
{"id":9361,"date":"2016-01-05T10:43:46","date_gmt":"2016-01-05T09:43:46","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9361"},"modified":"2016-01-05T10:47:20","modified_gmt":"2016-01-05T09:47:20","slug":"%e2%98%85","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/01\/05\/%e2%98%85\/","title":{"rendered":"\u2605"},"content":{"rendered":"<p>Pami\u0119tam, jak w chwili ukazania si\u0119 <em>The Next Day<\/em> prawie wszyscy dooko\u0142a cieszyli si\u0119, \u017ce wraca TEN Bowie. Czytelnicy Polifonii pami\u0119taj\u0105 te\u017c pewnie, \u017ce <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/03\/11\/david-bowie-moj-pierwszy-i-ostatni-raz\/\">ja si\u0119 wtedy a\u017c tak nie bardzo cieszy\u0142em<\/a>, maj\u0105c wra\u017cenie, \u017ce Bowie sentymentalnie wracaj\u0105cy do starego Bowiego to ju\u017c nie ten sam artysta. Cho\u0107 mi\u0142o, \u017ce w og\u00f3le wraca do formy. Czeka\u0142em na p\u0142yt\u0119 tak\u0105 jak <em>\u2605<\/em>, czyli <em>Blackstar<\/em>. Jednym s\u0142owem &#8211; na album tego prawdziwego Bowiego, kt\u00f3ry ch-ch-ch-ch-changes, czyli si\u0119 nieustannie zmienia.<!--more--><\/p>\n<p>Na poprzednim albumie Bowiemu wyra\u017anie brakowa\u0142o wsp\u00f3\u0142pracownika, kt\u00f3ry potrafi\u0142by &#8211; jak Brian Eno w r\u00f3\u017cnych momentach jego kariery &#8211; to co\u015b nowego z niego wydoby\u0107. Tutaj znalaz\u0142 go w osobie Donny&#8217;ego McCaslina &#8211; do\u015b\u0107 cenionego saksofonisty w \u015brednim wieku, kt\u00f3rego pozna\u0142 w trakcie sesji do <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=nFX1y62l9C4\">singla nagranego z Maria Schneider Orchestra<\/a> ponad rok temu. Ten promowa\u0142 kompilacj\u0119 <em>Nothing Has Changed<\/em>. Trzeba by\u0107 \u015blepym i g\u0142uchym, \u017ceby nie wychwyci\u0107 energii, jaka tkwi w XXI wieku w tego rodzaju graniu du\u017cych i swobodnych band\u00f3w jazzowych, a Bowie to kto\u015b wyj\u0105tkowo bystry i natychmiast t\u0119 konwencj\u0119 wykorzysta\u0142. Jej echa s\u0142ycha\u0107 te\u017c na nowym albumie. W 10-minutowym utworze <em>Blackstar<\/em>, na dziwnie przeakcentowanej (sekcja rytmiczna &#8211; b\u0119bniarz Mark Guiliana i go\u015bcinnie James Murphy z LCD Soundsystem &#8211; te\u017c odgrywa tu niema\u0142\u0105 rol\u0119) figurze rytmicznej, wschodnim motywie przewodnim i partiach saksofonu Bowie buduje minisuit\u0119, do kt\u00f3rej <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=kszLwBaC4Sw\">przedziwny klip<\/a> stworzy\u0142 Johan Renck, przed karier\u0105 re\u017cysersk\u0105 te\u017c znany jako muzyk (sprawdzajcie pod Stakka Bo). I ju\u017c sama ta suita prowadzi nas w kierunku bardziej organicznej, steampunkowej wersji tego, co mieli\u015bmy w formacie elektronicznym na moim ulubionym (te\u017c ju\u017c o tym pisa\u0142em, wi\u0119c si\u0119 nie b\u0119d\u0119 rozwodzi\u0142) albumie <em>1. Outside<\/em>. Pi\u0119kny dystans w wokalach skontrastowany z niespokojn\u0105 galopad\u0105 rytmiczn\u0105. Zgadza\u0142oby si\u0119 tu r\u00f3wnie\u017c to, \u017ce w <em>Blackstar<\/em> &#8211; m.in. za spraw\u0105 klipu &#8211; doszukiwano si\u0119 ci\u0105gu dalszego historii Majora Toma, opowiadanej na kilku p\u0142ytach Bowiego, a ostatnio bodaj w\u0142a\u015bnie na <em>1. Outside<\/em>. Teoretycznie wi\u0119c reszta nie jest nawet szczeg\u00f3lnie potrzebna. Zwa\u017cywszy na kredyt zaufania, jak DB ma u krytyki i publiczno\u015bci, ludzie to powinni &#8211; od najbli\u017cszego pi\u0105tku &#8211; kupowa\u0107. <\/p>\n<p>Tyle \u017ce po\u0142owa z tej reszty dor\u00f3wnuje utworowi tytu\u0142owemu, a momentami nawet go przerasta. Znacz\u0105c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 p\u0142yty stanowi\u0105 w\u0142a\u015bnie utwory znane ze wspomnianego singla z Mari\u0105 Schneider, ale tu nagrane w innych wersjach. <em>\u201aTis A Pity She Was A Whore<\/em> daje pretekst do rozmowy