
{"id":8874,"date":"2015-10-01T17:11:18","date_gmt":"2015-10-01T15:11:18","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=8874"},"modified":"2015-10-01T19:00:48","modified_gmt":"2015-10-01T17:00:48","slug":"rownanie-muzyki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/10\/01\/rownanie-muzyki\/","title":{"rendered":"Jeszcze jeden dzie\u0144 muzyki"},"content":{"rendered":"<p>Wczoraj dzie\u0144 muzyki country. I dzisiaj te\u017c. Tyle \u017ce dzi\u015b r\u00f3wnie\u017c dzie\u0144 ka\u017cdej innej. A muzyka to wiadomo &#8211; j\u0119zyk wszech\u015bwiata (Fisz). Dok\u0142adniej rzecz ujmuj\u0105c &#8211; zaczyna si\u0119 tam, gdzie s\u0142owo staje si\u0119 bezsilne (Debussy). Bo wiadomo, mowa jest srebrem, milczenie z\u0142otem (trad.). A od muzyki pi\u0119kniejsza jest tylko cisza (Claudel), lecz cisza nie istnieje (Cage), wi\u0119c z grubsza wszystko jest muzyk\u0105 (r\u00f3\u017cni autorzy). A poniewa\u017c \u017cycie bez muzyki by\u0142oby pomy\u0142k\u0105 (Nietzsche), a dziennik to zapis \u017cycia, to je\u015bli we\u017amiemy pod uwag\u0119, \u017ce blog jest rodzajem dziennika (Wikipedia), blogowanie nieuwzgl\u0119dniaj\u0105ce muzyki by\u0142oby b\u0142\u0119dem. Z drugiej strony &#8211; blogowanie o muzyce w dniu \u015bwi\u0119ta muzyki to bana\u0142, wi\u0119c tylko kr\u00f3ciutko.<!--more--><\/p>\n<p>Muzyka jest r\u00f3wnie\u017c form\u0105 matematyki &#8211; potwierdzi wam to ka\u017cdy \u015brednio rozgarni\u0119ty student kierunk\u00f3w technicznych, wi\u0119c mog\u0119 by\u0107 i ja, skoro by\u0142em przez rok \u015brednio rozgarni\u0119tym studentem kierunku technicznego. Albo staro\u017cytni, a wobec braku staro\u017cytnych pod r\u0119k\u0105 &#8211; \u0142atwo sobie przypomnie\u0107, \u017ce matematyka jest te\u017c j\u0119zykiem wszech\u015bwiata i wtedy ca\u0142y ci\u0105g mniej lub bardziej logicznych s\u0105d\u00f3w i powiedze\u0144 sprowadzi nas do tego, \u017ce muzyka i matematyka, je\u015bli nie s\u0105 dok\u0142adnie tym samym, maj\u0105 przynajmniej du\u017co wsp\u00f3lnego.<\/p>\n<p>Ale po co tak go\u0142os\u0142ownie, skoro mo\u017cna to sprawdzi\u0107 na przyk\u0142adzie. We\u017amy <em>La Di Da Di<\/em>, now\u0105 p\u0142yt\u0119 grupy <strong>Battles<\/strong>. Je\u015bli nawet definicje matematyki i muzyki tworz\u0105 zbiory cech niepokrywaj\u0105cych si\u0119 idealnie, to taka p\u0142yta Battles jest cz\u0119\u015bci\u0105 wsp\u00f3ln\u0105 tych zbior\u00f3w. Precyzyjnie wykorzystywane barwy syntezatorowe (Ian Williams) to oczywi\u015bcie, wiadomo, czysta matematyka, efekt programowania. Tu, gdzie s\u0142ycha\u0107 stopniow\u0105 transformacj\u0119 brzmienia w funkcji czasu (za co odpowiadaj\u0105 obaj gitarzy\u015bci, czyli Ian Williams i David Konopka), ja s\u0142ysz\u0119 w\u0142a\u015bnie przer\u00f3\u017cne funkcje matematyczne. Jako precyzyjna forma organizacji czasu w idealnie odmierzanych interwa\u0142ach &#8211; o co dba John Stanier, perkusista w pewnym sensie idealny (mo\u017ce w pewnym sensie nawet a\u017c za bardzo, ale lubi\u0119 go za t\u0119 skaz\u0119 perfekcjonizmu) &#8211; muzyka Battles ma r\u00f3wnie\u017c \u015bci\u015ble matematyczny charakter. Motoryka ca\u0142o\u015bci, jako serii motyw\u00f3w budowanych przez