Defilada bez Ukraińców
Czytam program parady 15 sierpnia. Będą paradować żołnierze różnych sojuszniczych armii, ale nie widzę paradnego oddziału wojsk Ukrainy. To decyzja polska lub ukraińska, a może wspólna. Jeśli polska bez konsultacji z Ukrainą, to jestem negatywnie zaskoczony. Jeśli ukraińska, to chciałbym znać powód. Czy Ukraina wolała nie przyjąć zaproszenia władz polskich, a może w ogóle jej nie zaproszono? To byłby kolejny akt nieprzyjazny wobec Ukrainy, dalsze brnięcie państwa polskiego w nacjonalistyczne wzmożenie wywołane „bohaterami UPA”.
Krótkowzroczne, dyktowane doraźnymi emocjami rozkręcanymi przez nacjonalistów niezdolnych do patrzenia w przyszłość, w której sprawy ukraińskiej nie da się zakrzyczeć w Sejmie i na wiecach. Ona nas nie opuści ani po przegranej, ani po wygranej Ukrainy.
Mógłbym zrozumieć nieskorzystanie przez Ukrainę z zaproszenia ze względu na kryzys w naszych relacjach, ale uważam, że Polska powinna wznieść się ponad obecne tarcia i zaprosić Ukraińców na paradę. Bo kogo, jak nie żołnierzy walczących piąty rok z agresją Rosji? Francja nie wahała się ich zaprosić na swoją paradę 14 lipca. Sygnał poszedł jasny ze strony Macrona, lidera koalicji chętnych: podziwiamy waszą determinację, możecie dalej liczyć na solidarność i wsparcie Francji.
Czemu takiego sygnału nie będzie z Warszawy? Nawrocki naturalnie nie wchodzi tu w grę, bo głośno milczy, gdy biją Ukraińców i Ukrainki na polskich ulicach. Ale Tusk i Kosiniak mają przecież więcej rozumu politycznego: to wciąż jest nasza wojna, Ukraina nie może jej przegrać, bo jej przegrana zwiększy zagrożenie agresją Rosji na Polskę. Więc czemu na paradzie warszawskiej będą Francuzi – którzy Ukraińców zaprosili do Paryża – ale nie będzie Ukraińców? Polityka, wpadka organizatorów czy jeszcze jakieś inne licho? Pisze o tym Piotr Moszyński, przez długie lata dziennikarz publicznych mediów francuskich.
Na tym tle odnotowuję z sympatią zaproszenie przez Czarzastego grupy ukraińskiej młodzieży na obóz wypoczynkowy do Szczawnicy. Gest wyciągniętej ręki to zawsze dobra rzecz w zwykłym życiu i w polityce. W przypadku parady warszawskiej miałby siłę podwójną: symboliczną – defilady to zawsze polityka symboliczna na użytek wewnętrzny i zewnętrzny – i moralną. Mamy zły okres w naszych relacjach, ale chcemy je odbudować, bo sensownej alternatywy po prostu nie ma.
PS. Dziś, w piątek, na dzień przed ,,największą w historii defiladą z okazji Święta Wojska Polskiego, Sobkowiak -Czarnecka zbyła w Pytaniu Dnia w TVP Info proste pytanie, czemu w paradzie nie będzie Ukraińców, skoro byli w Paryżu na defiladzie z okazji 14 Lipca: bo u nas nie będzie. Brak jasnej odpowiedzi znaczy, że rząd Tuska i Kosiniaka wolał nie ryzykować awanturą w tej sprawie z Nawrockim. Okropne.
Komentarze
Po co w ogóle ta defilada? Manewry, defilady, przemarsze były dobre za czasów Fryderyka II aby utrzymać wielką i kosztowną armię w gotowości. Ale dzisiaj? Czytam, że „ukraińscy operatorzy dronów są ostatnio regularnym uczestnikiem ćwiczeń NATO i podczas każdej takiej wizyty dają lekcję siłom sojuszu, pokazując, jak bardzo zmieniło się współczesne pole walki.” Może dlatego ich nie zaproszono? A święto Maria Himmelfahrt można uczcić inaczej, np. gigantyczną statuą na jakiejś wsi.
