
{"id":1444,"date":"2015-03-08T18:28:40","date_gmt":"2015-03-08T17:28:40","guid":{"rendered":"http:\/\/seryjni.blog.polityka.pl\/?p=1444"},"modified":"2015-03-08T18:53:28","modified_gmt":"2015-03-08T17:53:28","slug":"bieg-po-wladze-recenzja-trzeciego-sezonu-house-of-cards","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/seryjni\/2015\/03\/08\/bieg-po-wladze-recenzja-trzeciego-sezonu-house-of-cards\/","title":{"rendered":"Bieg po w\u0142adz\u0119 \u2013 recenzja trzeciego sezonu \u201eHouse of Cards\u201d"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone\" src=\"https:\/\/thenypost.files.wordpress.com\/2015\/02\/hoc_key_013_h.jpg\" alt=\"\" width=\"2000\" height=\"1340\" \/><\/p>\n<p>Kto my\u015bla\u0142, \u017ce Frank Underwood w trzecim sezonie \u201eHouse of Cards\u201d wreszcie sobie porz\u0105dzi, ten musi uzbroi\u0107 si\u0119 w cierpliwo\u015b\u0107. Zako\u0144czenie sezonu pokazuje, \u017ce niewykluczone, \u017ce okres oczekiwania b\u0119dzie d\u0142u\u017cszy, ni\u017c si\u0119 komukolwiek kiedykolwiek wydawa\u0142o. Z samym Frankiem na czele.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nAle wr\u00f3\u0107my do pocz\u0105tku nowej serii. Frank mo\u015bci si\u0119 w wymarzonym fotelu prezydenta USA, wiele jednak wskazuje na to, \u017ce mo\u017ce nie posiedzie\u0107 w nim za d\u0142ugo. Nie zosta\u0142 wybrany, tylko jako wice z automatu wskoczy\u0142 na sto\u0142ek po odwo\u0142anym prezydencie. Nigdy nie by\u0142 przesadnie lubiany.<\/p>\n<p>Jako rzecznika dyscypliny partyjnej koledzy g\u0142\u00f3wnie si\u0119 go bali albo traktowali jako faceta od robienia \u201edeali\u201d, czyli ubijania interes\u00f3w. Opinii publicznej nie by\u0142 szerzej znany, nikt nie wie, jakie ma pogl\u0105dy. Nawet my \u2013 z \u0142aski scenarzyst\u00f3w jego najbli\u017csi powiernicy \u2013 znali\u015bmy tylko jego ambicj\u0119 w\u0142adzy\u00a0i \u017c\u0105dz\u0119\u00a0zemsty. O polityce wyra\u017ca\u0142 si\u0119 zawsze w spos\u00f3b cyniczny, co bywa\u0142o zabawne, ale nic nie m\u00f3wi\u0142o o jego planie na prezydentur\u0119. <\/p>\n<p>Teraz musi taki plan wymy\u015bli\u0107 i przekona\u0107 do siebie w\u0142asn\u0105 parti\u0119 i wyborc\u00f3w. Wybory za p\u00f3\u0142tora roku, wcze\u015bniej czekaj\u0105 go prawybory w \u0142onie partii demokratycznej. Maj\u0105c ma\u0142o czasu, Frank stawia na efektowno\u015b\u0107 i medialno\u015b\u0107 pomys\u0142\u00f3w. Brzmi\u0105 absurdalnie, a ich realizacja \u2013 gro\u017anie.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone\" src=\"http:\/\/www.ew.com\/sites\/default\/files\/i\/%5Bcurrent-date%3Acustom%3AY%5D\/%5Bcurrent-date%3Acustom%3Am%5D\/%5Bcurrent-date%3Acustom%3Ad%5D\/house-of-cards.jpg\" alt=\"\" width=\"2048\" height=\"1272\" \/><\/p>\n<p>Cz\u0119\u015b\u0107 internetu jest nowym sezonem serialu Beau Willimona rozczarowana. Lubili dawny, szekspirowsko-absurdalno-operowy rozmach produkcji. Spiski, intrygi, polityczne i ca\u0142kiem realne morderstwa, impeachmenty \u2013 ca\u0142\u0105 t\u0119 rze\u017ani\u0119 rozgrywan\u0105 w luksusowym antura\u017cu waszyngto\u0144skich elit w\u0142adzy. A przede wszystkim lubili Kevina Spaceya, kt\u00f3ry ze spokojn\u0105 twarz\u0105, niskim g\u0142osem z lekkim po\u0142udniowym za\u015bpiewem, patrz\u0105c w kamer\u0119 m\u00f3wi nam: \u201eMy, wspinaj\u0105cy si\u0119 na szczyt \u0142a\u0144cucha pokarmowego, nie mo\u017cemy zna\u0107 mi\u0142osierdzia\u201d.<\/p>\n<p>Tymczasem w trzecim sezonie \u201eHouse of Cards\u201d Frank si\u0119 nam prawie nie zwierza. Nie ma do tego g\u0142owy, bo musi walczy\u0107 o sw\u00f3j program wyborczy \u2013 szalon\u0105 wersj\u0119 New Deal, kt\u00f3ry z Roosevelta zrobi\u0142 jednego z najwa\u017cniejszych prezydent\u00f3w w historii Stan\u00f3w Zjednoczonych. New Deal Franka nazywa si\u0119 America Works (medialny skr\u00f3t: AmWorks) i jest przedziwnym miksem idei lewicowych (likwidacja bezrobocia poprzez stworzenie 10 mln miejsc pracy) i prawicowych (pieni\u0105dze maj\u0105 pochodzi\u0107 z likwidacji zabezpiecze\u0144 socjalnych Amerykan\u00f3w: zero opieki socjalnej, emerytur, a nawet \u015brodk\u00f3w na pomoc ofiarom kl\u0119sk \u017cywio\u0142owych).