
{"id":9025,"date":"2015-10-29T10:54:36","date_gmt":"2015-10-29T09:54:36","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9025"},"modified":"2015-10-29T10:55:00","modified_gmt":"2015-10-29T09:55:00","slug":"tego-nigdy-sie-nie-traci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/10\/29\/tego-nigdy-sie-nie-traci\/","title":{"rendered":"Tego nigdy si\u0119 nie traci"},"content":{"rendered":"<p>Dlaczego nowa fala trwa jako punkt odniesienia w muzyce rockowej nieprzerwanie do dzi\u015b? Bo to punk, kt\u00f3ry si\u0119 nauczy\u0142 gra\u0107. A jak raz si\u0119 nauczysz gra\u0107, to ju\u017c jak z t\u0105 jazd\u0105 na rowerze &#8211; trudno wyrzuci\u0107 to z pami\u0119ci. To jak z zespo\u0142em rockowym na dorobku &#8211; a <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2014\/07\/31\/czego-nie-zobacze-na-offie\/\">tak opisywa\u0142em jeszcze poprzednio<\/a> ameryka\u0144sk\u0105 grup\u0119 <strong>Protomartyr<\/strong> &#8211; spodoba ci si\u0119 raz, to potem przez lata b\u0119dziesz na niego zwraca\u0107 uwag\u0119, niezale\u017cnie od poziomu kolejnych nagra\u0144. To jak z my\u015bl\u0105 o \u015bmierci &#8211; kiedy\u015b przyjdzie ci to do g\u0142owy pierwszy raz i zapewne zawsze ju\u017c b\u0119dzie wraca\u0107. To jak z piosenk\u0105, przy kt\u00f3rej poczujesz dreszcz estetyczny. Prawdopodobnie regularnie b\u0119dzie si\u0119 pojawia\u0142, wielokrotnie, mo\u017ce nawet za ka\u017cdym razem i to zwykle dok\u0142adnie w tym samym momencie, co wtedy, gdy by\u0142 ten pierwszy raz. No wi\u0119c z zespo\u0142em Protomartyr mia\u0142em w\u0142a\u015bnie ten pierwszy raz.<!--more--><\/p>\n<p>Jedna piosenka <em>Why Does It Shake? <\/em>(zreszt\u0105 znana ju\u017c wcze\u015bniej, nawet do darmowego \u015bci\u0105gni\u0119cia z sieci) to taki moment ol\u015bnienia. Ma wszystko, co klasyk mie\u0107 powinien. Powtarzany w coraz wi\u0119kszej desperacji refren &#8222;Never Gonna Lose It&#8221; odnosz\u0105cy si\u0119 do m\u0142odo\u015bci, kt\u00f3rej bohater(ka) nigdy nie chce straci\u0107, a gdy ju\u017c co\u015b si\u0119 z jej cia\u0142em zaczyna dzia\u0107 (patrz pytanie tytu\u0142owe), powtarza\u0107 przestanie. O konstrukcji tej jednej piosenki mo\u017cna napisa\u0107 ma\u0142\u0105 rozprawk\u0119. Wystarcz\u0105 dwa refreny &#8211; bardzo intensywny i jeszcze bardziej intensywny, a p\u00f3\u017aniej ca\u0142kowite prze\u0142amanie konwencji w trzeciej minucie, gdy ju\u017c pojawia si\u0119 ta my\u015bl o \u015bmierci. Witalno\u015b\u0107 ucieka, \u015bpiewa zamienia si\u0119 w melodeklamacj\u0119, refren nigdy nie wr\u00f3ci, a ca\u0142o\u015b\u0107 zamknie pos\u0119pna instrumentalna koda. Na samym ko\u0144cu wr\u00f3ci jeszcze &#8222;cia\u0142o&#8221;. <\/p>\n<p>Jest w tym oczywi\u015bcie ci\u0105gle co\u015b z Pere Ubu, kt\u00f3ry nie mo\u017ce nie wraca\u0107 jako artystyczna wizja punka i ameryka\u0144ski punkt odniesienia dla rodz\u0105cej si\u0119 nowej fali. Cho\u0107 Joe Casey, autor tekst\u00f3w i wokalista, zupe\u0142nie nie przypomina Davida Thomasa, to jednak zwraca tu uwag\u0119 podobnie swobodna struktura, umiej\u0119tno\u015b\u0107 stopniowania napi\u0119cia, zszywania kr\u00f3tkich piosenek z modu\u0142\u00f3w o r\u00f3\u017cnym zabarwieniu emocjonalnym. Kwartet gra tu wybornie &#8211; w granicach siermi\u0119\u017cnej i oszcz\u0119dnej konwencji (jedyne, do czego mo\u017cna si\u0119 przyczepi\u0107, to do\u015b\u0107 zduszone w wy\u017cszych rejestrach brzmienie). Wydaje si\u0119 wybawieniem dla ca\u0142ej tej publiczno\u015bci osieroconej przez dogorywaj\u0105ce klony Joy Division z poprzedniej dekady, kt\u00f3rych nazw nie b\u0119d\u0119 tu wymienia\u0142. No i jako autor tekst\u00f3w Casey wydaje mi si\u0119 ciekawy &#8211; obrazki z \u017cycia, kt\u00f3rych nigdy nie zapomnia\u0142, jak ten idok t\u0142umu starszych ludzi witaj\u0105cych gwa\u0142townymi przepychankami wizyt\u0119 papie\u017ca (tego naszego) w Detroit w roku 1987 (<em>Pontiac 87<\/em>), przemawiaj\u0105 do wyobra\u017ani. A jak ju\u017c raz si\u0119 na co\u015b takiego zacznie zwraca\u0107 uwag\u0119 i postawi po stronie \u015bledzonych, zalajkowanych, obserwowanych, oczekiwanych, to ju\u017c si\u0119 pewnie te\u017c nie traci z pola widzenia. <\/p>\n<p><strong>PROTOMARTYR <em>The Agent Intellect<\/em><\/strong>, Hardly Art 2015,<strong> 8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/214546335&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dlaczego nowa fala trwa jako punkt odniesienia w muzyce rockowej nieprzerwanie do dzi\u015b? Bo to punk, kt\u00f3ry si\u0119 nauczy\u0142 gra\u0107. A jak raz si\u0119 nauczysz gra\u0107, to ju\u017c jak z t\u0105 jazd\u0105 na rowerze &#8211; trudno wyrzuci\u0107 to z pami\u0119ci. To jak z zespo\u0142em rockowym na dorobku &#8211; a tak opisywa\u0142em jeszcze poprzednio ameryka\u0144sk\u0105 grup\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9026,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,7,1923],"tags":[1798],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9025"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9025"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9025\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9027,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9025\/revisions\/9027"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9026"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9025"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9025"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9025"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}