
{"id":9538,"date":"2016-02-12T11:31:01","date_gmt":"2016-02-12T10:31:01","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9538"},"modified":"2016-02-12T13:17:46","modified_gmt":"2016-02-12T12:17:46","slug":"bialo-na-czarnym-czyli-koks-z-winylu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/02\/12\/bialo-na-czarnym-czyli-koks-z-winylu\/","title":{"rendered":"Bia\u0142o na czarnym, czyli koks z winylu"},"content":{"rendered":"<p>Je\u015bli chcecie si\u0119 dowiedzie\u0107, jaki naprawd\u0119 jest nowy serial <em>Vinyl<\/em> przygotowany przez pan\u00f3w Scorsesego, Jaggera i Wintera, to trafili\u015bcie we w\u0142a\u015bciwe miejsce &#8211; \u017ce tak pozwol\u0119 sobie na odrobin\u0119 zarozumialstwa w stylu wczesnego Kanyego Westa (o p\u00f3\u017anym We\u015bcie, czyli zupe\u0142nie innym stadium zjawiska, ju\u017c niebawem &#8211; jak tylko sko\u0144czy si\u0119 cyrk wok\u00f3\u0142 premiery, a zaczn\u0105 warunki do rozmowy o muzyce). O serialu opowiedziano ju\u017c sporo (ca\u0142y brawurowy pocz\u0105tek <a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/1,75475,19610118,nowy-swietny-serial-vinyl-tak-dzialal-show-biznes-w-brudnym.html\">opowiedzia\u0142 Robert Sankowski<\/a>, musia\u0142bym to po nim powtarza\u0107), ja proponuj\u0119 spojrzenie przyjazne, ale krytyczne. Pierwszy odcinek sygnalizuje pocz\u0105tek bardzo ciekawej &#8211; by\u0107 mo\u017ce &#8211; historii o przemy\u015ble muzycznym, kt\u00f3rego tw\u00f3rcy nie do ko\u0144ca jednak wiedzieli, co chc\u0105 nakr\u0119ci\u0107.<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/02\/vinyl.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/02\/vinyl-1024x548.png\" alt=\"vinyl\" width=\"620\" height=\"332\" class=\"alignleft size-large wp-image-9541\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/02\/vinyl-1024x548.png 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/02\/vinyl-300x160.png 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/02\/vinyl.png 1402w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Przede wszystkim nie jest zrealizowany przez sie\u0107 HBO <em>Vinyl<\/em> histori\u0105 o winylach. Przynajmniej na tym etapie jest historyjk\u0105 opisuj\u0105cym raczej skutki dzia\u0142ania bia\u0142ego proszku wci\u0105ganego z r\u00f3\u017cnych g\u0142adkich powierzchni ni\u017c odtwarzania nier\u00f3wno\u015bci z czarnych p\u0142yt (cho\u0107 i one s\u0142u\u017c\u0105 w pilocie serialu do wci\u0105gania koksu, wi\u0119c przynajmniej w jednej scenie mamy 1:1). Charakterystyczne jest to, \u017ce Martin Scorsese i Mick Jagger, porzucaj\u0105c sw\u00f3j dawny pomys\u0142 nakr\u0119cenia filmu o tytule <em>The Long Play<\/em> (z grubsza o tym samym), przyj\u0119li dla nowego projektu tytu\u0142 odnosz\u0105cy si\u0119 do wsp\u00f3\u0142czesnej mody na winyle (kiedy\u015b u\u017cyliby\u015bmy w\u0142a\u015bnie has\u0142a &#8222;longplay&#8221; albo &#8222;p\u0142yta analogowa&#8221;), ale &#8211; podczepiaj\u0105c si\u0119 pod t\u0119 mod\u0119 &#8211; pokazali na razie jej wyznawcom zupe\u0142nie inny kawa\u0142ek rzeczywisto\u015bci, skoncentrowani na osobistych i bran\u017cowych problemach szefa wytw\u00f3rni American Century (fikcyjnej, cho\u0107 budzi pewne skojarzenia &#8211; jak dla mnie cho\u0107by z ABKCO) Richiego Finestry (w tej roli Bobby Cannavale). Pewnie s\u0142usznie, bo na ludzkim dramacie \u0142atwiej zbudowa\u0107 serial ni\u017c na opowie\u015bci o kolekcjonerach, sklepikarzach i gramofonach. Z pewnym jednak zastrze\u017ceniem.