
{"id":1581,"date":"2017-07-12T20:11:17","date_gmt":"2017-07-12T20:11:17","guid":{"rendered":"http:\/\/sport.blog.polityka.pl\/?p=1581"},"modified":"2017-07-13T05:49:44","modified_gmt":"2017-07-13T05:49:44","slug":"zostal-tylko-roger","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/2017\/07\/12\/zostal-tylko-roger\/","title":{"rendered":"Zosta\u0142 tylko Roger"},"content":{"rendered":"<p>Sypn\u0119\u0142a si\u0119 wielka czw\u00f3rka. Najpierw Rafael Nadal, a w \u015brod\u0119 w \u0107wier\u0107fina\u0142ach Novak Djokovi\u0107 i Andy Murray powiedzieli good bye Wimbledonowi. W p\u00f3\u0142finale jest za to Roger Federer, kt\u00f3ry najkr\u00f3tsz\u0105 trzysetow\u0105 drog\u0105 zmierza do wielkiego fina\u0142u.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nTo jest ci\u0105gle wielka przyjemno\u015b\u0107 obserwowa\u0107 poruszaj\u0105cego si\u0119 po korcie Federera, podziwia\u0107 jego tenisowe wybory i artystyczne wykonanie. Przeciwnik w jednej czwartej fina\u0142u Milos Raonic, Kanadyjczyk z wielkimi aspiracjami, by\u0142 przez dwa sety t\u0142em dla Szwajcara. K\u0142u\u0142 w oczy brak naturalno\u015bci i elegancji gry. I tego Raonic ju\u017c nie poprawi, cho\u0107by si\u0119gn\u0105\u0142 kiedy\u015b po jaki\u015b wielkoszlemowy tytu\u0142. W trzecim secie pr\u00f3bowa\u0142 udowodni\u0107, \u017ce jego ambicje s\u0105 uzasadnione, ale i tak go przegra\u0142 w tie breaku.<\/p>\n<p>Przeciwnicy wcze\u015bnie spakowali w Londynie trzech wielkich mistrz\u00f3w, ale czy to oznacza, \u017ce mamy do czynienia z now\u0105 tenisow\u0105 fal\u0105, kt\u00f3ra zacznie podtapia\u0107 rz\u0105dz\u0105cych w zawodach ATP od co najmniej dziesi\u0119ciu lat? Wcale na to nie wygl\u0105da.<\/p>\n<p>Tych, kt\u00f3rzy w pi\u0105tek stan\u0105 przed fina\u0142ow\u0105 szans\u0105, nie mo\u017cna zaliczy\u0107 w \u017caden spos\u00f3b do kategorii m\u0142odych, zdolnych. Ani Sam Qurrey (prawie 30 lat), ani Marin Cilic (prawie 29), ani Tomasz Berdych (prawie 32) nie s\u0105 facetami, kt\u00f3rzy szturmem weszli do czo\u0142\u00f3wki i zdominuj\u0105 kolejn\u0105 dekad\u0119. To jest przecie\u017c od lat bezpo\u015brednie zaplecze wielkiej czw\u00f3rki. Teraz ci, troch\u0119 mniej utalentowani i znacznie mniej utytu\u0142owani, ci\u0105gle maj\u0105 szans\u0119 na najwi\u0119ksze osi\u0105gni\u0119cie. No, ale jest jeszcze Roger. Na szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n<p>A gdzie s\u0105 Dominic Thiem, Sasza Zwieriew, Grigor Dimitrow? Ci\u0105gle w poczekalni.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d kobiet sytuacja jest troch\u0119 podobna. Odpad\u0142a Angelique Kerber (nr 1), nie ma Simony Halep (nr 2) i Karoliny Pliskowej ( nr 3), kt\u00f3ra nie przebrn\u0119\u0142a drugiej rundy. \u017beby by\u0142o \u015bmieszniej, ta ostatnia w nagrod\u0119 zobaczy w poniedzia\u0142ek swoje nazwisko na pierwszym miejscu \u015bwiatowego rankingu. Tak si\u0119 porobi\u0142o z powodu macierzy\u0144skich decyzji Sereny Williams. W tej sytuacji z pozosta\u0142ej czw\u00f3rki, czyli Johany Konty, Magdaleny Rybarikovej, Venus Williams i Garbine Muguruzy, stawiam na t\u0119 ostatni\u0105.<\/p>\n<p>A propos stawiania\u2026 Kilka dni temu postawi\u0142em (w tytule) na naszego deblist\u0119 \u0141ukasza Kubota. Do p\u00f3\u0142fina\u0142u si\u0119 sprawdza.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sypn\u0119\u0142a si\u0119 wielka czw\u00f3rka. Najpierw Rafael Nadal, a w \u015brod\u0119 w \u0107wier\u0107fina\u0142ach Novak Djokovi\u0107 i Andy Murray powiedzieli good bye Wimbledonowi. W p\u00f3\u0142finale jest za to Roger Federer, kt\u00f3ry najkr\u00f3tsz\u0105 trzysetow\u0105 drog\u0105 zmierza do wielkiego fina\u0142u.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1581"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1581"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1581\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1587,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1581\/revisions\/1587"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1581"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1581"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1581"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}