
{"id":8767,"date":"2015-09-17T10:21:54","date_gmt":"2015-09-17T08:21:54","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=8767"},"modified":"2015-09-17T10:27:48","modified_gmt":"2015-09-17T08:27:48","slug":"janek-z-jeziora-ubil-potwora","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/09\/17\/janek-z-jeziora-ubil-potwora\/","title":{"rendered":"Janek z Jeziora ubi\u0142 potwora"},"content":{"rendered":"<p>Przepraszam za prostacki rym, ale nie ma co &#8211; <strong>John Lake <\/strong>kojarzy mi si\u0119 z popkultur\u0105. Pierwsza p\u0142yta \u0141ukasza Dziedzica pod tym szyldem trafi\u0142a mnie nied\u0142ugo po obejrzeniu serialu <em>Detektyw<\/em>. Album <em>Carcosa <\/em>by\u0142 z nim zwi\u0105zany poprzez <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2014\/12\/08\/10-plyt-listopad-2014\/\">skojarzenia z <em>Kr\u00f3lem w \u017b\u00f3\u0142ci<\/em> Chambersa<\/a>. Teraz uruchomi\u0142em w ko\u0144cu nasz\u0105 narodow\u0105 chlub\u0119 w postaci gry <em>Wied\u017amin 3<\/em> (przy okazji: polecam jej <a href=\"http:\/\/polskilive.pl\/recenzja\/wiedzmin-3-dziki-gon\/\">recenzj\u0119 z w\u0105tkami muzycznymi<\/a>), w kt\u00f3rej jak wiadomo chodzi z grubsza o to, \u017ceby sobie po otwartym \u015bwiecie Sapkowskiego pochodzi\u0107 i poje\u017adzi\u0107, a czasem ut\u0142uc jakie\u015b obrzydlistwo. Robi si\u0119 to w rytm muzyki np. grupy Percival Schuttenbach, z dominuj\u0105cymi w\u0105tkami folkowymi i metalowymi, kojarz\u0105cymi si\u0119 w do\u015b\u0107 banalny spos\u00f3b ze \u015bredniowieczem. O ile\u017c jednak ciekawiej by\u0142oby &#8211; pomy\u015bla\u0142em sobie &#8211; t\u0142uc przy muzyce Starej Rzeki w tle (przy okazji: Kuba Zio\u0142ek <a href=\"https:\/\/haceha.wordpress.com\/2015\/09\/17\/nokturn-dzis-kuba-ziolek\/\">dzi\u015b go\u015bci w Nokturnie!<\/a>), albo w\u0142a\u015bnie z nowymi utworami Janka Jezioro.<!--more--><\/p>\n<p>Cz\u0119sto brakuje mi w grach odwagi wyj\u015bcia w muzyce poza schemat &#8211; postawienia na kontrast (jak ten z syntezatorami Cliffa Martineza w kostiumowym serialu <em>The Knick<\/em>) zamiast na \u0142opatologi\u0119. A John Lake na p\u0142ycie <em>Strange Gods<\/em> &#8211; wierzcie lub nie &#8211; wykrzesa\u0142 z dw\u00f3ch Kaoss Pad\u00f3w, urz\u0105dze\u0144 teoretycznie stworzonych od efekt\u00f3w specjalnych, ca\u0142o\u015b\u0107, kt\u00f3ra nie tylko przywo\u0142uje atmosfer\u0119 opowie\u015bci o duchach i starych wierze\u0144, jak chcia\u0142 artysta, ale i przenosi j\u0105 zr\u0119cznie w wiek XXI. Mamy tu mianowicie Lake&#8217;a na kilku planach. Do zainteresowania improwizacj\u0105 elektroniczn\u0105, o czym poprzednio pisa\u0142em, dorzuci\u0142 rytmik\u0119 mocno ska\u017con\u0105 zaszumionym i zniekszta\u0142conym plemiennym techno z okolic RSS Boys. I cho\u0107 ca\u0142o\u015b\u0107 wydaje si\u0119 mie\u0107 do\u015b\u0107 spontaniczn\u0105 form\u0119, to jednak s\u0142ycha\u0107 w tym my\u015blenie pewnymi segmentami muzycznymi, charakterystyczne dla muzyki ilustracyjnej. D\u0142ugi etap pe\u0142nego napi\u0119cia wyczekiwania w scenie przygotowuj\u0105cej do akcji, a gdy ju\u017c przyjdzie co do czego i trzeba t\u0142uc &#8211; przej\u015bcie do sekwencji mocnej, zrytmizowanej. Cho\u0107 wci\u0105\u017c do\u015b\u0107 chaotycznej i &#8211; to najwa\u017cniejsza cecha muzyki do gier wideo &#8211; nieodrzucaj\u0105cej bana\u0142em po kilku nieuchronnych podej\u015bciach. Pomagaj\u0105 w tym ci\u0105g\u0142e modulacje, efekty d\u017awi\u0119kowe, czyli to, do czego Kaossy zbudowano. W dodatku Johna Lake&#8217;a spotkanie z duchami stopniuje poziom szale\u0144stwa, brutalno\u015bci. W <em>Vitun Voimalla &#8211; Power of the Cunt<\/em> mamy wi\u0119c co najmniej l\u0105dowanie