
{"id":9701,"date":"2016-03-08T13:10:14","date_gmt":"2016-03-08T12:10:14","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9701"},"modified":"2016-03-08T13:15:38","modified_gmt":"2016-03-08T12:15:38","slug":"lista-przebojow-lutego-cz-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/03\/08\/lista-przebojow-lutego-cz-2\/","title":{"rendered":"Lista przeboj\u00f3w lutego, cz. 2"},"content":{"rendered":"<p>Ilu trzeba u\u017cy\u0107 kabli, \u017ceby nie by\u0142o s\u0142ycha\u0107, \u017ce kable by\u0142y w u\u017cyciu? Jak nowoczesn\u0105 technologi\u0119 wykorzysta\u0107, \u017ceby si\u0119 wyswobodzi\u0107 z ogranicze\u0144 technologicznych? Cyzelowa\u0107 w komputerze, obrabia\u0107 sample, czy mo\u017ce wykona\u0107 na \u017cywo utwory na bazie partii zaprogramowanych wcze\u015bniej w sekwencerze? Czy jest sens pisa\u0107 w tradycyjny spos\u00f3b utwory elektroniczne, czy powstan\u0105 jako efekt zastosowania metody pr\u00f3b i b\u0142\u0119d\u00f3w, wzgl\u0119dnie &#8211; miesi\u0119cy edycji? A mo\u017ce po prostu wszystkie z powy\u017cszych? Jeszcze trzy lutowe premiery, kt\u00f3re pokazuj\u0105, \u017ce nie ma jednej muzyki elektronicznej.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/244101513&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>1. Meeting By Chance<\/strong> <em>Koi <\/em>z p\u0142yty <em>Inside Out<\/em><br \/>\nUtw\u00f3r, kt\u00f3ry brzmi jak zagubiona kompozycja z najwcze\u015bniejszych sesji Skalpela, a jednocze\u015bnie ma lekko\u015b\u0107 charakterystyczn\u0105 dla ca\u0142ej najnowszej p\u0142yty Marcina Cichego nagrywaj\u0105cego jako Meeting By Chance. Album ukaza\u0142 si\u0119 bez wielkiego szumu medialnego w po\u0142owie lutego i przynosi bardzo sp\u00f3jn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107 muzyczn\u0105, kt\u00f3ra &#8211; gdyby by\u0142a smakiem &#8211; mia\u0142aby cechy umami, czyli pi\u0105tego smaku, odkrytego dzi\u0119ki uporowi Japo\u0144czyk\u00f3w. Na to skojarzenie mog\u0105 mie\u0107 wp\u0142yw g\u0142osy dw\u00f3ch Japonek, Ayuko i Mayuko, kt\u00f3re zosta\u0142y tu wplecione w postaci bardzo delikatnych wokaliz, szept\u00f3w, ech (trzeci g\u0142os to polska wokalistka Magda). Ale umami by\u0142oby tu przede wszystkim odpowiednikiem muzyki \u0142adnej, mi\u0142ej w odbiorze, pe\u0142nej delikatnych barw. Marzycielskie melodie rozp\u0142ywaj\u0105 si\u0119 w pog\u0142osach na lekkich, przejrzy\u015bcie konstruowanych i niezbyt szybkich rytmach. A elegancka pow\u015bci\u0105gliwo\u015b\u0107 chroni to wydawnictwo przed wpadni\u0119ciem w koleiny nujazzowego bana\u0142u, wi\u0119c obecno\u015bci umami nie nale\u017cy przek\u0142ada\u0107 na nadmiar glutaminianu sodu.<br \/>\n<strong>MEETING BY CHANCE <em>Inside Out<\/em><\/strong>, Plug Audio 2016, <strong>7\/10<\/strong> <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/247313770&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>2. Lower Entrance<\/strong> <em>Butterlies <\/em>z p\u0142yty Butterlies<br \/>\nPot\u0119\u017cne, ale rytmicznie ci\u0119te akordy tego utworu mog\u0142yby trafi\u0107 na kt\u00f3r\u0105\u015b z zachodnich p\u0142yt z nowej sceny tanecznej. Kontrasty i dynamika tego jednego utworu pomog\u0142yby zreszt\u0105 niejednej zagranicznej p\u0142ycie. Tutaj te\u017c s\u0142u\u017c\u0105, cho\u0107 wyznaczaj\u0105 poziom, do kt\u00f3rego nie dosi\u0119ga reszta &#8211; mimo urozmaiconych pomys\u0142\u00f3w rytmicznych i jeszcze jednej bardzo dobrej cechy, kt\u00f3r\u0105 jest w wypadku LE oszcz\u0119dno\u015b\u0107, brak przesady. Miniatura <em>Doesn&#8217;t Matter <\/em>zanurzona w starych brzmieniach syntezatorowych ma w sobie tajemnic\u0119 i ilustracyjny potencja\u0142, kt\u00f3ry natychmiast bym wykorzysta\u0142, gdybym by\u0142 producentem nowej edycji programu <em>Sonda<\/em>. Intryguje tu te\u017c kilka innych moment\u00f3w. Dorobek polskiego, ale mieszkaj\u0105cego w Irlandii producenta powi\u0119ksza si\u0119 powoli, ale sukcesywnie &#8211; i w\u0142a\u015bciwie bez niecelnych strza\u0142\u00f3w. Z tego niespiesznego tempa wnioskuj\u0119 nadmiar innych zaj\u0119\u0107 albo perfekcjonizm &#8211; i ten ostatni sprawia chyba, \u017ce cho\u0107 s\u0142ucham i EP-ek, i tego debiutanckiego LP z du\u017cym zainteresowaniem, to Lower Entrance pozostaje dla mnie w pierwszej kolejno\u015bci dostarczycielem kapitalnych pojedynczych nagra\u0144.