
{"id":9759,"date":"2016-03-14T18:12:56","date_gmt":"2016-03-14T17:12:56","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9759"},"modified":"2016-03-14T18:29:14","modified_gmt":"2016-03-14T17:29:14","slug":"bo-instrumenty-byly-jakies-dziwne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/03\/14\/bo-instrumenty-byly-jakies-dziwne\/","title":{"rendered":"Bo instrumenty by\u0142y jakie\u015b&#8230; dziwne?"},"content":{"rendered":"<p>Czy przyszli hipsterzy mog\u0105 s\u0142ucha\u0107 prog-rocka i czy dobrze by to o nich \u015bwiadczy\u0142o? &#8211; taki temat pojawi\u0142 si\u0119 w komentarzach pod wpisem na temat Keitha Emersona. I zanim po swojemu odpowiem na to pytanie &#8211; w g\u0142\u0119bi dotycz\u0105ce sensu wirtuozerii na scenie muzyki, kt\u00f3rej s\u0142ucha m\u0142odzie\u017c &#8211; chcia\u0142bym zrobi\u0107 ma\u0142y przegl\u0105d prasy. Rzadko odnosz\u0119 si\u0119 do bie\u017c\u0105cych tekst\u00f3w, ale ten, kt\u00f3ry zobaczy\u0142em dzi\u015b, niby mimochodem, bardzo ciekawie pokazuje, w czym tkwi problem. To rozmowa z Ani\u0105 D\u0105browsk\u0105 w tygodniku &#8222;Do Rzeczy&#8221;.<!--more--><\/p>\n<p>Autorem wywiadu jest Grzegorz Brzozowicz. W pewnym momencie D\u0105browska opowiada o swoim producencie, znanym z nagra\u0144 hiphopowych Czarnym HiFi: <em>Producenci hiphopowi zbieraj\u0105 najprzer\u00f3\u017cniejsze sample, dzi\u0119ki czemu posiadaj\u0105 mas\u0119 nagra\u0144 z dziwacznymi instrumentami i to w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki &#8222;Czarnemu&#8221; na albumie s\u0105 flety, fl\u00fcgelhorn, wiolonczela. <\/em><br \/>\n<strong><em>\u00c0 propos dziwnych instrument\u00f3w. W liceum ucz\u0119szcza\u0142a\u015b na lekcje gry na kontrabasie<\/em><\/strong> &#8211; pyta na to dziennikarz. I rozmowa snuje si\u0119 dalej, a czytelnik zostaje z ciekaw\u0105 wizj\u0105 \u015bwiata, Wed\u0142ug niej znana od XIX wieku skrzyd\u0142\u00f3wka (lub flugelhorn &#8211; taka jest utrwalona polska nazwa, umlaut niepotrzebny), podstawowe w naszej kulturze i u\u017cywane od czas\u00f3w prehistorycznych flety, a wreszcie wiolonczela (XVI wiek) i kontrabas (podobnie) zaliczone zostaj\u0105 do grupy instrument\u00f3w dziwnych. Bo, rozumiem, s\u0105 nierockandrollowe? Czy tak egzotyczne? Mi\u0119czackie? Niemodne? A mo\u017ce nie pasuj\u0105 do konwencji muzyki pop, cho\u0107 wyst\u0119powa\u0142y w niej wcze\u015bniej ni\u017c zbudowano gitar\u0119 elektryczn\u0105 czy syntezator? <\/p>\n<p>\u015awiadomie zostawiam na boku sam\u0105 p\u0142yt\u0119 Ani D\u0105browskiej. Nie b\u0119d\u0119 o niej pisa\u0107 na Polifonii, oceniaj\u0105c muzyk\u0119, bo produkcyjnie nie daje mi szans na spotkanie z muzyk\u0105 jako tak\u0105 &#8211; po pierwsze momentami kompresja niszczy nie tylko instrumentalne t\u0142o, ale i wokale, po drugie &#8211; te ostatnie s\u0105 przygotowane tak, \u017ce sp\u00f3\u0142g\u0142oski zmieniaj\u0105 brzmienie (<em>O, wci\u0105\u017c nie umiem przesta\u0107 tob\u0105 szy\u0107<\/em>), a przez p\u00f3\u0142 p\u0142yty g\u0142\u00f3wna bohaterka wydaje si\u0119 mie\u0107 zatkany nos, co chyba te\u017c nie jest efektem zamierzonym. Mo\u017ce to takie oryginalne, \u017ce nie \u0142api\u0119, a mo\u017ce co\u015b z tym nie tak. Wr\u00f3\u0107my jednak do instrument\u00f3w. Je\u015bli wirtuozeria, wp\u0142ywy muzyki powa\u017cnej, prog-rocka czy nawet warsztatu