
{"id":626,"date":"2014-12-12T10:58:21","date_gmt":"2014-12-12T10:58:21","guid":{"rendered":"http:\/\/sport.blog.polityka.pl\/?p=626"},"modified":"2014-12-12T12:20:58","modified_gmt":"2014-12-12T12:20:58","slug":"wojcik-nieustraszony-pogromca-frajerow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/2014\/12\/12\/wojcik-nieustraszony-pogromca-frajerow\/","title":{"rendered":"W\u00f3jcik &#8211; nieustraszony pogromca frajer\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Je\u015bli kto\u015b wpadnie na pomys\u0142 przeczytania tej ksi\u0105\u017cki, radz\u0119 zaopatrzy\u0107 si\u0119 w szczelny kombinezon, na przyk\u0142ad taki, jaki mia\u0142 ostatnio na sobie ten Amerykanin od zwiedzania anakondy. Od pierwszej strony czytelnik zanurza si\u0119 bowiem w szambie i nie ma szans zaczerpn\u0105\u0107 \u015bwie\u017cego powietrza do ko\u0144cowych zda\u0144.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nDzie\u0142o ma rozbudowany tytu\u0142: \u201eW\u00f3jt. Jedziemy z frajerami. Ca\u0142e moje \u017cycie\u201d. Chodzi o \u017cycie Janusza W\u00f3jcika, futbolowego trenera wszech czas\u00f3w wed\u0142ug opinii o samym sobie. Ksi\u0105\u017cka cieszy si\u0119 sporym powodzeniem, je\u015bli wierzy\u0107 sprzedawcom w Empiku. Mo\u017ce z powodu \u017cyczliwych g\u0142os\u00f3w krytyki? Renomowany recenzent literacki Wojciech Kowalczyk (i pozytywny bohater wynurze\u0144 trenera) po prostu si\u0119 zachwyci\u0142: \u201ePrawdziwy hit! Sentymentalnie, zabawnie, skandalicznie. Ksi\u0105\u017cka, kt\u00f3ra wstrz\u0105\u015bnie polsk\u0105 pi\u0142k\u0105 no\u017cn\u0105!\u201d.<\/p>\n<p>Na zdecydowanej wi\u0119kszo\u015bci z ponad trzystu stron \u201espowiedzi \u017cycia\u201d (jak mo\u017cna przeczyta\u0107 na ok\u0142adce) kr\u00f3luj\u0105 w\u00f3da i bluzgi. Je\u015bli natomiast kto\u015b przypadkiem chcia\u0142 si\u0119 dowiedzie\u0107 czego\u015b o pi\u0142ce, srodze si\u0119 zawiedzie. Wielki motywator niewiele ma do powiedzenia na temat swojego trenerskiego warsztatu poza kilkoma oble\u015bnymi zwrotami ze s\u0142awetnymi \u201ekie\u0142basami do g\u00f3ry\u201d i \u201ejazd\u0105 z frajerami\u201d na czele.<\/p>\n<p>Wyra\u017ane widoczne jest zatrucie olimpijskim srebrem z Barcelony. Mimo wielkich stara\u0144 nie da si\u0119 ukry\u0107, \u017ce W\u00f3jcik wsz\u0119dzie pracowa\u0142 raczej kr\u00f3cej ni\u017c d\u0142u\u017cej. Zazwyczaj po serii bezprecedensowych sukces\u00f3w musia\u0142 szybko odchodzi\u0107. Takiej na przyk\u0142ad szczeci\u0144skiej Pogoni po\u015bwi\u0119ca ca\u0142y rozdzialik, gdy w rzeczywisto\u015bci by\u0142 w niej trenerem, zdaje si\u0119, trzy tygodnie. Do dzisiaj za\u015b kr\u0105\u017c\u0105 opowie\u015bci o tym, za jakie pieni\u0105dze podsuwa\u0142 pi\u0142karzy \u00f3wczesnemu w\u0142a\u015bcicielowi Sabriemu Bekdasowi. Wszystko dla dobra klubu.<\/p>\n<p>W\u00f3jcik jak ma\u0142y ch\u0142opczyk pasjonuje si\u0119 te\u017c s\u0142u\u017cbami specjalnymi. Gdziekolwiek jest, zawsze ma odpowiedni numer do przyjaciela. W Polsce &#8211; prosz\u0119 bardzo, w Emiratach \u2013 \u017caden problem.<\/p>\n<p>Mo\u017ce wi\u0119c dowiedzia\u0142em si\u0119 czego\u015b z pierwszej r\u0119ki o korupcji? W ko\u0144cu W\u00f3jt na podstawie ugody s\u0105dowej zosta\u0142 skazany na dwa lata z zawieszeniem. A gdzie tam. Ugoda zosta\u0142a zawarta dla \u015bwi\u0119tego spokoju. O \u017cadnej korupcji nie mog\u0142o by\u0107 mowy. A je\u017celi ju\u017c to bez udzia\u0142u naszego bohatera.<\/p>\n<p>\u00a0Je\u017celi to by\u0142a &#8222;spowied\u017a najbardziej barwnej postaci polskiej pi\u0142ki&#8221;\u00a0, to Janusz W\u00f3jcik\u00a0nie ma co liczy\u0107 na moje rozgrzeszenie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Je\u015bli kto\u015b wpadnie na pomys\u0142 przeczytania tej ksi\u0105\u017cki, radz\u0119 zaopatrzy\u0107 si\u0119 w szczelny kombinezon, na przyk\u0142ad taki, jaki mia\u0142 ostatnio na sobie ten Amerykanin od zwiedzania anakondy. Od pierwszej strony czytelnik zanurza si\u0119 bowiem w szambie i nie ma szans zaczerpn\u0105\u0107 \u015bwie\u017cego powietrza do ko\u0144cowych zda\u0144.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/626"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=626"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/626\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":637,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/626\/revisions\/637"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=626"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=626"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/sport\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=626"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}