Jaka durna katastrofa
Nie dość, że w martwym punkcie utknęła wymiana naszych starych Migów za nowoczesne ukraińskie technologie dronowe, to jeszcze Kosiniak-Kamysz grozi Ukrainie zablokowaniem jej akcesji do UE. Nie wyobrażam sobie, by tak ważny członek rządu Tuska wygłaszał w studiu telewizyjnym swoje sądy w tej sprawie bez wiedzy premiera. A to by znaczyło, że Tusk przyzwala na takie pogróżki pod adresem Ukrainy. Tak się nam rozwija durna katastrofa w relacjach polsko-ukraińskich.
Tymczasem w Cork w Irlandii swoją prezydencję w UE obejmuje formalnie to państwo. Media podkreślają, że głównym zmierzeniem prezydencji irlandzkiej będzie przekonanie Unii do likwidacji zasady jednomyślności w kwestiach unijnej polityki zagranicznej. Można się domyślać, że to „efekt Orbána”, notorycznego grożenia przez Węgry wetem i wetowania unijnej pomocy dla walczącej Ukrainy. Jeśli zmiana nastąpi – co mało prawdopodobne, ale nie całkiem wykluczone – Polska ze swoim ewentualnym wetem pójdzie się bujać. Sam pomysł irlandzki uważam jednak za nonsensowny i szkodliwy. Kolejny ukłon w stronę nacjonalistów na skrajnej prawicy na czele z Nawrockim.
Że zaczął Zełenski z UPA, nie jest usprawiedliwieniem niszczenia dorobku ostatnich lat. Ukraina sobie bez naszych postsowieckich Migów poradzi – Zełenski właśnie ogłosił, że kupuje od Szwecji 16 myśliwców marki Grippen – a Polska zostanie z ręką w nocniku. Z wizerunku głównego adwokata Ukrainy w UE zostaną nici. Ukraina ostatecznie przestawi swoje tryby polityczne, dyplomatyczne, gospodarcze i militarne na współpracę z innymi sojusznikami. O to chodzi nacjonalistom, ale Tusk nie powinien przykładać do tego ręki, przechodząc na „narrację” skrajnej prawicy. Tak, to więcej niż błąd, to katastrofa.
Można zrozumieć jego prawoskręt w sprawie paktu migracyjnego – to dziś trend w europejskiej centroprawicy, wymuszony przez antyimigrancki populizm – a obrona granicy białoruskiej przed zamienionymi w oręż Łukaszenki migrantami wzbudziła w tych kręgach uznanie. To wszystko nie gwarantuje jednak, że partia Tuska idzie w stronę wygranej w przyszłorocznych wyborach. Za rubelek od prawicy można zapłacić cnotą, czyli utratą autorytetu przywódczego. Nie jest pewne, czy wyborcy centrowi zrozumieją obecną linię Tuska. A jeśli jej nie zaakceptują, może utracić władzę. Stawia na symbole, ale nie jest w tym tak przekonujący dla „patriotycznego” elektoratu jak Nawrocki et consortes.
„W ostatnich tygodniach – pisze w „GW” badacz traum historycznych Polaków Michał Bilewicz – w wyniku histerii wywołanej przez polskich polityków w debacie publicznej temat wojny w Ukrainie został zupełnie wyparty przez kwestie odległej historii. Zbrodnia sprzed ponad 80 lat przesłoniła zbrodnie, których Ukraińcy doświadczają każdego dnia. Te, przed którymi uciekli do Polski. Pamiętajmy też, jak często o potrzebie rozliczenia się z banderowcami mówią sprawcy dzisiejszych zbrodni. (…) Zamiast walczyć na symbole z Ukrainą, pomyślmy, jak zbudować konstruktywną opowieść o polsko-ukraińskiej przeszłości, w której znajdzie się miejsce dla odczuć polskiego i ukraińskiego ucznia”.
Podoba mi się ten tok myślenia, lecz wymowne, że prezentuje je psycholog, kierownik Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW, a nie polityk obozu rządzącego. Fatalny zwrot w polskiej polityce wobec Ukrainy po „bohaterach UPA” politycy postrzegają jako osiągnięcie, może nawet dowód upragnionej jedności w tej sprawie. Nie widzą ciemnej strony: niezdolności do adekwatnej reakcji na kryzys, który współstworzyli. „Został im się ino sznur”.
Komentarze
Kosiniak-Kamysz grozi Ukrainie zablokowaniem jej akcesji do UE. … A to by znaczyło, że Tusk przyzwala na takie pogróżki
PSL tonie pod wyborczym progiem. Wiec moze Tusk przyzwala i patrzy, czy zagrania Kosiniaka-Kamysza podniosa notowania dla PSL. A jezeli nie, to winny bedzie K-K.
PS. Przejsciowym rozwiazaniem dla Ukrainy, bylby pakt gospodarczy jak z MERCOSUR. Bez potrzeby jednomyslnosci.
Niekoniecznie Kosiniak uzgodnił to z Tuskiem. I co mu Tusk zrobi? PSL teraz kombinuje jak się w przyszłości oddać KonfaPisowi. Nie może tego ogłosić wprost, więc kreuje się na najlepszego przyjaciela Batyra, który ma spełnić rolę prezerwatywy. Kosiniak „uzgadnia” strategię Polski przed szczytem NATO, Morderczyni Zwierząt „negocjuje” w sprawie ustawy o statusie osoby najbliższej, a Batyr nagle ogłasza, że może się zastanowi. I za chwilę partyjka, która zrobiła wszystko żeby tę ustawę storpedować, odtrąbi swój wielki sukces w tej sprawie. Takie rzeczy to tylko u nas.
„Jaka durna katastrofa”
Katastrofa to dopiero może nadejść!?
