
{"id":1868,"date":"2018-04-12T08:47:40","date_gmt":"2018-04-12T08:47:40","guid":{"rendered":"http:\/\/sport.blog.polityka.pl\/?p=1868"},"modified":"2018-04-12T10:31:12","modified_gmt":"2018-04-12T10:31:12","slug":"to-byla-liga-mistrzow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/2018\/04\/12\/to-byla-liga-mistrzow\/","title":{"rendered":"To by\u0142a Liga Mistrz\u00f3w!"},"content":{"rendered":"<p>Z futbolem nie jest \u017ale, skoro mo\u017cna by\u0142o prze\u017cy\u0107 takie \u0107wier\u0107fina\u0142y Ligi Mistrz\u00f3w. Karty by\u0142y rozdane. Do jednej drugiej fina\u0142u na luzie mia\u0142a wej\u015b\u0107 Barcelona razem z Realem i Bayernem. Czyli nudy. Tylko z czwart\u0105 ekip\u0105 kibice mieli zagwozdk\u0119. Niby trzy do zera Liverpoolu nad pewnym mistrzem Anglii Manchesterem City to sporo, ale z drugiej strony Pepa Guardioli i jego pomys\u0142\u00f3w nie mo\u017cna nigdy lekcewa\u017cy\u0107.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nJednak &#8211; u\u017cywaj\u0105c ulubionego zwrotu r\u00f3\u017cnych portali &#8211; co\u015b posz\u0142o nie tak. Zlekcewa\u017cy\u0142em zupe\u0142nie rewan\u017c Romy z Barcelon\u0105 i skupi\u0142em si\u0119 na angielskim \u0107wier\u0107finale. By\u0142o ciekawie, momentami bardzo, ale trzeba by\u0142o w\u0142\u0105czy\u0107 obrazki z Rzymu, bo tam by\u0142o jeszcze ciekawiej. Moja wiara w nieprzewidywalno\u015b\u0107 pi\u0142ki nie by\u0142a widocznie dostateczna i zosta\u0142em ukarany.<\/p>\n<p>Sympatyzuj\u0119 z Barcelon\u0105 od lat, cho\u0107 nie na tyle, \u017ceby zasypia\u0107 i budzi\u0107 si\u0119 z Lionelem Messim na ustach. Dlatego mog\u0119 zwierzy\u0107 si\u0119 bez specjalnych wyrzut\u00f3w sumienia, \u017ce Roma sprawi\u0142a mi du\u017c\u0105 rado\u015b\u0107, skutecznie stawiaj\u0105c si\u0119 magikom z Katalonii. Od jeden do czterech do trzy do zera to jest co\u015b. Roma zamiast dzi\u0119kowa\u0107 losowi i UEFA za \u0107wier\u0107fina\u0142, bezczelnie pokaza\u0142a \u015bwiatu, \u017ce nawet Messi, Suarez, Iniesta, Pique i ich koledzy mog\u0105 zebra\u0107 tak spektakularne baty. Pewnie nikt nie zwraca teraz uwagi na to, \u017ce rzymska dru\u017cyna prze\u017cywaj\u0105ca teraz eufori\u0119 za chwil\u0119 mo\u017ce popa\u015b\u0107 w k\u0142opoty, bo w lidze nie zajmuje jeszcze miejsca daj\u0105cego prawo do nast\u0119pnego sezonu w LM.<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do Anglii, Juergen Klopp dzi\u0119ki Bogu albo Allahowi ma Salaha i jego Liverpool zaczyna wspina\u0107 si\u0119 tak wysoko jak przed laty Borussia z Dortmundu. Trzy do zera i dwa do jednego z zespo\u0142em samego Guardioli robi wra\u017cenie. Tylko m\u0119czy mnie ca\u0142y czas pytanie z cyklu: co by by\u0142o gdyby. Gdyby we wtorek s\u0119dzia zrobi\u0142 to, co powinien, czyli odgwizda\u0142 drugiego gola dla City tu\u017c przed przerw\u0105 i by\u0142oby dwa do zera, to po niej Katalo\u0144czyk nie wyl\u0105dowa\u0142by karnie na trybunach i do odrobienia strat brakowa\u0142oby tylko jednego skutecznego kopni\u0119cia do bramki.<\/p>\n<p>I gdy ju\u017c si\u0119 wydawa\u0142o, \u017ce \u015brodowe mecze b\u0119d\u0105 mia\u0142y kontrolowany przebieg, Juventus postanowi\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 drog\u0105 Romy i przeprowadzi\u0107 <em>mission impossible<\/em>. I udawa\u0142o si\u0119 niemal do ko\u0144ca. Trzy gole dawa\u0142y przecie\u017c dogrywk\u0119. Karny w ostatniej chwili uratowa\u0142 Real. Na miejscu s\u0119dziego Michaela Olivera na lata wykre\u015bli\u0142bym W\u0142ochy ze swoich plan\u00f3w podr\u00f3\u017cy. I to niezale\u017cnie od tego, czy karny si\u0119 Hiszpanom nale\u017ca\u0142 czy nie.<\/p>\n<p>Najnudniej by\u0142o w Monachium. Gdyby nie podbite oko i l\u0119ki polskiego kibica o zdrowie Roberta Lewandowskiego, nie by\u0142oby co wspomina\u0107. Ciekawe, czy z tej nudy nie we\u017amie si\u0119 puchar Ligi Mistrz\u00f3w dla Bawarczyk\u00f3w.<\/p>\n<p>Tak czy owak dobrze, \u017ce mo\u017cna jeszcze liczy\u0107 na niespodzianki w futbolu. Jest po co siada\u0107 na stadionie czy przed telewizorem. Europejski futbol po ostatnich wydarzeniach sta\u0142 si\u0119 ciekawszy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sympatyzuj\u0119 z Barcelon\u0105 od lat, cho\u0107 nie na tyle, \u017ceby zasypia\u0107 i budzi\u0107 si\u0119 z Lionelem Messim na ustach.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1868"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1868"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1868\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1877,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1868\/revisions\/1877"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1868"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1868"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1868"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}