<\/p>\n<p>R\u00f3wnie niebezpieczny jest pomys\u0142 Franka na polityk\u0119 zagraniczn\u0105. Zamierza, jak chyba ka\u017cdy prezydent USA, zaprowadzi\u0107 pok\u00f3j na Bliskim Wschodzie. Ale zn\u00f3w: innym nie uda\u0142o si\u0119 przez dziesi\u0119ciolecia, a Frank ma tylko p\u00f3\u0142tora roku. Pod presj\u0105 czasu jego gry trac\u0105 na subtelno\u015bci, zamiast negocjowa\u0107, co zawsze by\u0142o jego mocn\u0105 stron\u0105, zaczyna prymitywnie wymusza\u0107 realizacj\u0119 swojej woli. A nie jest ju\u017c, jak w poprzednich sezonach, cz\u0142owiekiem cienia, przeciwnie \u2013 jest na \u015bwieczniku. Ten sezon to szczeg\u00f3\u0142owy instrukta\u017c, jak nie nale\u017cy robi\u0107 polityki. Frank pope\u0142nia wszelkie mo\u017cliwe b\u0142\u0119dy, czasem zachowuje si\u0119 wr\u0119cz jak polityczny amator. To, trzeba przyzna\u0107, do\u015b\u0107 od\u015bwie\u017caj\u0105ce po poprzednich sezonach, w kt\u00f3rych serynie, jak maszyna, wyka\u0144cza\u0142 przeciwnik\u00f3w.<\/p>\n<p>Do tego w tej cz\u0119\u015bci Kevin Spacey wygl\u0105da du\u017co starzej ni\u017c w poprzednich, posiwia\u0142, przygarbi\u0142 si\u0119. W wywiadach promuj\u0105cych serial wygl\u0105da jak dawniej, wi\u0119c to raczej komunikat scenarzyst\u00f3w do widowni: w\u0142adza to ci\u0119\u017car. I konieczno\u015b\u0107 prowadzenia nieko\u0144cz\u0105cej si\u0119 kampanii wyborczej, zbierania na ni\u0105 funduszy, a potem odwdzi\u0119czania si\u0119 darczy\u0144com, przez co nie ma czasu na rz\u0105dy, o wizjach dotycz\u0105cych przysz\u0142o\u015bci kraju nie wspominaj\u0105c. Z drugiej strony, jak si\u0119 przyjrze\u0107 wizjom Franka \u2013 to mo\u017ce i lepiej.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone\" src=\"http:\/\/www.noiselandvg.com\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/trailer-de-la-tercera-temporada-de-House-of-Cards.jpg\" alt=\"\" width=\"620\" height=\"348\" \/><\/p>\n<p>Dla naszej cz\u0119\u015bci \u015bwiata ciekawy b\u0119dzie w\u0105tek negocjacji prezydenta Underwooda z prezydentem Petrovem, czyli serialow\u0105 wersj\u0105 W\u0142adimira Putina, w wykonaniu charyzmatycznego i przystojniejszego ni\u017c orygina\u0142 Larsa Mikkelsena. Panowie napinaj\u0105 musku\u0142y, pij\u0105, \u015bpiewaj\u0105, wyg\u0142aszaj\u0105 toasty, Underwood cz\u0119stuje cygarami, Petrov w\u00f3dk\u0105 i kiszonymi og\u00f3rkami \u2013 czyli stereotyp. Stereotypowa dla ameryka\u0144skiego czy szerzej zachodniego postrzegania Putina (przynajmniej do niedawna) jest te\u017c scena, w kt\u00f3rej Petrov o\u015bwiadcza, \u017ce osobi\u015bcie nie ma nic przeciw gejom, ma ich w rodzinie i w rz\u0105dzie, ale drako\u0144skiego prawa przeciw homoseksualistom nie zmieni, bo jego lud taki nowoczesny i otwarty jak jego szef nie jest i nie ma co go denerwowa\u0107. A potem negocjuj\u0105 wycofanie ameryka\u0144skich rakiet z Czech i Polski&#8230;<\/p>\n<p>Jest te\u017c w tym sezonie kilka moment\u00f3w tzw. od czapy, kt\u00f3re ka\u017cdemu show dobrze robi\u0105, bo wybijaj\u0105 widza z rutyny, intryguj\u0105. Tu tak\u0105 rol\u0119 odgrywa metafizyka \/ wiara \/ religia, zwa\u0142 jak zwa\u0142. Frank filozofuj\u0105cy przy grobie ojca, rzucaj\u0105cy wyzwanie Bogu w ko\u015bciele czy mijaj\u0105cy w drodze do pracy (czyli z pi\u0119tra Bia\u0142ego domu, gdzie mieszcz\u0105 si\u0119 prywatne apartamenty prezydenta na parter, gdzie urz\u0119duje) buddyjskich mnich\u00f3w \u015bpiewaj\u0105cych i tworz\u0105cych na stole (przepi\u0119kn\u0105) mandal\u0119 z piasku.