Przystąpienie Ukrainy do UE, odbudowa Ukrainy, ewentualne polskie inwestycje w tamtym kraju, znaczenie polityki historycznej, to są wszystko bardzo hipotetyczne i zastępcze tematy, których znaczenie może być zerowe jeśli Ukraina przegrałaby tę wojnę. Należy pamiętać o tym, że wojna się wciąż toczy, jej końca nie widać, a MoSSkwa to nie jest prosty orzech do zgryzienia, a to i owo ma w sprawie zakończeniu tej wojny do powiedzenia. Członkostwo Ukrainy w Unii przed końcowym rozstrzygnięciem wojny niosłoby niebezpieczeństwo wpuszczenia lisa do kurnika w przypadku, gbyby władzę w Kijowie w końcowym rozrachunku wojny kontrolowaliby moSSkale. Bez zabezpieczenia sprawy pozbawienia kraju przynależności do UE, które teraz jest po prostu formalnie niemożliwe, wszelkie włączanie Ukrainy do UE jest po prostu niebezpieczne. Putin nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Na zimne trzeba dmuchać.
Panie Redaktorze – tytuł pięknie oddaje durnotę tej sytuacji…
A może wcale nie jest ona tak durna? Może rządzącym Ukrainą właśnie o to chodzi?
1. W wyniku agresji Rosji Polska stała się mimowolnym politycznym beneficjentem tej sytuacji. Jesteśmy głównym hubem przez który przechodzi pomoc dla walczącej Ukrainy, rzesze ukraińskich imigrantów wspierają rozwój polskiej gospodarki, forsowne zbrojenia czynią Polskę tarczą UE. Polska w pierwszych latach sprawnie dyskontowała tą sytuację. Rzecz w tym, że Ukraina ewidentnie aspiruje do tej samej pozycji a w danym regionie hegemon może być jeden. Można tą sytuację porównać do dwóch zawodników aspirujących do tej samej pozycji na boisku. Pytanie brzmi czy czassmi Ukraina nie poczuła się zbyt pewnie? Zasoby Rosji są niepórwnywalnie większe (a za Rosją stoją Chiny) niż Ukrainy, desperacja grupirowki Putina też może jeszcze wzrosnąć a Ukraina ewidentnie poczuła, że zagrożenie egzystencjalne minęło i trzeba zawalczyć o ,,swoje” ,,po”. Jak wyżej wspominałem jest to przedwczesne…
2. Cała afera może też służyć przykryciu monstrualnego i obrzydliwego (zważywszy na sytuację Ukrainy) skandalu korupcyjnego w który są zamieszani najbliżsi współpracownicy prezydenta Zełeńskiego. Przypominam, że Zełeński próbował za wczasu ,,rozbroić” skandal po przez wyrwanie zębów ukraińskiej służbie antykorupcyjnej NABU ergo wiedział o co się święci. Taka wojenka werbalna, szczególnie z ,,wiarołomnymi lackimi” kolonizatorami świetnie nadaje się do wywołania efektu flagi.
3. Gospodarz oburza się na słowa WKK o niewpuszczeniu ,,Ukrainy z Banderą” do UE. Nie wiem co jest oburzającego w tych słowach? Że ludobójca ma być patronem kraju aspirującego do UE i na tym ten kraj chce budować swoją tożsamość? Na czym? Na tym, że warunkiem wolności Ukrainy miało być wpędzenie lub w razie oporu, wytępienie nie-Ukraińców? Mord jako fundament Wolnej Ukrainy. Nieźle – nasi nacjonaliści aż tyle ,,polotu” nie miewali.
4. A moze o taki efekt chodziło? Może elitom ukraińskim wcale się do tej UE, z jej procedurami, przejrzystoścismi, praworządnościami nie pali? Wolą dalej sobie żyć w mętnej wodzie korupcyjnego bagniska. Jednocześnie nie mogą przecież, jednoznacznie tego powiedzieć bo europejskie aspiracje Ukrainy są główną przyczyną (obok ideologii raszystowskiej w Rosji) dla której toczy się od 2014r wojna. Taka blokująca Polska to dla nich dar niebios – my chcemy ale Lachy nie dają…
Tym niemniej – Gospodarz ma rację używając zwrotu ,,durna katastrofa” bo finalnie, tradycjnie rzec by się chciało, na rozdźwięku polsko-ukraińskim zyska TYLKO ROSJA
Ps. dla przypomnienia – do tanga trzeba dwojga.
Chyba się jednak myliłem. Wszystko to dzieje się za wiedzą i aprobatą Tuska. Właśnie czytam, że z inicjatywy KO parlament Europejski ma potępić zbrodnie UPA.
Platforma wyznaje bowiem zasadę „Co ma PIS zrobić jutro, my zrobimy dziś”. Skutek jest taki, że wyborcom KO chce się rzygać (ostatnio modne), a rzecznik Batyra ma okazję do szyderczych uwag w rodzaju „wreszcie zrozumieli o co chodzi”.
W źródłach literatury można odczytać:
„Miały chamy złoty róg, / miały chamy złoty róg, / ostał im się jeno sznur…”
Ten słynny cytat z dramatu „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego. Wypowiada go postać Chochoła w finale utworu.
(Encyklopedia teatru polskiego)
@Szanowni Gracze w klasy,
skad my to znamy… 🙂
Wojny z Habsburgami, wyksztalcily w niepodleglych kantonach szwajcarskich, duza populacje mlodych mezczyzn z wysokim doswiadczeniem bojowym. Po wojnie burgundzkiej 1407/35 piechota szwajcarska zostala uznana za nieodzowna, w wszystkich armiach europejskich, a francuskiej szczegolnie gdzie regimenty szwajcarskie byly najwyzszej jakosci piechota liniowa. Byly to oddzialy, zdolne zatrzymac ciezka kawalerie, z pomoca pik i halabard. Francja utrzymywala kilkanascie regimentow (~2000ludzi) jednoczesnie. Charakterystyczna cecha tego „exportu” byl fakt, ze to kantony wysylaly cale oddzialy i braly oplaty. Nie zolnierze pojedynczo szukali sluzby najemnej. A kantony zaczely konkurowac miedzy soba o najbardziej lukratywne kontrakty (tzw kapitulacje).
