
{"id":8682,"date":"2015-09-03T10:10:38","date_gmt":"2015-09-03T08:10:38","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=8682"},"modified":"2015-09-03T10:16:10","modified_gmt":"2015-09-03T08:16:10","slug":"teraz-piatek-zaczyna-sie-w-czwartek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/09\/03\/teraz-piatek-zaczyna-sie-w-czwartek\/","title":{"rendered":"Teraz pi\u0105tek zaczyna si\u0119 w czwartek"},"content":{"rendered":"<p>Na podobnej zasadzie, jak u Strugackich <em>poniedzia\u0142ek zaczyna\u0142 si\u0119 w sobot\u0119<\/em>. Po prostu teraz p\u0142yty ukazuj\u0105 si\u0119 w pi\u0105tki. W\u0142a\u015bciwie to ju\u017c od pocz\u0105tku wakacji tak jest, ale uzna\u0142em, \u017ce trudno przerywa\u0107 urlop, \u017ceby to zakomunikowa\u0107 czytelnikom bloga. Chocia\u017c pojawi\u0142a si\u0119 wtedy okazja, by zacytowa\u0107 Kasi\u0119 Popowsk\u0105, kt\u00f3ra w czerwcu opowiedzia\u0142a, jak bardzo si\u0119 cieszy, \u017ce premiera reedycji (nie zauwa\u017cy\u0142em nawet orygina\u0142u, a co dopiero, \u017ce ju\u017c trzeba wydawa\u0107 reedycj\u0119!) jej debiutanckiego albumu zbiega si\u0119 z premier\u0105 akcji &#8222;Pi\u0105tki z now\u0105 muzyk\u0105&#8221;. Trudno to uzna\u0107 za jaki\u015b szczeg\u00f3lny znak. Ba, je\u015bli <em>reedycja<\/em> p\u0142yty Popowskiej w nieca\u0142y rok po jej pierwszym wydaniu co\u015b znaczy, to prawdopodobnie to, \u017ce pierwsze wydanie nie sprzedawa\u0142o si\u0119 dobrze. Ale przeniesienie od 10 lipca wszystkich premier w 45 krajach \u015bwiata na pi\u0105tek mi odpowiada &#8211; nie b\u0119dzie wreszcie pyta\u0144, czy to poniedzia\u0142ek (Europa), czy wtorek (USA), czy mo\u017ce sobota (przyspieszone premiery w Polsce). Przygotujmy si\u0119 wi\u0119c na dzie\u0144 premier &#8211; oto p\u0142yta, kt\u00f3ra wychodzi jutro.<!--more--><\/p>\n<p>Zaraz, to przecie\u017c ja gram na starej pud\u0142owej gitarze, kt\u00f3ra troch\u0119 nie stroi, z ty\u0142u gra metronom, kt\u00f3rego si\u0119 nie trzymam, a nagrywa to wszystko magnetofon, kt\u00f3ry wci\u0105ga ta\u015bm\u0119. Kto to wtedy nagra\u0142? I komu przysz\u0142o do g\u0142owy, \u017ceby to teraz wyda\u0107? <\/p>\n<p>Tak my\u015bla\u0142em przez pierwsz\u0105 minut\u0119 nagrania grupy, kt\u00f3r\u0105 za\u0142o\u017cy\u0142a artystka znana lepiej jako Grouper, czyli Liz Harris. Tria <strong>Helen<\/strong>. Obok liderki w sk\u0142adzie s\u0105 perkusista Jed Bindeman (Heavy Winged) i basista Scott Simmons (Eat Skull). Pocz\u0105tkowo mieli gra\u0107 razem muzyk\u0119 thrashmetalow\u0105, co trudno mi sobie wyobrazi\u0107, a ostatecznie nagrali mniej wi\u0119cej to, czego mo\u017cna si\u0119 by\u0142o spodziewa\u0107 po Grouper wspartej o sekcj\u0119 rytmiczn\u0105. Senne piosenki w klimacie gara\u017cowo-rockandrollowym, takie The Jesus and Mary Chain zawieszone stylistycznie pomi\u0119dzy pierwsz\u0105 a drug\u0105 p\u0142yt\u0105. Z monotonnie, akordowo graj\u0105c\u0105 gitar\u0105 przetworzon\u0105 przez prymitywnego fuzza i gitar\u0105 basow\u0105 zap\u0119dzaj\u0105c\u0105 si\u0119 melodyjnie w wy\u017csze rejestry. Z du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 pog\u0142osu i rozp\u0142ywaj\u0105cymi si\u0119 partiami wokalnymi, kt\u00f3re robi\u0105 wra\u017cenie niewinno\u015bci ukrytej za parawanem z brudu. A gdy pomy\u015ble\u0107 o ca\u0142o\u015bci &#8211; gara\u017cowego bandu z lat 60. s\u0142uchanego i ogl\u0105danego przez nigdy niemyte okienko w gara\u017cu. <\/p>\n<p>Album <em>The Original Faces <\/em>to pomys\u0142 prosty i niby kompletnie puszczony na \u017cywio\u0142, ale w rzeczywisto\u015bci