
{"id":9803,"date":"2016-03-23T09:20:38","date_gmt":"2016-03-23T08:20:38","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9803"},"modified":"2016-03-23T10:19:41","modified_gmt":"2016-03-23T09:19:41","slug":"trzy-proste-metody-nawilzania","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/03\/23\/trzy-proste-metody-nawilzania\/","title":{"rendered":"Trzy proste metody nawil\u017cania"},"content":{"rendered":"<p>Podobno krajowe rezerwy wazeliny s\u0105 ostatnio na wyczerpaniu. A to problem, gdy si\u0119 pisze o p\u0142ytach ludzi, kt\u00f3rych znamy, i to nie tylko przez pryzmat dzia\u0142alno\u015bci artystycznej, ale i wydawniczej. Ja rozumiem zadziera\u0107 z wydawc\u0105. Rozumiem nawet straci\u0107 reputacj\u0119 w oczach artysty. Ale gdy artysta i wydawca s\u0105 jedn\u0105 i t\u0105 sam\u0105 osob\u0105, a cz\u0119sto te\u017c jeszcze mened\u017cerem, technicznym i tragarzem, to jedno z\u0142o\u015bliwe zdanie i recenzent ma przechlapane u wszystkich tych os\u00f3b naraz. Nie ma takiego problemu, gdy si\u0119 cz\u0142owiek rzuca z recenzenckim tasakiem na bezosobowy du\u017cy koncern. Pojawia si\u0119 przy ma\u0142ych, domowych przedsi\u0119wzi\u0119ciach do-it-yourself, kiedy ma\u0142ym kozikiem z\u0142o\u015bliwo\u015bci mo\u017cna wyci\u0105\u0107 ca\u0142y entuzjazm. Bo ca\u0142o\u015b\u0107 nap\u0119dza entuzjazm, pieni\u0119dzy z tego nie ma. Zatem wobec deficytu wazeliny, kt\u00f3rej zapasy tymczasem wywie\u017ali do dzia\u0142\u00f3w publicystyki i informacji, postanowi\u0142em <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/spoleczenstwo\/1650190,1,nowa-mowa.read\">nawil\u017ca\u0107<\/a> umiarkowanie i sposobem. Nie wywiesza\u0107 ocen punktowych kolegom artystom-wydawcom z ma\u0142ych wytw\u00f3rni p\u0142ytowych. Mo\u017ce przyjdzie mi posucharzy\u0107, ale nie b\u0119d\u0119 ignorowa\u0107, bo to ju\u017c by\u0142by grzech \u015bmiertelny.<!--more--><\/p>\n<p>Nie ma lekko w tej cz\u0119\u015bci przemys\u0142u rozrywkowego. Po pierwsze, \u017caden z tego przemys\u0142. Czasem wi\u0119cej pisz\u0105cych ni\u017c kupuj\u0105cych. No i z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 &#8211; co jasno sugeruje ju\u017c sama oprawa graficzna &#8211; nie jest szczeg\u00f3lnie rozrywkowo. Na trzy prezentowane dzi\u015b p\u0142yty, dwie maj\u0105 czarne ok\u0142adki, trzecia (powiedzmy, \u017ce to ta najbli\u017csza rozrywce) jest ciemnoszara. Nie rozja\u015bniaj\u0105 oblicza bran\u017cy wymy\u015blane przez wydawc\u00f3w nazwy ani tytu\u0142y album\u00f3w (Mazut, Komora A, <em>Brak<\/em>), ani symbolika. Tu mamy go\u0142\u0105 ko\u015b\u0107 &#8211; przynajmniej do niedawna kojarz\u0105ca si\u0119 ze \u015bmierci\u0105 &#8211; tam zn\u00f3w wydruk zdj\u0119cia z fotoradaru, na kt\u00f3rym wydawc\u0119 z\u0142apano, a potwierdzeniem realizmu historii by\u0142 opublikowany gdzie\u015b w sieci bodaj 200-z\u0142otowy mandat. Samo auto skromne, niesportowe. \u017baden tam luksus. Jeszcze gdzie indziej do refleksji sk\u0142ania sama nazwa wytw\u00f3rni BDTA, kt\u00f3rej rozszerzenie by\u0142o tak dojmuj\u0105co smutne, \u017ce wydawca musia\u0142 je skry\u0107 pod eufemistyczn\u0105 form\u0105 skr\u00f3towca, bo nawet urz\u0105d skarbowy, gdy zobaczy\u0142 t\u0119 nazw\u0119, nie chcia\u0142 nalicza\u0107 podatku. Wiatr w oczy, \u017car w pi\u0119ty i smutek tropik\u00f3w.   <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/239396166&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Po pierwsze, <strong>Komora A<\/strong> (bo na &#8222;a&#8221;). Trio, w kt\u00f3rym obok Dominika Kowalczyka (Wolframa) i Karola Kosznieca gra Jakub Miko\u0142ajczyk, szef przedsi\u0119biorstwa, kt\u00f3re niezbyt powszechnie kojarzy si\u0119 z show biznesem, co mo\u017ce i s\u0142uszne. Ale uparcie wydaje p\u0142yty. Czyli Monotype Records. Ta p\u0142yta nosi tytu\u0142 <em>Crystal Dwarf<\/em> i dobrze si\u0119 jej s\u0142ucha, ale boj\u0119 si\u0119, \u017ce jak j\u0105 dok\u0142adniej opisz\u0119, pewnie nikt nie kupi. Bo oto wpuszcza nas do \u015bwiata postindustrialnego i postapokaliptycznego po\u015br\u00f3d pos\u0119pnych glitchy i zabrudze\u0144 (<em>Waking Up<\/em>), kt\u00f3re ust\u0119puj\u0105 nieco klaustrofobicznym dronom, a te podprowadzaj\u0105 nas pod <em>clou <\/em>i centralny punkt albumu, czyli bardzo udany (cho\u0107 brzmi to jako\u015b kuriozalnie optymistycznie) i najbardziej rozbujany <em>Inscape Module<\/em>. Tu wpadamy w polirytmiczne przebiegi syntezator\u00f3w na kraw\u0119dzi przypadkowo\u015bci. Wycisza to utw\u00f3r<em> Drone of Unreality<\/em>, drugorz\u0119dny w por\u00f3wnaniu z reszt\u0105, oparty na sterowanych chyba przez sekwencer szybkich sekwencjach rytmicznych. A te wyrzucaj\u0105 na brzegu jakiego\u015b niemal pla\u017cowego, a przynajmniej nadmorskiego (te ptaki jakie\u015b ma\u0142o pla\u017cowe) ambientu. Cho\u0107 wiem, \u017ce cokolwiek napisz\u0119, odstraszy to czytelnik\u00f3w skuteczniej ni\u017c drony s\u0142uchaczy. Nie ma tekst\u00f3w, cho\u0107 gdyby by\u0142y, \u0142atwo sobie wyobrazi\u0107 ich klimat. Trzech tak pogodnych autor\u00f3w musia\u0142oby przecie\u017c napisa\u0107 co\u015b bardziej optymistycznego ni\u017c ta recenzja.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=4253073855\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/mikmusikarchive.bandcamp.com\/album\/brak\">BRAK by KUCHARCZYK<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>Po drugie, <strong>Kucharczyk<\/strong>. Czyli potencjalnie wi\u0119cej zabawy, bior\u0105c pod uwag\u0119 dotychczasowe dokonania. Jednak ju\u017c wst\u0119p &#8211; kojarz\u0105cy mi si\u0119 troch\u0119 z Leylandem Kirbym, bo orkiestra i te\u017c chyba raczej sampling ni\u017c umowa o dzie\u0142o &#8211; zasugerowa\u0142 jak\u0105\u015b nostalgi\u0119. Cho\u0107 ja bym maj\u0105cemu performerskie zap\u0119dy autorowi da\u0142 raz taki bud\u017cet, \u017ceby skompletowa\u0142 orkiestr\u0119. Dalej, jak to bywa w solowych nagraniach Wojtka Kucharczyka, mamy du\u017c\u0105 g\u0119sto\u015b\u0107 