W dniu 7/8 lipca bedzie w Ankarze szczyt NATO. Jeden z glownych z pkt bedzie finansowanie Ukrainy w wojnie z Rosja przez NATO. Skad my to znamy… 🙂
pzdr Seleuk
@orteq
Sorry, jestem z wykształcenia polonistą, myślałem, że cytat jest wciąż powszechnie znany, ale dzięki.
@sceptnick
Nie zgadzam się. Gdyby akcesja Ukrainy do UE była ,,niebezpieczna’’, to Unia nie szykowałaby się do otwarcia negocjacji akcesyjnych. Główne państwa unijne mają lepsze rozeznanie w tej sprawie niż Pan. Oczywiście droga długa i wyboista, ale przynajmniej wektor wyznaczony.
@Slawczan
Każdy punkt wymagałby dyskusji. Ograniczę się do KK. W grożeniu wetem Ukrainie przez Polskę nie ma żadnej korzyści, są same straty. Tak się nigdy Ukraińców nie zachęci do rozmowy, tylko umocni wśród nich emocje antypolskie. Kto na tym zyska, nie muszę Panu tłumaczyć.
do: Stary Profesor, 19:32:
Nie traćmy jeszcze nadziei co do Tuska, Stary Profesorze. Europoseł Dariusz Joński właśnie oświadczył, że zaraz po złożeniu przezeń projektu tej deklaracji w Biurze Parl. Europejskiego „premier został poinformowany”. Inaczej mówiąc, postawiony przed faktem dokonanym. To nie pierwszy raz, gdy Joński wykazuje się i brakim lotności, i lojalności.
Seleucos
Przez te kilka wieków, ok milion Szwajcarów walczyło , jako najemnicy, dla królów Francji. I suisse dała jej ok 400 generałów
„Został mi się jeno sznur” jest chyba znany wszystkim Polakom?
Apropopo Ukrainy. Jak jakas firma zachodnia chce robic biznes w kraju trzeciego swiata, ale wiadomo ze bez saznistej lapowki sie nie obedzie to co robic? Przeciez nie mozna tego zaksiegowac jako lapowka dla miejscowych kacykow. Jednym ze sposobow jest znalezienie jakiegos mlodego malarza i kupienie od niego kilku obrazow po np. milionie z taka umowa ze on to przekaze dalej. On nawet moze nic nie brac dla siebie, bo slawa mu wystarczy, zreszta pozniej moze sprzedac inne swoje dziela po 200 tys. bo to przeciez wyglada na bargain. Obrazy po milionie widzialem w schowku na szczotki.
Adam Szostkiewicz
1 lipca 2026
20:40
Gdyby akcesja Ukrainy do UE była ,,niebezpieczna’’, to Unia nie szykowałaby się do otwarcia negocjacji akcesyjnych.
Mój komentarz
Też tak sądzę, co nie oznacza kapitulacji przed licznymi trudnościami, które pojawią się w rokowaniach akcesyjnych. Najważniejszą sprawą jest praktyczne podejście, szukanie wspólnych punktów i zrozumienia do położenia Ukrainy oraz jej tradycji państwowości. Będzie ciężko, ponieważ Ukraina ma swoją wagę, lecz da radę wyprowadzić problem na ostatnią prostą.
TJ
@mfizyk:
Metodą PSL od dobrych paru lat jest naśladowanie partii, która najbardziej zyskuje na wsi — czyli Konfederacji. Czy to daje efekty? No cóż*…
Mam wrażenie, że od wiosny 2024 jest to też program rządu. To znaczy oczywiście, ja rozumiem, że rząd wysyła różne, często sprzeczne sygnały, ale przynajmniej ja wyłapuję wyjątkowo dużo takich ukłonów w tę stronę. Moje zdanie o skuteczności tej strategii znasz, więc nie będę się rozpisywał…
*) Nie tak dawno cytowałem tu rozmowę na temat sieci społecznościowych i dezinformacji. I tam padła taka teza, że politycy uwierzyli, że rzeczywistość kryje się w lajkach w komórce, i że trzeba zdobywać lajki by wygrywać wybory. I, że to iluzja, która szkodzi całej polityce.
I mogę tu tylko dodać, że jest to też iluzja stawiania wozu przed końmi. Neofaszyści, z różnych powodów, mają wyjątkowo duże wpływy w sieciach społecznościowych — ale pójście za ich przykładem w programie, czy wypowiedziach publicznych, przy przegapieniu tych przyczyn, nie daje oczekiwanych efektów.
Dobrym przykładem są chyba ekshumacje na Wołyniu. Prawica o tym grzmiała, obwiniając Tuska i jego rząd. Gdy jednak udało się, poprzez naciski dyplomatyczne je uzyskać, ci sami, którzy głęboko zaangażowani krzyczeli i domagali się ekshumacji, nawet nie dowidzieli się, że one są prowadzone (spotkasz czasem tu i ówdzie i robią wielkie oczy jak się dowiadują). Bo ich zainteresowanie wynikało z propagandy partyjnej, a nie popularność partii z ich zaangażowania.
@Stary Profesor:
Właściwie już odpowiedziałem mfizykowi, ale podkreślę jeszcze — celem nie jest naśladowanie polityki PiS, tylko polityki Konfederacji. To jej sukces z jednej strony, ale asertywność (czy raczej pewna jej forma) z drugiej, jest inspiracją dla polskich polityków od lewa do prawa.
