
{"id":305,"date":"2013-07-07T21:16:02","date_gmt":"2013-07-07T21:16:02","guid":{"rendered":"http:\/\/sport.blog.polityka.pl\/?p=305"},"modified":"2013-09-10T09:11:47","modified_gmt":"2013-09-10T09:11:47","slug":"nie-zwariowac-po-wimbledonie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/2013\/07\/07\/nie-zwariowac-po-wimbledonie\/","title":{"rendered":"Nie zwariowa\u0107 po Wimbledonie"},"content":{"rendered":"<p>Gdyby przed tegorocznym Wimbledonem jaki\u015b tenisowy prorok og\u0142osi\u0142, \u017ce b\u0119dziemy mieli reprezentant\u00f3w w p\u00f3\u0142fina\u0142ach obu singli, to raczej nie potraktowa\u0142bym tej przepowiedni powa\u017cnie. Gdy to si\u0119 sta\u0142o, zamiast skaka\u0107 z rado\u015bci, kombinuj\u0119 sobie, \u017ce przecie\u017c mog\u0142o by\u0107 jeszcze lepiej. Im jednak wi\u0119cej czasu up\u0142ynie od ostatniej zwyci\u0119skiej pi\u0142ki Andy\u2019ego Murraya w finale , tym poczucie sukcesu b\u0119dzie wi\u0119ksze. I nie chodzi mi tylko o Jerzego Janowicza, czy tym bardziej \u0141ukasza Kubota.<!--more-->Na start Agnieszki Radwa\u0144skiej czeka\u0142em ze sporymi obawami. Moja wiara w powt\u00f3rzenie ubieg\u0142orocznego fina\u0142u nie by\u0142a zbyt mocna. Tymczasem tak niewiele brakowa\u0142o, aby Polka si\u0119gn\u0119\u0142a po mistrzowski tytu\u0142. To prawda, \u017ce okoliczno\u015bci, czyli pogrom faworytek okaza\u0142y si\u0119 niezwykle sprzyjaj\u0105ce. Ale w takim na przyk\u0142ad meczu z Chink\u0105 Na Li Radwa\u0144ska pokaza\u0142a, \u017ce na serio my\u015bli i naprawd\u0119 du\u017co robi, by zwyci\u0119\u017cy\u0107 w najwa\u017cniejszym turnieju. Na pewno tak samo, a mo\u017ce jeszcze bardziej stara\u0142a si\u0119 z Sabine Lisicki. W finale czeka\u0142a ju\u017c przecie\u017c Marion Bartoli, z kt\u00f3r\u0105 Isia nie przegrywa. To prawda, \u017ce po pora\u017cce \u00a0s\u0142abo wypad\u0142y jej podzi\u0119kowania za gr\u0119 Niemce. Jej odwr\u00f3cenie si\u0119 od rywalki pokaza\u0142o jednak, jak wielkie emocje ni\u0105 targa\u0142y i jak wielkie rozczarowanie prze\u017cywa\u0142a. \u00a0Przypominam, \u017ce w ubieg\u0142ym roku podczas igrzysk mieli\u015bmy pretensje do Radwa\u0144skiej, \u017ce \u00a0zupe\u0142nie nie przej\u0119\u0142a si\u0119 szybkim po\u017cegnaniem z rozgrywkami. Teraz jest znowu \u017ale, bo si\u0119 przej\u0119\u0142a za mocno. Gdybym musia\u0142 wybiera\u0107, wola\u0142bym t\u0119 tegoroczn\u0105. A mistrzyni Bartoli ? Mo\u017cna biadoli\u0107, \u017ce gra najbrzydziej na \u015bwiecie, ale tytu\u0142u nikt\u00a0 ju\u017c jej nie odbierze. Ona wykorzysta\u0142a wielk\u0105 szans\u0119. Czy lepsz\u0105 od niej tyle razy Radwa\u0144sk\u0105 spotka kiedy\u015b to samo ? Wojciech Fibak prowadzi\u0142 w decyduj\u0105cym secie 4 do 1 z Manuelem Orantesem w finale Masters i przegra\u0142. M\u00f3wi\u0142o si\u0119, \u017ce jest m\u0142ody i \u00a0b\u0119dzie mia\u0142 kolejne okazje. I\u00a0 nie sprawdzi\u0142o si\u0119. Fibak mia\u0142 wtedy 24 lata, a wi\u0119c tyle samo co dzisiaj najlepsza Polka.<\/p>\n<p>Z Jerzym Janowiczem nie ma na razie takiego dylematu. Londy\u0144ski turniej chyba ostatecznie przekona\u0142 wszystkich, \u017ce ch\u0142opak z \u0141odzi nie zostanie gwiazd\u0105 jednego turnieju w Pary\u017cu. Po powrocie na lotnisku powiedzia\u0142, \u017ce najwa\u017cniejsze teraz, by nie zwariowa\u0107. Nale\u017cy tego \u017cyczy\u0107 r\u00f3wnie\u017c niekt\u00f3rym zg\u0142odnia\u0142ym osi\u0105gni\u0119\u0107 dziennikarzom, kt\u00f3rzy teraz b\u0119d\u0105 wymagali od Janowicza seryjnych zwyci\u0119stw z ca\u0142\u0105 czo\u0142\u00f3wk\u0105.<\/p>\n<p>I jeszcze jedno. Dobrze, \u017ce gdzieniegdzie przypomniano rol\u0119 m\u0105drego wsparcia karier Radwa\u0144skiej i Janowicza przez Ryszarda Krauzego. Teraz nie mamy w naszym tenisie kogo\u015b podobnego do Krauzego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gdyby przed tegorocznym Wimbledonem jaki\u015b tenisowy prorok og\u0142osi\u0142, \u017ce b\u0119dziemy mieli reprezentant\u00f3w w p\u00f3\u0142fina\u0142ach obu singli, to raczej nie potraktowa\u0142bym tej przepowiedni powa\u017cnie. Gdy to si\u0119 sta\u0142o, zamiast skaka\u0107 z rado\u015bci, kombinuj\u0119 sobie, \u017ce przecie\u017c mog\u0142o by\u0107 jeszcze lepiej. Im jednak wi\u0119cej czasu up\u0142ynie od ostatniej zwyci\u0119skiej pi\u0142ki Andy\u2019ego Murraya w finale , tym poczucie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/305"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=305"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/305\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":306,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/305\/revisions\/306"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=305"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=305"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=305"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}