Jeśli w tym geście niezaproszenia rzeczywiście jest jakaś ukryta, negatywna treść, to tylko pogratulować autorom tego gestu.
Na dzień dzisiejszy portal Polityki otwiera się taką oto zajawka autorstwa duetu Fiszerów :
Piramida nienawiści Gordona Allporta. Tak nas rozgrywa Rosja
Istnieje gotowa recepta na to, jak doprowadzić społeczeństwo do nazistowskiego upodlenia za pomocą wojny informacyjnej i kognitywnej. Moskwa ją dobrze zna.
Dobrze, że są ludzie o donośnym głosie medialnym, którzy zacytowane wyżej zjawisko dostrzegają i ostrzegają przed nim. Ten (Fiszerow, Pański) głos niekoniecznie coś zmieni na anty-ukraińskiej lumpen-prawicy, której patronuje Nawrocki, ale być może obudzi milczącą / obojętną do tej pory część społeczeństwa i popchnie tę część do oporu wobec postępującej fali nienawiści. Może strachliwy rząd Tuska w końcu się przemoże i zacznie nazywać rzeczy po imieniu w kontekście tej moskiewskiej gry na polsko-ukraińskim terenie. Bo jak do tej pory zachowanie rządu cechuje brak jakiejkolwiek przejrzystej strategii komunikacyjnej wobec rosnącej fali nienawiści, tak, jakby co ? Tak, jakby w rządzie (w KO) łudzili się, że tym kunktatorstwem uda się nie zrazi się, a więc i przekabaci jakaś części faszyzującej sfory anty-ukraińskiej i zdobędzie się sie kilka glosow ?
Jeśli naprawdę taka jest strategia rządu, to po prostu żal za siedzenie ściska.
Oto co AI raczyła wyprodukować na temat niezaproszenia Ukrainy do udziału tegorocznej paradzie wojskowej w Warszawie:
„Przedstawiciele Ukrainy nie otrzymali zaproszenia na tegoroczną defiladę z okazji Święta Wojska Polskiego w Warszawie. Fakt ten potwierdziło Ministerstwo Obrony Ukrainy, a rzecznik polskiego MON wyjaśnił, że decyzja wynika z faktu toczącej się wojny w Ukrainie i nie jest traktowana jako afront. Resort obrony zaznaczył, że ukraińscy żołnierze skupiają się na odpieraniu rosyjskiej agresji.
Brak zaproszenia zbiega się w czasie z narastającymi napięciami w relacjach dyplomatycznych i historycznych między Polską a Ukrainą.”
Jeśli tak jest, to jest to bardzo i smutne, i głupie!
Dobrze użyte słowo parada, a nie defilada, kojarzy się ze schyłkiem II RP, kiedy to sanacyjne rubaszne czerepy urządzały propagandowe pokazówki mające świadczyć o naszej wielkości.
Co ciekawe , imponujące przedstawienie dawało lotnictwo, które we wrześniu 39 było bezradne wobec potęgi Luftwaffe.
Demokratyczne państwo nie może zbroić się na pokaz, bez sensu szastając pożyczonymi pieniędzmi.
Pytania, na które należy odpowiedzieć brzmią : Czy wojna z Rosją jest realna? Czy Sztab Generalny planuje wojnę korzystając z głębokiej analizy doświadczeń armii ukraińskiej? Czy społeczeństwo obywatelskie akceptuje wyrzeczenia ekonomiczne nieuchronnie związane z wydatkami zbrojeniowymi?
Obawiam się, że w ewentualnym referendum tylko na pierwsze pytanie otrzymalibyśmy odpowiedź twierdzącą. Wiele okoliczności wskazuje, że generałowie jak zwykle przygotowują się do przeszłej wojny, którą znają z teorii bądź praktyki w Afganistanie czy Iraku.
Waleczność, poświęcenie i doświadczenie Ukraińskich Sił Zbrojnych są bezsporne, zatem ich obecność powinna być oczywista.