@Adam Szostkiewicz
1 lipca 2026 20:45
Inaczej: dokładnie to co powiedział WKK polska dyplomacja powinna zrobić tylko po cichu, na ucho a nie ,,grzmieć” (teraz malo kto mówi – teraz się grzmi). Jakieś konsekwencje bezczelności powinny być a polski rząd ma obowiązek realizować POLSKĄ agendę. Owszem, częścią tej agendy jest wspieranie walki i aspiracji Ukrainy ale jeżeli przymkniemy oko na takie banderowskie prowokacje to pożywią się nimi Konfederastie.
Chyba, że…patrz mój p. 4
@1958:
Ale osochodzi?
Bo w Ukrainie temat korupcji jest bardzo ważny. Politycznie. I jak nie oznacza to, że Ukraińcy wygrali u siebie z korupcją, to oznacza, że przynajmniej starają się z nią walczyć. Że nie wszystkim się podoba, jak najbardziej rozumiem. Może nawet wzmożenie patriotyczne ma na celu odwrócenie uwagi. W każdym razie, o to, że społeczeństwo Ukrainy jest nieprzygotowane „bo korupcja” bym się nie bał. Że rząd? Ale właśnie na tym polegają negocjacje i akcesja, że zwalczania takich rzeczy jak korupcja UE oczekuje.
Mamy świetny przykład Polski, gdzie integracja europejska wymusiła zduszenie korupcji. Wiem, że nie do końca się udało, ale jednak zrobiono ogromny skok. I nie zrobiono go, bo tym, czy owym ministrem był „szeryf”, tylko dlatego, że krok po kroku wymuszano procedury, które zabezpieczają przed korupcją.
PS.
I tak, Ukraińcy rozumieją, że integracja europejska oznacza zwalczanie korupcji. To jeden z powodów, dla której do niej dążą.
Gwoli ścisłości:
Miałeś, chamie, złoty róg,
miałeś, chamie, czapkę z piór:
czapkę wicher niesie,
róg huka po lesie,
ostał ci sie ino sznur,
ostał ci sie ino sznur.
@orteq
Cytat jest oczywiście powszechnie znany (przynajmniej dawniejszym maturzystom) i bywa śpiewany oraz parafrazowany, ale sięganie do „Encyklopedii Teatru Polskiego”, aby podać go w formie „miały chamy…”, jest jakąś aberracją
@PAK4
2 lipca 2026
7:30
Moje zdanie o skuteczności tej strategii znasz, więc nie będę się rozpisywał…
Jak juz pisalem. Co do oceny skutecznosci populistycznych „wrzutek” rzadu i KO, to nawet uczeni socjolodzy i politolodzy sa skolowani. A co dopiero „zwykly” wyborca:
https://blog.polityka.pl/szostkiewicz/2026/06/27/chwala-donkiszotom/#comment-447635
PS.
Mnie sie te wszystkie „wrzutki” tez nie podobaja. Ale przeciez nie o mnie chodzi 😉
celem nie jest naśladowanie polityki PiS, tylko polityki Konfederacji
Ale ktorej z tych 3? Bo ich polityczny rozrzut jest chyba nawet wiekszy niz koalicji rzadzacej 😉
@slawczan
Nonsens. Polska agenda, by miała sens, musi być skoordynowana z agendą UE, a ta rozpoczęła proces negocjacji w sprawie członkostwa Ukrainy w Unii. Likwidacja korupcji jest jednym z warunków. Służby antykorupcyjne w Ukrainie działają, choć napotykają na opór establishmentu. W Polsce przed akcesją też kwitła korupcja, po wstąpieniu do UE krok po kroku została ujarzmiona. Odradzała się za rządów PiS, które z CBA uczyniło narzędzie politycznej represji.
„orteq”
Dlaczego „aberacją”? Będąc przez lata widzem (i uczestnikiem) tego genialnego Dzieła zawsze nie mogłem nadziwić się aberacji głupoty obarczania, za klęskę, biednego Jaśka!.. Zawsze wygrywała „wyższość” yntelygentów.
@mfizyk:
Rozrzut poglądów 3 Konfederacji? Nie znam. Chyba, że KKP pozwala sobie na jawny antysemityzm, KWN udaje że sobie pozwala, a Konfederacja się jeszcze nie wypowiedziała…
Wszystkie te partie są libertariańskie, dwie pierwsze na pewno też nacjonalistyczne. Powiedziałbym, że różnice są estetyczne, a nie programowe. No… ewentualnie rozłożenie akcentów, gdzieś bardziej „szczęść Boże”, a gdzieś „niskie i proste podatki”.
Nie wiadomo czemu elity pisowskie,ale nie tylko,historię polsko-ukraińską liczą od Wołynia…Brak wiedzy czy cynizm i głupota?Kresowe królewięta,międzywojenna akcja osiedleńcza a i Akcja Wisła przez wieki wzbudzały nienawiść do Lachów.Nic nie usprawiedliwia wołyńskiej zbrodni,zresztą mordowano nie tylko Polaków ale i Żydów,Czechów,Ormian,a nawet Ukraińców którzy odmówili udziału w mordach czy ratujących Polaków.Gra nacjonalizmem polskich turbopatriotów prowadzi do nikąd.
Zapowiedż zwrócenia Orderu Jarosława Mądrego przez Jarosława Kaczyńskiego to dobra decyzja,nijak do siebie nie pasują.
1958
1 LIPCA 2026
22:45
To jest historia od nas.
Dawny minister spraw wew Claude Guéant „sprzedał” malezyjskiemu biznesmenowi podrzędny obraz podrzędnego malarza flamandzkiego za 500 tys euros Obraz był wart kilka tys. Byl to sposób wybielenia pieniędzy z korupcji
Ale u nas ten minister siedzi w więzieniu
… Nie wyobrażam sobie, by tak ważny członek rządu Tuska wygłaszał w studiu telewizyjnym swoje sądy w tej sprawie bez wiedzy premiera. …
A ja, jak najbardziej. Taki już często los rządów koalicyjnych, w których różnica pomiędzy politycznym kompromisem a politycznym szantażem bywa na tyle zatarta, że staje się niewidoczną dla zewnętrznego obserwatora.
