
{"id":1518,"date":"2017-05-10T22:09:28","date_gmt":"2017-05-10T22:09:28","guid":{"rendered":"http:\/\/sport.blog.polityka.pl\/?p=1518"},"modified":"2017-05-11T05:42:32","modified_gmt":"2017-05-11T05:42:32","slug":"kamil-ty-brutalu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/2017\/05\/10\/kamil-ty-brutalu\/","title":{"rendered":"Kamil, ty brutalu"},"content":{"rendered":"<p>Wygl\u0105da na to, \u017ce nasz cz\u0142owiek w Monaco &#8211; Kamil Glik &#8211; w p\u00f3\u0142finale Ligi Mistrz\u00f3w rozgrywa\u0142 w Turynie co najmniej dwa mecze jednocze\u015bnie.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nJeden razem ze swoj\u0105 dru\u017cyn\u0105 przeciwko Juventusowi, w drugim przeciwnikiem by\u0142 gwiazdor gospodarzy Gonzalo Higuain. Ca\u0142kiem mo\u017cliwe, \u017ce Polak wyszed\u0142 na boisko tak\u017ce po to, \u017ceby rozliczy\u0107 zasz\u0142o\u015bci powsta\u0142e, gdy by\u0142 kapitanem pobliskiego Torino.<\/p>\n<p>We wszystkich tych starciach przegra\u0142. Najgorzej wygl\u0105da\u0142y porachunki z Higuainem. Podpad\u0142 mu podobno jeszcze jako zawodnik Napoli. Jaki ten Kamil pami\u0119tliwy! Ale nic nie usprawiedliwia przebiegni\u0119cia si\u0119 po udzie Argenty\u0144czyka. Ta przebie\u017cka nie odby\u0142a si\u0119 w ferworze walki. Nasz reprezentant zrobi\u0142 to z zimn\u0105 krwi\u0105. Zapis telewizyjny w r\u00f3\u017cnych uj\u0119ciach nie k\u0142amie. Zreszt\u0105 brutal nie szuka\u0142 usprawiedliwie\u0144, bo liczy\u0142 si\u0119 nawet z czerwon\u0105 kartk\u0105. Na boisku mu si\u0119 upiek\u0142o, ale UEFA mo\u017ce skorygowa\u0107 niedopatrzenie s\u0119dziego. I powinna to zrobi\u0107.<\/p>\n<p>Jego Monaco by\u0142o dwukrotnie s\u0142absze od mistrza Italii. No, ale w porywaj\u0105cym stylu dotar\u0142o a\u017c do jednej drugiej fina\u0142u. M\u0142odziaki z Francji z kandydatem do wszystkich zaszczyt\u00f3w, nastoletnim jeszcze Mbappe, nie\u017ale zamieszali w europejskim futbolu. Do tego w samej Francji sko\u0144cz\u0105 pewnie jako mistrzowie.<\/p>\n<p>I w tej grupie niepo\u015bledni\u0105 rol\u0119 odgrywa Kamil Glik. Wydaje si\u0119, \u017ce z rozpychaj\u0105cych si\u0119 na pi\u0142karskim rynku Polak\u00f3w jemu powodzi si\u0119 najlepiej. Oczywi\u015bcie poza Robertem Lewandowskim. O takim wej\u015bciu do nowego klubu inni mog\u0105 pomarzy\u0107. I nie my\u015bl\u0119 tu tylko o nieszcz\u0119\u015bciu (sportowym, a nie finansowym), kt\u00f3re dotkn\u0119\u0142o Grzegorza Krychowiaka w PSG.<\/p>\n<p>I teraz ten idylliczny obrazek poplami\u0142 si\u0119 do\u015b\u0107 szpetnie.<\/p>\n<p>Mia\u0142em pisa\u0107 o p\u00f3\u0142fina\u0142ach, a wysz\u0142o mi o Gliku. Tymczasem tegoroczny sezon Champions League jest pasjonuj\u0105cy. Fina\u0142 3 czerwca w Cardiff zapowiada si\u0119 pasjonuj\u0105co. Ci, kt\u00f3rzy wk\u0142adaj\u0105 koron\u0119 Realowi, mog\u0105 si\u0119 zawie\u015b\u0107. W \u015brodowym rewan\u017cu Atletico nie\u017ale postraszy\u0142o wielkiego s\u0105siada. Przez d\u0142u\u017cszy wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce odrobienie trzech goli Ronaldo z pierwszego meczu nie jest zadaniem beznadziejnym. Nieustraszona ekipa Diego Simene ostatecznie wygra\u0142a tylko dwa do jednego, ale i tak pokaza\u0142a, \u017ce nikomu nie musi si\u0119 k\u0142ania\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wygl\u0105da na to, \u017ce nasz cz\u0142owiek w Monaco &#8211; Kamil Glik &#8211; w p\u00f3\u0142finale Ligi Mistrz\u00f3w rozgrywa\u0142 w Turynie co najmniej dwa mecze jednocze\u015bnie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1518"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1518"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1518\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1525,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1518\/revisions\/1525"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1518"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1518"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1518"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}