@orteq
Nonsens, gdy Francja zaprosiła Ukraińcòw, teź trwała u nich wojna.
@Stary Profesor
„Po co w ogóle ta defilada? ” Bo lud kocha igrzyska. Wg mediów na próbną defiladę, odbywająca się w nocy, przybyło mnóstwo gapiów. Z krzesełkami, kocykami, pewnie z wałówką. Piętnastego pewnie juz od rana większość ‚dobrych ‚ miejsc będzie zajęta. Żadna władza nie odważy się zabrać takiej imprezy narodowi, który chce być dumny ze swojej armii i czuć się bezpieczny. Wiadomo, jak Putin zobaczy dwadzieścia różnych czołgów, trzy F-35 i co tam jeszcze, to ze strachu wejdzie pod stół.
Nieobecność przedstawicieli Ukrainy to pewnie ostrożność. Nie wiadomo, jak zareagowali by nasi ‚patrioci’. których nasza władza najwyraźniej się obawia. Jakaś antyukraińska demonstracja organizowana przez Czarnka czy Brauna i poparta przez Batyra to byłaby kompromitacja na dużą skalę
@Adam Szostkiewicz
Przemądrzała AI dodała dlatego taki passus:
„Brak zaproszenia zbiega się w czasie z narastającymi napięciami w relacjach dyplomatycznych i historycznych między Polską a Ukrainą.”
Reakcje ukraińskich mediów są zrównoważone, pozbawione agresywnej retoryki, ale wyraźnie dostrzegają w tym wydarzeniu symbol politycznego ochłodzenia. Temat ten nie stał się powodem do otwartego konfliktu medialnego, lecz wywołał falę rzeczowych analiz i komentarzy ekspertów.
Główne nurty, jakimi ukraińskie środki przekazu opisują tę sytuację, dzielą się na kilka kluczowych aspektów:
1. Oficjalne i powściągliwe doniesienia informacyjne
Większość głównych portali informacyjnych i agencji – na czele z ukraińskim nadawcą publicznym Suspilne – ograniczyła się do podania czystych faktów. Media cytują oficjalne stanowisko tamtejszego Ministerstwa Obrony, które potwierdziło brak zaproszenia dla pododdziałów wojskowych, bez dodawania emocjonalnego komentarza ze strony rządu w Kijowie.
2. Głos ekspertów militarnych
Analitycy i dziennikarze zajmujący się obronnością (m.in. z opiniotwórczego portalu wojskowego Militarnyi) podchodzą do tematu bardziej krytycznie i zwracają uwagę na tło historyczne oraz międzynarodowe:
Przypominanie o historii:
przypominają, że w przeszłości (np. w 2020 roku) Polska sama proponowała wspólne świętowanie rocznicy Bitwy Warszawskiej, podkreślając rolę ukraińskich żołnierzy (6. Dywizji Siczowej gen. Marka Bezruczki) w obronie Zamościa przed bolszewikami.
Porównania do Francji: Media na Ukrainie chętnie zestawiają decyzję Warszawy z postawą Paryża. Wskazują, że ukraińscy piloci oraz siły lądowe bez problemu wzięli udział w niedawnej paradzie z okazji Dnia Bastylii we Francji, co odebrano jako silny sygnał zachodniej solidarności. Brak analogicznego gestu ze strony Polski oceniają z żalem.
3. Łączenie z kryzysem dyplomatycznym
Ukraińscy komentatorzy polityczni nie ukrywają, że decyzja polskiego MON wpisuje się w szerszy kontekst. Choć oficjalnym powodem absencji jest wojna, media otwarcie piszą, że to bezpośredni skutek narastających napięć na linii Warszawa-Kijów. Jako jeden z jaskrawych dowodów tego kryzysu przypominają niedawną, bardzo głośną decyzję prezydenta Polski Karola Nawrockiego o pozbawieniu Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego.
W ukraińskiej przestrzeni medialnej dominuje więc narracja, że brak zaproszenia na Wisłostradę to świadomy ruch polityczny Warszawy, a nie zwykłe niedopatrzenie organizacyjne.