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone\" src=\"https:\/\/sourcererblog.files.wordpress.com\/2015\/03\/flotus.jpg\" alt=\"\" width=\"2048\" height=\"1329\" \/><\/p>\n<p>Najwa\u017cniejsze zostawi\u0142am na koniec. Trzeci sezon \u201eHouse of Cards\u201d by\u0142 bardzo kobiecy. O nominacj\u0119 demokrat\u00f3w na kandydata na prezydenta walczy\u0142y z Frankiem dwie polityczki i ich metody i pogl\u0105dy, a szczeg\u00f3lnie niesmak pozwalaj\u0105 mie\u0107 jak\u0105\u015b nadziej\u0119 na zmian\u0119 w polityce w przysz\u0142o\u015bci. Szybciej ta zmiana mo\u017ce przyj\u015b\u0107 z najmniej oczekiwanej (przynajmniej przez Franka) strony. Bo w tym sezonie swoje prawdziwe cele i ambicje ujawnia Claire Underwood, kt\u00f3ra stopniowo wyrasta na g\u0142\u00f3wn\u0105 bohaterk\u0119 serialu.<\/p>\n<p>Co zabawne, prawd\u0119 o jej ma\u0142\u017ce\u0144stwie i o jej pozycji w nim wyjawia Claire Underwood gej. Dociera do niej, \u017ce mimo zapewnie\u0144 m\u0119\u017ca, \u017ce s\u0105 tandemem, \u017ce wszystko, co maj\u0105, osi\u0105gn\u0119li razem, mimo wypalonych wsp\u00f3lnie papieros\u00f3w \u2013 jest i b\u0119dzie tylko cieniem swojego m\u0119\u017ca. Nie m\u00f3wi w\u0142asnym g\u0142osem, nie walczy o swoje cele, a nawet nie mo\u017ce decydowa\u0107 o kolorze w\u0142os\u00f3w, bo sonda\u017ce pokazuj\u0105, \u017ce dla wyborczych szans Franka lepiej by\u0142oby, gdyby wr\u00f3ci\u0142a do blondu. Scena z sz\u00f3stego odcinka to dla Claire punkt prze\u0142omowy. Kto\u015b g\u0142o\u015bno powiedzia\u0142 jej to, co sama przeczuwa\u0142a, ale ba\u0142a si\u0119 do tego przyzna\u0107 nawet przed sam\u0105 sob\u0105.<\/p>\n<p>Dzi\u0119ki Claire w \u015bwietnym wykonaniu Robin Wright trzeci sezon \u201eHouse of Cards\u201d, momentami faktycznie mniej ekscytuj\u0105cy ni\u017c poprzednie, mniej operowy, a bardziej \u2013 powiedzmy \u2013 przyziemny, ca\u0142kiem nie\u017ale si\u0119 broni. Za\u015b ko\u0144cow\u0105 scen\u0105 tw\u00f3rcy dali sobie szans\u0119 na ca\u0142kiem nowe rozdanie w kolejnym sezonie. Od\u015bwie\u017cone w minionym roku \u201eHomeland\u201d pokaza\u0142o, \u017ce to si\u0119 op\u0142aca.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kto my\u015bla\u0142, \u017ce Frank Underwood w trzecim sezonie \u201eHouse of Cards\u201d wreszcie sobie porz\u0105dzi, ten musi uzbroi\u0107 si\u0119 w cierpliwo\u015b\u0107. Zako\u0144czenie sezonu pokazuje, \u017ce niewykluczone, \u017ce okres oczekiwania b\u0119dzie d\u0142u\u017cszy, ni\u017c si\u0119 komukolwiek kiedykolwiek wydawa\u0142o. Z samym Frankiem na czele.<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1,18,13],"tags":[274,192,459,197,460],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/seryjni\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1444"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/seryjni\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/seryjni\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/seryjni\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/seryjni\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1444"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/seryjni\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1444\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1451,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/seryjni\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1444\/revisions\/1451"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/seryjni\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1444"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/seryjni\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1444"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/seryjni\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1444"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}