
{"id":9950,"date":"2016-04-04T10:00:40","date_gmt":"2016-04-04T08:00:40","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=9950"},"modified":"2016-04-04T10:01:00","modified_gmt":"2016-04-04T08:01:00","slug":"73-albumy-z-marca-2016","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/04\/04\/73-albumy-z-marca-2016\/","title":{"rendered":"7+3 albumy z marca"},"content":{"rendered":"<p>W marcu na \u0142amach POLITYKI <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/muzyka\/1653172,1,recenzja-plyty-julia-marcell-proxy.read\">chwali\u0142em <strong>Juli\u0119 Marcell<\/strong><\/a>, kt\u00f3ra z polskimi tekstami zdecydowa\u0142a si\u0119 na p\u0142ycie <em>Proxy<\/em> (Mystic, 8\/10) wej\u015b\u0107 gdzie\u015b pomi\u0119dzy Mas\u0142owsk\u0105, Peszek i Koteluk, sygnalizuj\u0105c pr\u0105d odwrotny na polskim rynku &#8211; powr\u00f3t z zagranicznym know-how na \u0142ono muzyki troch\u0119 bardziej krajowej. W drug\u0105 stron\u0119 zdecydowanie idzie <strong>Rebeka<\/strong>, o kt\u00f3rej albumie <em>Davos<\/em> (Art2, 6\/10) pisa\u0142em, \u017ce <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/muzyka\/1655668,1,recenzja-plyty-rebeka-davos.read\">buduje majestatyczne i pot\u0119\u017cne syntezatorowe piosenki na eksport<\/a>, a m\u00f3g\u0142by je z po\u017cytkiem troch\u0119 odglobalizowa\u0107 na prowincji. <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/muzyka\/1653940,1,recenzja-plyty-iggy-pop-post-pop-depression.read\">Pisa\u0142em te\u017c<\/a> w wiadomym skutkiem o <strong>Iggym Popie<\/strong>, kt\u00f3rego <em>Post Pop Depression<\/em> (Caroline, 8\/10) bardzo pozytywnie mnie zaskoczy\u0142a &#8211; nie tylko powrotem do dobrze temperowanej rockowej energii z lat 70., ale te\u017c do grania bardzo zespo\u0142owego. O wielu ca\u0142kiem wa\u017cnych albumach jak zwykle jednak nie zd\u0105\u017cy\u0142em wspomnie\u0107, co nadrabiam poni\u017cej.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/236796520&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>ANENON <em>Petrol<\/em><\/strong>, Friends of Friends 2016, <strong>7\/10 <\/strong><br \/>\nBrian Allen Simon, dawny turntablista, a dzi\u015b saksofonista, tworzy z udzia\u0142em kilkorga go\u015bci (skrzypaczka, klarnecista, perkusista) album po\u015bwi\u0119cony rodzinnemu Los Angeles jako miastu samochod\u00f3w, miastu dr\u00f3g, w kt\u00f3rym energia rozk\u0142ada si\u0119 wed\u0142ug stopnia zat\u0142oczenia, ruchu i ha\u0142asu. Idealnie w po\u0142owie drogi mi\u0119dzy muzyk\u0105 elektroniczn\u0105 a tradycyjnym graniem w kameralnym sk\u0142adzie, przy czym muzyka traci w\u0142a\u015bciwie cechy jednej i drugiej strony, co czasem dobre, a czasem z\u0142e. W najbardziej melodyjnych momentach brzmi to jak troch\u0119 inne podej\u015bcie do Jaga Jazzist, w najbardziej impresyjnych &#8211; prawie jak ambient. W ka\u017cdym razie przyjemna i niebanalna muzyka, kt\u00f3rej warto s\u0142ucha\u0107 g\u0142o\u015bno, bo wbrew pozorom niema\u0142o w niej dynamiki i zakopanych g\u0142\u0119boko szczeg\u00f3\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/251311088&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>BACHORZE <em>Oko\u0142y