
{"id":8317,"date":"2015-07-08T09:56:13","date_gmt":"2015-07-08T07:56:13","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=8317"},"modified":"2015-07-08T10:02:54","modified_gmt":"2015-07-08T08:02:54","slug":"parno-duszno-techno","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/07\/08\/parno-duszno-techno\/","title":{"rendered":"Parno, duszno, techno"},"content":{"rendered":"<p>Pozwol\u0119 sobie wykorzysta\u0107 moment: jeszcze nie wsz\u0119dzie dosz\u0142o do za\u0142amania ci\u0119\u017ckawej pogody, jeszcze nie opad\u0142y emocje po wczorajszej dyskusji i jeszcze nie umilk\u0142y g\u0142osy &#8222;brakuje mi tu&#8230;&#8221; po p\u00f3\u0142rocznym zestawieniu, a ja spiesz\u0119 z ca\u0142\u0105 seri\u0105 znakomitych polskich wydawnictw. Mamy tu jedn\u0105 z pewno\u015bci\u0105 najlepszych p\u0142yt techno w historii tego kraju, mamy ciekawy i bezpretensjonalny basowy minialbum z zaci\u0119ciem w zakresie poszukiwa\u0144 brzmieniowych i s\u0142abo\u015bci\u0105 do dawnej erotyki (no i przynajmniej jednym rewelacyjnym nagraniem), mamy wreszcie trzeci\u0105 i najlepsz\u0105 p\u0142yt\u0119 tria, kt\u00f3re elementy improwizacji \u0142\u0105czy z duszn\u0105, ale i uduchowion\u0105 atmosfer\u0105 (<a href=\"http:\/\/thequietus.com\/articles\/18253-kirk-iii-review\">ku zadowoleniu redaktor\u00f3w &#8222;The Quietus&#8221;<\/a>). Wszystkie trzy warto mie\u0107, o wszystkich trzech warto rozmawia\u0107, albo mo\u017ce ju\u017c bezpiecznej pogaw\u0119dzi\u0107, ale w pierwszej kolejno\u015bci pos\u0142ucha\u0107 warto. Ca\u0142\u0105 tr\u00f3jk\u0119 dopisuj\u0119 do tego poniedzia\u0142kowego zestawienia.<!--more--><\/p>\n<p>Mam wra\u017cenie, \u017ce <strong>Jacek Sienkiewicz<\/strong>, m\u00f3wi\u0105c, bierze s\u0142owo &#8222;techno&#8221; w lekki cudzys\u0142\u00f3w. Rzeczywi\u015bcie, dla niego taka klasyfikacja musi brzmie\u0107 jak bana\u0142. Po pierwsze, barw tego techno powsta\u0142o do dzi\u015b mn\u00f3stwo, a on sam dzia\u0142a\u0142 w obr\u0119bie kilku konwencji, no i udowodni\u0142 ostatnio parokrotnie, \u017ce jest tak naprawd\u0119 tw\u00f3rc\u0105 szeroko rozumianej muzyki elektronicznej. Ale <em>Drifting <\/em>to JEST album techno. Ze wszystkimi najlepszymi cechami takiej p\u0142yty. \u015awietnie zbudowany, z paroma wsysaj\u0105cymi uwag\u0119 s\u0142uchacza, fenomenalnymi momentami do\u015b\u0107 r\u00f3wnomiernie rozsianymi po p\u0142ycie. Ju\u017c w otwieraj\u0105cym j\u0105 <em>Stand Up<\/em> mamy pierwszy &#8211; z lekkimi brzmieniami dzwonk\u00f3w, co\u015b jak z nagra\u0144 Pantha du Prince czy Ricardo Villalobosa, tyle \u017ce Sienkiewicz takie rzeczy robi\u0142 wcze\u015bniej w czasach Cocoon (na <em>Good Night and Good Luck<\/em>?). Po szarpni\u0119ciu dwoma mocniejszymi tematami przychodzi kolejny kluczowy moment w utworze tytu\u0142owym, z klasycznymi groove&#8217;em w stylu Detroit techno &#8211; niezbyt mocny miarowy puls b\u0119bna taktowego, a na drugim planie swobodniejsze i delikatniejszy motyw syntezatora stopniowo splataj\u0105 si\u0119 w jeden mocniej akcentowany funkuj\u0105cy groove. Kluczowa jest w og\u00f3le ca\u0142a \u015brodkowa cz\u0119\u015b\u0107 p\u0142yty &#8211; z rewelacyjnym <em>Mistrzem<\/em>. Cho\u0107 na ko\u0144cu, w <em>Sunsetstorm <\/em>z \u0142adnym arpeggiem, zn\u00f3w mamy jeden z tych wspomnianych kluczowych moment\u00f3w. To