trop\u00f3w popkulturowych &#8211; ze zgrabnymi nawi\u0105zaniami do s\u0142ynnych hit\u00f3w w tytu\u0142ach (<em>Staying Alive Against All Odds<\/em>, <em>Attracted to the Sound of Silence <\/em>itd.) i brzmieniami przej\u0119tymi z r\u00f3\u017cnych konwencji: od acidowych syntezator\u00f3w w <em>Gdy ten kawa\u0142ek (kabaret) umiera<\/em>, po wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 taneczn\u0105 muzyk\u0119 latynosk\u0105 w <em>I Wanna Stay Aqui&#8230;<\/em>. Mamy w pewnym sensie rozmow\u0119 z bie\u017c\u0105cymi wydarzeniami i gwiazdami w <em>Kanye Was Not Here, He Was On the West <\/em>oraz <em>Living In the Post-Bowie Times<\/em>. D\u0142ugie tytu\u0142y, kt\u00f3rych zacytowanie grozi wyczerpaniem limitu znak\u00f3w w recenzji. G\u0142upio dodawa\u0107, \u017ce to wszystko z autorskim poczuciem humoru, wisielczym czasami. Ba, mo\u017ce i z hitem (w mojej opinii to funkuj\u0105cy <em>Afroboter Volta Volta Volta<\/em>). Na masow\u0105 popularno\u015b\u0107 p\u0142yta jest jednak zbyt swoista, zbyt post-wszystko, no i zbyt chaotyczna. Ale uwaga, bo tam, gdzie ja odczuwam &#8222;zbyt&#8221;, autor albumu odczuwa wyra\u017any niedob\u00f3r, tytu\u0142owy <em>Brak<\/em>. S\u0105 wi\u0119c szanse, \u017ce na tym nie poprzestanie. Co wi\u0119cej &#8211; \u017ce pomys\u0142 na kolejne nagrania b\u0119dzie zn\u00f3w bezczelnie zupe\u0142nie inny. Dwa ostatnie bonusy, czyli d\u017awi\u0119ki spaceru po ogrodzie, a potem wyciszone do poziomu ciszy nie-wiem-co z troch\u0119 g\u0142o\u015bniejszym nie-wiem-czym na ko\u0144cu, nastroi\u0142y mnie refleksyjnie. Zgadnijcie, o czym rozmy\u015bla\u0142em. Zak\u0142adaj\u0105c, \u017ce macie do wyboru problematyk\u0119 ci\u0119\u017ckiego losu jednego z trzech ma\u0142ych wydawc\u00f3w. <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3390681135\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/bdta.bandcamp.com\/album\/1\">#1 by Mazut<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>Po trzecie (by tak stopniowa\u0107 napi\u0119cie) <strong>Mazut<\/strong>. Tu si\u0119 autentycznie boj\u0119 cokolwiek pisa\u0107, bo ta dwuosobowa formacja (Pawe\u0142 Starzec &#8211; melodie i rytmy, Micha\u0142 Turowski &#8211; ha\u0142asy i struktury; wydawca to ten drugi) po ostatnich nominacjach do Fryderyk\u00f3w zebra\u0142a w serwisach spo\u0142eczno\u015bciowych wi\u0119cej wzmianek ni\u017c Podsiad\u0142o razem z Kortezem. A autor niniejszej recenzji by\u0142 namawiany do zrecenzowania albumu <em>Mazut <\/em>mniej wi\u0119cej z tak\u0105 cz\u0119stotliwo\u015bci\u0105, z jak\u0105 fani Tr\u00f3jki na profilu fb ulubionego radia wklejaj\u0105 dzi\u015b apele o przywr\u00f3cenie red. Sosnowskiego na stanowisko pracy (mo\u017cna \u015bmia\u0142o i pod t\u0105 recenzj\u0105 &#8211; nie b\u0119d\u0119 usuwa\u0142). W takich chwilach zaczynam si\u0119 \u0142ama\u0107 jak funkcjonariusz partyjny przed odwil\u017c\u0105 gomu\u0142kowsk\u0105. W czym zreszt\u0105 utwierdza mnie dodatkowo otwieraj\u0105cy