
{"id":8250,"date":"2015-07-03T09:20:41","date_gmt":"2015-07-03T07:20:41","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=8250"},"modified":"2015-07-03T08:52:31","modified_gmt":"2015-07-03T06:52:31","slug":"nie-ma-sprawiedliwosci-w-muzyce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/07\/03\/nie-ma-sprawiedliwosci-w-muzyce\/","title":{"rendered":"Nie ma sprawiedliwo\u015bci w muzyce"},"content":{"rendered":"<p>Taka my\u015bl przychodzi mi do g\u0142owy czasem\u00a0przy okazji tych starszych wykonawc\u00f3w z r\u00f3\u017cnymi fazami zainteresowania na koncie, ale umiarkowanie popularnych na etapie przedemerytalnym. We\u017amy grup\u0119 <strong>Wire<\/strong>. Byli ju\u017c modni &#8211; w czasach punka, a nawet awangardowi &#8211; jako jedni z tych, kt\u00f3rzy wprowadzali estetyk\u0119 postpunkow\u0105, przez moment na drodze do wielkiej kariery\u00a0(nagrywali dla Harvest, bardzo wa\u017cnego jeszcze w latach 70. labela EMI, cho\u0107 mieli dos\u0142ownie jeden przeb\u00f3j), byli jednak te\u017c nierozumiani (brano ich, jak przypomina Simon Reynolds, za formacj\u0119 psychodeliczn\u0105), p\u00f3\u017aniej przez wiele lat zapomniani, zn\u00f3w modni na fali powrotu do r\u00f3\u017cnych postpunkowych wykonawc\u00f3w, a wreszcie &#8211; sami wr\u00f3cili. Cho\u0107 kilkana\u015bcie lat temu nie nazywali tego powrotem. A wreszcie pogr\u0105\u017cyli si\u0119 w ostatnich latach w pewnej przyjemnej stagnacji, na poziom kt\u00f3rej rzadko kto wchodzi. Stagnacji, gdy w\u0142a\u015bciwie wszystko, co nagraj\u0105, ma do\u015b\u0107 wysoki poziom artystyczny. Wi\u0119c je\u015bli czternastej w ich dorobku p\u0142ycie zatytu\u0142owanej <em>Wire <\/em>towarzyszy\u0142 nieco mniejszy zgie\u0142k, to jest to g\u0142\u0119boko niesprawiedliwe: nie zauwa\u017ca\u0107\u00a0zespo\u0142u, kt\u00f3ry nagrywa po niemal 40 latach tak dobre p\u0142yty, to pozbawianie si\u0119 sporej przyjemno\u015bci. <!--more--><\/p>\n<p>Nie ma wi\u0119c sprawiedliwo\u015bci, ale za to r\u00f3wno\u015b\u0107 si\u0119 zdarza. U Wire jej symbolem by\u0142a sytuacja, gdy &#8211; na pocz\u0105tku istnienia tej formacji &#8211; dw\u00f3ch gitarzyst\u00f3w i basista grali przez jeden wzmacniacz, pr\u00f3buj\u0105c swoje partie stopi\u0107 w jedno brzmienie (p\u00f3\u017aniej mia\u0142 im w tym pom\u00f3c producent Mark Thorne). Pi\u0105tym muzykiem by\u0142 wtedy gitarzysta George Gill, pracownik laboratorium d\u017awi\u0119kowego szko\u0142y artystycznej, w kt\u00f3rej studiowali. I mia\u0142 najwi\u0119ksze ambicje. Ale za bardzo si\u0119 wyr\u00f3\u017cnia\u0142 swoimi sol\u00f3wkami. W pewnym momencie, w odruchu ambicji, postanowi\u0142 podkra\u015b\u0107 wzmacniacz nale\u017c\u0105cy do innej grupy, kt\u00f3ra korzysta\u0142a z laboratorium &#8211; i z\u0142ama\u0142 sobie nog\u0119. A gdy le\u017ca\u0142 w szpitalu, niewdzi\u0119czna czw\u00f3rka zacz\u0119\u0142a \u0107wiczy\u0107 bez niego. Dodatkowo na jednym z koncert\u00f3w &#8211; jak opowiada\u0142 Newman kilkana\u015bcie lat temu &#8211; Gill dodatkowo zerwa\u0142 wszystkie struny, wi\u0119c nie mia\u0142 na czym gra\u0107, sko\u0144czy\u0142 na widowni i tak ju\u017c zosta\u0142o.<\/p>\n<p>W czw\u00f3rk\u0119 &#8211; i kiedy\u015b, i w nowym sk\u0142adzie, w kt\u00f3rym ten oryginalny reprezentuj\u0105 Colin Newman i Graham Lewis &#8211; osi\u0105gn\u0119li rodzaj harmonii, w kt\u00f3rej ka\u017cdy sk\u0142adnik wa\u017cy w\u0142a\u015bciwie tyle samo, w takim samym stopniu decyduj\u0105c o ostatecznym brzmieniu. Nawet g\u0142os Newmana, cho\u0107 przywodzi na my\u015bl piosenkowe p\u0142yty Briana Eno, wydaje si\u0119 z lekka wygaszony, nie wybija si\u0119 zbyt mocno. Ca\u0142a reszta pracuje w idealnej motoryce, tkaj\u0105c brzmienie z precyzyjnych regularnych motyw\u00f3w. Momentami brzmi to rzeczywi\u015bcie bardziej jak krautrock ni\u017c punkowcy.