nie jest tylko kwestia talentu czy &#8222;dobrej formy&#8221; &#8211; s\u0142ycha\u0107 w ka\u017cdej sekundzie, \u017ce <em>Drifting <\/em>jest niezwykle pieczo\u0142owicie dopracowanym albumem. Osobistym, bior\u0105c pod uwag\u0119 wtopione tu sample o charakterze prywatnych wspomnie\u0144 d\u017awi\u0119kowych (dodatkowo te\u017c <em>Drifting <\/em>sygnalizuje albumowy powr\u00f3t do w\u0142asnej wytw\u00f3rni Recognition). Uderzaj\u0105co te\u017c delikatnie zmasterowanym, dynamicznym, pozostawiaj\u0105cym sporo powietrza i bardzo finezyjnym, r\u00f3\u017cnorodnym, w czym kojarzy si\u0119 z Robertem Hoodem, ale pod pewnymi wzgl\u0119dami te\u017c z nagraniami mojego prywatnego ulubie\u0144ca z drugiej fali z Detroit, czyli Kenny&#8217;ego Larkina.   <\/p>\n<p><strong>JACEK SIENKIEWICZ <em>Drifting<\/em><\/strong>, Recognition 2015, <strong>9\/10<\/strong> <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/playlists\/113492753&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>U <strong>Fischerle <\/strong>na minialbumie (28 min.) zatytu\u0142owanym <em>Playmate <\/em>i ozdobionym w fizycznej wersji r\u00f3\u017cnymi portretami bohaterek dawnych rozk\u0142ad\u00f3wek &#8222;Playboya&#8221; zaczyna si\u0119 w do\u015b\u0107 mrocznych rejonach. Pocz\u0105tek (<em>Tricia Lange<\/em> &#8211; kolejne utwory od nazwisk, kt\u00f3re by\u0107 mo\u017ce najstarsi skojarz\u0105 ze zdj\u0119ciami) nawi\u0105zuje rytmik\u0105 do dubstepu i innych popularnych ostatnio basowych gatunk\u00f3w. Dalej <em>Karen Hafter<\/em> kre\u015bli rozpadaj\u0105cy si\u0119, zaszumiony pejza\u017c d\u017awi\u0119kowy o industrialnym charakterze na tle nieco szybszej rytmiki, ze stopniowo zag\u0119szczaj\u0105c\u0105 si\u0119 faktur\u0105. W <em>Sharon Clark<\/em> wykluwa si\u0119 z tego pi\u0119kny kawa\u0142ek minimal techno. To chyba kulminacyjny moment tej p\u0142yty i utw\u00f3r, kt\u00f3ry na singlu spokojnie m\u00f3g\u0142by si\u0119 ukaza\u0107 cho\u0107by nak\u0142adem Recognition. Zaraz potem tytulatura si\u0119 zmienia, co sygnalizuje, \u017ce przechodzimy od utwor\u00f3w zarejestrowanych trzy lata temu do najnowszych. Zwichrowany pocz\u0105tek <em>Universe Breast<\/em> zwiastuje z kolei fragment pokrewny cho\u0107by i estetyce kIRka. \u015awiadomie naginam troch\u0119 rzeczywisto\u015b\u0107, by spojrze\u0107 na te trzy opisywane dzi\u015b albumy jako na pewne spektrum mo\u017cliwo\u015bci, w kt\u00f3rym kaseta Fischerle le\u017cy po\u015brodku. Oczy\u015bci\u0107 to troch\u0119 i dorzuci\u0107 tr\u0105bk\u0119 Olgierda Dokalskiego &#8211; i by\u0142oby ca\u0142kiem blisko. <em>Modern Gematria<\/em> to outro troch\u0119 w stylu clicks &#038; cuts w bardziej eksperymentalnej wersji, z odrobin\u0105 sowizdrzalstwa i chyba najmniej interesuj\u0105cy jak dla mnie moment na bardzo udanej p\u0142ycie.<\/p>\n<p><strong>FISCHERLE <em>Playmate<\/em><\/strong>, BDTA 2015, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/211346872&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Skoro ju\u017c wywo\u0142a\u0142em <strong>kIRk<\/strong>, ich muzyka jest ju\u017c dost\u0119pna w trzeciej ods\u0142onie na p\u0142ycie odkrywczo zatytu\u0142owanej <em>III<\/em>, no i w sta\u0142ym sk\u0142adzie: Pawe\u0142 Bartnik, Olgierd Dokalski, Filip Kalinowski. Wsp\u00f3lny sk\u0142adnik wszystkich dzi\u015b