
{"id":9569,"date":"2016-02-22T18:02:52","date_gmt":"2016-02-22T17:02:52","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9569"},"modified":"2016-02-22T18:34:42","modified_gmt":"2016-02-22T17:34:42","slug":"nie-koncz-wasc-wstydu-oszczedz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/02\/22\/nie-koncz-wasc-wstydu-oszczedz\/","title":{"rendered":"Nie ko\u0144cz, wa\u015b\u0107, wstydu oszcz\u0119d\u017a"},"content":{"rendered":"<p>Mam tak\u0105 og\u00f3ln\u0105 refleksj\u0119 dotycz\u0105c\u0105 dzisiejszej kultury: dzie\u0142a maj\u0105 pocz\u0105tek, ale nie maj\u0105 ko\u0144ca. Pozostaj\u0105 otwarte ca\u0142y czas &#8211; nie tak, jak to opisywa\u0142 zmar\u0142y w\u0142a\u015bnie Umberto Eco, czyli pod wzgl\u0119dem interpretacji, tylko tak po prostu otwarte. Dobrym przyk\u0142adem jest wsp\u00f3\u0142czesny serial: wielkie historie pisane zwykle dla telewizji przez najlepszych scenarzyst\u00f3w na rynku (ich odp\u0142yw z Hollywood wida\u0107 jak na d\u0142oni w oscarowej ofercie), a w\u0142a\u015bciwie tylko rozpoczynane, bo fina\u0142em historii nikt si\u0119 z regu\u0142y nie przejmuje. W ko\u0144cu serial ma trwa\u0107, przynosi\u0107 wyniki ogl\u0105dalno\u015bci nast\u0119pnym odcinkom. Za osza\u0142amiaj\u0105cy fina\u0142 historii nikt nie zap\u0142aci tyle, co za przedostatni odcinek zako\u0144czony mocnym fabularnym cliffhangerem. A teraz to si\u0119 przenosi na p\u0142yty!<!--more--><\/p>\n<p>Mam oczywi\u015bcie na my\u015bli album Kanyego Westa, kt\u00f3ry &#8211; jak <a href=\"http:\/\/www.nytimes.com\/2016\/02\/21\/arts\/music\/kanye-west-life-of-pablo-tlop.html?_r=0\">ju\u017c zauwa\u017cy\u0142a prasa<\/a> &#8211; nie tylko nie potrafi\u0142 sko\u0144czy\u0107 pracy nad p\u0142yt\u0105 przez kilka lat, ale jeszcze po premierze swoje utwory poprawia\u0142. Prawdopodobnie poprawia je tak ca\u0142y czas i by\u0107 mo\u017ce nigdy nie osi\u0105gnie poczucia w\u0142asnej perfekcji (w przeciwie\u0144stwie do tygodnika &#8222;wSieci&#8221;, kt\u00f3ry osi\u0105gni\u0119cie stanu perfekcji <a href=\"http:\/\/wpolityce.pl\/polityka\/282504-lewactwo-wsciekle-na-wsieci-i-bardzo-dobrze-kipia-z-wscieklosci-poniewaz-bariery-poprawnosci-politycznej-nie-siegaja-europy-srodkowej\">og\u0142osi\u0142 wczoraj<\/a>). A gdyby uda\u0142o si\u0119 album <em>The Life of Pablo<\/em> utrzyma\u0107 tylko i wy\u0142\u0105cznie jako p\u0142yt\u0119 dost\u0119pn\u0105 w streamingu, m\u00f3g\u0142by go przecie\u017c poprawia\u0107 w niesko\u0144czono\u015b\u0107! A my za ka\u017cdym razem s\u0142yszeliby\u015bmy nieco inn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Kto dzi\u015b zaczyna, rzadko w og\u00f3le my\u015bli przez pryzmat &#8222;ca\u0142o\u015bci&#8221;. Na podobnie otwart\u0105 wygl\u0105da w pewnym sensie historia z <em>Vinylem<\/em>, serialem, o kt\u00f3rym pisa\u0142em w zesz\u0142ym tygodniu, a kt\u00f3ry \u015bledz\u0119 z pewnym wyprzedzeniem i fabularnie rozwija si\u0119 to lepiej ni\u017c si\u0119 wydawa\u0142o w pilocie. Cho\u0107 nie mam z\u0142udze\u0144: Scorsese i reszta nie napisali historii, oni tylko stworzyli pocz\u0105tek czego\u015b, co pewnie nigdy nie doczeka si\u0119 puenty, co si\u0119 kompozycyjnie nie zamknie &#8211; bo ile\u017c seriali ko\u0144czy si\u0119 godnie? Mo\u017ce <em>Sze\u015b\u0107 st\u00f3p pod ziemi\u0105<\/em>. Bob Lefsetz, znany analityk show biznesu muzycznego, przejecha\u0142 si\u0119 po Vinylu ostro, wyliczaj\u0105c, \u017ce obsada jest \u017ale dobrana, \u017ce nie wierzy Bobby\u2019emu Cannavale, \u017ce ca\u0142o\u015b\u0107 przegrywa z konkurencyjnym w sumie \u201eImperium\u201d, a wreszcie (Lefsetz dobrze pami\u0119ta lata 70. w ameryka\u0144skim showbizie) szefowie wytw\u00f3rni nie zachowywali si\u0119 w ten spos\u00f3b, a ulica wygl\u0105da\u0142a inaczej. <em>Zawsze wiedzia\u0142em, \u017ce Scorsese jest przereklamowany<\/em> &#8211; napisa\u0142 Lefsetz <a href=\"http:\/\/lefsetz.com\/wordpress\/\">na swoim blogu<\/a>. I zebra\u0142 tyle\u017c s\u0142\u00f3w ostrych polemik, co gor\u0105cych g\u0142os\u00f3w wsparcia. W\u015br\u00f3d popieraj\u0105cych byli m.in. Andrew Loog Oldham (dawny menago Stones\u00f3w) i Mike McCready z Pearl Jam. W\u015br\u00f3d innych reakcji szczeg\u00f3lnie zabawna by\u0142a ta Richarda Hella, kt\u00f3rego <a href=\"http:\/\/www.stereogum.com\/1859526\/richard-hell-reviews-hbos-vinyl\/franchises\/sounding-board\/\">do zrecenzowania serialu zaprosi\u0142 serwis Stereogum<\/a>, m.in. ze wzgl\u0119du na podobie\u0144stwo los\u00f3w (i fizyczne!) jednego z bohater\u00f3w do Hella. Ot\u00f3\u017c wsp\u00f3\u0142za\u0142o\u017cyciel grupy Television dziwi si\u0119 temu, w jaki spos\u00f3b eksponowany jest u Scorsesego w\u0105tek kokainy &#8211; te grymasy, reakcje na wci\u0105gni\u0119cie kreski, nieproporcjonalne do tego, jak sprawa wygl\u0105da w rzeczywisto\u015bci. O tyle si\u0119 zgadzam, \u017ce Finestra reaguje narkotyki prawie tak jak agent Stansfield grany przez Gary&#8217;ego Oldmana w <em>Leonie zawodowcu<\/em>. W ka\u017cdym razie sprawd\u017acie dzi\u015b kluczowy (po niezbyt satysfakcjonuj\u0105cym pilocie) drugi odcinek.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/233773804&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Nie zamierzam oczywi\u015bcie pi\u0119tnowa\u0107 wsp\u00f3\u0142czesnej kultury za to, \u017ce jest, jaka jest. Najwidoczniej odpowiada na pewn\u0105 potrzeb\u0119 trwania w opowie\u015bciach. Jak supergrupa <strong>Cavern Of Anti-Matter<\/strong>, kt\u00f3ra jest podw\u00f3jnie wt\u00f3rna, cho\u0107 w tym wypadku &#8211; jak przy podw\u00f3jnym minusie w matematyce &#8211; w ostatecznym rozrachunku wychodzi jej to na plus. <\/p>\n<p>To niejako uzupe\u0142nienie <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/02\/19\/dwa-w-jednym-czyli-przyjemne-rozgrzeszenie\/\">wpisu pi\u0105tkowego<\/a>, kt\u00f3ry dotyka\u0142 obecnych los\u00f3w Laetitii Sadier z grupy Stereolab. Dzi\u015b b\u0119dzie o dzia\u0142aniach Tima Gane&#8217;a, jej by\u0142ego m\u0119\u017ca, niegdy\u015b wsp\u00f3\u0142tworz\u0105cego ma\u0142\u017ce\u0144ski trzon tamtej grupy. Teraz, wsp\u00f3lnie z Holgerem Zapfem i Joe Dilworthem, niegdysiejszym perkusist\u0105 Stereolab, tworzy trzon Cavern of Anti-Matter. Napisa\u0142em w tym kontek\u015bcie o supergrupie ze wzgl\u0119du na udzia\u0142 w przedsi\u0119wzi\u0119ciu innych ciekawych postaci z kr\u0119gu sceny psychodeliczno-rockowej: Bradforda Coxa z Deerhuntera i Petera Kembera (Sonic Boom) ze Spacemen 3. Pojawia si\u0119 te\u017c go\u015bcinnie Jan St Werner z Mouse On Mars.<\/p>\n<p>Ca\u0142o\u015b\u0107 jest do\u015b\u0107 przewidywalna &#8211; wzorem obecnej w nagraniach Stereolab motoryki idzie za stylem krautrocka (to jest ta podw\u00f3jna wt\u00f3rno\u015b\u0107). W d\u0142ugim &#8211; i w zasadzie stanowi\u0105cym o atmosferze ca\u0142o\u015bci &#8211; utworze <em>Tardis Cymbals<\/em> jest to charakterystyczny dla Gane&#8217;a wp\u0142yw Neu!, tyle \u017ce obudowany w tyle\u017c delikatne, co finezyjne motywy melodyczne, prze\u0142amania, jakich pr\u00f3\u017cno by by\u0142o szuka\u0107 u Niemc\u00f3w. Ten jeden 12-minutowy utw\u00f3r odcedzi ju\u017c w\u0142a\u015bciwych