
{"id":9524,"date":"2016-02-11T00:55:33","date_gmt":"2016-02-10T23:55:33","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9524"},"modified":"2016-02-11T16:43:22","modified_gmt":"2016-02-11T15:43:22","slug":"10jarzyn","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/02\/11\/10jarzyn\/","title":{"rendered":"10jarzyn"},"content":{"rendered":"<p>Tytu\u0142owa fraza dzisiejszej p\u0142yty brzmi dzi\u015b troch\u0119 jak prowokacja polityczna, ale obiecuj\u0119, \u017ce nic z tych rzeczy nie spotka czytelnika niniejszej notki. Wola\u0142bym przyci\u0105gn\u0105\u0107 go do dalszej lektury tak: wyobra\u017amy sobie, \u017ce ten s\u0142awny, ponury syntezatorowy wst\u0119p do <em>Warszawy<\/em> Bowiego autorstwa Briana Eno to tylko fragment ca\u0142odziennych zmaga\u0144 cz\u0142owieka z maszyn\u0105. Ju\u017c pierwszy utw\u00f3r p\u0142yty, o kt\u00f3rej opowiem, brzmi troch\u0119 tak, jak gdyby opowiada\u0142 wcze\u015bniejsze i p\u00f3\u017aniejsze zmagania &#8211; w ca\u0142ej swojej surowo\u015bci. Nie wiem, czy to Minimoog, jak u Eno, brzmi bardziej jak p\u00f3\u017aniejszy polifoniczny Korg, ale zaszumione i przesterowane brzmienie analogowego syntezatora b\u0119dzie nam towarzyszy\u0142o przez ca\u0142\u0105 p\u0142yt\u0119. Bardzo wyj\u0105tkow\u0105 &#8211; nie s\u0142ysza\u0142em czego\u015b takiego, nawet w wykonaniu oryginalnego zwykle <strong>Bartka Kujawskiego<\/strong>.<!--more--><\/p>\n<p>Dopiero tym, kt\u00f3rzy klikn\u0119li &#8222;dalej&#8221; &#8211; albo po prostu postanowili kontynuowa\u0107 lektur\u0119 w drugim akapicie &#8211; dopowiem, \u017ce pierwsze zetkni\u0119cie z albumem <em>A kto jest s\u0142aby, niech jada jarzyny<\/em> mo\u017ce by\u0107 trudne. To jak p\u00f3j\u015b\u0107 na koncert, nie wiedz\u0105c, kto gra. Jak w\u0142\u0105czy\u0107 p\u0142yt\u0119, kt\u00f3r\u0105 kto\u015b nagrywa w czasie rzeczywistym. Poszczeg\u00f3lne utwory &#8211; nazwane od kolejnych gatunk\u00f3w jarzyn, zgodnie ze specyficznym (nie zawsze trawi\u0119) poczuciem humoru autora &#8211; tworz\u0105 jedn\u0105, sp\u00f3jn\u0105 opowie\u015b\u0107. Wchodzimy w ni\u0105 jednak bez \u017cadnych wskaz\u00f3wek, bez nawigacji. Motywy melodyczne pojawiaj\u0105 si\u0119 nagle, porz\u0105dkuj\u0105c ca\u0142o\u015b\u0107 harmonicznie, po czym znikaj\u0105 bez \u015bladu, by ju\u017c nie wr\u00f3ci\u0107. Drugi plan stanowi\u0105 przer\u00f3\u017cne samplowane i przetworzone d\u017awi\u0119ki, kt\u00f3re potrafi\u0105 &#8211; jak w pierwszych sekundach <em>Szparaga lekarskiego<\/em> &#8211; przypomina\u0107 preparowany fortepian. W og\u00f3le sporo jest w tej muzyce Kujawskiego prze\u0142o\u017ce\u0144 na tradycyjn\u0105, klasycznie zaaran\u017cowan\u0105, cz\u0119sto symfoniczn\u0105 wr\u0119cz muzyk\u0119 filmow\u0105 (tak\u017ce precyzyjniej &#8211; muzyk\u0119 do film\u00f3w grozy, <a href=\"http:\/\/1uchem1okiem.blogspot.com\/search\/label\/Bartek%20Kujawski\">jak s\u0142usznie sugeruje Bartosz Nowicki<\/a>) &#8211; jak cho\u0107by w <em>Buraku \u0107wik\u0142owym<\/em> (pomijam dla uproszczenia nazwy \u0142aci\u0144skie w nawiasach) czy <em>Cebuli kartoflance<\/em>. Gdy si\u0119 pilniej ws\u0142ucha\u0107 w poszczeg\u00f3lne fragmenty, mo\u017cna wr\u0119cz odnie\u015b\u0107 wra\u017cenie, \u017ce autor albumu odnosi si\u0119 do r\u00f3\u017cnych okres\u00f3w w muzyce powa\u017cnej.