na nieprzyjaznej planecie zaludnionej, czy raczej zapotworzonej, przez jakie\u015b paskudne stwory. Mamy klimat opowie\u015bci o charakterze mitologicznym zderzaj\u0105cej si\u0119 z jak\u0105\u015b drug\u0105 &#8211; o charakterze militarnym. Ale wied\u017ami\u0144skie eliksiry &#8211; jak to je opisywa\u0142 Ziemowit Szczerek w \u015bwietnej Si\u00f3demce &#8211; od\u0142o\u017cy\u0107 trzeba na p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p>Wprawdzie od pocz\u0105tku wyczuwalny jest suspens, no i jasne, \u017ce w okolicach <em>Nayenezgani &#8211; Slayer of Strange Gods <\/em>(przy okazji &#8211; tytu\u0142y m\u00f3g\u0142by Dziedzic sprzeda\u0107 jakiej\u015b grupie metalowej) z\u0142o parzy nas ju\u017c w pi\u0119ty, to jednak wiadomo, \u017ce dopiero w okolicy <em>Damballah &#8211; Sky Father<\/em> (to sk\u0105din\u0105d m\u00f3j ulubiony fragment) w\u0142\u0105czaj\u0105 si\u0119 wszystkie alarmy i obrzydlistwa do ut\u0142uczenia wychodz\u0105 ze \u015bcian. Po czym jeszcze jeden egzemplarz, wyj\u0105tkowo perfidny boss, z broni\u0105 atomow\u0105, p\u0119kiem granat\u00f3w plazmowych za pasem albo jakimi\u015b innymi mocami sygnalizuj\u0105cymi level hard pozostaje do usieczenia na przekonstruowane rytmicznie <em>Gede &#8211; Raucous Energy<\/em>. Tylko trzeci z przerywnik\u00f3w &#8211; <em>Canto III<\/em> &#8211; nie za bardzo mi pasuje na napisy ko\u0144cowe. Chyba \u017ce ten szatan, co\u015bmy go w\u0142a\u015bnie siekli ze szwagrem, pochodzi\u0142 z Bawarii.<\/p>\n<p>\u0141ukasz Dziedzic w\u0142a\u015bciwie za ka\u017cdym razem nagrywa\u0142 co\u015b lepszego ni\u017c poprzednio, ale z najwi\u0119kszym uznaniem patrz\u0119 teraz na <em>Dziwnych bog\u00f3w<\/em>, bo to i sp\u00f3jne, i plastyczne, i jeszcze si\u0119 nie nudzi mimo pozor\u00f3w, a nawet nie denerwuje &#8211; cho\u0107 teoretycznie ten puls powinien irytowa\u0107 i odrzuca\u0107 przy d\u0142u\u017cszym s\u0142uchaniu. Zainwestujcie we wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 sztuk\u0119 d\u017awi\u0119ku, drodzy pa\u0144stwo od gier, poka\u017ccie co\u015b takiego, jak kiedy\u015b filmowy horror, gdy si\u0119 pozna\u0142 na dysonansach awangardy XX wieku. Bo inaczej b\u0119d\u0105 wam si\u0119 mo\u017ce i zgadza\u0107 instrumenty z epok\u0105, ale nigdy nie b\u0119dziecie mieli w muzyce prawdziwej warto\u015bci dodanej.<\/p>\n<p><strong>JOHN LAKE <em>Strange Gods<\/em><\/strong>, Mik.Musik 2015, 8\/10<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/playlists\/145040243&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przepraszam za prostacki rym, ale nie ma co &#8211; John Lake kojarzy mi si\u0119 z popkultur\u0105. Pierwsza p\u0142yta \u0141ukasza Dziedzica pod tym szyldem trafi\u0142a mnie nied\u0142ugo po obejrzeniu serialu Detektyw. Album Carcosa by\u0142 z nim zwi\u0105zany poprzez skojarzenia z Kr\u00f3lem w \u017b\u00f3\u0142ci Chambersa. Teraz uruchomi\u0142em w ko\u0144cu nasz\u0105 narodow\u0105 chlub\u0119 w postaci gry Wied\u017amin 3 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8772,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,7,1923,1139],"tags":[1897],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8767"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8767"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8767\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8776,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8767\/revisions\/8776"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8772"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8767"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8767"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8767"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}