Nie tylko zresztą w Polsce. Najlepszym chyba przykładem z najnowszej historii byłby tutaj rząd koalicyjny Olafa Scholza (od partyjnych kolorów tzw. „Ampel-Koalition”) i historia jego upadku. Moim skromnym zdaniem, Tusk ma dokładnie taki sam wpływ na wypowiedzi Kamysza, jaki miał na udział Hołowni w wyborach prezydenckich i jego zachowanie w ich trakcie. Mówiąc kolokwialnie, może im naskoczyć.
Jeśli jednak przyjmiemy Pańską tezę, że Kosiniak przemawia ustami Tuska, stajemy przed poważnym problemem – problemem godnym słynnego bon-motu Talleyranda, którego słusznie parafrazuje Pan w swoim tekście. Ukraina sobie poradzi a my możemy słono zapłacić za ten „gorszy od zbrodni błąd”. Wszelkie próby przypodobania się autokratycznej prawicy, podejmowane przez liberałów i demokratów, nigdy w historii nie kończyły się dla nich dobrze.
@PAK
Traktowanie serio gromad nibypolitycznych ukrywających się pod pretensjonalnymi nazwami, Nowa Nadzieja,KORWiN, Korona Polska (!) uważam za błąd analizy politycznej. To są de facto meduzy, zmieniające kolor i kształ w zależności od temperatury w politycznym bajorku. To częściowo pospolite ruszenie, częściowo męscy niedopieszczeni , częściowo ruska V kolumna. Nie ciekawego ani rokującego na przyszłość. Najbardziej niebezpieczni są ci od Brauna, ale to też zbieranina bez żadnego programu, prócz awanturnictwa. Właśnie szykują ,,marsz wołyñski’’ w stolicy. Ciekawe, co na to Trzaskowski i rząd.
@PAK4
2 lipca 2026
11:34
„Rozrzut poglądów 3 Konfederacji…”
Zle to sformulowalem. Bo mi nie o programy polityczne chodzilo. Chcialem to opisac oczami wyborcow.
Ilu wyborcow czyta programy partii? A ilu je jeszcze potem porownuje? Np. dla polowy wyborcow nie ma roznicy miedzy KO a cala lewica. To sa dla nich wszystko „lewacy” 😉
Ale miedzy Mentzenem, Bosakiem czy Braunem jednak jakies roznice widza albo czuja. W sondazach Braun jest osobno liczony. Ciekawe czy Mentzen i Bosak pojda na jednej liscie do wyborow. Wedlug mnie ich wyborcow to chyba wogole nie interesuje. Bo oni chyba dobrze wiedza, ze wybiera sie kandydatow a nie „Listy”. I beda glosowali na ludzi Mentzena, Bosaka, Brauna obojetnie na jakiej liscie ich znajda. Jezeli wiec ci trzej pogrzebia swoje animozje i roznice(?) to zrobia jedna liste. I D’Hondt im to wynagrodzi 🙁
Adam Szostkiewicz
2 lipca 2026
15:51
@PAK
Traktowanie serio gromad nibypolitycznych ukrywających się pod pretensjonalnymi nazwami,
Mój komentarz
Czytam wypowiedzi ważnego szefa of far right Bosaka w różnych sprawach i zapytuję – gdzie on się nauczył posługiwać mową polityczną prostą jak drut, gdzie nie wiadomo – Zachód, czy Wschód
Wypowiedzi Bosaka są pewniackie, wmawiające i prawackie, po tematach i tezach skaczące, ważne powagą chwili i eklektyczne, różne i podobne, patriotycznie nadobne i chaotyczne.
TJ
„Jak durna katastroa” &
Jaki z tego morał?
„(…)Afery rządów PiS trzeba rozliczyć. Możliwe, że to rozliczanie utrudniają prokuratorzy „ziobrowi” i tacy, którzy boją się powrotu rządów PiS. A na pewno utrudniają je politycy, podważając wiarygodność prokuratury przez rozniecanie społecznych oczekiwań ścigania i karania za sprawy, które się do odpowiedzialności karnej nie nadają.
Tak jest ze sprawą oszustwa na szkodę Gerarda Birgfellnera. Kończy się atakiem na prokuraturę, która nie spełnia tych oczekiwań. I wybieleniem PiS przez „przykrycie” kompromitującego faktu, że utrzymywana z budżetu państwa partia, która doszła do władzy na hasłach odbierania bogatym i rozdawania biednym, planowała czerpać olbrzymie zyski z wynajmu pomieszczeń w wieżowcach postawionych na działkach w centrum Warszawy, na których uwłaszczyła się dzięki swoim ludziom umieszczonym w spółce i fundacji władających tymi działkami.
A także – to dla zwolenników prokuratury podległej politycznie – obnażeniem braku sprawczości rządzącej koalicji, która nie potrafi wyegzekwować od prokuratury pożądanych decyzji procesowych. A Ziobro potrafił…”… ES
I nie mówcie, że jest dobrze…
Gdy po wybuchu wojny nasi romantycy zaczęli snuć wizje wspólnego państwa polsko-ukraińskiego, uważali za oczywiste, że „senior partnerem” będzie w nim Polska. No bo przecież to my jesteśmy już w UE i NATO, to do nas emigrują masy młodych Ukraińców. Historyczną misją Polski jest więc poprowadzenie Ukrainy jako młodszej siostry w świetlaną przyszłość zachodniej demokracji.
A ja patrzyłem wtedy na ukraińskich przywódców, którzy objawili się na scenie międzynarodowej jako zaskakująco sprawni gracze (Zelenski negocjował z możnymi tego świata jak stary polityczny wyga, choć jeszcze trzy lata wcześniej był kabaretowym komediantem) i stwierdziłem, że gdyby powstała taka unia, to nie Polska byłaby jej liderem. Ukraińscy politycy zjedliby naszych na śniadanie i całkowicie zdominowali takie „wspólne państwo”, z czego polscy romantycy niekoniecznie byliby zadowoleni.
