
{"id":9806,"date":"2016-03-21T19:30:58","date_gmt":"2016-03-21T18:30:58","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9806"},"modified":"2016-03-21T20:20:38","modified_gmt":"2016-03-21T19:20:38","slug":"niejeden-folk-niejeden-fuhrer","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/03\/21\/niejeden-folk-niejeden-fuhrer\/","title":{"rendered":"Niejeden folk, niejeden f\u00fchrer"},"content":{"rendered":"<p>Zacznijmy od jednego f\u00fchrera folku: <strong>Devendra Banhart<\/strong> pojawi si\u0119 na tegorocznym <strong>Off Festivalu<\/strong>, a 10 lat, kt\u00f3re up\u0142yn\u0119\u0142y od czasu jego wyst\u0119pu na pozna\u0144skiej Malcie (prosz\u0119 sobie przypomnie\u0107 koncert Americana na Malcie &#8211; z Antonym, CocoRosie i grup\u0105 Animal Collective), to dobra okazja do podsumowa\u0144. Banhart by\u0142 t\u0105 osob\u0105, kt\u00f3ra kreowa\u0142a otoczk\u0119 ruchu freak folkowc\u00f3w &#8211; by\u0142 te\u017c autorem wa\u017cnej kompilacji <em>The Golden Apples of the Sun<\/em> &#8211; chocia\u017c ju\u017c dekad\u0119 temu si\u0119 od tej etykietki mocno odcina\u0142. <em>Niebawem Joanna Newsom przestanie by\u0107 kojarzona z freak folkiem <\/em>&#8211; m\u00f3wi\u0142 dok\u0142adnie 10 lat temu w magazynie &#8222;Mojo&#8221;. &#8211; <em>Tak jak ludzie pokroju Joni Mitchell nie nale\u017c\u0105 ani do \u015bwiata rocka, ani folku, s\u0105 po prostu sob\u0105<\/em>. Te s\u0142owa zapami\u0119ta\u0142em jako co\u015b, co warto b\u0119dzie sprawdzi\u0107 za jaki\u015b czas. I prosz\u0119: ani jednego z czw\u00f3rki wyst\u0119puj\u0105cych wtedy na Malcie zespo\u0142\u00f3w\/wykonawc\u00f3w nie uzna\u0142bym dzi\u015b za cz\u0119\u015b\u0107 nowej sceny folkowej. A je\u015bli ju\u017c, to paradoksalnie samego Banharta. <!--more--><\/p>\n<p>Ale nawet Banhart za wszelk\u0105 cen\u0119 pr\u00f3buje udowodni\u0107, \u017ce jest bardziej freak ni\u017c folk. Cho\u0107by na ostatniej p\u0142ycie <em>Mala<\/em>, kt\u00f3r\u0105 <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/03\/13\/wybieraja-nowego-devendre\/\">tu opisywa\u0142em<\/a>. By\u0142a w ca\u0142o\u015bci taka sobie, cho\u0107 z mi\u0142ymi momentami. Nowa &#8211; zaskakuj\u0105ca, mam nadziej\u0119 &#8211; uka\u017ce si\u0119 jeszcze przed sierpniowym wyst\u0119pem w Katowicach. Jednocze\u015bnie z informacjami o Banharcie przychodz\u0105 og\u0142oszenia wyst\u0119p\u00f3w na Off Festivalu polskiej Kanadyjki Basi Bulat (to, przynajmniej w teorii, rejony zbli\u017cone do DB) i polskich Polek ze sk\u0142adu Rosa Vertov. Kilka dni wcze\u015bniej organizatorzy og\u0142osili przyjazd duetu Syny i Zomby&#8217;ego. Oczywi\u015bcie ca\u0142y line-up mo\u017cna sprawdzi\u0107 <a href=\"http:\/\/off-festival.pl\/\">na festiwalowej stronie<\/a>.<\/p>\n<p>Podobnie do Banharta do folku odnosi\u0142 si\u0119 ju\u017c lata temu Gram Parsons, kt\u00f3rego s\u0142owa (<em>To grupa soul z Po\u0142udnia graj\u0105ca country i muzyk\u0119 gospel z wykorzystaniem gitary hawajskiej<\/em>) widniej\u0105 na ok\u0142adce nowej p\u0142yty ze \u015bwietnej wytw\u00f3rni Numero: <em>Wayfaring Strangers. Cosmic American Music<\/em>. Tytu\u0142owa <strong>Ameryka\u0144ska Muzyka Kosmiczna<\/strong> to r\u00f3wnie\u017c wymys\u0142 Parsonsa, kt\u00f3rego uwa\u017ca si\u0119 przy okazji za praojca obecnego nurtu Americana, a