prezentowanych wykonawc\u00f3w to dub. U kIRka znajdziemy go najwi\u0119cej, w najbardziej otwartej, nieortodoksyjnej, chwilami nieco Laswellowskiej formie, ze spor\u0105 ilo\u015bci\u0105 echa i delay\u00f3w. Cho\u0107 operuj\u0105 w du\u017cej cz\u0119\u015bci urz\u0105dzeniami elektronicznymi, albo uto\u017csamianymi mocno z hip-hopem (gramofon &#8211; Kalinowski), brzmi\u0105 w du\u017cej mierze jak grupa zgranych tradycyjnych instrumentalist\u00f3w. Szkice tych utwor\u00f3w powstawa\u0142y z my\u015bl\u0105 o filmie b\u0119d\u0105cym adaptacj\u0105 opowiadania H. P. Lovecrafta z kr\u0119gu mitologii Cthulhu i jak na to jest ca\u0142kiem pogodnie. Powiedzia\u0142bym, \u017ce momentami bli\u017cej <em>Hellboya<\/em> ni\u017c <em>Zewu Cthulhu<\/em>. Poza tym nigdy bym nie powiedzia\u0142, \u017ce Wielki Przedwieczny mo\u017ce czu\u0107 funk! <\/p>\n<p>No ale ten aspekt duchowy zakl\u0119ty w dubie te\u017c jest i komponuje si\u0119 z mroczn\u0105 atmosfer\u0105 mitu w spos\u00f3b o wiele bardziej oczywisty. Skoro na poprzednich dw\u00f3ch albumach mieli\u015bmy techno i parno, to tu jest duszno &#8211; nie tylko w znaczeniu duchoty, ale i pewnego uduchowienia, kt\u00f3re jest sta\u0142ym sk\u0142adnikiem muzyki tria. Mnie jednak najbardziej fascynuj\u0105 momenty, gdy zaczyna si\u0119 ona przeobra\u017ca\u0107 i &#8211; odchodz\u0105c od sta\u0142ej rytmicznej pulsacji &#8211; w\u0119druje w rejony muzyki eksperymentalnej, w nieco kr\u00f3tszych fragmentach <em>3<\/em>, <em>5<\/em> oraz gdy w <em>6<\/em> pojawiaj\u0105 si\u0119 klasycznie wykonywane partie wokalne, kt\u00f3re staj\u0105 si\u0119 wyzwaniem dla podejmuj\u0105cego z nimi solistyczn\u0105 rywalizacj\u0119 Dokalskiego. Grupa wspi\u0119\u0142a si\u0119 tu jeszcze wy\u017cej ni\u017c dot\u0105d i z wielk\u0105 ch\u0119ci\u0105 wys\u0142ucha\u0142bym ca\u0142ej takiej p\u0142yty, ca\u0142kiem oderwanej od programowanego t\u0119tna.<\/p>\n<p><strong>kIRk <em>III<\/em><\/strong>, Asfalt 2015, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/fAdetiiyp1o\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pozwol\u0119 sobie wykorzysta\u0107 moment: jeszcze nie wsz\u0119dzie dosz\u0142o do za\u0142amania ci\u0119\u017ckawej pogody, jeszcze nie opad\u0142y emocje po wczorajszej dyskusji i jeszcze nie umilk\u0142y g\u0142osy &#8222;brakuje mi tu&#8230;&#8221; po p\u00f3\u0142rocznym zestawieniu, a ja spiesz\u0119 z ca\u0142\u0105 seri\u0105 znakomitych polskich wydawnictw. Mamy tu jedn\u0105 z pewno\u015bci\u0105 najlepszych p\u0142yt techno w historii tego kraju, mamy ciekawy i bezpretensjonalny [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8326,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,31,312,120,107,7,1923,4,1139],"tags":[2118,2051,844],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8317"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8317"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8317\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8332,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8317\/revisions\/8332"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8326"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8317"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8317"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8317"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}