Przykładem politycznej operatywności, a jednocześnie pragmatyzmu Ukraińców są ich relacje z Niemcami. W 2022 roku, gdy Polacy dali Ukrainie wszystko co mieli, Niemcy wydawali się bardziej zmartwieni zamknięciem Nordstreamu niż napaścią Moskwy na Kijów. Szybko jednak okazało się, że Ukraińcom bardziej zależy na Niemczech, bo to one mają kapitał, technologię i wpływy międzynarodowe, więc są cenniejszym partnerem. Dlatego Zelenski podjął jawne i zakulisowe działania w celu poprawy stosunków. Jak pisze Ośrodek Studiów Wschodnich, polegały one na „dozowaniu gestów krytyki oraz wyrazów wdzięczności pod adresem niemieckich decydentów. (…) Odwołanie w lipcu ub.r. kontrowersyjnego Andrija Melnyka ze stanowiska ambasadora Ukrainy w Berlinie oraz przyjęcie w październiku prezydenta Steinmeiera w Kijowie należy odczytywać jako docenienie podjętych przez Berlin decyzji o rozszerzaniu pomocy wojskowej”. (Melnyk to ten, który zaprzeczał udziałowi UPA w rzezi wołyńskiej i holocauście, co wywołało oburzenie środowisk żydowskich).
W rezultacie już rok później Zelenski ogłosił w Berlinie, że „Niemcy są prawdziwym przyjacielem i sojusznikiem, na którym można polegać”, a dziękując krajom sojuszniczym za pomoc, zapomniał wymienić wśród nich Polski. Dziś Ukraina i Niemcy określają swoje relacje mianem „partnerstwa strategicznego”.
Zelenski jest więc na tyle doświadczonym politycznym graczem, że wie, co robi i dlaczego. Jeśli nadał jednostce wojskowej imię UPA, to znaczy, że chciał pogorszyć relacje z Polską, bo jest mu to do czegoś potrzebne. I gdyby Nawrocki nie zareagował w taki sposób, Zelenski urządzałby kolejne prowokacje. Po co? Być może w celach, o których pisze wyżej @Slawczan, a być może prowadzi jakąś inną grę. Nie sądzę jednak, aby działał pod wpływem Rosjan. Nawrocki może tak, ale nie Zelenski.
@ Adam Szostkiewicz
„Traktowanie serio gromad nibypolitycznych ukrywających się pod pretensjonalnymi nazwami, Nowa Nadzieja,KORWiN, Korona Polska (!) uważam za błąd analizy politycznej.”
Plankton w nadmiarze wywołuje przyduchę i niszczy życie. W opowiadaniu S.Lema „Niezwyciężony” prymitywne organizmy łączą się chmury i atakują plującego antymaterią Obrońcę- rodzaj czołgu, który ginie w ogniu spalających się ofiar.
Wspomniane ugrupowania to czyste diabelstwo – skoncentrowana negatywność – i w tym tkwi ich siła.
Nie są w stanie wygenerować żadnych pozytywnych wartości, ale zaspokajają ludową potrzebę symbolicznego dania w pysk rządzącym elitom.
Polacy spontanicznie i szczerze organizują do walki z rzeczywistym lub urojonym przeciwnikiem. Niestety, ostatnio , a tym przypadku wyłącznie, są to odwieczne „strachy na Lachy”, polityczne rojenia patoprawicy wykorzystującej liberalne procedury do destrukcji demokratycznego państwa.
Czysta prawda jest tu w odwrocie, pozostaje brutalna siła, której należałoby użyć w obronie atakowanego porządku, ale ten temat już przerabialiśmy.
@Adam Szostkiewicz:
Nie sądzę bym traktował serio „gromady nibypolityczne”; natomiast serio traktuję takie zjawisko jak ich popularność i sukcesy. Tak, jak nie traktuję serio teorii spiskowych, ale bardzo serio traktuję zjawisko ich popularności; albo jak nie traktuję serio pseudonaukowców, ale bardzo serio traktuję problem szerzenia się pseudonauki.
Raz, popularność — i tu się zgadzam z Chandrą Unyńską, że istotą jest danie w pysk […] elitom. Ale, że to się przekłada na akceptację ich programów politycznych.
Dwa, skuteczność — bo Konfederacje potrafią wrzucać postulaty mainstreamowi (i koalicji rządzącej i PiSowi), które te serio podejmują i, przynajmniej częściowo, realizują.
@metaxa
2 lipca 2026
23:44
A co jest lepsze: polityczna prokuratura czy niezalezna?
PS. Caly felieton Ewy Siedleckiej to jeden krzyk za prokuratura niezalezna od politykow i „opinii publicznej”.
https://blog.polityka.pl/siedlecka/2026/07/02/dwie-wieze-w-ruinie/?nocheck=1&sso_ticket=lEDdAVFyqa_66ffPg1me0JkA9G7fSRZXhY7aaIXDeDh8U2FyUCV6rCW_k5Firg-5ZL9nFC3ezRxVr2jD0Oq_Ef4QgCf0JuD7Hm0sv5zDfrrGmSiGlwlzWHCQSMvieSfB
Warto wiedzieć, jak na ten kryzys patrzy Ukrainiec:
https://www.facebook.com/100001394234699/posts/pfbid02ddAc8bVTYtY73BTfrehoW4wm6JkRHyXMugoQYLmH88wTxAzMN16bE1MhusF3XGRJl/?
@pak
Miałem na myśli całkowitą miałkość, a przy tym szkodliwość, nacjonalizmu. Szkoda na to czasu. Czasem o nich wspominam tylko dlatego, że mają poparcie i mogą kiedyś dojść do władzy, choć jeśli w przyszłym roku, to ta miałkość szybko się skompromituje.