w praktyce r\u00f3wnie\u017c alt-country. Sk\u0142adanka Numero pokazuje jednak nieco inny kierunek &#8211; to zbi\u00f3r rzadko wznawianych (albo nieprzypominanych w og\u00f3le) nagra\u0144 czerpi\u0105cych w r\u00f3wnej mierze z country, rocka i rhythm&#8217;n&#8217;bluesa. Znajdziemy tu nazwiska takich zapomnianych prowincjonalnych artyst\u00f3w jak Jimmy Carter (ok, nazwisko znane, ale to nie ten s\u0142ynny Carter), Dan Pavlides, Jeff Cowell czy Bill Madison. Cz\u0119\u015b\u0107 z nich nigdy nie opublikowa\u0142a \u017cadnej p\u0142yty w oficjalnym obiegu. Dzi\u015b jednak r\u00f3\u017cne wytw\u00f3rnie nadgryzaj\u0105 temat, ostatnio cho\u0107by Paradise of Bachelors, tyle \u017ce Numero robi to w spos\u00f3b jak zwykle ciekawy i do\u015b\u0107 uporz\u0105dkowany. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/playlists\/192605515&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Kosmos tej muzyki nie wyra\u017ca si\u0119 w prostych nawi\u0105zaniach do rocka psychodelicznego. Czy &#8211; bro\u0144 Bo\u017ce &#8211; w wykorzystaniu syntezator\u00f3w. Owszem, zdarzaj\u0105 si\u0119 odniesienia do space rocka, lecz cz\u0119\u015b\u0107 nagra\u0144 (szczeg\u00f3lnie te z lat 70., a zdokumentowana jest i poprzednia dekada) prowadzi nas od country do funkowej, soulowej pulsacji. Instrumentarium pozostaje tradycyjne, bliskie folkowemu, lub wr\u0119cz stylowi country, Tym, na co warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, s\u0105 g\u0142osy wokalist\u00f3w &#8211; mi\u0119kkie, aksamitne, rzadko wchodz\u0105ce w m\u0119ski styl \u015bpiewania charakterystyczny dla country. Momentami wyda\u0142 mi si\u0119 ten styl nies\u0142ychanie bliski tego, co regularnie s\u0142yszymy na nowej scenie folkowej. Bardziej ni\u017c Banharta przypomina\u0142 mi jednak <strong>Bonniego &#8222;Prince&#8217;a&#8221; Billy&#8217;ego<\/strong>. <\/p>\n<p>Ten ostatni wyda\u0142 w\u0142a\u015bnie &#8211; jak na zam\u00f3wienie &#8211; psychodeliczn\u0105 p\u0142yt\u0119 alt-country. Albo po prostu p\u0142yt\u0119 kosmiczn\u0105. Nie przesadzam ani troch\u0119. Wsp\u00f3lnie z kolektywem <strong>Bitchin\u2019 Bajas <\/strong>(pami\u0119tacie pewnie ich zesz\u0142oroczne nagrania z Joshu\u0105 Abramsem?) opublikowa\u0142 pod tytu\u0142em <em>Epic Jammers and Fortunate Little Ditties<\/em> zestaw utwor\u00f3w, kt\u00f3re brzmi\u0105 jak pr\u00f3ba odtworzenia Ameryka\u0144skiej Muzyki Kosmicznej w warunkach wsp\u00f3\u0142czesnej jam-session. Improwizowanymi \u015brodkami, z u\u017cyciem efekt\u00f3w gitarowych, organ\u00f3w, instrument\u00f3w d\u0119tych (BB \u015bwietnie wykorzystali charakter ich brzmienia w aksamitnie transowym <em>Your Whole Family Are Well<\/em>) i perkusyjnych, gamelanowych (<em>Your Heart is Pure, Your Mind is Clear and Your Soul is Devout<\/em>), ale te\u017c z oszcz\u0119dnym udzia\u0142em elektroniki (<em>Despair Is Criminal<\/em>). Pod wzgl\u0119dem instrumentarium to trio bardziej elastyczne ni\u017c kiedy\u015b Animal Collective, mniej jednak skore do rytmicznego szale\u0144stwa, bardziej do zag\u0142\u0119biania si\u0119 w drony (<em>You Will Soon Discover How Truly Fortunate You Really Are<\/em>). Bonnie z kolei nagrywa du\u017co i s\u0105 to rzeczy r\u00f3\u017cnorodne, ale na ten album warto zwr\u00f3ci\u0107 szczeg\u00f3ln\u0105 uwag\u0119, bo