@ Autor
Skoro na razie nie wiadomo jaki jest powód ewentualnej nieobecności żołnierzy z Ukrainy w tej defiladzie, to nie bardzo jest o czym debatować. Spekulowanie na podstawie przyjętych sobie, a muzom alternatywnych założeń jest jak pisanie scenariuszy do nowel science fiction.
@sceptnik
Kiedy nie ma pełnej informacji rządowej, a sprawa ma swoją wagę, spekulacje są uzasadnione. Mamy coraz więcej materiału, także z mediów ukraińskich, by przypuszczać, że decyzja była świadoma.
Polityka informacyjna rządu jest więcej niż oszczędna. Dziwię się skąd taka postawa premiera ! Nie tak dawno podał nazwiska speców odpowiedzialnych za politykę informacyjną . Czy ktoś coś ? Chyba działają w podziemiu ? Chyba, że oni tak mają bo czasami KO przysyła mi mejla z newsami z przed tygodnia albo i starszymi .
„Nacjonalistyczne wzmożenie” w Polsce jest faktem, tak jak faktem jest nacjonalistyczne wzmożenie w Niemczech, Francji i Ukrainie. Możemy też bez trudu zauważyć w Polsce inne wzmożenie. Przy każdej nadarzającej się okazji krytykuje się rząd , koalicję rządzącą, a nade wszystko Donalda Tuska. W dziś omawianym przypadku nie wiemy jeszcze , czy brak udziału przedstawicieli armii ukraińskiej w polskiej paradzie sił zbrojnych wynika z woli strony ukraińskiej, braku zaproszenia ze strony polskiej, czy jest rezultatem wspólnego uzgodnienia. Pan Redaktor pisze, że brak zaproszenia byłby nieprzyjaznym gestem wobec Ukrainy. Dopuszcza też możliwość odrzucenia zaproszenia przez stronę ukraińską, ale już nie określa takiego ewentualnego zachowania nieprzyjaznym gestem. Zauważyłem w przeciągu ostatnich kilkunastu tygodni, że media dotychczas sprzyjające koalicji rządowej nie pomijają żadnej okazji, aby skrytykować rząd. Decyzje, propozycje, pomysły szefa rządu są bezpardonowo, „do białej kości” obrabiane przez opozycję ( zbójeckie prawo), niektórych koalicjantów, wszystkie media i większość specjalistów, ekspertów dotychczas sprzyjających rządowi D. Tuska. Nie chce mi się wierzyć, że wszystko, co rząd robi jest złe i niesłuszne. Zauważyłem jednak, że nawet te decyzje, projekty, propozycje, które znajdują poparcie w większości uczestników ocen opatrzane są zazwyczaj stadem zastrzeżeń: „ale”. Nie jestem bezkrytycznym i bezwzględnym „wielbicielem” obecnego rządu. Dostrzegam plusy i minusy . Jednak taki zmasowany napór na obecny rząd i jego szefa Donalda Tuska uważam za szkodliwy, błędny, a nawet odważę się powiedzieć niezgodny z racją stanu Polski.
Wracając do braku reprezentacji Ukrainy w tegorocznej paradzie , to prawdę mówiąc nie wiem, nie zauważyłem udziału tej reprezentacji w latach poprzednich, zresztą jak nie zauważyłem też udziału ” sojuszników”. Ale mój starczy wzrok może nie dostrzega jak należy. W mojej ocenie udział przedstawicieli armii wykrwawiającej się codziennie w okrutnej wojnie byłby nieco sztuczny. Uważam, że wystarczył by jakiś wysoki reprezentant tej armii , potraktowany szczerze brawami i stosownymi okrzykami na trybunie podczas przedstawiania uczestników. To miało by szanse na zmniejszenie „wzmożenia” nie mniejszy, niż udział w paradzie żołnierzy.
@mintel
14 sierpnia 2026
10:48
Dzieki za to zestawienie!