@Adam Szostkiewicz
3 lipca 2026
16:03
…mogą kiedyś dojść do władzy, choć jeśli w przyszłym roku, to ta miałkość szybko się skompromituje.
Na to bym w zadnym wypadku nie liczyl!
Czy np. Kurski ze swoim drugim slubem koscielnym sie wsrod swoich (katolickich!) wyznawcow skompromitowal?? Nie, jeszcze prawie europoslem zostal 🙁 „Skompromitowac sie” w oczach swoich wyborcow moglby sie tylko mowiac prawde 🙁
remm
2 lipca 2026
23:47
” Jeśli nadał jednostce wojskowej imię UPA, to znaczy, że chciał pogorszyć relacje z Polską, bo jest mu to do czegoś potrzebne. I gdyby Nawrocki nie zareagował w taki sposób, Zelenski urządzałby kolejne prowokacje. Po co? Być może w celach, o których pisze wyżej @Slawczan, a być może prowadzi jakąś inną grę. Nie sądzę jednak, aby działał pod wpływem Rosjan.”
100/100
Wspaniały tytuł felietonu:”Jaka durna katastrofa”.
Pani E. Siedlecka pisze o toksyczności mieszania się polityków do domeny prokuratury.”Sprawa śledztwa dotyczącego budowy „dwóch wież” to historia o tym, jak toksyczne dla prokuratury, polityki i w ogóle – dla państwa – jest manipulowanie przez polityków opinią publiczną w sprawach, które powinny być domeną prokuratury.”
Pani Siedlecka krytykując manipulowanie przez polityków sama uprawia dość nieładną manipulację na korzyść J. Kaczyńskiego. Bo: przeciętny obserwator dotąd słyszał(czytał),że J. Kaczyński chciał zbudować w Warszawie ogromny kompleks biurowo-handlowy, zlecił roboty przygotowawcze firmie austriackiej ,ale nie zapłacił tej firmie za wykonane prace projektowo-przygotowawcze. Sprawa została wniesiona do prokuratury już b. dawno i teraz prokuratura orzekła ,iż umarza sprawę. I jaki z tego wniosek wyciąga przeciętny widz-czytelnik, który nie zna niuansów prawniczych, a słucha wrzasku PiSowców i ziobrystów, że Tusk ich chce wymordować?? Otóż tenże statystyczny obywatel po przeczytaniu felietonu pani Siedleckiej dowiaduje się, że J. Kaczyński jest niewinny, co jest oczywistym kłamstwem i pani Siedlecka, jako komentator prawniczy ,jeśli zabrała się za komentowanie tej sprawy, miała obowiązek tę sprawę w „Polityce” wyjaśnić, że decyzja prokuratury wcale nie czyni Kaczyńskiego niewinnym. Decyzja ta oddala zarzut przestępstwa świadomego oszustwa, ale NIE zwalnia Kaczyńskiego z moralnego obowiązku zapłaty za wykonane roboty. Ale tego pani Siedlecka nie napisała. Ot, kolejna manipulacja
@piotr
Non sequitor. Nadał patronat nie dlatego, żeby zrobić Polsce kuku, tylko dlatego, że prosili o o żołnierze walczący, jak UPA, z Rosjanami, którzy chcieli wybić z głów Ukraińców raz na zawsze marzenie o niezawisłej od nich Ukrainie. Historia oceni tę decyzję i histeryczne reakcje polskich nacjonalistów na nią i to niekoniecznie tak, jak oni by chcieli.
@fizyk
Miałem na myśli kompromitację wskutek nieudolności w ewentualnym rządzeniu sporym i mocno zróżnicowanym społeczeństwie.
@Adam Szostkiewicz
4 lipca 2026
17:46
W taki sposob moga sie skompromitowac w oczych myslacych propanstwowo wyborcow. Ale co to post factum da?
@pielnia11
4 lipca 2026
10:42
Decyzja ta oddala zarzut przestępstwa świadomego oszustwa, ale NIE zwalnia Kaczyńskiego z moralnego obowiązku zapłaty za wykonane roboty. Ale tego pani Siedlecka nie napisała. Ot, kolejna manipulacja.
A co ma moralnosc z czysto formalnie-prawna definicja „ewinnosci”??
Pani Siedlecka ma w 100% racje: wara politykom, „opinii publicznej” i laikom od mieszania sie w prokurature i sady! Laikom w tych sprawach polecalbym co najwyzej cytowanie madrzejszych od siebie fachowcow. I to cytowanie pelne i rzetelne.
@fizyk
Bez przesady, ich wyborcy są tak samo jak te gromady labilni i cyniczni. Jak zmian na lepsze nie poczują, a nie poczują, w portfelu, to wrócą do punktu zero.