g\u0142os BPB &#8211; ocieplony w nagraniu, cho\u0107 mo\u017ce to ju\u017c zamys\u0142 samego artysty &#8211; wszystkie te powtarzane w niesko\u0144czono\u015b\u0107 banalne frazy zamienia w naturalne mantry. Momentami przypomina to wokalistyk\u0119 Arthura Russella, a na pewno niesie w sobie r\u00f3wnie silny pierwiastek obco\u015bci, inno\u015bci. <\/p>\n<p>S\u0142ucham sporo psychodelii, ale ta ma niezwyk\u0142y klimat. Nie jest mo\u017ce wyj\u0105tkowo spektakularn\u0105 form\u0105 improwizacji, lecz na pewno bardzo dobrze budowan\u0105 improwizacj\u0105 zbiorow\u0105, w kt\u00f3rej \u017cadna ze stron nie wychodzi gwa\u0142townie na pierwszy plan, wszyscy pilnie si\u0119 w siebie ws\u0142uchuj\u0105 i na poziomie brzmienia uzyskuj\u0105 bardzo atrakcyjny, poci\u0105gaj\u0105cy efekt, kt\u00f3rego po prostu chce si\u0119 s\u0142ucha\u0107 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. No, mo\u017ce poza jednym, dwuminutowym, brutalnie uci\u0119tym fragmentem songu <em>Your Hard Work is About to Pay Off. Keep On Keeping On<\/em> (o ironio, chyba <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=tjalJ9_5BlU\">promuj\u0105cym wydawnictwo<\/a>), kt\u00f3ry skojarzy\u0142 mi si\u0119 dziwnie z ameryka\u0144sk\u0105 podr\u00f3\u017c\u0105 grupy U2. Cho\u0107 i to nie przeszkadza w tym, by to wsp\u00f3lne przedsi\u0119wzi\u0119cie uzna\u0107 za jedn\u0105 z najlepszych &#8211; jak na razie &#8211; p\u0142yt w tym roku. Apeluj\u0119 zatem o 4B (BB + BB) na Off Festivalu w tym roku. Nie wolno ignorowa\u0107 Ameryka\u0144skiej Muzyki Kosmicznej, cho\u0107 m\u00f3wienie o folku mo\u017cna w tym wypadku zaniedba\u0107.<\/p>\n<p><strong>R\u00d3\u017bNI WYKONAWCY <em>Wayfering Strangers<\/em><\/strong>, Numero 2016, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\n<strong>BITCHIN\u2019 BAJAS AND BONNIE \u201aPRINCE\u2019 BILLY <em>Epic Jammers and Fortunate Little Ditties<\/em><\/strong>, Drag City 2016, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"365\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/6I_5yWwv1aQ\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zacznijmy od jednego f\u00fchrera folku: Devendra Banhart pojawi si\u0119 na tegorocznym Off Festivalu, a 10 lat, kt\u00f3re up\u0142yn\u0119\u0142y od czasu jego wyst\u0119pu na pozna\u0144skiej Malcie (prosz\u0119 sobie przypomnie\u0107 koncert Americana na Malcie &#8211; z Antonym, CocoRosie i grup\u0105 Animal Collective), to dobra okazja do podsumowa\u0144. Banhart by\u0142 t\u0105 osob\u0105, kt\u00f3ra kreowa\u0142a otoczk\u0119 ruchu freak folkowc\u00f3w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9808,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,312,120,7,2249,4],"tags":[2248,853,2323,2322],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9806"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9806"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9806\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9819,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9806\/revisions\/9819"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9808"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9806"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9806"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9806"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}