Podobno Ukraina szykuje w Polsce akcje PR aby porawic swoj wizerunen:
https://wiadomosci.gazeta.pl/swiat/7,198075,32966780,zelenski-szykuje-plan-dla-polski-ukraina-chce-poprawic-wizerunek.html
Przypuszczam, ze zrobia to profesjonalnie i medialnie pokonaja prawice (i ruSSka propagande). Mam nadzieje, ze polski rzad i demokraci beda to dokladnie obserwowac, i ze sie czegos naucza.
@mezzo
14 sierpnia 2026
13:56
Przy każdej nadarzającej się okazji krytykuje się rząd , koalicję rządzącą, a nade wszystko Donalda Tuska.
Wedlug mnie to wzmozenie nie jest przypadkowe. Bo wiemy dwie rzeczy:
– sondazowo KO i Tusk maja sie swietnie a PiS kuleje https://www.politico.eu/europe-poll-of-polls/poland/
– MAGA i jej pomagierzy chca obalic rzad (a przynajmniej pomoc PiS w wyborach); i pewno wyciagneli wnioski z ich nieudanej interwencji na Wegrzech.
Jak rozumiem, czołgi będą rozjeżdżać Warszawę po to, aby pokazać środkowy palec z napisem SAFE Nawrockiemu. Próżne nadzieje. I tak uzurpator skradnie szoł, rycząc do żołnierzy w stylu Bąkiewicza i mianując w trakcie defilady generałów.
@mezzo
Brak przedstawicieli sił zbrojnych Ukrainy na defiladzie w Warszawie z okazji Święta Wojska Polskiego wyjaśnia oficjalne stanowisko Ministerstwa Obrony Narodowej. Owo wyjaśnienie specyfikuje ze zaproszenia skierowano wyłącznie do armii państw będących formalnymi sojusznikami w strukturach NATO.
Dodatkowo MON jeszcze wyjaśniło że tocząca wojnę obronną armia ukraińska jest w pełni zaangażowana na froncie i „ma ważniejsze zadania do wykonania niż udział w defiladach sąsiednich państw”.
Nasze spekulacje na zadany temat możemy zatem o wiadomy kant roztrzaskać.
Moze i lepiej bo Batyr moglby znowu z czyms wyskoczyc(jak z odebraniem medalu) i napluc na sasiadow.Przypomina to relacje Kargula z Pawlakiem tylko konsekwenkcje sa powazniejsze.
@sceptnik
Bynajmniej! To czysta i głupia decyzja polityczna Kosiniaka i Tuska, bo przecież to oświadczenie jest kompromitacją moralną, a Francja Ukraińców przyjęła. W obu przypadkach – Polski i Francji – była wola polityczna, ale w Warszawie negatywna. Boją się ukrainożerców.
@Adam Szostkiewicz
15 sierpnia 2026
8:53
Trudno powiedziec, co sie zakulisowo dzialo. Moze Ukraina dala do zrozumienia, ze jej na zaproszeniu nie zalezy. A po oficjalnym zaproszeniu by sie jakos wymowili. I jak by to wygladalo dla obu stron po ukrainskiej wizycie we Francji?
Brak zaproszenia moglo byc w obustronnym interesie.
@ A.S.
Ad. „Adam Szostkiewicz
15 sierpnia 2026
8:53
@sceptnik
Bynajmniej! To czysta i głupia decyzja polityczna Kosiniaka i Tuska, bo przecież to oświadczenie jest kompromitacją moralną, a Francja Ukraińców przyjęła.”
