
{"id":9664,"date":"2016-03-04T10:59:29","date_gmt":"2016-03-04T09:59:29","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9664"},"modified":"2016-03-05T12:21:31","modified_gmt":"2016-03-05T11:21:31","slug":"z-zaskoczenia-bez-tytulu-na-zywo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/03\/04\/z-zaskoczenia-bez-tytulu-na-zywo\/","title":{"rendered":"Z zaskoczenia, bez tytu\u0142u, na \u017cywo"},"content":{"rendered":"<p>Wiadomo\u015b\u0107 dnia jest taka, \u017ce<strong> Kendrick Lamar<\/strong> opublikowa\u0142 w\u0142a\u015bnie (tak z czwartku na pi\u0105tek) nowe utwory. Te, kt\u00f3re prezentowa\u0142 w ostatnim czasie (2013-2016) w programach telewizyjnych (m.in. &#8222;The Colbert Report&#8221;) czy podczas gali nagr\u00f3d Grammy. <a href=\"https:\/\/umusicpl.lnk.to\/ByHjP\">Pos\u0142uchacie ich w wersjach cyfrowych<\/a>, a ja nie zrecenzuj\u0119, bo musia\u0142bym zamiast recenzji da\u0107 teraz transmisj\u0119 z ods\u0142uchu, \u017ceby wiadomo\u015b\u0107 o kolejnych utworach najgor\u0119cej przyjmowanego artysty ubieg\u0142ego roku trafi\u0142a do czytelnik\u00f3w odpowiednio szybko. W ka\u017cdym razie brzmi to z grubsza tak, jak gdyby Lamar od niechcenia pokazywa\u0142 Kanyemu Westowi, na czym polega rap. Zbi\u00f3r o\u015bmiu nagra\u0144 nosi stosowny tytu\u0142: <em>untitled unmastered<\/em>. Bo utwory s\u0105 podpisane tylko datami, a ca\u0142y 34-minutowy zbi\u00f3r by\u0107 mo\u017ce rzeczywi\u015bcie niezmasterowany. Co nie znaczy, \u017ce dostajemy jaki\u015b p\u00f3\u0142produkt, pos\u0142uchajcie zreszt\u0105 tego:<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/umusicpl.lnk.to\/ByHjP\">KLIK!<\/a> (UPDATE: by\u0142 tu fragment z YouTube&#8217;a, ale go zdj\u0119li, wi\u0119c zostaj\u0105 streamingowcy i Apple)<\/p>\n<p>Tej nocy rozmawiali\u015bmy o kompozycjach bez tytu\u0142u (a nawet bez masteringu &#8211; przypadek pierwszej p\u0142yty <strong>We Will Fail<\/strong>) z Aleksandr\u0105 Gr\u00fcnholz w radiowym Nokturnie. I by\u0142a to rozmowa o katalogu nagra\u0144, kt\u00f3ry si\u0119 pod tym wzgl\u0119dem porz\u0105dkuje, uk\u0142ada. Ka\u017cdy kolejny album brzmi mocniej i pe\u0142niej. <em>Hand That Heals\/Hand That Bites<\/em> &#8211; podw\u00f3jny album w ok\u0142adce z motywami ro\u015blinnymi i dwoma CD w r\u00f3\u017cnych tonacjach kolor\u00f3w &#8211; proponuje z jednej strony komunikacj\u0119 wizualn\u0105, jak poprzednio, z drugiej jednak &#8211; s\u0105 ju\u017c tytu\u0142y, jaki\u015b punkt zaczepienia, cho\u0107 \u017cadnych odniesie\u0144 literackich (poprzednio by\u0142 Bernhard). Jest te\u017c struktura dw\u00f3ch p\u0142yt, kt\u00f3re w jaki\u015b spos\u00f3b maj\u0105 si\u0119 uzupe\u0142nia\u0107 &#8211; mocniejszej i bardziej dosadnej czerwonej oraz bardziej skupionej na detalach, wyrafinowanej bia\u0142ej. Zdarzaj\u0105 si\u0119 na kompozycjach z obu jakie\u015b identyczne elementy wyj\u015bciowe, ale nie do rozpoznania. Bo spos\u00f3b pracy We Will Fail dalej zak\u0142ada kolejne stadia obr\u00f3bki, przetwarzania wyj\u015bciowych brzmie\u0144 i sampli, a\u017c do momentu, gdy nabior\u0105 wielowarstwowego, skomplikowanego charakteru.  <\/p>\n<p>Jeste\u015bmy w \u015bwiecie muzyki po techno, Autechre s\u0105 jakim\u015b punktem odniesienia, to jasne. Ale te\u017c j\u0119zyk We Will Fail pozostaje do\u015b\u0107 wyj\u0105tkowy. <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2014\/03\/11\/plyta-ktora-zniszczyla-mi-tydzien-luty-2014\/\">Pisa\u0142em o nieprzyst\u0119pno\u015bci<\/a> w odniesieniu do pierwszego albumu. Ale te\u017c o uzale\u017cnianiu si\u0119 od poszukiwa\u0144 w obr\u0119bie muzyki, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna si\u0119 zm\u0119czy\u0107, lecz nie spos\u00f3b znudzi\u0107. I podtrzyma\u0142bym t\u0119 opini\u0119 teraz, z zastrze\u017ceniem takim, \u017ce nowa p\u0142yta brzmi o wiele lepiej na poziomie czysto