<\/p>\n<p>Jednocze\u015bnie muzyka Kujawskiego nie wymaga t\u0142umacze\u0144, sama w sobie jest niezwykle plastyczna, dzia\u0142a fizyczno\u015bci\u0105 d\u017awi\u0119ku i jego dynamik\u0105, maj\u0105c momentami charakter dzieci\u0119cej zabawy, kt\u00f3rej zaprzecza jednak ca\u0142o\u015bciowa forma, bardzo precyzyjna i w sumie oszcz\u0119dna, stworzona chyba bez \u017cadnej presji nawi\u0105zywania do modnych nurt\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesnej sceny elektronicznej. Nawet w r\u00f3\u017cnorodnym katalogu Mik.Musik trudno znale\u017a\u0107 punkty odniesienia dla tego rodzaju my\u015blenia, cho\u0107 gdybym ju\u017c musia\u0142, to szuka\u0142bym ich w okolicach albumu Macieja Szymczuka<em> Muzyka na fortepian, ch\u00f3r i orkiestr\u0119<\/em> sprzed 12 lat. <em>A kto jest s\u0142aby&#8230;<\/em> jednych odrzuci, drugich przyci\u0105gnie jak magnes i zaciekawi na bardzo d\u0142ugo. Sam nale\u017c\u0119 do tych drugich, a p\u0142yta podoba mi si\u0119 chyba nawet bardziej ni\u017c najwcze\u015bniejsze nagrania Kujawskiego realizowane pod szyldem 8rolek. W wydaniu specjalnym (i limitowanym) mo\u017cna by\u0142o j\u0105 kupi\u0107 z 8-calow\u0105 p\u0142ytk\u0105 analogow\u0105 wyt\u0142oczon\u0105 przez Altanova Press i zawieraj\u0105c\u0105 &#8211; rzecz tylko potwierdza sp\u00f3jno\u015b\u0107 ca\u0142ego materia\u0142u &#8211; wersj\u0119 skr\u00f3con\u0105 albumu, czyli de facto wersj\u0119 skr\u00f3con\u0105 utworu tytu\u0142owego, kt\u00f3rym jest tych 10 warzywnych epizod\u00f3w.<\/p>\n<p>Tak w og\u00f3le to mia\u0142em okazj\u0119 przypomnie\u0107 sobie to i owo z dyskografii Mik.Musik, bo dzi\u015b wieczorem od 23.35 w radiowej Dw\u00f3jce szykujemy ma\u0142\u0105 retrospektyw\u0119 tej wytw\u00f3rni i spotkanie z jej szefem, Wojtkiem Kucharczykiem. Zapraszam do s\u0142uchania, bo na tak\u0105 okazj\u0119 czekali\u015bmy \u0142adnych par\u0119 lat i nie wiadomo, kiedy b\u0119dzie kolejna. <\/p>\n<p><strong>BARTEK KUJAWSKI <em>A kto jest s\u0142aby, niech jada jarzyny<\/em><\/strong>, Mik.Musik\/Altanova 2016, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 650px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2544692739\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/mikmusikarchive.bandcamp.com\/album\/a-kto-s-aby-niech-jada-jarzyny\">A kto s\u0142aby, niech jada jarzyny. by Bartek Kujawski<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tytu\u0142owa fraza dzisiejszej p\u0142yty brzmi dzi\u015b troch\u0119 jak prowokacja polityczna, ale obiecuj\u0119, \u017ce nic z tych rzeczy nie spotka czytelnika niniejszej notki. Wola\u0142bym przyci\u0105gn\u0105\u0107 go do dalszej lektury tak: wyobra\u017amy sobie, \u017ce ten s\u0142awny, ponury syntezatorowy wst\u0119p do Warszawy Bowiego autorstwa Briana Eno to tylko fragment ca\u0142odziennych zmaga\u0144 cz\u0142owieka z maszyn\u0105. Ju\u017c pierwszy utw\u00f3r p\u0142yty, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9527,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,107,7,2249,1139],"tags":[2274],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9524"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9524"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9524\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9537,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9524\/revisions\/9537"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9527"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9524"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9524"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9524"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}