzi\u0142a si\u0119 tym, co robi. Poza tym mamy koncert i reakcje publiczno\u015bci. To, co mnie jednak uj\u0119\u0142o, to prostota i trafno\u015b\u0107 pomys\u0142u \u015bci\u0105gni\u0119cia akurat zespo\u0142u Hey do Filharmonii Szczeci\u0144skiej. Bior\u0105c pod uwag\u0119 fakt, \u017ce jednym z wyst\u0119p\u00f3w otwarcia by\u0142 tu Steve Vai &#8211; co mia\u0142em okazj\u0119 krytykowa\u0107 &#8211; mamy zasadniczo du\u017cy post\u0119p w dziedzinie przybli\u017caniu filharmonicznych wn\u0119trz niepowa\u017cnej publiczno\u015bci.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/r6FH9Y4sAQY\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>JIMEK \/ NOSPR \/ MIUOSH <em>2015<\/em><\/strong>, Dinks\/Fandango\/NOSPR 2015, CD+DVD <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nNo dobra. Prawdziwie kontrowersyjny przypadek to dopiero to. Wczoraj cz\u0142onkowie jednej z grup dyskusyjnych na FB podniecali si\u0119 tym, \u017ce Artur Rojek &#8222;bez cenzury&#8221; poszed\u0142 w Opolu. To nic w zestawieniu z tym, na co poszed\u0142 <strong>NOSPR<\/strong>, wsp\u00f3\u0142organizuj\u0105c przedsi\u0119wzi\u0119cie \u0142\u0105cz\u0105ce si\u0142y katowickiego rapera i producenta <strong>Miuosha<\/strong>, aran\u017cera i kompozytora <strong>Radzimira D\u0119bskiego<\/strong> (vel Jimka) oraz Narodowej Symfonicznej Orkiestry Polskiego Radia. Nas\u0142uchuj\u0119 wi\u0119c w <em>Wi\u0119cej ni\u017c mo\u017cesz<\/em> i s\u0142ysz\u0119: <em>I znam ciebie, niewa\u017cne co ode mnie, to chujnia, \/ A ja gram co weekend, bez \u015bwi\u0105t. \/ Ju\u017c mnie nie wkurwiasz, id\u0119 po swoje na raty, \/ W czasie gdy reszta osiedla zn\u00f3w przepija wyp\u0142aty<\/em>. Zatem teksty s\u0105 jeden do jednego. A potem znajome: <em>Zr\u00f3bcie wielki ha\u0142as dla Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia!<\/em>. OK, to mo\u017ce niecodzienna liryka w takim miejscu, ale musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce zacz\u0105\u0142em \u017ca\u0142owa\u0107, \u017ce mnie na tym koncercie nie by\u0142o. Zawsze to poza tym lepsze ni\u017c tegoroczne opolskie <em>\u0141apki w g\u00f3r\u0119!<\/em><\/p>\n<p>Jimek nie nale\u017cy do moich bohater\u00f3w, ale jest dobrym rzemie\u015blnikiem jako aran\u017cer i trzeba przyzna\u0107, \u017ce pracowito\u015bci te\u017c mu nie brakuje. Bo cho\u0107 pr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 na r\u00f3\u017cne sposoby czepia\u0107 tego, co tu zrobi\u0142, jest trudno. Owszem, poza introdukcj\u0105 w postaci jego autorskiej kompozycji <em>Crux<\/em> mamy tutaj rzeczy raczej lekkie, \u0142atwe i przyjemne, ale spos\u00f3b, w jaki wymy\u015bli\u0142 ca\u0142o\u015b\u0107 (z dwoma perkusistami, m.in. graj\u0105cym r\u00f3wnie\u017c na koncercie Heya Wojtkiem Sobur\u0105 &#8211; to s\u0142uszna droga, orkiestrowa perkusja to jednak zupe\u0142nie inne brzmienie), jest w zasadzie bez zarzutu. Poza tym lekko\u015b\u0107, z jak\u0105 wplata tu motywy ze znajomych soulowych sampli, imponuje. A o pracowito\u015bci \u015bwiadczy to, co zrobi\u0142 w ci\u0105gu bodaj kilku dni przed marcowym wyst\u0119pem w NOSPR-ze &#8211; <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=p0aLMsh4mvU\">tutaj znajdziecie efekt<\/a> i mam wra\u017cenie, \u017ce rozpoznawanie klasyki hip-hopu w motywach orkiestrowych mo\u017ce tu sprawi\u0107 przyjemno\u015b\u0107 prawie ka\u017cdemu. Przynajmniej za pierwszym razem. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c Jimek ma w tym medleyu zagranicznych staroci szans\u0119 pokaza\u0107 wi\u0119cej ni\u017c w programie zrealizowanym z Miuoshem &#8211; przede wszystkim, je\u015bli chodzi o granie rytmiczne i barwowe, bo wiele spo\u015br\u00f3d klasycznych rapowych kompozycji nie ma \u0142atwego prze\u0142o\u017cenia na orkiestrow\u0105 fraz\u0119 melodyczn\u0105.  <\/p>\n<p>Mo\u017cna to wszystko, owszem, krytykowa\u0107. Mo\u017cna si\u0119 doszukiwa\u0107 prostoty rozwi\u0105za\u0144, a nawet utyskiwa\u0107 na wulgaryzmy w \u015bwi\u0119tym gmachu filharmonii. Ale ja tu s\u0142ysz\u0119 przede wszystkim dobrze zrealizowane zadanie, z przyzwoit\u0105 realizacj\u0105 nagraniow\u0105 (w paru miejscach nie s\u0142ycha\u0107 wokali, ale to raczej kwestia artykulacji samych raper\u00f3w) i pioniersko\u015b\u0107, kt\u00f3ra jest efektem ubocznym polskiej gmachomanii (podobnie zreszt\u0105 jak w wypadku koncertu Heya). Ale gdyby jeszcze tych nawi\u0105za\u0144 do tradycji \u015bl\u0105skiego rapu by\u0142o wi\u0119cej&#8230;  W ka\u017cdym razie Joka z wrzutk\u0105 z Kalibra w <em>Reprezent<\/em> przemawia do mnie pokoleniowo &#8211; tym bardziej, \u017ce rzecz si\u0119 dzieje niedaleko od kalibrowego osiedla, o ile dobrze kojarz\u0119. No i psycho-rap zmienia si\u0119 w ten spos\u00f3b w symfo-rap. Wysz\u0142o z tego naprawd\u0119 ciekawe przedsi\u0119wzi\u0119cie z du\u017cymi walorami edukacyjnymi, kt\u00f3re sprowadzi\u0142o troch\u0119 nowej publiczno\u015bci do sali filharmonicznej i z pewno\u015bci\u0105 ma w sobie wi\u0119cej misji ni\u017c tegoroczne Opole.  <\/p>\n<p>Dzi\u015b b\u0119d\u0119 mia\u0142 przyjemno\u015b\u0107 porozmawia\u0107 o niebezpiecznych zwi\u0105zkach orkiestr i muzyki popularnej w radiowej Dw\u00f3jce z kompetentnymi bardzo go\u015b\u0107mi o 18.00 w programie &#8222;O wszystkim z kultur\u0105&#8221;. I o ile by\u0142em w nastroju bojowym, pami\u0119taj\u0105c kilka niedawnych s\u0142abych realizacji orkiestrowych, tak\u017ce tych polskich, troch\u0119, musz\u0119 powiedzie\u0107, wytr\u0105ci\u0142y mi argumenty z r\u0119ki te trzy nowe p\u0142yty. Okazuje si\u0119, \u017ce orkiestrowe narz\u0119dzia &#8211; co najprzyjemniejsze w tym wszystkim &#8211; mimo nadu\u017cywania przez lata, nie zestarza\u0142y si\u0119 od tych pierwszych pr\u00f3b Deep Pruple.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bilans festiwalu w Opolu potwierdzi\u0142, \u017ce najcz\u0119\u015bciej komentowane wydarzenie (opisywana tu i \u00f3wdzie bijatyka Donatana z mened\u017cerem zwyci\u0119skiego Micha\u0142a Szpaka) dzia\u0142y si\u0119 za scen\u0105. Najwyra\u017aniej nie wszyscy wzgardzili t\u0105 akredytacj\u0105 za 200 z\u0142 bez mo\u017cliwo\u015bci siadania na widowni. Ja jednak spo\u017cytkowa\u0142em weekend na s\u0142uchanie trzech orkiestrowych p\u0142yt. Czyli robi\u0142em to, za czym z za\u0142o\u017cenia raczej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8120,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,31,13,120,7,1923,1139],"tags":[2088,2089,2086,2083,2090,2085,2084,1208,2087,878],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8113"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8113"}],"version-history":[{"count":19,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8113\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8133,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8113\/revisions\/8133"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8120"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8113"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8113"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8113"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}