gn\u0119bione wiatrem<\/em><\/strong>, Pawlacz Perski 2016, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nMo\u017cna pr\u00f3bowa\u0107 t\u0119 muzyk\u0119 nazwa\u0107, ale szkoda czasu, zreszt\u0105 pewnie i tak nie stan\u0119\u0142oby na niczym lepszym ni\u017c cytat z Captaina Beefhearta, kt\u00f3rym si\u0119 <a href=\"https:\/\/pawlaczperski.bandcamp.com\/album\/oko-y-gn-bione-wiatrem-ppt36\">sami przedstawiaj\u0105<\/a>. Nazwa zapewne odnosi si\u0119 do nazwy miejscowo\u015bci (czy\u017cby zn\u00f3w Bory Tucholskie?), ale gdyby j\u0105 odnosi\u0107 do rodzinnej rzeczywisto\u015bci, to obstawia\u0142bym raczej ha\u0142as ni\u017c niedojrza\u0142o\u015b\u0107. Znane ju\u017c z kompilacji <em>Wie\u017ca ci\u015bnie\u0144<\/em> trio z Poznania bywa g\u0142o\u015bne, ale zarazem wydaje si\u0119 bardzo pouk\u0142adane brzmieniowo. W \u015brodku pasma ha\u0142asuj\u0105 gitara (Pawe\u0142 Doskocz, pos\u0142uguj\u0105cy si\u0119 tu r\u00f3wnie\u017c &#8222;obiektami&#8221;) z saksofonem (Micha\u0142 Biel), na skrajach albo w tle &#8211; syntezator modularny (Maciej Maci\u0105gowski). A ca\u0142a p\u0142yta jest miejscem spotkania trzech tradycji ha\u0142asowania: muzyki elektronicznej, rockowej i improwizowanej, wychodz\u0105cej od jazzu, ale brzmieniowo nawi\u0105zuj\u0105cej parokrotnie do muzyki \u015bwiata. Sprawcy zamieszania wydaj\u0105 si\u0119 te\u017c do\u015b\u0107 wietrzni w tej muzyce, zgodnie z tytu\u0142em p\u0142yty, bo dynamika ich wsp\u00f3lnego improwizacyjnego grania uk\u0142ada si\u0119 w porywy (\u015bwietnie to s\u0142ycha\u0107 w jednym z najciekawszych utwor\u00f3w, <em>Wydmuchanych plewach<\/em>). W momencie, gdy pisz\u0119 te s\u0142owa, jakie\u015b sztuki ozdobionej \u0142adn\u0105 ok\u0142adk\u0105 kasety (limitowany nak\u0142ad 80 sztuk) Pawlacza Perskiego jeszcze s\u0105 i warto si\u0119 nimi zainteresowa\u0107, bo je\u015bli nawet nie zwal\u0105 z n\u00f3g, to troch\u0119 nami zakr\u0119c\u0105. Albo mile podra\u017cni\u0105 z\u0142o\u017con\u0105 faktur\u0105 swojej muzyki.    <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/249983381&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>MATTHEW BOURNE\t<em>Moogmemory<\/em><\/strong>, The Leaf Label 2016, <strong>6\/10<\/strong><br \/>\nP\u0142yta z elektronicznymi impresjami tworzonymi przez 40-letniego brytyjskiego artyst\u0119 na Memorymoogu, oczywi\u015bcie w ho\u0142dzie dla instrumentu i jego konstruktora. I z przynajmniej jednym fantastycznym fragmentem &#8211; numerem jeden na albumie, czyli <em>Somwehere I Have Never Travelled (for Coral Evans)<\/em>. Polifoniczny, 6-g\u0142osowy instrument Mooga u\u017cyty przy produkcji tej p\u0142yty, produkowany by\u0142 w latach 1982-1985. Urz\u0105dzenie Bourne&#8217;a poddane zosta\u0142o dodatkowym przer\u00f3bkom, a jako\u015b\u0107 barw, ciep\u0142ych, przetworzonych przez pog\u0142osy i delaye jest niesamowita. Kompozycje &#8211; poza t\u0105 pierwsz\u0105 &#8211; nie robi\u0105 jakiego\u015b olbrzymiego wra\u017cenia, ale mi\u0142o\u015bnicy muzyki syntezatorowej powinni si\u0119 zainteresowa\u0107. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/248646970&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>LAPSLEY\t<em>Long Way Home<\/em><\/strong>, XL 2016, <strong>5\/10<\/strong><br \/>\nNajwidoczniej ka\u017cdy kraj chce ju\u017c mie\u0107 swoich Szwed\u00f3w. Nawet Wielka Brytania, kt\u00f3ra jakie\u015b uciele\u015bnienie Skandynawii znalaz\u0142a w m\u0142odziutkiej L\u00e5psley, prywatnie Holly Fletcher. Ta wydaje si\u0119 ca\u0142kiem dojrza\u0142\u0105 wokalistk\u0105 jak na swoje 19 lat, ale styl, w jaki opakowa\u0142a jej debiut wytw\u00f3rnia XL, nie bardzo mi odpowiada. Brzmi jak wysilona pr\u00f3ba wystrugania seksownego R&#038;B z okolic The Weeknd w wersji \u017ce\u0144skiej, ewentualnie w bardziej oszcz\u0119dnych momentach &#8211; jak budowanie rezerw dla Adele. FKA Twigs to to nie jest w ka\u017cdym razie, a tamta w sumie i wystarczaj\u0105co sexy, i wystarczaj\u0105co R&#038;B &#8211; cho\u0107 we wklejonym wy\u017cej remiksie konkurencja mi\u0119dzy tymi wokalistkami staje si\u0119 czym\u015b bardziej realnym.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/249145799&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>TROPY <em>Eight Pieces <\/em><\/strong>, Wet Music 2016, <strong>8\/10<\/strong><br \/>\nNie pozw\u00f3lcie sobie na przeoczenie superduetu Bartka Kapsy i Artura Ma\u0107kowiaka, czyli dawnych muzyk\u00f3w Something Like Elvis w kameralnym sk\u0142adzie, w dw\u00f3ch utworach powi\u0119kszonym o go\u015bcinny udzia\u0142 tr\u0119bacza Wojciecha Jachny i flecisty Tomasza Pawlickiego. Psychodeliczny rock inspirowany filmami Pedra Fereiry (inspirowanymi z kolei, o ile dobrze kojarz\u0119, polsk\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105). \u015awietne <em>Czarne usta<\/em> z transow\u0105, budowan\u0105 ciekawie parti\u0105 sekcji rytmicznej, cho\u0107 d\u0142ugi utw\u00f3r <em>Poseidon<\/em> nieco przesadzony w rozmiarach. Po drodze panowie podejmuj\u0105 \u015bwietny temat z solowej p\u0142yty Ma\u0107kowiaka <em>Some Sort of Trouble<\/em>, zamykaj\u0105c album mocnym akcentem w postaci bardzo \u0142adnych, impresyjnych<em> T\u0119tnic rzek<\/em>. Post rock miesza si\u0119 z minimalizmem i jazzem. Niby nic nowego dla s\u0142uchaczy uwa\u017cnie \u015bledz\u0105cych kariery Kapsy i Ma\u0107kowiaka, ale cho\u0107by dla paru moment\u00f3w trzeba tego pos\u0142ucha\u0107. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/221120016&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>UNLOVED <em>Guilty of Love<\/em><\/strong>, Unloved Records 2016, <strong>6\/10<\/strong><br \/>\nWokalistka Jade Vincent &#8211; wystylizowana troch\u0119 jak Lana Del Rey, co ju\u017c podpowiada pewne tropy &#8211; i autor muzyki do serialu <em>Detektyw <\/em>Keefus Ciancia wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105 muzycznie od dawna. Z producentem Davidem Holmesem (wiadomo &#8211; te\u017c liczne do\u015bwiadczenia filmowe na koncie) spotykaj\u0105 si\u0119 dopiero w Unloved, dodatkowo maj\u0105c jeszcze do dyspozycji licznych go\u015bci, w tym np. Wayne&#8217;a Kramera (MC5). Brzmi to jak jaki\u015b popowy projekt marze\u0144, je\u015bli wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119 to, \u017ce czerpi\u0105 gar\u015bciami z muzyki filmowej i inspiruj\u0105 si\u0119 latami 60. (The Shangri-Las). Tyle \u017ce jest to teren pl\u0105drowany z pe\u0142n\u0105 moc\u0105 przez ostatnie lata i efekt brzmi tyle\u017c perfekcyjnie, co do\u015b\u0107 banalnie. Warto dos\u0142ucha\u0107 do ko\u0144ca ze wzgl\u0119du na jakie\u015b niuanse rodem z okolic Ghost Box, ale w ca\u0142o\u015bci nikomu niczego to, \u017ce si\u0119 tak wyra\u017c\u0119, nie urwie.