tzw. rocka klasycznego maj\u0105 sens w rozmowie o muzyce, to dlatego, \u017ce wyprowadzaj\u0105 rozmow\u0119 o niej z ram hip-slangu, w kt\u00f3rym opis muzyczny si\u0119 nie liczy, a wykorzystanie jakiego\u015b pojedynczego tradycyjnego instrumentu urasta do miana rewolucji. Wygl\u0105da to tak, jak gdyby\u015bmy w morzu jakich\u015b modnych vaporwave&#8217;\u00f3w odnale\u017ali \u017cyw\u0105 skamielin\u0119 &#8211; ostatniego sampla flugelhornu na \u015bwiecie. I modlili si\u0119 do niego, bo nagle, w nowoczesnej produkcji, sta\u0142 si\u0119 fetyszem. Tymczasem flugelhorn by\u0142 w <em>Penny Lane<\/em> i<em> All You Need Is Love<\/em>, a wiolonczela u Oasis i Skald\u00f3w (wiadomo &#8211; <em>Prze\u015bliczna wiolonczelistka<\/em>) itd. To wszystko nawet bez zag\u0142\u0119biania si\u0119 w jazz, o kt\u00f3rym za moment. I to wszystko z szacunkiem dla Grze\u015bka Brzozowicza, kt\u00f3ry &#8211; co nale\u017cy doceni\u0107 &#8211; ma swoj\u0105 wizj\u0119 muzyki i sw\u00f3j pogl\u0105d na ni\u0105, a tak\u017ce dla D\u0105browskiej, kt\u00f3ra pr\u00f3buje wymy\u015bla\u0107 sw\u00f3j styl na nowo i napisa\u0142a tu pewnie par\u0119 nie najgorszych piosenek.<\/p>\n<p>Wi\u0119c je\u015bli przyszli hipsterzy mieliby od Emersona wzi\u0105\u0107 zainteresowanie muzyk\u0105 jako bytem swobodnym, w kt\u00f3rym nie ograniczamy si\u0119 do stereotypowego zestawu narz\u0119dzi, a krytyka wychodzi\u0142aby poza dziwienie faktem, \u017ce kto\u015b na komputerze znalaz\u0142 jakie\u015b \u015blady dawnej, prehistorycznej cywilizacji, to by\u0142oby mi\u0142o. Ale je\u015bli kto\u015b spr\u00f3buje z tego zrobi\u0107 fetysz i zak\u0142ada\u0107 zespo\u0142y udaj\u0105ce symfo-rockowe brzmienie, kt\u00f3re wybuch\u0142o i sko\u0144czy\u0142o si\u0119 tak naprawd\u0119 w ci\u0105gu paru sezon\u00f3w (pami\u0119tajmy, \u017ce prog w swoim czasie ju\u017c BY\u0141 zjawiskiem modnym), to niech nawet nie pr\u00f3buje mnie namawia\u0107 na s\u0142uchanie tego, co wyjdzie. Nie apeluj\u0119, \u017ceby prog-rocka rehabilitowa\u0107, tylko \u017ceby uzna\u0107 to, \u017ce co\u015b po nim zosta\u0142o. Nie \u017cyjemy ju\u017c ani w erze Lestera Bangsa, ani w epoce wczesnego Kaczkowskiego. Przeskakiwanie ze \u015bwiata warto\u015bci skoncentrowanych na energii i czadzie do \u015bwiata szukaj\u0105cego jakiego\u015b rodzaju wirtuozerii nie powinno by\u0107 w tych czasach dla nikogo zaskakuj\u0105ce.<\/p>\n<p>Zaskakuj\u0105ca jest za to nowa p\u0142yta Rafa\u0142a Gorzyckiego. Zaskakuj\u0105ca przez sw\u00f3j stosunkowo konwencjonalny charakter, jak w tytule &#8211; <em>Playing<\/em>, granie, tak po prostu. Eleganckie, pow\u015bci\u0105gliwe, daj\u0105ce pierwsze\u0144stwo soli\u015bcie graj\u0105cemu z sekcj\u0105 rytmiczn\u0105 pracuj\u0105c\u0105 precyzyjnie, ale bez szale\u0144stw. Kiedy s\u0142ysza\u0142em <strong>Rafa\u0142 Gorzycki Trio<\/strong> po raz pierwszy, wyda\u0142o mi si\u0119 to troch\u0119 blade w por\u00f3wnaniu z ognistymi i pomys\u0142owymi brzmieniowo improwizacjami Gorzyckiego z poprzednich p\u0142yt, ale w ca\u0142o\u015bci wida\u0107 bardzo konkretny zamys\u0142: to \u0142adna p\u0142yta, nagrana w du\u017cej mierze jako prosty efekt spotkania w sk\u0142adzie takich, a nie innych muzyk\u00f3w. Zapewne dla Wojciecha Wo\u017aniaka (znanego z Variete), z kt\u00f3rego dobrze kontrolowanym basem perkusi\u015bcie wsp\u00f3\u0142pracuje