
{"id":9270,"date":"2015-12-18T10:09:07","date_gmt":"2015-12-18T09:09:07","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9270"},"modified":"2015-12-18T10:09:07","modified_gmt":"2015-12-18T09:09:07","slug":"kochanie-to-rozczarowanie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2015\/12\/18\/kochanie-to-rozczarowanie\/","title":{"rendered":"Kochanie to rozczarowanie?"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b premiera nowych <em>Gwiezdnych Wojen<\/em>, kt\u00f3rych jeszcze nie widzia\u0142em, wi\u0119c si\u0119 wypowiem, ale rzecz jasna nie w sprawie jako\u015bci tej premiery. W do\u015b\u0107 b\u0142yskotliwej ksi\u0105\u017cce Chrisa Taylora o niezbyt b\u0142yskotliwym tytule <em>Gwiezdne Wojny. Jak podbi\u0142y Wszech\u015bwiat?<\/em> mowa jest o (wyj\u0105tkowo krytycznych i wyj\u0105tkowo oddanych zarazem) fanach GW, kt\u00f3rzy<em> nienawidz\u0105 wszystkiego w &#8222;Gwiezdnych Wojnach&#8221;, ale kochaj\u0105 zarazem ide\u0119<\/em> tej sagi. Historia dw\u00f3ch trylogii Lucasa to rzeczywi\u015bcie dzieje tego, jak samo oczekiwanie staje si\u0119 wa\u017cniejsze ni\u017c spe\u0142nienie. I jest to dzi\u0119ki temu pi\u0119kna opowie\u015b\u0107 z dziej\u00f3w popkultury. Uzasadni\u0119 na w\u0142asnym przyk\u0142adzie.<!--more--><\/p>\n<p><em>Nowa nadzieja<\/em> (znana w\u00f3wczas po prostu jako <em>Gwiezdne Wojny<\/em> i tyle &#8211; <a href=\"http:\/\/popfiction.pl\/polskie-plakaty-filmowe-urywaja-glowe\/\">tutaj mo\u017cna obejrze\u0107 \u00f3wczesny plakat<\/a>) by\u0142a traum\u0105 mojego dzieci\u0144stwa. Ot\u00f3\u017c wybra\u0142em si\u0119 na pokaz ze znajomym moich rodzic\u00f3w i jego synem. Przez ca\u0142\u0105 drog\u0119 zastanawiali\u015bmy si\u0119, czy nas wpuszcz\u0105 (bo przepisy dotycz\u0105ce wieku egzekwowa\u0142 w\u00f3wczas w tym kinie sam dyrektor, osobi\u015bcie sprawdzaj\u0105cy bilety &#8211; a kino by\u0142o jedynym w mie\u015bcie). Wst\u0119p by\u0142 od lat 12, a ja mia\u0142em bodaj 6. Niestety, na miejscu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce kolejka by\u0142a zbyt d\u0142uga. Stali\u015bmy ponad godzin\u0119, seans si\u0119 zacz\u0105\u0142, nie starczy\u0142o zreszt\u0105 bilet\u00f3w dla wszystkich. Moja kariera fana <em>GW<\/em> rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 wi\u0119c od tego, \u017ce nie obejrza\u0142em pierwszego epizodu. Zacz\u0105\u0142em trzy lata p\u00f3\u017aniej od <em>Imperium kontratakuje<\/em> (w supernowoczesnym wtedy warszawskim kinie Relax), a <em>Now\u0105 nadziej\u0119<\/em> obejrza\u0142em po raz pierwszy w marnej jako\u015bci z kasety VHS ju\u017c po <em>Powrocie Jedi<\/em>, bo znale\u017a\u0107 starsze filmy w kinach nie by\u0142o \u0142atwo. <\/p>\n<p>Znacznie bardziej \u015bwiadomie przyjmowa\u0142em ju\u017c premier\u0119 drugiej trylogii pod koniec lat 90. By\u0142em pe\u0142noletni, zacz\u0105\u0142em prac\u0119 w dziennikarstwie, tyle \u017ce <em>Mroczne widmo<\/em> by\u0142o a dzie\u0144 dobry filmem bardzo s\u0142abym, kt\u00f3ry