<br \/>\n<strong>LOWER ENTRANCE <em>Butterlies<\/em><\/strong>, U Know Me 2016, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/tbLt0S0W5jE\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>3. Venetian Snares<\/strong> <em>Magnificent Stumble v2 <\/em>z p\u0142yty <em>Traditional Synthesizer Music<\/em><br \/>\nTo te\u017c w\u0142a\u015bciwie utw\u00f3r zapowiadaj\u0105cy album, ale ca\u0142o\u015b\u0107 p\u0142yty weterana ju\u017c Aarona Funka mocno mnie zaskoczy\u0142a pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem. Energi\u0105, kt\u00f3r\u0105 nie tak \u0142atwo ju\u017c wykrzesa\u0107 z do\u015b\u0107 wy\u015bwiechtanej formu\u0142y pokomplikowanego rytmicznie i z\u0142o\u017conego melodycznie nurtu IDM, a bardziej jeszcze precyzyjnie &#8211; stylu nakre\u015blonego przez Aphex Twina w latach 90. Po drugie, jako\u015bci\u0105 brzmienia &#8211; cho\u0107 tu pomog\u0142a dyscyplina w gospodarowaniu \u015brodkami, Venetian Snares w tej ods\u0142onie to tylko syntezator modularny. Po trzecie, stopniem dopracowania albumu, co moim zdaniem wyp\u0142ywa z przyj\u0119cia tradycyjnej metody: utwory s\u0105 komponowane, a nast\u0119pnie wykonane na systemie modularnym, na \u017cywo, bez edycji komputerowej. Oczywi\u015bcie z pomoc\u0105 sekwencer\u00f3w, ale to w ko\u0144cu nie pianistyka, tylko rzemios\u0142o syntezatorowe. M\u00f3wi\u0105c najkr\u00f3cej, poszczeg\u00f3lne nagrania powstawa\u0142y w g\u0142owie Funka jako koncepcje, a nie jako finalny efekt procesu ci\u0119\u0107 i wyklejanek w edytorze komputerowym. Z jednej strony mamy wi\u0119c album zdumiewaj\u0105co kompletny, przyjemny, a nawet \u015bwie\u017cy, z drugiej &#8211; do\u015b\u0107 staro\u015bwiecki, \u017ceby nie powiedzie\u0107: tradycyjny. Bo to ju\u017c Kanadyjczyk zasadniczo powiedzia\u0142 &#8211; w tytule.<br \/>\n<strong>VENETIAN SNARES <em>Traditional Synthesizer Music<\/em><\/strong>, Timesig 2016,<strong> 8\/10<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ilu trzeba u\u017cy\u0107 kabli, \u017ceby nie by\u0142o s\u0142ycha\u0107, \u017ce kable by\u0142y w u\u017cyciu? Jak nowoczesn\u0105 technologi\u0119 wykorzysta\u0107, \u017ceby si\u0119 wyswobodzi\u0107 z ogranicze\u0144 technologicznych? Cyzelowa\u0107 w komputerze, obrabia\u0107 sample, czy mo\u017ce wykona\u0107 na \u017cywo utwory na bazie partii zaprogramowanych wcze\u015bniej w sekwencerze? Czy jest sens pisa\u0107 w tradycyjny spos\u00f3b utwory elektroniczne, czy powstan\u0105 jako efekt zastosowania [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9703,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,312,120,2249,1249,106],"tags":[2310,2309,2311],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9701"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9701"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9701\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9709,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9701\/revisions\/9709"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9703"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9701"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9701"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9701"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}