
{"id":933,"date":"2011-06-09T17:06:23","date_gmt":"2011-06-09T15:06:23","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=933"},"modified":"2011-06-09T17:12:32","modified_gmt":"2011-06-09T15:12:32","slug":"ta-potworna-retromania","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/06\/09\/ta-potworna-retromania\/","title":{"rendered":"Ta potworna retromania"},"content":{"rendered":"<p>Najwa\u017cniejsza &#8211; \u017ce zaryzykuj\u0119 &#8211; ksi\u0105\u017cka muzyczna roku ju\u017c jest. Chodzi oczywi\u015bcie o tom Simona Reynoldsa &#8222;Retromania: Pop Culture&#8217;s Addiction to its Own Past&#8221; (Faber &#038; Faber 2011). Ryzyko nie jest wielkie, bo mamy ju\u017c w praktyce po\u0142ow\u0119 roku, a na drug\u0105 nie zapowiada si\u0119 nic a\u017c tak ambitnego. Wielka jest za to &#8211; w sensie rozmiar\u00f3w i w\u0142a\u015bnie ambicji autorskich &#8211; sama ksi\u0105\u017cka. Przed dwa dni ledwie to-to lizn\u0105\u0142em i przyznaj\u0119: daje do my\u015blenia, z miejsca wykie\u0142kowa\u0142y mi w g\u0142owie pomys\u0142y na kolejne dwa czy trzy wpisy. <\/p>\n<p>Za par\u0119 tygodni wr\u00f3c\u0119 pewnie do ksi\u0105\u017cki Reynoldsa, ale jego teza jest klarowna od pierwszych stron: \u017cyjemy w czasach tak pot\u0119\u017cnego recyklingu pomys\u0142\u00f3w i estetyk, \u017ce pierwsza dekada XXI wieku w\u0142a\u015bciwie nie sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z nowej, rewolucyjnej tw\u00f3rczo\u015bci, a b\u0119dzie jeszcze gorzej. Co powoduje taki stan rzeczy? Autor ma wiele r\u00f3\u017cnych ciekawych pomys\u0142\u00f3w, ale chcia\u0142bym od razu wrzuci\u0107 do jego ogr\u00f3dka ma\u0142y kamyczek od siebie. Ot\u00f3\u017c najwi\u0119ksz\u0105 &#8211; moim zdaniem &#8211; rol\u0119 w zakochiwaniu si\u0119 w przesz\u0142o\u015bci odgrywa co\u015b, czego czepiam si\u0119 od d\u0142u\u017cszego czasu, jak pijany p\u0142otu: spos\u00f3b odbioru tradycji muzycznej. M\u0142ody odbiorca nie odbiera &#8222;swojej&#8221; pokoleniowej muzyki, \u017ceby potem, stopniowo, doszukiwa\u0107 si\u0119 jej korzeni. W pewnym sensie s\u0142uchanie tej &#8222;pokoleniowej&#8221; muzyki w czasach dost\u0119pno\u015bci wszystkiego jest \u0142atwizn\u0105 i w zwi\u0105zku z tym jest cienkie &#8211; lepiej skoncentrowa\u0107 si\u0119 na jakim\u015b wyj\u0105tkowym trendzie czy stylu z minionych dekad, pozna\u0107 go i tw\u00f3rczo interpretowa\u0107, przerabia\u0107, odkrywa\u0107 na nowo. Dlaczego? Bo wybieraj\u0105c co\u015b z przesz\u0142o\u015bci, pokazujemy od razu, \u017ce t\u0119 przesz\u0142o\u015b\u0107 ZNAMY. Dobrze pozycjonujemy w\u0142asn\u0105 wiedz\u0119 o kulturze. A m\u00f3wi\u0105c, \u017ce znamy Fleet Foxes czy Arcade Fire, przyznajemy si\u0119 co najwy\u017cej do lektury bie\u017c\u0105cej prasy i \u015bledzenia tego, co dzieje si\u0119 teraz. Lepiej zapunktowa\u0107, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce s\u0142uchamy Fairport Convention albo Roya Harpera, bo przecie\u017c przys\u0142uchiwanie si\u0119 FF b\u0119dzie z racji og\u00f3lnej dost\u0119pno\u015bci ca\u0142ej nowej muzyki oczywiste, nieprawda\u017c? Wymagania s\u0105 du\u017ce i \u017ceby wej\u015b\u0107 do kulturalnej rodziny, trzeba odrobi\u0107 coraz wi\u0119ksze zaleg\u0142o\u015bci. To dotyczy g\u0142\u00f3wnie s\u0142uchaczy, ale przecie\u017c spo\u015br\u00f3d bardzo pilnych s\u0142uchaczy (Robin Pecknold, Win Butler &#8211; \u017ce zostan\u0119 przy tych przyk\u0142adach &#8211; ale te\u017c James Murphy, Jack White itd.) rekrutuj\u0105 si\u0119 najciekawsi dzisiejsi muzycy. <\/p>\n<p>Zach\u0119cam do zakupu Reynoldsa, czego nie mog\u0119 powiedzie\u0107 ju\u017c o nowym <strong>Okkervil River<\/strong>, kt\u00f3rego s\u0142ucham jaki\u015b czas i nie potrafi\u0119 do ko\u0144ca strawi\u0107. To rodzaj p\u0142yty, kt\u00f3ra zaczyna m\u0119czy\u0107, zanim jeszcze ca\u0142kiem zd\u0105\u017cy si\u0119 spodoba\u0107. Ambitnej, pe\u0142nej r\u00f3\u017cnorodno\u015bci, chwilami nawet przejmuj\u0105cej w tekstach (&#8222;We Need a Myth&#8221;), ale te\u017c zdradzaj\u0105cej pewne kompleksy, jakie zesp\u00f3\u0142 kierowany przez Willa Sheffa mo\u017ce mie\u0107 do konkurencji, kt\u00f3rej w tej samej z grubsza dziedzinie si\u0119 powiod\u0142o &#8211; przede wszystkim grupy Arcade Fire, kt\u00f3r\u0105 zreszt\u0105 wspomagali jako przedgrupa na ostatniej trasie koncertowej (Sheff m\u00f3wi o pozycji swojej grupy <a href=\"http:\/\/www.breitbart.com\/article.php?id=cp_iqobomi8b1&#038;show_article=1\">tutaj<\/a>). OK nie do\u015b\u0107, \u017ce mieli wi\u0119cej do\u015bwiadcze\u0144, to przyst\u0119powali do wy\u015bcigu z poziomu niez\u0142ego singla &#8222;For