ca\u0142o\u015b\u0107 fragment przem\u00f3wienia tow. Gomu\u0142ki: <em>Ten wojuj\u0105cy z naszym pa\u0144stwem ludowym nieodpowiedzialny pasterz pasterzy&#8230;<\/em>. Nie wiem, czy muzyka ma si\u0119 odnosi\u0107 do \u00f3wczesnych obchod\u00f3w 1000-lecia naszej pa\u0144stwowo\u015bci, ale w przeddzie\u0144 obchod\u00f3w 1050. rocznicy chrztu Polski do\u015b\u0107 prowokacyjne wydaje si\u0119 si\u0119gni\u0119cie w pierwszym utworze po &#8211; przybrudzon\u0105 zewami, ha\u0142asami i bardziej eksperymentalnymi brzmieniami &#8211; konwencj\u0119 transowej i hedonistycznej muzyki klubowej. Chyba jedynego gatunku, kt\u00f3rego (o ile mi wiadomo) nie opracowano dot\u0105d w wersji christian. Ale mog\u0119 si\u0119 myli\u0107. W ocenie tej p\u0142yty myli\u0107 si\u0119 te\u017c mog\u0119, nadmieni\u0119 wi\u0119c tylko, \u017ce towarzyszy\u0142a mi w ostatnich tygodniach wielokrotnie (m.in. przy pisaniu niniejszego tekstu) tak\u017ce jako niez\u0142a muzyka u\u017cytkowa.<br \/>\nI tu ciekawsze rzeczy, szczeg\u00f3lnie na planie rytmicznym, dziej\u0105 si\u0119 w skrupulatnie ukrytej \u015brodkowej cz\u0119\u015bci albumu (<em>YOGTZE<\/em>) i psychotycznej ko\u0144c\u00f3wce. Zappowskie &#8222;Brak jakiejkolwiek warto\u015bci rynkowej&#8221; mo\u017cna by by\u0142o nakleja\u0107 na to w sklepach (gdyby by\u0142o w sklepach) jak raperzy &#8222;Explicit lyrics&#8221;. Co nie przeszkodzi\u0142o mi kupi\u0107 ten album za got\u00f3wk\u0119 (te\u017c by\u0142o o tym w sieci) i uwa\u017ca\u0107, \u017ce by\u0142 to dobry interes. Tekst\u00f3w oczywi\u015bcie nie ma, cho\u0107 boj\u0119 si\u0119, \u017ce gdyby by\u0142y, tobym si\u0119 mia\u0142 czego ba\u0107. Nie boj\u0119 si\u0119 za to przyzna\u0107, \u017ce g\u0142osowa\u0142em na Mazut w pierwszej turze Fryderyk\u00f3w 2016 (tylko teraz moj\u0105 anonimow\u0105 kart\u0119 do g\u0142osowania b\u0119dzie ju\u017c banalnie prosto zidentyfikowa\u0107). Cho\u0107 z perspektywy czasu zaczynam si\u0119 obawia\u0107, czy ten Mazut na Fryderykach to nie by\u0142 jeden wielki szwindel &#8211; w ko\u0144cu typy do nagrody obejmuj\u0105 okres do listopada, a p\u0142yta ukaza\u0142a si\u0119 dopiero w grudniu. Z drugiej strony &#8211; taki zabieg daje mo\u017cliwo\u015b\u0107 zg\u0142oszenia jej ponownie w roku przysz\u0142ym. <\/p>\n<p>Na tym ko\u0144cz\u0119, bo sp\u0119dzi\u0142em nad wpisem tyle czasu, \u017ce wszyscy trzej panowie zd\u0105\u017cyli ju\u017c nie tylko nagra\u0107 nowe w\u0142asne p\u0142yty, ale i wyda\u0107 kilka kolejnych innym wykonawcom. Trudno mi by\u0142o wyr\u00f3wna\u0107 proporcje mi\u0119dzy poszczeg\u00f3lnymi wydawcami, uzna\u0142em wi\u0119c, \u017ce najwi\u0119cej napisz\u0119 o tym, kt\u00f3ry najbli\u017cej mieszka &#8211; c\u00f3\u017c, tu prawdopodobie\u0144stwo, \u017ce si\u0119 gdzie\u015b przypadkowo spotkamy i trzeba b\u0119dzie obgada\u0107 spraw\u0119 osobi\u015bcie, jest najwi\u0119ksze. Druga co do wielko\u015bci jest recenzja wydawcy, kt\u00f3ry ma do mnie najdalej, ale za to znamy