
{"id":169,"date":"2012-07-30T21:47:10","date_gmt":"2012-07-30T21:47:10","guid":{"rendered":"http:\/\/sport.blog.polityka.pl\/?p=169"},"modified":"2012-07-31T09:39:18","modified_gmt":"2012-07-31T09:39:18","slug":"olimpijska-sekunda","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/2012\/07\/30\/olimpijska-sekunda\/","title":{"rendered":"Olimpijska sekunda"},"content":{"rendered":"<p>Ile trwa olimpijska sekunda? \u00a0D\u0142ugo, bardzo d\u0142ugo. T\u0119 \u00a0na pewno zapami\u0119tam. Poniedzia\u0142kowy \u00a0p\u00f3\u0142fina\u0142 szpadzistek w Londynie. Z jednej strony mistrzyni z Pekinu- Niemka Britta \u00a0Heidemann, z drugiej- \u00a0Koreanka A Lam Shin. Jest remis 5 do 5. Do ko\u0144ca walki tylko sekunda. Niemka musi trafi\u0107. Koreance ten wynik daje fina\u0142.\u00a0 Jeszcze tylko sekunda. Nigdy nie spotka\u0142em si\u0119 z tak d\u0142ug\u0105 sekund\u0105. Trzy razy s\u0142yszymy allez , trzy razy naciera Niemka, trzy razy nie rusza odliczanie czasu. Za czwartym razem Heidemann trafia i s\u0142yszymy jej okrzyk rado\u015bci. Ale sekunda jeszcze si\u0119 nie ko\u0144czy, powiedzia\u0142bym nawet, \u017ce \u00a0si\u0119 na dobre zaczyna. Jak to mo\u017cliwe, \u017ce w tak kr\u00f3tkim czasie mo\u017cna by\u0142o przeprowadzi\u0107 cztery akcje ? Nie wiem.\u00a0 Mimo kilkudziesi\u0119ciominutowych narad nie potrafi\u0105 tego wyja\u015bni\u0107 s\u0119dziowie. Korea\u0144ski trener szaleje, jego zawodniczka rozpacza. W niemieckiej ekipie te\u017c nerwy. Wreszcie werdykt. Sekunda to jednak nie wieczno\u015b\u0107, Niemka w finale. Koreanka nie ma si\u0142y podnie\u015b\u0107 si\u0119 z planszy. Przegra\u0142a, bo kto\u015b nie chcia\u0142, nie zd\u0105\u017cy\u0142 albo nie umia\u0142 w\u0142\u0105czy\u0107 zegara. \u00a0Jaki\u015b czas p\u00f3\u017aniej Niemka poleg\u0142a w finale, a Koreanka nie odbudowa\u0142a si\u0119 w walce o br\u0105z.<!--more--><\/p>\n<p>Taki te\u017c jest sport. Od czasu do czasu kompletnie niesprawiedliwy. Polacy r\u00f3\u017cnym z\u0142ym si\u0142om nie mog\u0105 jednak przypisa\u0107 swoich pora\u017cek. Przegrywaj\u0105, bo s\u0105 po prostu s\u0142absi. Taka jest brutalna prawda. Wiem, wiem to dopiero trzy dni i nie mo\u017cna generalizowa\u0107. Wszystko si\u0119 jeszcze mo\u017ce zmieni\u0107 i nagle wszystkie szanse zaczniemy wykorzystywa\u0107. Oby. Niepokoj\u0105ce jest to, \u017ce wielu naszych reprezentant\u00f3w stara si\u0119 do\u015b\u0107 nachalnie przekona\u0107 nas, \u017ce liczy si\u0119 przede wszystkim udzia\u0142 w igrzyskach. Taka na przyk\u0142ad florecistka Sylwia Grucha\u0142a, kt\u00f3ra mia\u0142a by\u0107 \u017cyciowej formie (\u201eTa\u0144ca z gwiazdami\u201d, bro\u0144 Bo\u017ce jej nie wymawiam). Przegra\u0142a pierwsz\u0105 walk\u0119, a nast\u0119pnie zwierzy\u0142a si\u0119 dziennikarzom. Oszo\u0142omiony s\u0142ucha\u0142em, \u017ce dla niej wa\u017cne jest poczucie dobrze wykonanej pracy, a reszta to jest sport. Mo\u017cna