d\u017awi\u0119kowym. Pisa\u0142em te\u017c o eksportowych nadziejach i te wydaj\u0105 si\u0119 spe\u0142nia\u0107. Pierwsze recenzje <em>Hand&#8230;<\/em> nap\u0142ywaj\u0105 z zagranicy. Zajrza\u0142em wi\u0119c do niemieckiego &#8222;Intro&#8221; i &#8211; jako \u017ce by\u0142em leniwy na lekcjach niemieckiego &#8211; postanowi\u0142em si\u0119 zabawi\u0107 z translatorem Google&#8217;a: <\/p>\n<p><em>Dwucz\u0119\u015bciowa &#8222;R\u0119ka, kt\u00f3ra leczy Hand That Bites&#8221; jest ich drugim LP i wymaga du\u017co s\u0142uchawki. Zamiast wydawa\u0107 kola\u017c ni\u017c prostoliniowy struktury, to \u0142zy d\u00f3\u0142 \u017cadnego \u015bladu linii poprzez zak\u0142\u00f3canie atak\u00f3w ha\u0142asu i radykalnych podzia\u0142\u00f3w; rytmy techno i powtarzaj\u0105ce si\u0119 rytmy wychudzony szkielet za gro\u017aby czarny-Drone-Cloud, atonaln\u0105 buczenie i brz\u0119czenie, rozpowszechnianie nagra\u0144 terenowych i p\u0142acz z daleka.<\/em><\/p>\n<p>W pewnym sensie nawet w tym kuriozalnym t\u0142umaczeniu (a mo\u017ce w\u0142a\u015bnie w nim) widz\u0119, \u017ce mia\u0142 racj\u0119 kolega z &#8222;Intro&#8221;. To najwredniejszy rodzaj p\u0142yty, kt\u00f3rej duch, mimo skupienia, czasem ulatuje, cho\u0107by dlatego, \u017ce to muzyka elektroniczna, ale rytmy rzadko zap\u0119tlaj\u0105 si\u0119 na d\u0142u\u017cej w jakiej\u015b prostszej strukturze. Ale dochodzi tu do kulminacji, do rozwi\u0105zania akcji\/narracji cho\u0107by w ko\u0144cz\u0105cym &#8222;bia\u0142\u0105&#8221; p\u0142yt\u0119 fantastycznym <em>Are Wrong<\/em> z odrobin\u0119 \u0142atwiejsz\u0105 rytmik\u0105 i wspomnieniowym nagraniem terenowym w tle. S\u0105 na tym albumie momenty, kt\u00f3re wynagradzaj\u0105 skupienie. Sama Gr\u00fcnholz m\u00f3wi w kontek\u015bcie swojej muzyki o przyjemno\u015bci b\u0142\u0105dzenia. Ja bym tu s\u0142ysza\u0142 przyjemno\u015b\u0107 nieustannego doskonalenia, bo je\u015bli nawet u We Will Fail s\u0105 momenty muzyki, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna by zakwalifikowa\u0107 do \u015bwiata &#8222;rozrywki&#8221;, to stworzone zosta\u0142y metodami muzyki eksperymentalnej. Mo\u017ce by\u0107 ponuro (i bardzo ch\u0142odno &#8211; druga p\u0142yta idzie momentami w stron\u0119 cyfrowych erupcji spod znaku Raster-Noton), ale s\u0142ucha\u0107 trzeba do\u015b\u0107 g\u0142o\u015bno i &#8211; moim zdaniem &#8211; zdecydowanie nie na s\u0142uchawkach. Nie ka\u017cdy to pokocha, ale zaskoczenia gwarantowane.<\/p>\n<p><strong>WE WILL FAIL <em>Hand That Heals\/Hand That Bites<\/em><\/strong>, Monotype 2016, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/232724380&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wiadomo\u015b\u0107 dnia jest taka, \u017ce Kendrick Lamar opublikowa\u0142 w\u0142a\u015bnie (tak z czwartku na pi\u0105tek) nowe utwory. Te, kt\u00f3re prezentowa\u0142 w ostatnim czasie (2013-2016) w programach telewizyjnych (m.in. &#8222;The Colbert Report&#8221;) czy podczas gali nagr\u00f3d Grammy. Pos\u0142uchacie ich w wersjach cyfrowych, a ja nie zrecenzuj\u0119, bo musia\u0142bym zamiast recenzji da\u0107 teraz transmisj\u0119 z ods\u0142uchu, \u017ceby wiadomo\u015b\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9679,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,120,7,2249],"tags":[1219,1680],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9664"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9664"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9664\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9683,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9664\/revisions\/9683"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9679"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9664"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9664"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9664"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}