w dodatku m\u00f3g\u0142by usatysfakcjonowa\u0107 co najwy\u017cej mnie jako 6-latka. Lucasfilm najwyra\u017aniej uzna\u0142, \u017ce skoro akcja dzieje si\u0119 wcze\u015bniej, to trzeba to jeszcze zaadresowa\u0107 do fana o 20 lat m\u0142odszego. Drugim pot\u0119\u017cnym zawodem tamtego czasu by\u0142o to, \u017ce moi r\u00f3wie\u015bnicy w tym ca\u0142ym czasie oczekiwania na drug\u0105 trylogi\u0119 obejrzeli film tyle razy i przeczytali tyle ksi\u0105\u017cek i komiks\u00f3w z poszerzaj\u0105cego si\u0119 uniwersum <em>GW<\/em>, \u017ce zn\u00f3w czu\u0142em si\u0119, jak gdybym mia\u0142 olbrzymie zaleg\u0142o\u015bci do nadrobienia &#8211; mimo \u017ce czyta\u0142em du\u017co SF i z ca\u0142ym gatunkiem by\u0142em na bie\u017c\u0105co. Trzeci\u0105 trylogi\u0119 &#8211; co do kt\u00f3rej mia\u0142em w swoim czasie w\u0105tpliwo\u015bci, czy w og\u00f3le do\u017cyj\u0119 &#8211; ogl\u0105da\u0107 b\u0119d\u0119 ju\u017c bez takich obci\u0105\u017ce\u0144, przynajmniej cz\u0119\u015bciowo, oczami syna. Nie napisz\u0119 tu recenzji, bo nie o tym ten blog, poza tym sam kompletnie nie jestem zainteresowany czytaniem recenzji z <em>Przebudzenia Mocy<\/em>. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, wsp\u00f3\u0142czuj\u0119 troch\u0119 kolegom, kt\u00f3rzy musz\u0105 takie recenzje pisa\u0107.  <\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/05\/04\/10-reakcji-na-gwiezdne-wojny-w-muzyce\/\">Wspomina\u0142em tu ju\u017c<\/a> o muzyce inspirowanej na r\u00f3\u017cne sposoby <em>Gwiezdnymi Wojnami<\/em>, wi\u0119c temu w\u0105tkowi dajmy na chwil\u0119 spok\u00f3j. Wi\u0119zi, kt\u00f3re wi\u0105\u017c\u0105 na p\u0142ycie, o kt\u00f3rej chcia\u0142em dzisiaj wspomnie\u0107, pojawiaj\u0105 si\u0119 w tytule. W szczeg\u00f3lno\u015bci ja z p\u0142yt\u0105 <em>The River<\/em> <strong>Bruce&#8217;a Springsteena<\/strong> wielkiej wi\u0119zi nie czuj\u0119, ale je\u015bli kto\u015b szuka wydawnictwa, kt\u00f3re mog\u0142oby fandom Sprinsgteena usatysfakcjonowa\u0107, to nie znajdzie lepszego ni\u017c <em>The Ties That Bind: The River Collection<\/em>. Dziennikarze pisz\u0105, \u017ce to efekt dochodzenia. I co\u015b w tym jest &#8211; z trudem znajdziecie w tym roku (mo\u017ce poza dalszymi wykopaliskami w dyskografii Dylana) g\u0142\u0119biej prowadzone prace archeologiczne. <\/p>\n<p>Ze Springsteenem mam dok\u0142adnie odwrotnie ni\u017c z <em>Gwiezdnymi Wojnami<\/em>. Nie czuj\u0119 \u017cadnego zwi\u0105zku z jego osob\u0105 jako bohaterem, idolem &#8211; nic z tych rzeczy. Za to nagra\u0142 kilka bardzo dobrych p\u0142yt, do kt\u00f3rych zdarza mi si\u0119 wraca\u0107, i <em>The River<\/em>, dobrze zbalansowany kompromis mi\u0119dzy radiowym rockiem \u015brodka a knajpianym graniem w \u017cywej ameryka\u0144skiej tradycji, jest jedn\u0105 z nich. Tytu\u0142 zbioru podchodzi od bootlegowej, jednop\u0142ytowej wersji p\u0142yty, znanej w\u015br\u00f3d fan\u00f3w w\u0142a\u015bnie jako <em>The Ties That Bind<\/em>. Jej program zawiera trzeci CD czterop\u0142ytowego zestawu. Pierwsze dwa to utwory z oryginalnej (podw\u00f3jny LP) p\u0142yty, a CD4 to odrzuty i bonusy z tego samego okresu. Do tego dochodzi ci\u0119\u017cka ksi\u0119ga i notes z tekstami (udaj\u0105cy orygina\u0142), kt\u00f3re mo\u017cna sobie poprzegl\u0105da\u0107 przy choince, oraz a\u017c trzy p\u0142yty DVD z koncertem i dokumentem o p\u0142ycie.  