o pewnych pr\u00f3bach nawi\u0105zania do kariery Scotta Walkera, jakie si\u0119 Bowiemu zdarzaj\u0105 (by\u0142 ju\u017c taki moment i na <em>The Next Day<\/em>). Tak\u017ce za spraw\u0105 mocnego tekstu. <em>Sue (Or In a Season of Crime)<\/em> jest przyk\u0142adem urockowienia i uproszczenia kawa\u0142ka, kt\u00f3ry troch\u0119 straci\u0142 pozbawiony big bandu, ale \u017ceby zachowa\u0107 jego drapie\u017cno\u015b\u0107, Bowie zrobi\u0142 z tego niemal\u017ce metalowy kawa\u0142ek z lekko jazzowym po\u0142yskiem. Je\u015bli b\u0119dzie edycja p\u0142yty z orygina\u0142ami stworzonymi ze Schneider &#8211; bra\u0142bym jednak bezwzgl\u0119dnie. Jest co\u015b lekko zachowawczego w produkcji Tony&#8217;ego Viscontiego, wola\u0142bym, \u017ceby na jego sto\u0142ku na chwil\u0119 usiad\u0142 np. wspomniany Murphy, ale producenta najwyra\u017aniej ju\u017c Bowie nie zmieni.<\/p>\n<p>Najlepszy fragment i nowy klasyk w repertuarze Bowiego to jednak <em>Lazarus<\/em> wyj\u0119ty z jeszcze innego \u017ar\u00f3d\u0142a &#8211; z musicalu opartego na powie\u015bci <em>Cz\u0142owiek, kt\u00f3ry spad\u0142 na Ziemi\u0119<\/em>, wracaj\u0105cego wi\u0119c do kolejnego motywu tw\u00f3rczo\u015bci Bowiego, a tak\u017ce do jego filmowej roli u Nicolasa Roega. G\u0142\u00f3wn\u0105 posta\u0107 gra Michael C. Hall (<em>Sze\u015b\u0107 st\u00f3p pod ziemi\u0105, Dexter<\/em>), wi\u0119c chocia\u017c pe\u0142en jestem obaw co do klasy dzie\u0142a, zazdroszcz\u0119 tym wszystkim, kt\u00f3rzy s\u0105 w Nowym Jorku i jeszcze do 19 stycznia mog\u0105 t\u0119 klas\u0119 sprawdzi\u0107 osobi\u015bcie. W ka\u017cdym razem zimny, nowofalowy <em>Lazarus <\/em>z saksofonowym solem (sol\u00f3wek gitarowych na p\u0142ycie praktycznie nie ma) to znakomity utw\u00f3r, pe\u0142en ch\u0142odnej dramaturgii. Zdecydowanie bardziej konwencjonalna i wygl\u0105daj\u0105ca na przed\u0142u\u017cenie <em>The Next Day<\/em> jest za to ca\u0142a ko\u0144c\u00f3wka nowego albumu z najs\u0142abszym momentem w postaci <em>Dollar Days<\/em>. \u0141\u0105cznie <em>\u2605<\/em> to &#8211; nie da si\u0119 ukry\u0107 &#8211; rodzaj dobrze z\u0142o\u017conego sk\u0142adaka, spojonego dzi\u0119ki nieco swobodniejszej (og\u00f3lnie) strukturze piosenek i wej\u015bciom McCaslina. Ale to sk\u0142adak, w kt\u00f3rym szwy trudno wyczu\u0107 i na kt\u00f3rym mnie przynajmniej prawie nic nie uwiera. Co wi\u0119cej, to album, kt\u00f3ry bardzo zyskuje z czasem, podobnie jak <em>Outside <\/em>i jeszcze kilka moment\u00f3w z dyskografii tego wyj\u0105tkowego artysty.<\/p>\n<p><strong>DAVID BOWIE <em>\u2605<\/em><\/strong>, ISO Records 2015, <strong>8\/10 <\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/ZSt9RDIIa0k\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pami\u0119tam, jak w chwili ukazania si\u0119 The Next Day prawie wszyscy dooko\u0142a cieszyli si\u0119, \u017ce wraca TEN Bowie. Czytelnicy Polifonii pami\u0119taj\u0105 te\u017c pewnie, \u017ce ja si\u0119 wtedy a\u017c tak nie bardzo cieszy\u0142em, maj\u0105c wra\u017cenie, \u017ce Bowie sentymentalnie wracaj\u0105cy do starego Bowiego to ju\u017c nie ten sam artysta. Cho\u0107 mi\u0142o, \u017ce w og\u00f3le wraca do formy. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9367,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,7,2249],"tags":[1294],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9361"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9361"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9361\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9368,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9361\/revisions\/9368"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9367"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9361"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9361"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9361"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}