wygra\u0107, mo\u017cna przegra\u0107. Taki by\u0142 mniej wi\u0119cej sens tej wypowiedzi. Oczywi\u015bcie mo\u017cna tak\u0105 filozofi\u0119 przyj\u0105\u0107, ale prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c wola\u0142bym obejrze\u0107 Grucha\u0142\u0119 w\u015bciek\u0142\u0105 na siebie za szpetn\u0105 pora\u017ck\u0119. A ta opowiada jakie\u015b rzewne kawa\u0142ki o braku pretensji do siebie. Mam nadziej\u0119, \u017ce to tylko poza i w dru\u017cynowym turnieju ona i jej kole\u017canki (r\u00f3wnie przegrane) poka\u017c\u0105 troch\u0119 wi\u0119cej.<\/p>\n<p>Nie dramatyzowa\u0142bym natomiast z powodu przegranej w pierwszym pojedynku Agnieszki Radwa\u0144skiej. Nawet Wojciech Fibak wpad\u0142 w dramatyczny ton i twierdzi, \u017ce \u00a0nie pami\u0119ta bole\u015bniejszej pora\u017cki ni\u017c z Juli\u0105 Goerges. Bez przesady. A je\u015bli si\u0119 oka\u017ce, \u017ce Agnieszka jednak medal, a mo\u017ce nawet dwa z Londynu przywiezie ? Nie wyklucza\u0142bym jej sukces\u00f3w w deblu i mik\u015bcie. Starsza Radwa\u0144ska nie przegra\u0142a z jednak z byle kim. Poza tym wystarczy, \u017ce za kilka tygodni w wielkoszlemowym turnieju w Nowym Jorku naszej liderce p\u00f3jdzie \u015bwietnie i o lichym \u00a0starcie w londy\u0144skim singlu natychmiast zapomnimy. Sama zawodniczka zapomni pewnie jeszcze szybciej.<\/p>\n<p>Nie jestem a\u017c tak wielkim pesymist\u0105, \u017ceby wieszczy\u0107, \u017ce Sylwia Bogacka (kt\u00f3ra wygl\u0105da na \u015bwietn\u0105 dziewczyn\u0119) b\u0119dzie nasz\u0105 najwi\u0119ksz\u0105 londy\u0144sk\u0105 rado\u015bci\u0105. Ma\u0142o tego, uwa\u017cam, \u017ce te igrzyska mog\u0105 si\u0119 okaza\u0107 ca\u0142kiem do prze\u0142kni\u0119cia. Wystarczy tylko, by zakochani bez pami\u0119ci w siatkarzach Polacy\u00a0 mogli fetowa\u0107 ich z\u0142oto. W\u00f3wczas wiele Innych start\u00f3w czy falstart\u00f3w pu\u015bcimy w niepami\u0119\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ile trwa olimpijska sekunda? \u00a0D\u0142ugo, bardzo d\u0142ugo. T\u0119 \u00a0na pewno zapami\u0119tam. Poniedzia\u0142kowy \u00a0p\u00f3\u0142fina\u0142 szpadzistek w Londynie. Z jednej strony mistrzyni z Pekinu- Niemka Britta \u00a0Heidemann, z drugiej- \u00a0Koreanka A Lam Shin. Jest remis 5 do 5. Do ko\u0144ca walki tylko sekunda. Niemka musi trafi\u0107. Koreance ten wynik daje fina\u0142.\u00a0 Jeszcze tylko sekunda. Nigdy nie spotka\u0142em [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/169"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=169"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/169\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":172,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/169\/revisions\/172"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=169"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=169"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=169"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}