
{"id":9595,"date":"2016-02-26T09:17:38","date_gmt":"2016-02-26T08:17:38","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9595"},"modified":"2016-02-26T13:34:02","modified_gmt":"2016-02-26T12:34:02","slug":"mozna-strzelac-uwaga-na-kontrowersje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/02\/26\/mozna-strzelac-uwaga-na-kontrowersje\/","title":{"rendered":"Mo\u017cna strzela\u0107 (uwaga na kontrowersje)"},"content":{"rendered":"<p>Sytuacja jest taka, \u017ce mo\u017ce i jest bunt, ale muzyki buntu nie ma. Bo \u015bpiewanie pie\u015bni Gintrowskiego mo\u017ce by\u0107 dzi\u015b co najwy\u017cej buntem przeciwko rodzinie Gintrowskiego pr\u00f3buj\u0105cej zablokowa\u0107 wykonywanie <em>Modlitwy o wschodzie s\u0142o\u0144ca<\/em> podczas demonstracji. Te\u017c bym si\u0119 buntowa\u0142 &#8211; nie\u017cyj\u0105cy autor napisa\u0142 wszak tylko muzyk\u0119, tekst napisa\u0142 inny autor, <a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/1,75478,19674997,natan-tenenbaum-autor-modlitwy-o-wschodzie-slonca-nie-zyje.html\">te\u017c ju\u017c w\u0142asnie zmar\u0142y<\/a>. Ale niech odpoczywaj\u0105 w pokoju i w zgodzie. Ja bym w ka\u017cdym razie nie wykonywa\u0142, tylko pisa\u0142, bo s\u0142aba jest sytuacja, gdy nawet pie\u015bni protestu s\u0105 z drugiej r\u0119ki. Zostaj\u0105 wi\u0119c ci, kt\u00f3rych mo\u017ce i by chcieli na manifestacjach, ale <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1651466,1,maria-peszek-o-swojej-najnowszej-plycie-i-muzycznych-inspiracjach.read\">oni nie chc\u0105 (patrz &#8211; najnowszy wywiad)<\/a> &#8211; jak <strong>Maria Peszek<\/strong>.<!--more--><\/p>\n<p>Mam do\u015bwiadczenia w dostawaniu po g\u0142owie za Mari\u0119 Peszek, o czym \u015bwiadcz\u0105 cho\u0107by <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2012\/10\/03\/jezus-maria-leksykon\/\">komentarze pod recenzj\u0105 poprzedniej p\u0142yty<\/a>. Chcia\u0142bym jednak bezczelnie zauwa\u017cy\u0107, \u017ce tamte negatywy za Mari\u0119 zestarza\u0142y si\u0119 szybciej ni\u017c zawarto\u015b\u0107 albumu <em>Jezus Maria Peszek<\/em>. A przy s\u0142uchaniu nowych piosenek nie czu\u0142em, \u017ceby szczeg\u00f3lnie mi ci\u0105\u017cy\u0142a tamta historia. Nie czuj\u0119 te\u017c, \u017ceby \u00f3wczesny internetowy hejt by\u0142 wielkim obci\u0105\u017ceniem dla samej wokalistki. Bardziej ju\u017c obci\u0105\u017ceniem m\u00f3g\u0142 by\u0107 dla niej realny sukces tamtej p\u0142yty, bo ukazuj\u0105ca si\u0119 jutro kolejna &#8211; <em>Karabin<\/em> &#8211; zrealizowana zosta\u0142a wed\u0142ug podobnej formu\u0142y. Zn\u00f3w z Micha\u0142em &#8222;Foxem&#8221; Kr\u00f3lem jako wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rc\u0105 muzyki i producentem. I zn\u00f3w w do\u015b\u0107 oszcz\u0119dnej elektroniczno-rockowej instrumentacji, w kt\u00f3rej rol\u0119 gitary przejmuj\u0105 mocne barwy syntezator\u00f3w, ale bez wielkiego trudu mo\u017cna to wszystko przearan\u017cowa\u0107 na rockowy sk\u0142ad.   <\/p>\n<p>Co do tekst\u00f3w &#8211; nie wiem, czy wywo\u0142aj\u0105 podobnie du\u017ce kontrowersje co poprzednio. Przebojowa i zgrabna (z wyj\u0105tkiem tego angielskiego wtr\u0119tu) singlowa <em>Polska A B C i D<\/em> to niema\u0142e ryzyko przy obecnym kszta\u0142cie medi\u00f3w publicznych (<em>Dzieli nas wszystko \/ Nie \u0142\u0105czy nic \/ Daj mi by\u0107 sob\u0105 \/ Pozw\u00f3l mi \u017cy\u0107<\/em>) i zrozumia\u0142ym dr\u017ceniu \u0142ydek prezenter\u00f3w. Cho\u0107 gdyby na to spojrze\u0107 realistycznie, w istocie by\u0142aby lekk\u0105 piosenk\u0105 o nietolerancji, gdyby nie uderzaj\u0105cy w szczeg\u00f3lnie chronion\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 elektoratu fragment <em>Mo\u017cna szczu\u0107 s\u0142owem \/ Mo\u017cna szczu\u0107 modlitw\u0105 \/ Mo\u017cna dzieli\u0107 Polsk\u0119 \/ Tn\u0105c krzy\u017cem jak brzytw\u0105<\/em>. Ale spokojnie, b\u0119d\u0105 wycisza\u0107 po drugim refrenie. Do tego dostajemy wyrazisty obrazek lesbijek-samob\u00f3jczy\u0144 w piosence <em>Jak pistolet<\/em> (<em>O mi\u0142o\u015bci niemo\u017cliwej jak Pendolino do Kutna<\/em> &#8211; zgrabne por\u00f3wnanie, cho\u0107 kursuje tam Pendolino, sam jecha\u0142em). No i <em>Modern Holocaust<\/em>, czyli chyba najmocniejszy utw\u00f3r na ca\u0142ej p\u0142ycie. Peszek opiera go &#8211; jak mi si\u0119 wydaje &#8211; prawie w ca\u0142o\u015bci na cytatach z tego, co ludzie pisali o niej w sieci, co pisz\u0105 o swoim kraju itd. I gdy notuj\u0119 te s\u0142owa, to nie polskie radio czy telewizja, ale globalny iTunes rozwa\u017ca, czy w og\u00f3le mo\u017ce t\u0119 piosenk\u0119 sprzedawa\u0107 w swoim serwisie. Paradoksalnie wi\u0119c wysz\u0142oby na to, \u017ce wyzwisk w sieci opanowa\u0107 si\u0119 nie da, ale cytaty z nich w formie artystycznej mo\u017cna ju\u017c pr\u00f3bowa\u0107 zastopowa\u0107. Wredna \u017cyciowa puenta, nie ma co.<\/p>\n<p>Wierz\u0119 w intencje Peszek. To raczej rzeczywisto\u015b\u0107 dogoni\u0142a te teksty, pisane ju\u017c wiele miesi\u0119cy temu (<em>Coraz bli\u017cszy Bliski Wsch\u00f3d \/ Coraz wi\u0119kszy gniew i g\u0142\u00f3d<\/em> w tek\u015bcie<em> Krwi na ulicach<\/em>) ni\u017c artystka usi\u0142owa\u0142a j\u0105 dogoni\u0107. Ba, czasem nawet rzeczywisto\u015b\u0107 te teksty przegoni\u0142a (<em>Jak ten elektryk, co kiedy\u015b \/ Wolno\u015b\u0107 za\u015bwieci\u0142 jak \u015bwiat\u0142o<\/em>&#8230; &#8211; \u015bpiewa Peszek w <em>Elektryku<\/em> z \u0142adn\u0105 fraz\u0105 <em>Kraj kwitn\u0105cej my\u015bli<\/em>). A ostre klimaty autorka r\u00f3wnowa\u017cy zreszt\u0105 delikatnymi w gruncie rzeczy tekstami <em>\u017bo\u0142nierzyka <\/em>czy niezbyt pasuj\u0105cego mi tu ckliwego <em>Samotnego taty<\/em>. Za du\u017co tu tej r\u00f3wnowagi jak na p\u0142yt\u0119 protestu.