
{"id":2554,"date":"2021-07-06T15:03:10","date_gmt":"2021-07-06T15:03:10","guid":{"rendered":"http:\/\/sport.blog.polityka.pl\/?p=2554"},"modified":"2021-07-06T16:02:55","modified_gmt":"2021-07-06T16:02:55","slug":"hurkacz-lepszy-od-federera-czemu-nie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/2021\/07\/06\/hurkacz-lepszy-od-federera-czemu-nie\/","title":{"rendered":"Hurkacz lepszy od Federera? Czemu nie"},"content":{"rendered":"\n<p>Gdy ju\u017c si\u0119 wydawa\u0142o, \u017ce wszystko, co dobre dla polskiego kibica w tegorocznym Wimbledonie, sko\u0144czy\u0142o si\u0119 w pierwszym tygodniu turnieju, Hubert Hurkacz pokona\u0142 \u015bwiatowy nr 2 \u2013 Dani\u0142\u0142a Miedwiediewa, i dotar\u0142 do \u0107wier\u0107fina\u0142u. Tam czeka na niego sam Roger Federer.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Przed przyjazdem do Londynu Hurkacz mia\u0142 denerwuj\u0105c\u0105 seri\u0119 sze\u015bciu pora\u017cek. Kortowe fakty kontrastowa\u0142y z wypowiedzi\u0105 jednego z trener\u00f3w Polaka, kt\u00f3ry zapowiada\u0142, \u017ce \u201esky is the limit\u201d. Chyba nie ja jeden mia\u0142em trudno\u015b\u0107 z uwierzeniem w t\u0119 deklaracj\u0119. Z jednej strony wygrane bardzo mocne zawody w Miami (ATP 1000), z drugiej te pora\u017cki i brak wcze\u015bniejszych osi\u0105gni\u0119\u0107 na angielskiej trawie.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzy pierwsze, bardzo przekonuj\u0105ce zwyci\u0119stwa jako\u015b mnie nie rozpali\u0142y. Miedwiediew to jednak inna p\u00f3\u0142ka, nawet je\u015bli si\u0119 we\u017amie pod uwag\u0119, \u017ce Rosjanin dotychczas nie zawojowa\u0142 Wimbledonu. Przez du\u017c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 meczu wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce Polak b\u0119dzie si\u0119 stara\u0142, ale to rywal b\u0119dzie si\u0119 cieszy\u0142 po ostatniej pi\u0142ce. Dodawanie punkt\u00f3w sz\u0142o znacznie \u0142atwiej Dani\u0142\u0142owi. Przy stanie 1:2 w setach, ale 3:2 dla Polaka w czwartym secie, trzeba by\u0142o zej\u015b\u0107 z kortu z powodu deszczu. Nast\u0119pnego dnia licznik z punktami kr\u0119ci\u0142 si\u0119 znacznie szybciej po polskiej stronie. Oba ostatnie sety sko\u0144czy\u0142y si\u0119 jednakowo 6:3.<\/p>\n\n\n\n<p>Powiedzie\u0107, \u017ce wroc\u0142awianin nie reaguje na korcie \u017cywio\u0142owo, to niewiele powiedzie\u0107. Facet rozstawiony z czternastk\u0105 u\u015bmiecha si\u0119 nie\u015bmia\u0142o i nawet po \u015bwietnych pi\u0142kach reaguje pow\u015bci\u0105gliwie, jakby nie chcia\u0142 urazi\u0107 go\u015bcia z drugiej strony siatki. To jest bardzo sympatyczne, ale nie wiem, czy pomaga w rozpychaniu si\u0119 w czo\u0142\u00f3wce. Jego rywale raczej chc\u0105 pokaza\u0107, \u017ce kwesti\u0105 nieodleg\u0142ej przysz\u0142o\u015bci jest zdmuchni\u0119cie z kort\u00f3w Djokovicia czy Nadala. On wygl\u0105da na takiego, kt\u00f3ry ch\u0119tnie nosi\u0142by za nimi torby ze sprz\u0119tem. A jednak pozory myl\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Hubert Hurkacz jako czwarty Polak w historii jest w ostatniej \u00f3semce wielkoszlemowego turnieju w Londynie. Po Wojciechu Fibaku, Jerzym Janowiczu i \u0141ukaszu Kubocie. Du\u017ca rado\u015b\u0107. Do tego teraz czeka go pojedynek z Rogerem Federerem, lat 40. Jeszcze nikt w takim wieku nie dotar\u0142 do tak zaawansowanej fazy zawod\u00f3w. Polak na pewno ca\u0142ym sob\u0105 b\u0119dzie pokazywa\u0142, \u017ce jest zaszczycony meczem w tak pi\u0119knych okoliczno\u015bciach. No i z szacunku dla mistrza zrobi wszystko, \u017ceby dotrzyma\u0107 mu kroku. Jako fan Rogera wola\u0142bym co prawda, \u017ceby panowie spotkali si\u0119 w finale i po pi\u0119ciu setach widowiskowej gry Hubert pozwoli\u0142 sobie wreszcie na wybuch entuzjazmu, ale jedna czwarta z tym scenariuszem te\u017c nie by\u0142aby z\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gdy ju\u017c si\u0119 wydawa\u0142o, \u017ce wszystko, co dobre dla polskiego kibica w tegorocznym Wimbledonie, sko\u0144czy\u0142o si\u0119 w pierwszym tygodniu turnieju, Hubert Hurkacz pokona\u0142 \u015bwiatowy nr 2 \u2013 Dani\u0142\u0142a Miedwiediewa, i dotar\u0142 do \u0107wier\u0107fina\u0142u. Tam czeka na niego sam Roger Federer.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":2563,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2554"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2554"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2554\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2564,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2554\/revisions\/2564"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2563"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2554"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2554"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2554"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}