Nie wiem, do której mojej wypowiedzi Pan się odnosi. Nie pisałem nic o decyzjach politycznych Kosiniaka i Tuska (ani nikogo innego) oraz o ich oświadczeniach, ani o Francji. Pisałem o moim dziadku i jego udziale w walkach pod Radzyminem. Nawiasem mówiąc był to człowiek gołębiego serca i prawdziwie, głęboko pobożny (w sensie przestrzegania chrześcijańskiej etyki) , którego aż nie mogę sobie wyobrazić na wojnie. A pomimo swojego łagodnego charakteru, kiedy trzeba było, stawał do obrony ojczyzny. We wrześniu 39′ wraz z tysiącami innych mężczyzn szedł pieszo, aby bronić Warszawy. Kolumnę tych mężczyzn Niemcy zgarnęli i zamknęłi w obozach. Mojego dziadka w stalagu Amtietz (dzisiaj są to okolice polskiego Gubina) gdzie na wiązce słomy przez kilka miesięcy spał bok w bok z Maksymilianem Kolbe. Wrócił do domu prawie niezdolny do życia od chorób po to tylko, aby niedługo zostać porwanym na roboty przymusowe do Niemiec. Długa to historia i książkę można byłoby napisać. Chyba niejedną. W każdym razie, pokolenie mojego dziadka przeżyło kilka konfliktów zbrojnych oraz kilka okupacji. Myślę, że dzisiaj czułby się dumny z polskich żołnierzy z 1920 roku. Bo widział jak leje się ich krew.
@Adam Szostkiewicz
15 sierpnia 2026
8:53
PS.
Ukraina gratuluje i dziękuje Polsce w Święto Wojska Polskiego. „Razem – do zwycięstwa”
https://www.rp.pl/dyplomacja/art45002591-ukraina-gratuluje-i-dziekuje-polsce-w-swieto-wojska-polskiego-razem-do-zwyciestwa
To chyba udany poczatek wspomnianej ukrainskiej kampanii PR.
Adam Szostkiewicz
15 sierpnia 2026
8:53
Mój komentarz
Też byłem tego zdania o niezaproszeniu Ukraińców na defiladę. Dla pewności przekopałem internet, różne strony i komentarze na nich i co tam odnalazłem. Nieprzytomną kompulsywną nienawiść do Ukraińców, wszystkich jak leci. Obelgi, wyzwiska, unoszenie się patriotycznym honorem, wdeptywanie w ziemię, za nogi włóczenie, głośnym zemsty mlaskiem, tłumu poklaskiem.
Szerokie upowszechnienie i wysokie natężenie nienawiści, krzykliwe wezwania w stylu Batyra, szczucie, patriotyczna obraza, dyshonor i zemsta, należna i bezwzględna,
Oczom nie wierzyłem, jaką siłę ma ta nienawiść spleciona z głupotą, obarczona durnowatymi wezwaniami do pokajania, przepraszania, a mimo to na końcu – wynocha stąd.
To poczucie wyższości moralnej, zranionej niewinności, kompensacyjnej siły przekleństw jest niesamowite (jak u samych swoich), bo zbiorowe i niczym nie przykryte.
Najciekawsze jest to, że w tej patriotycznej nienawiści ni stąd ni zowąd drugim wrogiem do pary był naród wybrany, jak z ironiczną atencją pisali autorzy paszkwili internetowych, złoczyńcy, obrońcy hasła – niech sczezną Ukraińcy, a kto jest bystrzejszy i dalej widzi, niech zginą też oni. No ci tam, naród wybrany.
Makabreska.
TJ
Oglądam capstrzyk i słucham Kosiniaka-Kamysza. Jesteśmy wielcy, jesteśmy super, niech nikt nie waży się na nas zamachnąć bo dostanie… Jakbym słyszała Rydza-Śmigłego. A wracając do tematu – siły zbrojne Ukrainy przeslaly gratulacje z okazji Święta Wojska Polskiego
Już sobie można wyobrazić kwik putinistów od Brauna , Menzena czy Boaka i Nawrockiego ci ostatni żeby obalić polski rząd pokornie w Budapeszcie robili laske Putinowi.
Już byłby kwik putinistów.
Tusk sprowadza banderowców żeby mordowali Polaków a bohaterski Putin walczy z banderowcami.
Nawrocki odebrał order orła białego prezydentowi Żeleńskiemu , nie tylko jemu ale bohaterskiemu narodowi ukraińskiemu ze od blisko pięciu lat podnieśli rękę na prawicowego i chrześcijańskiego Putina .