zesp\u00f3\u0142 \u017cywych muzyk\u00f3w wed\u0142ug modelu znanego z edytor\u00f3w komputerowych (matematyka) i wykonywanych te\u017c z odpowiedni\u0105 precyzj\u0105, tylko pog\u0142\u0119bia to wra\u017cenie. Pog\u0142\u0119bia &#8211; wzgl\u0119dnie pomna\u017ca. Bo wra\u017cenia mo\u017cna mno\u017cy\u0107, sumowa\u0107, a nawet dzieli\u0107. Mo\u017cna te\u017c pr\u00f3bowa\u0107 stawia\u0107 mi\u0119dzy r\u00f3\u017cnymi wra\u017ceniami znak r\u00f3wno\u015bci, czego spr\u00f3buj\u0119 za chwil\u0119.<\/p>\n<p>Najpierw tylko dwa s\u0142owa (bo mia\u0142o by\u0107 kr\u00f3ciutko) na temat aktualnej sytuacji ameryka\u0144skiej grupy Battles, kt\u00f3rej przy okazji p\u0142yty numer trzy ci\u0105gle zadaje si\u0119 pytania o sens dalszych dzia\u0142a\u0144 po odej\u015bciu (po pierwszym, najlepszym jak dot\u0105d albumie) Tyondaia Braxtona. Ot\u00f3\u017c nie s\u0105 tu na pewno gorsi ni\u017c Braxton <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/06\/08\/miesiac-naj-czyli-10-plyt-z-maja\/\">na swojej ostatniej p\u0142ycie solowej<\/a>, ale je\u015bli lepsi, to minimalnie. Matematyczni w do\u015b\u0107 podobnym stopniu, ale inaczej. O ile by\u0142y cz\u0142onek Battles testuje bardziej r\u00f3\u017cnorodne rozwi\u0105zania, Battles trzymaj\u0105 si\u0119 formu\u0142y math-rocka jako samozap\u0119tlaj\u0105cej, zacinaj\u0105cej si\u0119 muzyki rockowej, kt\u00f3ra bardziej ni\u017c Helmet (macierzyst\u0105 grup\u0119 Staniera, zacinaj\u0105c\u0105 si\u0119 po metalowemu) czy Don Caballero (macierzyst\u0105 grup\u0119 Williamsa, zacinaj\u0105c\u0105 si\u0119 na spos\u00f3b troch\u0119 bardziej utemperowany, postrockowy) przypomina mi wariacj\u0119 na temat King Crimson z okresu \u015bwietno\u015bci obu wymienionych zespo\u0142\u00f3w, tyle \u017ce odpowiednio zacinaj\u0105cego si\u0119 i zap\u0119tlaj\u0105cego. A jak wiadomo, Robert Fripp nale\u017cy do bardziej ch\u0142odnych muzyk\u00f3w na ca\u0142ej rozrywkowej scenie. I mimo wszystko w tej pogoni za Frippem &#8211; w takich utworach jak <em>Non-Violence <\/em>&#8211; szuka\u0142bym odrobiny cz\u0142owiecze\u0144stwa i nadziei na przysz\u0142o\u015b\u0107. Zreszt\u0105 <em>La Di Da Di <\/em>moim zdaniem nieco przewy\u017csza album <em>Glass Drop <\/em>sprzed czterech lat. Cho\u0107 pozostaje nieco m\u0119cz\u0105ca. <\/p>\n<p><strong>BATTLES <em>La Di Da Di<\/em><\/strong>, Warp 2015, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/bkhLzHuUYmo\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>To teraz o por\u00f3wnywaniu, bo album irlandzkiej grupy <strong>Girl Band<\/strong>, kt\u00f3ra zebra\u0142a dobre recenzje po koncercie na Off Festivalu (gdzie jednak w tym samym czasie gra\u0142a Patti Smith, wi\u0119c omin\u0105\u0142 mnie wyst\u0119p GB) zaczyna si\u0119 dok\u0142adnie w miejscu, gdzie Battles ko\u0144cz\u0105. Troch\u0119 bardziej brudn\u0105 wersj\u0105 podobnego groove&#8217;u sekcji rytmicznej, tyle \u017ce powoli id\u0105c\u0105 w stron\u0119 noise&#8217;u (te\u017c matematyka, nawet gdyby trzeba by\u0142o wzi\u0105\u0107 si\u0119 za szumy i generowanie liczb losowych). Dalej mamy zreszt\u0105 jeszcze wi\u0119cej postpunkowej brzydoty z demonstracyjnie &#8211; i po punkowemu &#8211; nie\u0142adnymi, wyrzykiwanymi wokalami. Wszelkie elementy gitarowej koloryzacji maj\u0105 tu bardziej zapiaszczony, siermi\u0119\u017cny i bardziej analogowy charakter, a dynamiki dodaje regularne topienie utwor\u00f3w w przesterach. Ale perkusista Adam Faulkner musia\u0142 Staniera s\u0142ucha\u0107 w dzieci\u0144stwie, czemu daje wyraz w upodobaniu do wykorzystywania w swoich partiach obr\u0119czy b\u0119bn\u00f3w i tzw. rimshot\u00f3w.