
{"id":9625,"date":"2016-02-29T15:28:36","date_gmt":"2016-02-29T14:28:36","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9625"},"modified":"2016-02-29T15:39:24","modified_gmt":"2016-02-29T14:39:24","slug":"gorzkie-zale-przybywajcie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/02\/29\/gorzkie-zale-przybywajcie\/","title":{"rendered":"Gorzkie \u017cale, przybywajcie"},"content":{"rendered":"<p>Od \u0142adnych paru lat chodzi mi po g\u0142owie pomys\u0142 na p\u0142yt\u0119. To, \u017ce go dot\u0105d nie zrealizowa\u0142em, jest przy tym faktem weso\u0142ym. PO pierwsze dlatego, \u017ce przeszed\u0142bym w ten spos\u00f3b na drug\u0105 stron\u0119 barykady, po drugie &#8211; bo sama p\u0142yta mia\u0142aby charakter przera\u017caj\u0105co smutny. Jak ka\u017cde polskie dziecko ochrzczone i wychowane w tradycji katolickiej prze\u017cy\u0142em bowiem etap fascynacji tym, co ludzie \u015bpiewaj\u0105 w ko\u015bciele. Teraz to si\u0119 troch\u0119 zaczyna zmienia\u0107 &#8211; co mia\u0142em okazj\u0119 par\u0119 razy sprawdzi\u0107 &#8211; ale kiedy\u015b depresyjny charakter katolicyzmu w polskim wydaniu (inny ni\u017c ten na Zachodzie, co r\u00f3wnie\u017c mia\u0142em okazj\u0119 sprawdzi\u0107) wyznacza\u0142y wielkopostne pie\u015bni, standardy w tonacjach mollowych i tempach p\u0142ynnie obni\u017canych a\u017c do okolic doom metalu. <em>Gorzkie \u017cale, przybywajcie<\/em> (czyli <em>Pobudk\u0119<\/em>). Albo <em>Ogrodzie oliwny<\/em>. Albo<em> Kt\u00f3ry\u015b za na cierpia\u0142 rany<\/em>. Albo <em>W krzy\u017cu cierpienie <\/em>(to akurat w G-dur &#8211; mo\u017ce dlatego zawsze wydawa\u0142o mi si\u0119 podejrzanie weso\u0142e). I wreszcie jedna z ulubionych pie\u015bni mojej dawnej parafii: <em>Ludu m\u00f3j, ludu<\/em>. Kto si\u0119 dziwi temu, \u017ce p\u00f3\u017aniej muzyka metalowa rozwin\u0119\u0142a si\u0119 tak dobrze na tych ziemiach, powinien wzi\u0105\u0107 ten w\u0105tek pod uwag\u0119. Wiem te\u017c, \u017ce to zakrawa na autodestrukcj\u0119, ale od lat marzy\u0142y mi si\u0119 nowe wersje tych nierzadko pi\u0119knych, lecz w praktyce cz\u0119sto zdegenerowanych z\u0142ymi wykonaniami, no i monstrualnie smutnych przeboj\u00f3w. Kilka dni temu przyszli mi wreszcie do g\u0142owy wykonawcy.<!--more--><\/p>\n<p>Nie, nie jest to grupa Mg\u0142a, ani Sunn O))), ani \u017caden projekt z okolic dark ambient. Ani te\u017c na pewno Contra Mundum &#8211; zesp\u00f3\u0142, kt\u00f3ry b\u0142ysn\u0105\u0142 ostatnio w TVP podczas obchod\u00f3w \u015bwi\u0119ta \u017co\u0142nierzy wykl\u0119tych, a kt\u00f3ry jest wizj\u0105 grupy Helloween podpompowanej przez Piotra Rubika, z wokalist\u0105, kt\u00f3ry narodow\u0105 poezj\u0119 przenosi w \u015bwiat kiczu i wad wymowy. Marzy\u0142oby mi si\u0119, by do zagrania polskich pie\u015bni wielkopostnych nam\u00f3wi\u0107 grup\u0119 <strong>Fire!<\/strong>. Skandynawowie zawsze mieli podobnie mizerne poczucie humoru co my. Hodowane mo\u017ce i na troch\u0119 odmiennej po\u017cywce (mniej religii, ale i mniej \u015bwiat\u0142a itd.), ale w wypadku sk\u0142ad\u00f3w z okolic jazzu skutkuj\u0105ce wra\u017cliwo\u015bci\u0105 zbli\u017con\u0105 do naszej &#8211; i wi\u0119ksz\u0105 jeszcze sk\u0142onno\u015bci\u0105 do skrajnych postaw, do tworzenia muzyki bardzo ha\u0142a\u015bliwej i free, albo ospa\u0142ej, surowej i prostej. Fire! od lat s\u0105 &#8211; jako trio, bo Fire! Orchestra to podobna, lecz zarazem osobna sytuacja &#8211; ujazzowion\u0105 wersj\u0105 grupy Earth. Pracuj\u0105c\u0105 wolno, wolniej, a teraz ju\u017c najwolniej. Sekcja rytmiczna gra pos\u0119pnie, niekiedy g\u0142\u00f3wnie pauzami, a Mats Gustafsson konstruuje d\u0142ugie fragmenty cierpi\u0119tniczych melodii na saksofonach wagi ci\u0119\u017ckiej, g\u0142\u00f3wnie basowym i barytonowym. Szczytem tej konwencji jest ko\u0144cz\u0105cy nowy album <em>She Sleeps, She Sleeps<\/em> 18-minutowy utw\u00f3r <em>She Penetrates the Distant Silence, Slowly<\/em>. W utworze tytu\u0142owym z kolei saksofon Gustafssona &#8211; tu akurat raczej tenor &#8211; wydaje j\u0119ki w rejestrach niepokoj\u0105co jeszcze bliskich do ludzkiego g\u0142osu. <\/p>\n<p>Jedni w tych czterech nowych utworach szwedzkiego tria s\u0142ysz\u0105 mrok, ja raczej smutek, \u017ca\u0142ob\u0119, cierpienie. Jedni s\u0105 rozczarowani, \u017ce nie ma tu tyle ognia co na albumach Fire! Orchestra. Ja tam si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce zamiast trz\u0119sienia ziemi mamy delikatnymi \u015brodkami budowany suspense, cho\u0107by i bez wybuchu w finale. Dobrze robi ten p\u0142odozmian poczynaniom Berthlinga, Gustafssona i Werliina. Nie mog\u0119 si\u0119 powstrzyma\u0107 przed patrzeniem na to jako na rodzaj elegijnej opowie\u015bci w czterech aktach, bardzo w gruncie rzeczy skoncentrowanej, a przynajmniej prowadzonej z dyscyplin\u0105 rytmiczn\u0105 i bez zb\u0119dnych popis\u00f3w. To dlatego tak bardzo bym chcia\u0142 us\u0142ysze\u0107 w tym wykonaniu tortury <em>Gorzkich \u017cali<\/em>, naturalizm i autodestrukcj\u0119 polskiej ludowej pie\u015bni ko\u015bcielnej. Cho\u0107 oczywi\u015bcie mo\u017cecie to traktowa\u0107 po prostu jako kolejn\u0105 udan\u0105 p\u0142yt\u0119 tria Fire!, kt\u00f3ra tylko przy okazji i tylko w subiektywnej ocenie jest jak\u0105\u015b wersj\u0105 mojej wymarzonej wizji.<\/p>\n<p><strong>FIRE! <em>She Sleeps, She Sleeps<\/em><\/strong>, Rune Grammofon 2016, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/234667951&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Od \u0142adnych paru lat chodzi mi po g\u0142owie pomys\u0142 na p\u0142yt\u0119. To, \u017ce go dot\u0105d nie zrealizowa\u0142em, jest przy tym faktem weso\u0142ym. PO pierwsze dlatego, \u017ce przeszed\u0142bym w ten spos\u00f3b na drug\u0105 stron\u0119 barykady, po drugie &#8211; bo sama p\u0142yta mia\u0142aby charakter przera\u017caj\u0105co smutny. Jak ka\u017cde polskie dziecko ochrzczone i wychowane w tradycji katolickiej prze\u017cy\u0142em [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9628,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,120,7,2249,4],"tags":[674],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9625"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9625"}],"version-history":[{"count":15,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9625\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9641,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9625\/revisions\/9641"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9628"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9625"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9625"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9625"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}