
{"id":8172,"date":"2015-06-23T09:35:47","date_gmt":"2015-06-23T07:35:47","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=8172"},"modified":"2020-11-18T17:23:57","modified_gmt":"2020-11-18T16:23:57","slug":"populista-da-sie-lubic","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/06\/23\/populista-da-sie-lubic\/","title":{"rendered":"Populista da si\u0119 lubi\u0107"},"content":{"rendered":"<p>To szczeg\u00f3lny wyj\u0105tek od regu\u0142y, kt\u00f3ra m\u00f3wi mi, \u017ceby wy\u015bmiewa\u0107 populist\u00f3w. Seria p\u0142ytowa <em>Populista <\/em>(kt\u00f3r\u0105 bardzo ceni\u0119 &#8211; <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/05\/08\/mistrz-swiata-zadupia\/\">zreszt\u0105 dawa\u0142em ju\u017c temu wyraz<\/a>) nie schlebia jednak masowym gustom. O tyle r\u00f3\u017cni si\u0119 od reszty katalogu wytw\u00f3rni B\u00f4\u0142t, \u017ce z regu\u0142y podejmuje dialog z dzie\u0142ami bardzo znanymi. Czasem nawet stosunkowo popularnymi lub przynajmniej przyst\u0119pnymi. Nowa p\u0142yta <strong>Raphaela Rogi\u0144skiego <\/strong>do tej definicji pasuje idealnie. To brawurowe, ol\u015bniewaj\u0105ce artystycznie spotkanie z repertuarem Johna Coltrane&#8217;a. Sk\u0105din\u0105d tym z bardziej popularnych i g\u0142\u00f3wnie raczej przyst\u0119pnych p\u0142yt, <em>Giant Steps<\/em> i <em>Blue Train<\/em>. Do tego mamy utw\u00f3r <em>Grand Central<\/em> znany z wersji nagranej z kwintetem Cannonballa Adderleya, <em>Lonnie&#8217;s Lament<\/em> (LP <em>Crescent<\/em>), <em>Equinox <\/em>(<em>Coltrane&#8217;s Sound<\/em>) i <em>Seraphic Light<\/em> otwieraj\u0105cy p\u0142yt\u0119 <em>Stellar Regions<\/em>. Wi\u0119c powiedzmy, \u017ce je\u015bli populizm, to tylko w doborze materia\u0142u (<em>My Favourite Things<\/em> si\u0119 nie za\u0142apa\u0142o, ale chodzi\u0142o o kompozycje Coltrane&#8217;a, a to ju\u017c standard). Poza tym wi\u0119kszo\u015bci materia\u0142u fani Coltrane&#8217;a nie rozpoznaj\u0105. Bardziej nawet ni\u017c mi\u0142o\u015bnicy Bacha na wydanej kilka lat temu p\u0142ycie Rogi\u0144skiego <em>Bach Bleach<\/em>. <!--more--><\/p>\n<p>I bardzo dobrze zreszt\u0105. Wprawdzie Rogi\u0144ski do\u015b\u0107 dok\u0142adnie przepisywa\u0142 melodie Coltrane&#8217;a (trzeba mu zaufa\u0107 w tej kwestii), to ca\u0142kowicie wyj\u0105\u0142 je z kontekstu jazzowego i nierzadko poda\u0142 w zupe\u0142nie innym tempie. Album <em>Raphael Rogi\u0144ski Plays John Coltrane and Langston Hughes. African Mystic Music<\/em> ma poza tym konsekwentnie afryka\u0144ski charakter. Autor aran\u017cacji swoj\u0105 gitar\u0119 wykorzystuje jak tradycyjny instrument z Czarnego L\u0105du. Podda\u0142 j\u0105 preparacji i gra bardzo szczeg\u00f3lny spos\u00f3b &#8211; tak, by wydoby\u0107 rytmiczne walory instrumentu. Znam wielu gitarzyst\u00f3w sprawnie pos\u0142uguj\u0105cych si\u0119 technikami fingerpicking, ale nawet na ich tle Rogi\u0144ski jest wyj\u0105tkowym muzykiem. W dodatku album nie jest efektem \u017cmudnych tygodni nagra\u0144 &#8211; to wszystko RR jest w stanie odtworzy\u0107 na \u017cywo, prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c (je\u015bli bra\u0107 pod uwag\u0119 premierowy koncert w Pardon To Tu) w jeszcze bardziej imponuj\u0105cej wersji. R\u00f3wnie\u017c <em>Equinox<\/em>, gdzie pod wzgl\u0119dem zag\u0119szczenia, swoistej elegancji, a zarazem nastawienia na wirtuozeri\u0119 jego gitara przypomina momentami brzmieniem 21-strunow\u0105 kor\u0119. W bardziej rozpoznawalnych, wzruszaj\u0105cych tematach jak <em>Naima<\/em> (sk\u0105din\u0105d jest to wersja genialna) i <em>Lonnie&#8217;s Lament<\/em> dochodzi Rogi\u0144ski do tego poziomu skupienia, co Derek Bailey w swoich wersjach standard\u00f3w na p\u0142ycie <em>Ballads<\/em>. Tyle \u017ce to skupienie wydaje si\u0119 osi\u0105ga\u0107 nie poprzez intelektualne studia nad improwizacj\u0105, tylko przez otwarcie si\u0119 na trans i eksponowanie obecnego w orygina\u0142ach uduchowienia.