si\u0119 najd\u0142u\u017cej &#8211; z now\u0105 p\u0142yt\u0105 zawsze przy\u015ble osobiste p\u00f3\u0142 zdania napisane r\u0119cznie, co jest charakterystyczne dla tych, kt\u00f3rzy dzia\u0142ali jeszcze w przedinternetowej epoce mail-orderu. Najkr\u00f3tsz\u0105 not\u0119 napisa\u0142em o wydawcy, kt\u00f3rego od dw\u00f3ch lat nie odwiedzi\u0142em w siedzibie wytw\u00f3rni, mimo ponawianych zaprosze\u0144. Wychodz\u0119 z za\u0142o\u017cenia, \u017ce w tym wypadku i tak nic ju\u017c nie polepszy znacz\u0105co mojej sytuacji. <\/p>\n<p>Zreszt\u0105 w ca\u0142o\u015bci taki wpis nie oznacza dla mnie pewnie nic dobrego. Ale ufam przynajmniej w dobre intencje czytelnika, kt\u00f3ry we\u017amie pod uwag\u0119 fakt, \u017ce ta tr\u00f3jka outsider\u00f3w polskiego rynku muzycznego nawet nie pr\u00f3buje kupowa\u0107 dobrych recenzji. Wi\u0119c mo\u017ce nie wezm\u0105 tego za pr\u00f3b\u0119 nawil\u017cania, tylko za cz\u0119\u015b\u0107 normalnej pracy dziennikarskiej? Dla pozor\u00f3w obiektywizmu w nag\u0142\u00f3wku notki wykorzysta\u0142em przypadkowo dobrany czarny kwadrat oddaj\u0105cy barwy recenzowanych ok\u0142adek. Licz\u0119 na to, \u017ce osoby postronne uznaj\u0105 go za znak solidarno\u015bci z Belgi\u0105. Ta jest zreszt\u0105 podobnie ma\u0142ym i niedowarto\u015bciowanym w powszechnej \u015bwiadomo\u015bci krajem jak wszyscy ci mali wydawcy, co wida\u0107 dzi\u015b niestety w braku jakich\u015b masowych odruch\u00f3w solidarno\u015bci, kt\u00f3re si\u0119 jej nale\u017c\u0105.     <\/p>\n<p><strong>KOMORA A <em>Crystal Dwarf<\/em><\/strong>, Monotype 2016<br \/>\n<strong>KUCHARCZYK <em>Brak<\/em><\/strong>, Mik.Musik 2016<br \/>\n<strong>MAZUT <em>Mazut<\/em><\/strong>, BDTA 2016 <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Podobno krajowe rezerwy wazeliny s\u0105 ostatnio na wyczerpaniu. A to problem, gdy si\u0119 pisze o p\u0142ytach ludzi, kt\u00f3rych znamy, i to nie tylko przez pryzmat dzia\u0142alno\u015bci artystycznej, ale i wydawniczej. Ja rozumiem zadziera\u0107 z wydawc\u0105. Rozumiem nawet straci\u0107 reputacj\u0119 w oczach artysty. Ale gdy artysta i wydawca s\u0105 jedn\u0105 i t\u0105 sam\u0105 osob\u0105, a cz\u0119sto [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9823,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[76,312,120,107,558,7,2249,4,1139],"tags":[1496,2327,2324,2325,2326,1238,1558],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9803"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9803"}],"version-history":[{"count":24,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9803\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9842,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9803\/revisions\/9842"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9823"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9803"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9803"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9803"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}