<\/p>\n<p>Jest w pilocie <em>Vinyla <\/em>&#8211; kt\u00f3ry po polsku powinien si\u0119 nazywa\u0107 po prostu <em>Winylem <\/em>&#8211; zasadnicze p\u0119kni\u0119cie. Ot\u00f3\u017c ca\u0142y \u015bwiat przemys\u0142u muzycznego Scorsese (kt\u00f3ry jest nie tylko producentem, ale te\u017c re\u017cyserem tego odcinka) maluje szeroko, niczym ciemne \u015brodowiska mafii i hazardu w <em>Ch\u0142opcach z ferajny<\/em> i <em>Kasynie<\/em>. Podejrzewam, \u017ce jest to, przynajmniej cz\u0119\u015bciowo, rzecz oparta jeszcze na scenariuszach pisanych do <em>The Long Play<\/em>. A ca\u0142\u0105 dopisan\u0105 do tego intryg\u0119 kryminaln\u0105, kt\u00f3ra jest w <em>Vinylu <\/em>drugim g\u0142\u00f3wnym w\u0105tkiem, tw\u00f3rcy skr\u0119cili groteskowo niczym w <em>Fargo<\/em>. I to jest g\u0142\u00f3wny fabularny zgrzyt, jaki przynosi pocz\u0105tek serialu. Je\u015bli go przebolejecie, jeste\u015bcie w domu. No, prawie.  <\/p>\n<p>Trzeci najwa\u017cniejszy w\u0105tek <em>Vinylu <\/em>&#8211; kt\u00f3rego wieloplanowo\u015b\u0107, dodajmy, dobrze wr\u00f3\u017cy d\u0142ugiemu \u017cyciu serialu &#8211; to sama muzyka. Po\u0142owa lat 70. jest dla filmowc\u00f3w okresem wymarzonym, co pokazywa\u0142y ju\u017c m.in. takie filmy jak <em>U progu s\u0142awy<\/em> Camerona Crowe&#8217;a czy <em>Idol <\/em>Todda Haynesa odnosz\u0105ce si\u0119 do niemal identycznego momentu w historii, te\u017c sygnalizuj\u0105ce przy tym umieranie starego idiomu rockowego, szale\u0144stwo glam rocka, narodziny punka. Scorsese i Jagger d\u0142ugo rozwijali sw\u00f3j projekt i zaczynaj\u0105 tak ambitnie, \u017ce chwilami a\u017c niebezpiecznie. Chc\u0105 pokaza\u0107 rok 1973 jako moment zwrotny w historii punka, hip-hopu, disco&#8230; Zgoda, tylko nie w jednym odcinku, nie podczas dw\u00f3ch przejazd\u00f3w samochodem przez Nowy Jork. Na spokojnie i przede wszystkim z pomys\u0142em na opraw\u0119 muzyczn\u0105. Obaj g\u0142\u00f3wni producenci to pasjonaci bluesa, wi\u0119c wtykaj\u0105 w pilocie te bluesowe odniesienia &#8211; i odniesienia do afroameryka\u0144skiej muzyki w og\u00f3le &#8211; bez \u0142adu i sk\u0142adu, zamiast zbudowa\u0107 jaki\u015b porz\u0105dny w\u0105tek np. konkurencyjnej wytw\u00f3rni specjalizuj\u0105cej si\u0119 w czarnych brzmieniach. Do trybu &#8222;fresk Scorsesego&#8221; i &#8222;historia kryminalna z Coen\u00f3w&#8221; dodaj\u0105 niebezpieczny tryb &#8222;wideoklip&#8221;. <\/p>\n<p>S\u0142yszymy w pierwszym odcinku mn\u00f3stwo fantastycznej muzyki, widzimy pokazany z przesad\u0105 klub (Max Kansas City?) z koncertem New York Dolls, widzimy Led Zeppelin na scenie. To s\u0105 drogie, wysokobud\u017cetowe aran\u017cacje. Haynesowi nie\u017ale si\u0119 udawa\u0142o zachowa\u0107 w takich scenach balans mi\u0119dzy faktem a fikcj\u0105, bo zbudowa\u0142 \u015bcie\u017ck\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105 w oparciu o sformowany specjalnie do filmu zesp\u00f3\u0142 m\u0142odych muzyk\u00f3w, w pewnym sensie glamowy tribute band. Tutaj trudniej b\u0119dzie prawdziwe piosenki wszywa\u0107 w fabu\u0142\u0119. Nie chc\u0119 wieszczy\u0107 wywrotki na tym polu, ale b\u0119d\u0119 z niepokojem obserwowa\u0107, czy tryb &#8222;wideoklip&#8221; nie b\u0119dzie wykorzystywany cz\u0119\u015bciej (re\u017cyserem jednego z kolejnych odcink\u00f3w jest sk\u0105din\u0105d jeden z najwi\u0119kszych mistrz\u00f3w wideoklipu Mark Romanek).   <\/p>\n<p>Moje w\u0105tpliwo\u015bci budzi te\u017c oczywi\u015bcie posta\u0107 lidera grupy Nasty Bits (m\u0142oda kapela z widocznym rysem generacji ju\u017c nie proto-punka, ale punka w czystej formie) granego przez Jamesa Jaggera. Z jednej strony mamy zabawn\u0105 koincydencj\u0119 &#8211; w filmie o czasach, gdy Mick Jagger mia\u0142 30 lat m\u0142odego muzyka gra jego syn, kt\u00f3ry te\u017c ma dok\u0142adnie lat 30 &#8211; z drugiej: to jednak syn producenta serialu, aktor bez jakich\u015b imponuj\u0105cych dokona\u0144 na koncie, pilot jeszcze nie pokazuje, czy s\u0142usznie go tu obsadzono. Obiecuj\u0105co za to wypada Juno Temple (tu kolejna koincydencja &#8211; to c\u00f3rka Juliana Temple&#8217;a, re\u017cysera &#8222;The Great Rock&#8217;n&#8217;Roll Swindle&#8221; o Sex Pistols) w roli pocz\u0105tkuj\u0105cej \u0142owczyni talent\u00f3w. <\/p>\n<p>Mimo wszystkich tych w\u0105tpliwo\u015bci jako platforma do ci\u0105gni\u0119tej przez wiele sezon\u00f3w opowie\u015bci o rynku muzycznym <em>Vinyl<\/em> zapowiada si\u0119 nie\u017ale, bardziej si\u0119 obawiam o warstw\u0119 fabularn\u0105. A szukaj\u0105c ekwiwalentu muzycznego tego serialu bez trudu znalaz\u0142em w\u015br\u00f3d naj\u015bwie\u017cszych premier p\u0142yt\u0119, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bciwie ca\u0142a jest rokiem 1973. Wprawdzie <strong>Ty Segall<\/strong> odnosi si\u0119 po trosze do wczesnego Pink Floyd i w og\u00f3le psychodelii ko\u0144ca lat 60., zbli\u017caj\u0105c tamto brzmienie do punka, to jednak puszcza oko i do glamu, pozostaje pod mocnym wp\u0142ywem The Stooges, a jednocze\u015bnie gra cover utworu <em>Diversion<\/em> The Equals. Na p\u0142ycie <em>Emotional Mugger<\/em> pozostaje erudyt\u0105 zanurzonym w brzmieniach epoki, a jego muzyka ma w sobie ci\u0105gle sporo spontanicznego uroku i lekko\u015bci, wi\u0119c ci, kt\u00f3rych zm\u0119cz\u0105 wielkie fabu\u0142y o show biznesie powinni &#8211; bez dalszego filozofowania &#8211; odtworzy\u0107 sobie po poniedzia\u0142kowej premierze <em>Vinylu<\/em> Segalla. Rok 1973 wci\u0105\u017c tu jest. <\/p>\n<p><strong>TY SEGALL <em>Emotional Mugger<\/em><\/strong>, Drag City 2015, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/NV-ugE80nEg\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Je\u015bli chcecie si\u0119 dowiedzie\u0107, jaki naprawd\u0119 jest nowy serial Vinyl przygotowany przez pan\u00f3w Scorsesego, Jaggera i Wintera, to trafili\u015bcie we w\u0142a\u015bciwe miejsce &#8211; \u017ce tak pozwol\u0119 sobie na odrobin\u0119 zarozumialstwa w stylu wczesnego Kanyego Westa (o p\u00f3\u017anym We\u015bcie, czyli zupe\u0142nie innym stadium zjawiska, ju\u017c niebawem &#8211; jak tylko sko\u0144czy si\u0119 cyrk wok\u00f3\u0142 premiery, a zaczn\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9542,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,537,3,312,120,7,2249,4,2275],"tags":[2277,2278,2279,1824,2276],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9538"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9538"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9538\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9544,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9538\/revisions\/9544"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9542"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9538"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9538"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9538"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}