<\/p>\n<p>Powy\u017csze por\u00f3wnanie w istocie do\u015b\u0107 odleg\u0142ych p\u0142yt (sam styl Baileya mo\u017cna by na upartego znale\u017a\u0107 tylko we wspomnianym ju\u017c <em>Grand Central<\/em>) jest wynikiem pewnej trudno\u015bci z zestawianiem tej p\u0142yty z czymkolwiek. Ma\u0142o znam tak fascynuj\u0105cych solowych album\u00f3w instrumentalnych. Cho\u0107 w\u0142a\u015bnie &#8211; jest tu przecie\u017c, w tych dw\u00f3ch autorskich kompozycjach Rogi\u0144skiego do tekst\u00f3w Langstona Hughesa, pewne wsparcie. Pojawia si\u0119 Natalia Przybysz, kt\u00f3ra &#8211; ostatnio ewidentnie na fali &#8211; porzuca sw\u00f3j styl \u015bpiewania, by pomedytowa\u0107 g\u0142osem w pi\u0119kny, powyci\u0105gany bluesowo spos\u00f3b, kolebi\u0105c si\u0119 i naginaj\u0105c granice tonacji. Przypomina mi to (w utworze <em>Walkers With the Dawn<\/em>) naiwny styl wokalny <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/11\/21\/piaskowy-dziadek\/\">Lonniego Holleya<\/a>, co potwierdza\u0142oby intencje poszukiwa\u0144 porzuconych w\u0105tk\u00f3w w kr\u0119gach kultury afroameryka\u0144skiej. A przy tym pomys\u0142 sprowadzania wielkiej b\u0142yszcz\u0105cej klasyki na poziom niezwykle przyziemny, jak to lubi m\u00f3wi\u0107 Raphael Rogi\u0144ski &#8211; na poziom opowie\u015bci przy ognisku. Drugi utw\u00f3r z Natali\u0105 <em>The Negro Speaks of Rivers<\/em> ma jeszcze bardziej zdecydowanie bluesowy charakter. Oba pozostawiaj\u0105 wra\u017cenie \u015bwietnie odegranej roli drugoplanowej. Ju\u017c si\u0119 ciesz\u0119 na kolejne wsp\u00f3lne przedsi\u0119wzi\u0119cia tych dwojga. Bo co do nast\u0119pnych pomys\u0142\u00f3w Rogi\u0144skiego na dekonstrukcj\u0119 klasyk\u00f3w, jestem pewny, \u017ce si\u0119 pojawi\u0105. Nie\u015bmia\u0142o liczy\u0142bym na Alberta Aylera (by\u0142oby wtedy w sumie swoiste A-B-C), ale mo\u017ce do Aylera Rogi\u0144ski ma stosunek zbyt bliski i zbyt emocjonalny, \u017ceby go wyj\u0105\u0107 z kontekstu. M\u00f3wi\u0142 o tym (i nie tylko o tym) w ostatni czwartek w <a href=\"http:\/\/www.polskieradio.pl\/8\/740\/Artykul\/1463818,Nokturn-18-czerwca-godz-2304\">Nokturnie<\/a>.<\/p>\n<p>Przy okazji: jeszcze w tym tygodniu wyk\u0142ad po\u015bwi\u0119cony afrofuturyzmowi <a href=\"http:\/\/artmuseum.pl\/en\/wydarzenia\/dzwiek-wyzwolony-wykladperformans-paula-d-millera-alias-dj\">zaprezentuje w Muzeum Sztuki Nowoczesnej<\/a> DJ Spooky. Wypatrujcie te\u017c Rogi\u0144skiego na \u017cywo w waszej okolicy. Trzeba go zobaczy\u0107 w tym repertuarze.<\/p>\n<p><strong><em>Populista Presents<\/em> RAPHAEL ROGI\u0143SKI <em>Plays John Coltrane and Langston Hughes. African Mystic Music<\/em><\/strong>, B\u00f4\u0142t 2015, <strong>9\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/aHM6M3_nFJE\" width=\"560\" height=\"315\" frameborder=\"0\" allowfullscreen=\"allowfullscreen\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To szczeg\u00f3lny wyj\u0105tek od regu\u0142y, kt\u00f3ra m\u00f3wi mi, \u017ceby wy\u015bmiewa\u0107 populist\u00f3w. Seria p\u0142ytowa Populista (kt\u00f3r\u0105 bardzo ceni\u0119 &#8211; zreszt\u0105 dawa\u0142em ju\u017c temu wyraz) nie schlebia jednak masowym gustom. O tyle r\u00f3\u017cni si\u0119 od reszty katalogu wytw\u00f3rni B\u00f4\u0142t, \u017ce z regu\u0142y podejmuje dialog z dzie\u0142ami bardzo znanymi. Czasem nawet stosunkowo popularnymi lub przynajmniej przyst\u0119pnymi. Nowa p\u0142yta [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8179,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[31,312,120,107,7,1923,1139],"tags":[887],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8172"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8172"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8172\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":27460,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8172\/revisions\/27460"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8179"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8172"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8172"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8172"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}