@mfizyku:nie zrozumiałeś mojego wpisu: ja nie kwestionuję apelu pani E. Siedleckiej o niemieszanie się przez polityków do decyzji prokuratorów. Ja się oczywiście z tym zgadzam. Ja mam pretensje, że -jako pisująca od lat w „Polityce’ o kwestiach prawniczych – nie wyjaśniła publice, co ta decyzja prokuratury oznacza. No więc wyjaśniam ci po kolei: Pan J. Kaczyński, jako spóła „Srebrna’ zlecił (nota bene) swojemu znajomemu panu Bringfellnerowi sporządzenie koncepcji i projektu budowy na działce w Warszawie kompleksu handlowo-biurowego „Dwie Wieże”. Chyba rozumiesz, nawet, jako laik, że zleceniodawca powinien udowodnić zdolność finansową do zapłaty za zleconą robotę. Ja oczywiście nie wiem, jakie dokumenty formalno-prawne spółka Srebrna przedkładała spółce austriackiej, ale firma Bringfellnera znaczącą część zlecenia wykonała, co potwierdzał sam Kaczyński publicznie. Sprawa upadła, bo spółka Srebrna nie otrzymała dokumentów od władz miasta o pozwoleniu na budowę(nie będę opisywał tego tematu, bo jest skomplikowany ,jak zwykle w takim przypadku i nie o to chodzi). Gdy stało się jasne, że inwestycja nie może być realizowana, firma austriacka zażądała zapłaty za wykonane prace projektowe. Pan Kaczyński odmówił. Trwały miesiącami przepychanki, różne podejrzenia o łapówki, o oszustwa ,jakiś ksiądz był w to zamieszany itd. Potem sprawa trafiła do prokuratury. Oczywiście ja nie wiem, jak brzmiał wniosek do prokuratury, nie wiem, czy wniosek dotyczył sprawy czysto „cywilnej”, czy jakichś elementów karnych i mnie to nie interesuje. Prokuratura uznała, że sprawę oddala, bo nie stwierdza znamion oszustwa. Prokuratura -jak z tego wynika-nie zajmowała się prawdopodobnie kwestią zasadności zapłaty za wykonane czynności, lecz jakimiś kwestiami karnymi, które z nieznanych mi przyczyn były podnoszone. Ja piszę o kwestii zapłaty za wykonane usługi. Od początku świata jest jasne, że za wykonane prace należy płacić. Sądzę, że jest to chyba dla ciebie oczywiste. Kaczyński nie zapłacił, a powinien. Prokuratura uwolniła go od zarzutu oszustwa (nie wiem, o jakie oszustwa chodzi i mnie to nie interesuje), ale nie zwolniła go od obowiązku zapłaty za zlecone prace. Kapujesz? Pani Siedlecka powinna była ten temat wyjaśnić gwoli rzetelności dziennikarskiej, bo felieton pani Siedleckiej w tym brzmieniu, w jakim został napisany, przekazuje opinii publicznej, że wszelkie zarzuty pod adresem Kaczyńskiego są dęte i że publika nie powinna się mieszać do pracy prokuratorów. I na tym polega manipulacja, bo dowolny Kowalski, gdy czyta felieton pani Siedleckiej, to dowiaduje się ,że Kaczyński jest czysty ,jak łza, co „potwierdza ” prokuratura, kapujesz?
@pielnia11
5 lipca 2026
11:01
Piszesz:
Ja mam pretensje, że -jako pisująca od lat w „Polityce’ o kwestiach prawniczych – nie wyjaśniła publice, co ta decyzja prokuratury oznacza.
Pani Siedlecka to dokladnie tlumaczy, tylko ty nie zrozumiales co pisze. Ponizej dwa decydujace cytaty:
Umorzenia śledztwa w sprawie „dwóch wież” można się było spodziewać, a przynajmniej jego wątku oszustwa na szkodę austriackiego biznesmena Birgfellnera, gdyż okoliczności sprawy nie odpowiadały prawnej definicji oszustwa.
….
To, że pisowska spółka Srebrna, gdy nie dostała od miasta zgody na budowę wieżowców, odmówiła zapłacenia Birgfellnerowi za pracę, której wartość wycenił na 1,3 mln euro, jest nieuczciwe. Przyznał to na ujawnionych nagraniach Austriaka sam Kaczyński, radząc biznesmenowi, żeby zapłaty dochodził w sądzie. I tak właśnie normalnie robi się w sprawach o zapłatę: oddaje się je do sądu cywilnego, nie karnego.
Czemu tego Birgfellner nie zrobil, to juz jego prywatna sprawa. A nie prokuratury, laikow czy „opinii publicznej”.
No i ostatni cytat:
Jaki z tego morał?
Afery rządów PiS trzeba rozliczyć. Możliwe, że to rozliczanie utrudniają prokuratorzy „ziobrowi” i tacy, którzy boją się powrotu rządów PiS. A na pewno utrudniają je politycy, podważając wiarygodność prokuratury przez rozniecanie społecznych oczekiwań ścigania i karania za sprawy, które się do odpowiedzialności karnej nie nadają.
A ty piszesz:
Prokuratura uwolniła go od zarzutu oszustwa (nie wiem, o jakie oszustwa chodzi i mnie to nie interesuje)… 🙁
Jak widac politykom udalo sie niezle ciebie „podburzyc” 🙁
@pielnia11
Ja już to wielokrotnie tłumaczyłem, ale widzę, że część tutejszej publiczności ma już zamknięte horyzonty poznawcze. W polskim systemie prawnym istnieją dwie gałęzie prawa: karna i cywilna. Prawo karne chroni porządek społeczny i interes publiczny. Prawo cywilne skupia się na interesie prywatnym. Sprawa o zapłatę należności jest domeną sądu cywilnego. I był to powód (jeden z) oddalenia wniosku do prokuratury.
Szanowni koledzy @babilasie i @mfizyku:niepotrzebnie tłumaczycie mi, jak dziadek krowie na miedzy, że w Polsce są dwa systemy: karny i cywilny, bo uczestniczyłem w takich procesach sądowych, jako pomocnik ,lub reprezentant Strony w/s inwestycyjnych kilkanaście razy. Mi chodzi TYLKO o to, żeby dziennikarze i publicyści, jeśli zależy im na dawaniu publice jasnego i rzetelnego przekazu robili ten przekaz tak, żeby publika ROZUMIAŁA poprawnie, bo od rana do wieczora prawicowe media donoszą, że Kaczyński został uwolniony od wszelkiej odpowiedzialności NAWET!!! przez Tuskową prokuraturę. Cieszę się i gratuluję, że dla was ten problem nie istnieje. Tyle na ten temat.
@pielnia11
5 lipca 2026
15:09
Ja p. Siedlecka bardzo dobrze zrozumiale. Dlaczego niby p. Siedlecka ma to tlumaczyc jak ty sobie to wyobrazasz i komu??
Nota bene, na dodatek twoje rozumowanie bylo bledne.
A nade wszystko dlaczego, w czym i na jakiej podstawie zarzucales p. Siedleckiej manipulacje?