I cho\u0107 jestem pod wra\u017ceniem ca\u0142ego tego rozmachu, to dzi\u015b te\u017c bez recenzji, bo wystarczy zobaczy\u0107 z daleka box Springsteena, \u017ceby go sklasyfikowa\u0107 jako jeszcze jeden wytw\u00f3r kultury fanowskiej, kt\u00f3ra w muzyce pr\u00f3buje od lat nad\u0105\u017cy\u0107 za t\u0105 rozbuchan\u0105 w filmie i superbohaterskim komiksie. S\u0105 wprawdzie koncerty (i od stycznia przez kilka tygodni Springsteen b\u0119dzie ten materia\u0142 ogrywa\u0142 na \u017cywo), kt\u00f3rych nie maj\u0105 inne dziedziny kultury, ale za to zawsze si\u0119 zastanawia\u0142em, kiedy zaczn\u0105 do p\u0142yt dorzuca\u0107 figurki. Boss m\u00f3g\u0142by by\u0107 w tej dziedzinie pierwszy. <\/p>\n<p>Cho\u0107 oczywi\u015bcie te koncertowe nagrania wideo (fragmencik poni\u017cej) wskazuj\u0105 na to, \u017ce to mi\u0142o\u015bnicy <em>GW<\/em> maj\u0105 czego zazdro\u015bci\u0107 muzyce rockowej. Bo s\u0142ynnego <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Z4CtXcjib4o\">Holiday Special<\/a><\/em> bym nie wystawia\u0142 w konkurencji z wyst\u0119pami Springsteena.<\/p>\n<p><strong>BRUCE SPRINGSTEEN <em>The Ties That Bind: The River Collection<\/em><\/strong>, Columbia 2015, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/NQSAr8Y9N3A\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/RJVauHVQ-X0\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b premiera nowych Gwiezdnych Wojen, kt\u00f3rych jeszcze nie widzia\u0142em, wi\u0119c si\u0119 wypowiem, ale rzecz jasna nie w sprawie jako\u015bci tej premiery. W do\u015b\u0107 b\u0142yskotliwej ksi\u0105\u017cce Chrisa Taylora o niezbyt b\u0142yskotliwym tytule Gwiezdne Wojny. Jak podbi\u0142y Wszech\u015bwiat? mowa jest o (wyj\u0105tkowo krytycznych i wyj\u0105tkowo oddanych zarazem) fanach GW, kt\u00f3rzy nienawidz\u0105 wszystkiego w &#8222;Gwiezdnych Wojnach&#8221;, ale kochaj\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9275,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,1923,4],"tags":[1627,2238],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9270"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9270"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9270\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9276,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9270\/revisions\/9276"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9275"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9270"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9270"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9270"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}