zrealizowany z \u017celazn\u0105 precyzj\u0105, w kr\u00f3tkich, niem\u0119cz\u0105cych fragmentach, kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 najlepszymi fragmentami wyci\u0119tymi z d\u0142ugich sesji. Kompozycji niby nie ma, tak si\u0119 przynajmniej wydaje przy pierwszym s\u0142uchaniu, ale gdy mia\u0142em wybra\u0107 co\u015b do radia, uzna\u0142em, \u017ce nadaje si\u0119 w\u0142a\u015bciwie ka\u017cda. Nie ma te\u017c teoretycznie sensu s\u0142ucha\u0107 tej kr\u00f3tkiej p\u0142yty wielokrotnie, ale 12 kr\u00f3ciutkich w wi\u0119kszo\u015bci utwor\u00f3w znosi wielokrotne s\u0142uchanie rewelacyjnie. Ba, zaczyna brakowa\u0107 tego, czym niekt\u00f3re z tych utwor\u00f3w mog\u0142yby by\u0107 w wersjach d\u0142u\u017cszych, koncertowych, s\u0142uchanych w \u015brodku gara\u017cu, a nie \u015bwiadomie pokiereszowanych. Ten niedosyt to uczucie, kt\u00f3re nie pozwala si\u0119 oderwa\u0107 od Helen (czwart\u0105 cz\u0142onkini\u0105 grupy ma by\u0107 niby jaka\u015b Helen w ch\u00f3rkach, ale nie r\u0119cz\u0119, czy to na powa\u017cnie). <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/213523289&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Ten \u015bwietny debiutancki album Helen trwa nieca\u0142e 33 minuty i je\u015bli si\u0119 tak mocniej zastanowi\u0107, to i tak znali\u015bmy go przed pi\u0105tkiem 4 wrze\u015bnia. Zapowiedzi\u0105 by\u0142y dwa utwory na singlu &#8211; <em>Felt This Way <\/em>i <em>Dying All the Time<\/em> &#8211; wydane jeszcze w roku 2013. Piosenk\u0119 <em>Motorcycle<\/em> (powy\u017cej) udost\u0119pni\u0142a firma Kranky ju\u017c miesi\u0105c temu, a teraz jeszcze dorzuci\u0142a do tego <em>Violet<\/em>. Pomijam kwesti\u0119 wyciek\u00f3w. Bior\u0105c pod uwag\u0119 czas trwania tych utwor\u00f3w, to ju\u017c prawie po\u0142owa materia\u0142u. Wi\u0119c mo\u017ce jednak premiera to dzi\u015b kwestia umowna, a pi\u0105tek zaczyna si\u0119 dowolnego dnia tygodnia. Ale musz\u0119 si\u0119 trzyma\u0107 jakiego\u015b planu, a ten jest dobry jak ka\u017cdy inny, z jedn\u0105 zasadnicz\u0105 przewag\u0105 nad poniedzia\u0142kiem: nowo\u015bci zdobytej w pi\u0105tek mo\u017cna s\u0142ucha\u0107 ca\u0142y weekend.  <\/p>\n<p><strong>HELEN <em>The Original Faces<\/em><\/strong>, Kranky 2015, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/218960212&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na podobnej zasadzie, jak u Strugackich poniedzia\u0142ek zaczyna\u0142 si\u0119 w sobot\u0119. Po prostu teraz p\u0142yty ukazuj\u0105 si\u0119 w pi\u0105tki. W\u0142a\u015bciwie to ju\u017c od pocz\u0105tku wakacji tak jest, ale uzna\u0142em, \u017ce trudno przerywa\u0107 urlop, \u017ceby to zakomunikowa\u0107 czytelnikom bloga. Chocia\u017c pojawi\u0142a si\u0119 wtedy okazja, by zacytowa\u0107 Kasi\u0119 Popowsk\u0105, kt\u00f3ra w czerwcu opowiedzia\u0142a, jak bardzo si\u0119 cieszy, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8691,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,7,1923],"tags":[1879,2160],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8682"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8682"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8682\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8693,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8682\/revisions\/8693"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8691"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8682"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8682"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8682"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}