si\u0119 najwyra\u017aniej dobrze &#8211; \u015bwiadczy o tym cho\u0107by ju\u017c drugi utw\u00f3r, gdzie na moment to ich dialog wychodzi na pierwszy plan. Ale przede wszystkim dla Marka Malinowskiego, znakomitego gitarzysty. Ten porusza si\u0119 &#8211; z jednej strony &#8211; w \u015bwiecie charakterystycznej i przyswojonej przez jazz gitarowej artykulacji i brzmienia. Z drugiej &#8211; idealnie wchodzi w konwencj\u0119 bardzo czystego grania opartego w\u0142a\u015bnie na \u015bwietnym wyczuciu tempa i dobrej technice. Nie jest efekciarski, na prostym, klasycznym elektrycznym instrumencie &#8211; telecasterze &#8211; eksponuje raczej naturalne techniki. Warto go pos\u0142ucha\u0107 cho\u0107by w dziewi\u0105tej cz\u0119\u015bci 10-odcinkowego cyklu utwor\u00f3w. Cho\u0107 s\u0105 tu zar\u00f3wno momenty bardziej rozimprowizowane, jak i g\u0142adkie tematy (jak w czw\u00f3rce). Na ca\u0142ym albumie zag\u0142\u0119biamy si\u0119 w technik\u0119 i interakcj\u0119 mi\u0119dzy muzykami stopniowo od kr\u00f3tszych form do pe\u0142nych dramaturgii najd\u0142u\u017cszych (centralna, sz\u00f3sta, jest 15-minutowa), a potem stopniowo wychodzimy zn\u00f3w w stron\u0119 kr\u00f3tszych. Wypolerowane pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem. W\u0142\u0105cznie ze \u015bwietnym brzmieniem samego nagrania, rejestrowanego w studiu RecPublica w Lubrzy.<\/p>\n<p>Z t\u0105 wirtuozeri\u0105 i z poszukiwaniem nowych horyzont\u00f3w brzmieniowych jest tak &#8211; \u017ce podam przyk\u0142ad &#8211; jak ze s\u0142uchaniem Malinowskiego, a potem Kuby Zio\u0142ka. Fakt, \u017ce uwielbiam energi\u0119 nagra\u0144 tego ostatniego, nie odbiera mi przyjemno\u015bci z ws\u0142uchiwania si\u0119 w partie tego pierwszego. Troch\u0119 tak jak sympatia dla, nie przymierzaj\u0105c, Iggy&#8217;ego Popa (kt\u00f3ry notabene nagra\u0142 \u015bwietn\u0105 p\u0142yt\u0119 &#8211; tu si\u0119 z red. Brzozowiczem zgadzamy) nie odbiera mi szacunku dla Keitha Emersona.<\/p>\n<p><strong>RAFA\u0141 GORZYCKI TRIO <em>Playing<\/em><\/strong>, ForTune 2016, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/234940131&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czy przyszli hipsterzy mog\u0105 s\u0142ucha\u0107 prog-rocka i czy dobrze by to o nich \u015bwiadczy\u0142o? &#8211; taki temat pojawi\u0142 si\u0119 w komentarzach pod wpisem na temat Keitha Emersona. I zanim po swojemu odpowiem na to pytanie &#8211; w g\u0142\u0119bi dotycz\u0105ce sensu wirtuozerii na scenie muzyki, kt\u00f3rej s\u0142ucha m\u0142odzie\u017c &#8211; chcia\u0142bym zrobi\u0107 ma\u0142y przegl\u0105d prasy. Rzadko odnosz\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9762,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,3,312,120,7,2249,1139],"tags":[2312,2317,1412,2316,2318],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9759"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9759"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9759\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9766,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9759\/revisions\/9766"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9762"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9759"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9759"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9759"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}