odbiorc\u00f3w p\u0142yty. Cho\u0107 i prostacki organowy groove <em>Insect Fear<\/em>, i rozp\u0119dzone arpeggia z charakterystycznym motywem gitarowym w <em>Echolalii<\/em> przynios\u0105 mi\u0142o\u015bnikom Stereolab kolejne mi\u0142e chwile uniesie\u0144. To muzyka, kt\u00f3ra p\u0142ynie r\u00f3wnym, parzystym rytmem &#8211; pomijaj\u0105c metrum 7\/8 we wspomnianym utworze na otwarcie p\u0142yty (ale i to mie\u015bci si\u0119 gdzie\u015b w rejonach eksplorowanych w muzyce kosmicznej lat 70.) &#8211; i \u0142\u0105cz\u0105c pod szyldem w\u0142oskiego sytuacjonizmu (praca <em>Caverna dell&#8217;Antimateria<\/em> z ko\u0144ca lat 50. da\u0142a nazw\u0119 zespo\u0142owi) pewne staro\u015bwieckie elementy nagra\u0144 Stereolab z futurystycznymi barwami syntezator\u00f3w. <\/p>\n<p>Nawet kiedy ta muzyka schodzi z tonu stereolabowego, to wpada w rejony dobrze znane i takie, kt\u00f3re prywatnie lubi\u0119. W <em>Blowing My Nose Under Close Observation<\/em> idzie w stron\u0119 electro, z odrobin\u0105 klasycznych brzmie\u0144 Kraftwerk, w <em>Hi-Hats Bring the Hiss <\/em>wychodzi z tego na moment techno, a <em>Liquid Gate<\/em> &#8211; <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=jIPfPQslS-s\">piosenkowy przerywnik<\/a> &#8211; jest wyra\u017anym i wcale nieg\u0142upim uk\u0142onem w stron\u0119 stylistyki Bradforda Coxa. Bardzo przyjemne, mimo \u017ce przecie\u017c przyjmowane b\u0119dzie to jako kolejny odcinek, kontynuacja serii. I nie ma przy tym wszystkim mowy o podsumowaniu dawnego dorobku Stereolab, nie ma mowy o czym\u015b, co dor\u00f3wnuje tamtym nagraniom, ani tym bardziej &#8211; co by skutecznie konkurowa\u0142o z najlepszymi z nich. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, nie jest to nawet pe\u0142noprawna kontynuacja, raczej (jak powiedzieliby fani seriali) spin-off. Zreszt\u0105 mo\u017ce to i dobrze &#8211; po pierwsze pr\u00f3ba spuentowania dwudziestu lat dzia\u0142a\u0144 \u015bwietnej grupy skazana by by\u0142a na wstyd i pora\u017ck\u0119, po drugie &#8211; \u017cyjemy w czasach nieko\u0144cz\u0105cych si\u0119 opowie\u015bci.<\/p>\n<p><strong>CAVERN OF ANTI-MATTER <em>void beats\/invocation trex<\/em><\/strong>, Duophonic 2016, <strong>7.5\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/240487833&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mam tak\u0105 og\u00f3ln\u0105 refleksj\u0119 dotycz\u0105c\u0105 dzisiejszej kultury: dzie\u0142a maj\u0105 pocz\u0105tek, ale nie maj\u0105 ko\u0144ca. Pozostaj\u0105 otwarte ca\u0142y czas &#8211; nie tak, jak to opisywa\u0142 zmar\u0142y w\u0142a\u015bnie Umberto Eco, czyli pod wzgl\u0119dem interpretacji, tylko tak po prostu otwarte. Dobrym przyk\u0142adem jest wsp\u00f3\u0142czesny serial: wielkie historie pisane zwykle dla telewizji przez najlepszych scenarzyst\u00f3w na rynku (ich odp\u0142yw [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9571,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,312,120,7,2249],"tags":[2286,2287],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9569"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9569"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9569\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9577,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9569\/revisions\/9577"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9571"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9569"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9569"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9569"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}