<\/p>\n<p><em>Holding Hands with Jamie<\/em> to mo\u017ce niezbyt pi\u0119kny, ale jednak ciekawszy gatunkowy mieszaniec, kundel bardziej skory do wpadania w furi\u0119, gorzej u\u0142o\u017cony ni\u017c muzyczny organizm Battles. Irlandczycy dochodz\u0105 do tej matematycznej formu\u0142y raczej ze strony hardcore ni\u017c rocka progresywnego, ko\u0144cz\u0105 w zupe\u0142nie innym miejscu, ale te\u017c na koniec mog\u0105 by\u0107 troch\u0119 m\u0119cz\u0105cy (pocz\u0105tek z <em>Umbungo <\/em>jest fenomenalny, dla mnie problem zaczyna si\u0119 w okolicach <em>The Last Riddler<\/em>, ale to kwestia indywidualna), cho\u0107 warto si\u0119 z tymi nagraniami zapozna\u0107 w ramach najszerszego sprawdzania, c\u00f3\u017c tam si\u0119 dzieje w nowej muzyce (poprzednio Girl Band wydali do\u015b\u0107 dobrze przyj\u0119t\u0105 kompilacj\u0119 <em>The Early Years<\/em> &#8211; ta nowa p\u0142yta jest faktycznym d\u0142ugograj\u0105cym debiutem z premierowym materia\u0142em). Dzie\u0144 Muzyki na to nie wystarczy. Za to troch\u0119 ciszy przyjm\u0119 po dzisiejszych atrakcjach z ulg\u0105.<\/p>\n<p>Aha, ciszy jednak nie b\u0119dzie (podobnie jak nie by\u0142o &#8222;kr\u00f3ciutko&#8221;) &#8211; zapraszam do radiowej Dw\u00f3jki, bo dzi\u015b wieczorem go\u015bciem Nokturnu b\u0119dzie <strong>Piotr Kurek<\/strong>. Zupe\u0142nie inna muzyka, ale te\u017c troch\u0119 matematyczna, rzecz jasna.<\/p>\n<p><strong>GIRL BAND <em>Holding Hands with Jamie<\/em><\/strong>, Rough Trade 2015, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/D4SmyqO5DUU\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wczoraj dzie\u0144 muzyki country. I dzisiaj te\u017c. Tyle \u017ce dzi\u015b r\u00f3wnie\u017c dzie\u0144 ka\u017cdej innej. A muzyka to wiadomo &#8211; j\u0119zyk wszech\u015bwiata (Fisz). Dok\u0142adniej rzecz ujmuj\u0105c &#8211; zaczyna si\u0119 tam, gdzie s\u0142owo staje si\u0119 bezsilne (Debussy). Bo wiadomo, mowa jest srebrem, milczenie z\u0142otem (trad.). A od muzyki pi\u0119kniejsza jest tylko cisza (Claudel), lecz cisza nie istnieje [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8878,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,3,312,120,7,1923,1059],"tags":[618,2180],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8874"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8874"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8874\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8886,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8874\/revisions\/8886"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8878"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8874"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8874"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8874"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}