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=4015857956\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/woundedknife.bandcamp.com\/album\/kat-gat-sea\">Kat Gat Sea by Wander<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>WANDER <em>Kat Gat Sea<\/em><\/strong>, Wounded Knife 2016, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nDuet z W\u0142och (Vincenzo De Luce i Matteo Tranchesi) &#8211; kraju, kt\u00f3ry jako\u015b \u015brednio mi si\u0119 kojarzy z ameryka\u0144skim prymitywizmem gitarowym, ale w sumie <em>Kat Gat Sea<\/em> to co\u015b wi\u0119cej ni\u017c tylko technika fingerpicking i granie folkowe. Uciekaj\u0105 tu daleko w stron\u0119 manipulacji brzmieniem gitary, sprz\u0119\u017ceniami, dronami, wybrzmieniami, echami, og\u00f3lnie: graj\u0105c bardzo swobodnie. Cho\u0107 nie wiem, czy jednak nie brzmi to najlepiej, gdy pozostaje blisko folkowego grania, jak w <em>Red Barn<\/em>. Momentami jest to naprawd\u0119 urokliwe, intryguj\u0105ce, cho\u0107 mo\u017ce czasem niewystarczaj\u0105co elektryzuj\u0105ce, cz\u0119sto brak (jak w d\u0142ugim dronowym <em>Into the Flood<\/em>, na pograniczu SunnO))) w wersji unplugged) jakiej\u015b dynamicznej kropki na &#8222;i&#8221;. Polska kasetowa wytw\u00f3rnia mia\u0142a ju\u017c lepsze trafienia, ale to warto odnotowa\u0107, zreszt\u0105 ca\u0142y nak\u0142ad tej \u0142adnie wydanej kasety ju\u017c si\u0119 sprzeda\u0142 i zainteresowanym musi wystarczy\u0107 wersja cyfrowa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W marcu na \u0142amach POLITYKI chwali\u0142em Juli\u0119 Marcell, kt\u00f3ra z polskimi tekstami zdecydowa\u0142a si\u0119 na p\u0142ycie Proxy (Mystic, 8\/10) wej\u015b\u0107 gdzie\u015b pomi\u0119dzy Mas\u0142owsk\u0105, Peszek i Koteluk, sygnalizuj\u0105c pr\u0105d odwrotny na polskim rynku &#8211; powr\u00f3t z zagranicznym know-how na \u0142ono muzyki troch\u0119 bardziej krajowej. W drug\u0105 stron\u0119 zdecydowanie idzie Rebeka, o kt\u00f3rej albumie Davos (Art2, 6\/10) [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9960,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,48,18,12],"tags":[2343,2344,2346,2345,2347,2348,2349],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9950"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9950"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9950\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9963,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9950\/revisions\/9963"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9960"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9950"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9950"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9950"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}