<\/p>\n<p>Rozw\u00f3j Peszek jako autorki tekst\u00f3w (obiecuj\u0105cej na p\u0142ycie nr 1, s\u0142abej na p\u0142ycie nr 2, trafiaj\u0105cej prawie idealnie na albumie nr 3) zn\u00f3w przes\u0142ania tu troch\u0119 muzyczne walory muzyczne piosenek. Tymczasem jako ca\u0142o\u015b\u0107 wokalno-instrumentalna wydaje si\u0119 ten zestaw najbardziej naturalny, by\u0107 mo\u017ce nawet (po raz pierwszy w repertuarze Marii) podejrzanie naturalny, bo profesjonalnie g\u0142adki. Na pewno okupiony du\u017c\u0105 prac\u0105, zarazem jednak pewniejszy i nie tak zaskakuj\u0105cy jak <em>Jezus Maria Peszek<\/em>. Peszek-Fox to w\u0142a\u015bciwie pe\u0142noprawny duet. <\/p>\n<p>Nie mog\u0119 si\u0119 oprze\u0107 przed pewn\u0105 pr\u00f3b\u0105 zestawienia tego albumu (o kt\u00f3rym nawet przy milczeniu radia mo\u017ce by\u0107 g\u0142o\u015bno) z projektem <strong>Beneficjenci Splendoru<\/strong> kierowanym przez Marcina Staniszewskiego, kt\u00f3rego docenia\u0142em poprzednio bardziej za pomys\u0142y i za teksty ni\u017c za wykonanie i muzyczn\u0105 zawarto\u015b\u0107 album\u00f3w. A podchodz\u0119 do sprawy ostro\u017cne (ale bez poklepywania si\u0119), bo to sytuacja, gdy dziennikarz dziennikarzowi dziennikarzem. Szkoda by by\u0142o bardzo, gdyby jego nowa p\u0142yta <em>Sellfie<\/em>, wydana kilka dni temu, przesz\u0142a zupe\u0142nie bez echa. Tym bardziej, \u017ce to tutaj dostajemy najbardziej jak na razie zjadliw\u0105 satyr\u0119 polityczn\u0105 tego roku &#8211; w tek\u015bcie <em>Prezydenta Klenczona<\/em> z jasnymi odniesieniami w realu. Z refrenem <em>Prezydent Klenczon si\u0119 u\u0142askawi<\/em> i frazami <em>Polska wsta\u0142a z kl\u0119czek, ale nie ca\u0142a<\/em> albo <em>To s\u0105 kolana, kt\u00f3re uzdrawiaj\u0105 \/ Cia\u0142a, duszyczki, gospodark\u0119 ca\u0142\u0105<\/em>. Niby ostrzejsz\u0105, ale jednak jako\u015b mniej wyrazist\u0105 prowokacj\u0105 jest muzycznie s\u0142abszy utw\u00f3r <em>Full Katotaliban<\/em>.  <\/p>\n<p>W tej nieco momentami archaicznej (sample gitarowe, flow bardziej w stylu lat 90., ale do tego nieco zbyt finezyjne jak na rodzimy hip-hop zmiany akordowe &#8211; rozpaczliwa ekspresja <em>Autodiss <\/em>wprowadza nas wr\u0119cz w atmosfer\u0119 z okolic dawnego Kalibra 44 i brzmienia rodem z lat 80.) rapowej konwencji gubi\u0105 si\u0119 czasem bardzo zgrabne linijki. Znikaj\u0105 czasem &#8211; cho\u0107 nie powinny &#8211; brutalne inteligenckie wyznania XXI wieku w rodzaju <em>Gdyby nie porno i Lars von Trier\/ Mo\u017ce wci\u0105\u017c m\u00f3g\u0142bym niewinnym by\u0107<\/em> albo ca\u0142ego tekstu <em>Dziada <\/em> (<em>Jestem dziadem, b\u0119d\u0119 strzyka\u0142 jadem \/ Na wszystkich g\u0142upich, co \u015bni\u0105 puste sny<\/em> &#8211; z pi\u0119kn\u0105 uwag\u0105 na temat duet\u00f3w syntezatorowych sk\u0105din\u0105d), a wreszcie s\u0142owne zabawy, cz\u0119sto wulgarne, lecz zdradzaj\u0105ce s\u0142abo\u015b\u0107 do Bia\u0142oszewskiego (wiemy o niej z boksu <em>Bia\u0142oszewski do s\u0142uchu<\/em>, na kt\u00f3rym Staniszewski zostawi\u0142 ciekaw\u0105 interpretacj\u0119 <em>Chamowa<\/em>). Tak jest cho\u0107by z powtarzan\u0105 w <em>Autodissie <\/em>klej\u0105c\u0105 si\u0119 do uszu fraz\u0105 <em>chuju bury<\/em>. Pozycje Staniszewskiego s\u0105 wybitnie outsiderskie, i to mu na tym albumie s\u0142u\u017cy. A przy refleksyjnym <em>Zerze absolutnym<\/em> m\u00f3g\u0142by si\u0119 przecie\u017c r\u00f3wnie dobrze zamiast z Basi\u0105 Wro\u0144sk\u0105 (go\u015bcinnie) spotka\u0107 w studiu z Mari\u0105 Peszek.