Real&#8221; (2005):<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"460\" height=\"370\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/zlB2XLmA4Ec\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Dzi\u015b produkcja jest lepsza, aran\u017cacje bardziej bombastyczne, \u017ar\u00f3d\u0142a dalej tradycyjne, cz\u0119sto folk-rockowe, ale takiej energii ju\u017c si\u0119 wykrzesa\u0107 nie udaje. Co lepsze momenty, w kt\u00f3rych zesp\u00f3\u0142 Sheffa gra na podobnej nucie nap\u0119dzanej emocjami prostoty obudowanej w artystyczne aran\u017ce (np. &#8222;White Shadow Waltz&#8221; czy w\u0142a\u015bnie &#8222;We Need a Myth&#8221;), na p\u0142ycie Arcade Fire nie za\u0142apa\u0142yby si\u0119 do pierwszej pi\u0105tki. <\/p>\n<p>Zd\u0105\u017cy\u0142em ju\u017c si\u0119 zachwyci\u0107 wczesnymi albumami OK (&#8222;Down the River&#8230;&#8221;, &#8222;Black Sheep Boys&#8221;), a nawet odnie\u015b\u0107 si\u0119 w Polifonii do albumu nagranego przez zesp\u00f3\u0142 z Rockym Ericssonem (<a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2010\/06\/24\/jackson-zamordowany-dla-pieniedzy\/\">tutaj<\/a>), zd\u0105\u017cy\u0142em te\u017c utopi\u0107 w Okkervil River mn\u00f3stwo nadziei. Jeszcze p\u0142yta &#8222;The Stand-Ins&#8221; jakie\u015b pozostawia\u0142a. Ta u\u015bwiadamia mi, \u017ce OK to zesp\u00f3\u0142 skazany na drugoligowo\u015b\u0107. Moja cierpliwo\u015b\u0107 w ka\u017cdym razie ju\u017c si\u0119 wyczerpuje.<\/p>\n<p>Przy okazji &#8222;Retromanii&#8221; jeszcze jedna uwaga w odpowiedzi na komentarze &#8211; o wci\u0105\u017c wspania\u0142ym zespole, kt\u00f3ry jest ilustracj\u0105 tematyki ksi\u0105\u017cki Reynoldsa, czyli grupie Fleet Foxes pisa\u0142em ju\u017c w papierowej &#8222;Polityce&#8221;, <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/kultura\/muzyka\/1515584,1,recenzja-plyty-fleet-foxes-helplessness-blues.read\">zdawkowo wprawdzie<\/a>, wi\u0119c nie po\u015bwi\u0119c\u0119 im oddzielnego wpisu. Ale niczego nie odwo\u0142uj\u0119 &#8211; to p\u0142yta, kt\u00f3rej s\u0142ucha si\u0119 nadzwyczaj lekko, ale wracam do niej co kilka dni z coraz wi\u0119ksz\u0105 przyjemno\u015bci\u0105. Mo\u017cna lubi\u0107 lub nie, ale rzemie\u015blniczo robota nie z tej epoki.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/06\/okkervil_river_i_am_very_far.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/06\/okkervil_river_i_am_very_far-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"okkervil_river_i_am_very_far\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-937\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/06\/okkervil_river_i_am_very_far-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/06\/okkervil_river_i_am_very_far.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>OKKERVIL RIVER &#8222;I Am Very Far&#8221;<\/strong><br \/>\nJagjaguwar 2011<br \/>\n<strong>6\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>&#8222;We Need a Myth&#8221;, &#8222;Hanging from a Hit&#8221;.<\/p>\n<p><object height=\"305\" width=\"100%\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Fplaylists%2F775349\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed allowscriptaccess=\"always\" height=\"305\" src=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Fplaylists%2F775349\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"100%\"><\/embed><\/object>  <span><a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/okkervil-river\/sets\/i-am-very-far\">I Am Very Far<\/a> by <a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/okkervil-river\">Okkervil River<\/a><\/span> <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Najwa\u017cniejsza &#8211; \u017ce zaryzykuj\u0119 &#8211; ksi\u0105\u017cka muzyczna roku ju\u017c jest. Chodzi oczywi\u015bcie o tom Simona Reynoldsa &#8222;Retromania: Pop Culture&#8217;s Addiction to its Own Past&#8221; (Faber &#038; Faber 2011). Ryzyko nie jest wielkie, bo mamy ju\u017c w praktyce po\u0142ow\u0119 roku, a na drug\u0105 nie zapowiada si\u0119 nic a\u017c tak ambitnego. Wielka jest za to &#8211; w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,3,607,120,7,435],"tags":[606,608],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/933"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=933"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/933\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":939,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/933\/revisions\/939"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=933"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=933"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=933"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}