<\/p>\n<p>Reynolds przypomina w ksi\u0105\u017cce <em>Podrzyj, wyrzu\u0107, zacznij jeszcze raz <\/em>inny zbieg okoliczno\u015bci &#8211; \u017ce podobnie jak Talking Heads cz\u0142onkowie Wire s\u0105 pilnymi uczniami Eno, w my\u015bleniu o muzyce nawi\u0105zuj\u0105 do koncepcji z akademii sztuk pi\u0119knych (jak sam Eno, te\u017c absolwent szko\u0142y artystycznej), patrz\u0105 bardzo ca\u0142o\u015bciowo, nie przez pryzmat poszczeg\u00f3lnych partii, sk\u0142adnik\u00f3w. T\u0119 ide\u0119 znakomicie realizuje nowy album, z jednej strony pe\u0142en dystansu, oddalenia, z drugiej jednak &#8211; z powtarzalno\u015bci (\u015bwietny <em>Harpooned<\/em>) czyni\u0105cy te\u017c atut, a nawet g\u0142\u00f3wne narz\u0119dzie budowania emocji. Zbudowany z opartych na groove&#8217;ach, minimalistycznych utwor\u00f3w i kilku bardziej konwencjonalnych piosenkach, w tym promuj\u0105cym p\u0142yt\u0119 Burning Bridges. Tyle \u017ce nawet one nie rzucaj\u0105 si\u0119 do gard\u0142a.<\/p>\n<p>Anty-dramaturgia zrywanych zbyt wcze\u015bnie lub zbyt skoncentrowanych na sferze brzmieniowej, ale jednak przebojowych piosenek te\u017c towarzyszy zespo\u0142owi od samego pocz\u0105tku Jej przyk\u0142adem by\u0142 kiedy\u015b <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=JWPBuoFs3Mg\">Outdoor Miner<\/a><\/em> &#8211; utw\u00f3r, kt\u00f3ry podobno wytw\u00f3rnia EMI chcia\u0142a koniecznie wyd\u0142u\u017cy\u0107 (sic!). Tutaj pod\u0105\u017caj\u0105 niemal w s\u0142odkie, melodyjne rejony w <em>High<\/em>, ale dalej ho\u0142duj\u0105 zwi\u0119z\u0142o\u015bci. To <em>High <\/em>to nieca\u0142e dwie minuty. Najbardziej chyba na\u0142adowane entuzjazmem <em>Joust &amp; Jostle<\/em> &#8211; 2 minuty i 12 sekund. Mo\u017ce dlatego <em>Harpooned <\/em>(prawie osiem i p\u00f3\u0142 minuty) robi &#8211; przez kontrast &#8211; tak du\u017ce wra\u017cenie.<\/p>\n<p>Wire by\u0107 mo\u017ce nigdy na dobre nie odeszli i nigdy nie wr\u00f3cili, ale nale\u017c\u0119 do pokolenia, kt\u00f3re za\u0142apa\u0142o si\u0119 na czarn\u0105 dziur\u0119 w dziejach zespo\u0142u. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce zanim us\u0142ysza\u0142em ich oryginalne nagrania (ju\u017c mocno po dwudziestce), zd\u0105\u017cy\u0142em na bie\u017c\u0105co \u015bledzi\u0107 dyskografi\u0119 prowadzonej przez Newmana z Malk\u0105 Spigel elektronicznej wytw\u00f3rni Swim. A pierwszym utworem Wire, kt\u00f3ry do mnie trafi\u0142, by\u0142 &#8211; paradoksalnie &#8211; <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=ZGZOjHmLKD0&amp;list=PLF3E796C44E08CA60\">cover <\/a><em>Outdoor Miner<\/em> nagrany w latach 90. przez grup\u0119 Flying Saucer Attack. Przy okazji: ju\u017c 17 lipca p\u0142yta FSA <em>Instrumentals<\/em>. Odezw\u0105 si\u0119 inni jeszcze bardziej &#8211; i te\u017c do\u015b\u0107 niesprawiedliwie &#8211; pomijani.<\/p>\n<p>Nie ma sprawiedliwo\u015bci w muzyce, ale macie prawo j\u0105 zmniejszy\u0107, kupuj\u0105c p\u0142yt\u0119 Wire.<\/p>\n<p><strong>WIRE <em>Wire<\/em><\/strong>, Pinkflag 2015, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/190224544&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\" width=\"100%\" height=\"450\" frameborder=\"no\" scrolling=\"no\"><\/iframe><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/9h4Ur4hagMY\" width=\"560\" height=\"315\" frameborder=\"0\" allowfullscreen=\"allowfullscreen\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Taka my\u015bl przychodzi mi do g\u0142owy czasem\u00a0przy okazji tych starszych wykonawc\u00f3w z r\u00f3\u017cnymi fazami zainteresowania na koncie, ale umiarkowanie popularnych na etapie przedemerytalnym. We\u017amy grup\u0119 Wire. Byli ju\u017c modni &#8211; w czasach punka, a nawet awangardowi &#8211; jako jedni z tych, kt\u00f3rzy wprowadzali estetyk\u0119 postpunkow\u0105, przez moment na drodze do wielkiej kariery\u00a0(nagrywali dla Harvest, bardzo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8256,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,312,120,7,1923],"tags":[443],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8250"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8250"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8250\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8259,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8250\/revisions\/8259"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8256"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8250"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8250"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8250"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}