<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie. Staniszewski nie nagra\u0142 pod znakiem pistoletu p\u0142yty w pe\u0142ni udanej ani lekkiej w odbiorze, a Peszek nie nagra\u0142a pod znakiem karabinu swojego najwi\u0119kszego arcydzie\u0142a (jak gdyby zm\u00f3wili si\u0119 na tre\u015bci &#8211; jak to okre\u015bla Peszek &#8211; pacyfistyczne wyra\u017cane \u015brodkami militarnymi, czy jako\u015b tak). Ale bardzo chcia\u0142bym ich zobaczy\u0107 w pierwszym wydaniu wznowionego telewizyjnego &#8222;Pegaza&#8221; albo w jakim\u015b nowym flagowcu TVP Kultura &#8211; na kanapie, pod grillowym gradem trudnych pyta\u0144. Bo je\u015bli nie o tym w kontek\u015bcie najnowszych propozycji muzycznych rozmawia\u0107, to przyjdzie mi tylko w ciszy oczekiwa\u0107 na natchnienie i niechybn\u0105 przemian\u0119, mo\u017ce po rocznicy chrztu Polski albo \u015awiatowych Dniach M\u0142odzie\u017cy. <\/p>\n<p><strong>MARIA PESZEK <em>Kaliber<\/em><\/strong>, Warner 2016, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/5CytySnKHrY\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>BENEFICJENCI SPLENDORU <em>Sellfie<\/em><\/strong>, Color My Cave 2016, <strong>6\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/234633660&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sytuacja jest taka, \u017ce mo\u017ce i jest bunt, ale muzyki buntu nie ma. Bo \u015bpiewanie pie\u015bni Gintrowskiego mo\u017ce by\u0107 dzi\u015b co najwy\u017cej buntem przeciwko rodzinie Gintrowskiego pr\u00f3buj\u0105cej zablokowa\u0107 wykonywanie Modlitwy o wschodzie s\u0142o\u0144ca podczas demonstracji. Te\u017c bym si\u0119 buntowa\u0142 &#8211; nie\u017cyj\u0105cy autor napisa\u0142 wszak tylko muzyk\u0119, tekst napisa\u0142 inny autor, te\u017c ju\u017c w\u0142asnie zmar\u0142y. Ale [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9606,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,120,107,7,2249,4,1139],"tags":[2289,1138],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9595"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9595"}],"version-history":[{"count":22,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9595\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9624,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9595\/revisions\/9624"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9606"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9595"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9595"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9595"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}