Nawrocki podał by rękę Putinowi a Wołyń i UPA było tylko pretekstem i wymówka do usprawiedliwienia takiego działania.
Bohaterski naród ukraiński jest wrogiem prawicowego gówna jakim jest Putin to to należy go upokorzyć odbierając order orła białego
to jest symboliczna zmiana stron na antyputinowską na antyukraińską .
Ukraińcy i Rosjanie kiedyś się pojednają, ale judaszom się nigdy nie wybacza.
Fajna defilada:))) Chociaż brak Ukraińców jest wręcz obraźliwy…Najpiękniejsi polscy ułani na pięknych koniach, zaś Legia Cudzoziemska snuła się jak ciury obozowe:)))
Nawrockiemu trybuna prezydencka wybitnie pomyliła się z trybuną stadionową.
SAFE v/s BeHaO…. tego nawet najlepszy kabareciarz by nie wymyślił. A jednak !
A mówią, że w Polsce, to tyko „niedasie”.
Defilada…
Prezydent wspomniał obrońców Monte Cassino, a niewiele brakowało, by jednym tchem wymienił również zdobywców Westerplatte 😎
Przerażająca jest ta parada śmiercionośnego sprzętu. Ostatnio oglądałam defiladę wojskową z ojcem w latach 50. jeszcze na ulicy Marszałkowskiej. Wiedziałam, że przejeżdżają pancerniacy w czołgach takich, jak „Rudy”, a teraz marynarze etc. Dziś nie mam pojęcia, co to za machiny przesuwają się na ekranie telewizora. Jakieś langusty, warany, rosomaki… Do czego zmierza ludzkość doskonaląc ten koszmarny sprzęt
Kilka durnowatych fragmentów z dzisiejszego przemówienia pełniącego obowiązki prezydenta RP Karola Tadeusza na defiladzie w Warszawie
1) Musimy mieć, drodzy państwo, świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisane są Bóg, Honor i Ojczyzna, a nie SAFE.
Mój komentarz
Patriotyzm kontra program SAFE. Wedle Batyra patriotyzm wygrywa, program SAFE się zmywa.
2) My dzisiaj musimy mieć świadomość, że ten pierwszy, fundamentalny etap bezpieczeństwa to naród silny, odporny, świadomy kierunku, w którym zmierza, świadomy tego, czym jest Polska, dla kogo jest Polska, jaka jest Polska – wskazywał prezydent.
Mój komentarz
Jaka, jaki, jakie, oto pytania, Batyr się trudzi, plączą mu się zdania, vide …”fundamentalny etap bezpieczeństwa, to naród…”
3) Spory polityczne kończą się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, gdzie zaczyna się żołnierz polski i wojsko polskie – powiedział prezydent.
Mój komentarz
„…żołnierz polski się zaczyna”…
Czy np. Batyr jako prezydent polski już się zaczął?
4) Musimy mieć, drodzy państwo, świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisane są Bóg, Honor i Ojczyzna, a nie SAFE – krzyczał Nawrocki.
Mój komentarz
Kto drogi p.o. prezydenta RP ma świadomość, że napisy na sztandarach są ważniejsze dla obronności niż ekonomia w państwie?
Podsumowanie
Przemówienia p.o, prezydenta są jak zwykle merytorycznie byle jakie, ni takie ni owakie, agresywne, insynuacyjne, napastliwe, emocjonalne aż do wrzasku. W sumie to nie jest nawet grafomania, to zlepek, konglomerat pojedyńczych gniotów.
TJ
@fizyk
I znów wychodzimy na użytecznych idiotów, którzy wiedzą, jak zacząć awanturę ku radości Kremla, ale nie potrafią jej skończyć.
@fizyk
Może w interesie tych czy innych polityków, ale nie w interesie Polski. Wygląda na to, że nasza klasa polityczna przestraszyła się reakcji Moskwy.
mam tylko pytanie do jakiego sprzętu klucze leżą w Warszawie , lotnictwo leży w pentagonie , rakiety w tym samym miejscu , czołgi to też pentagon i korea , to chyba tylko drony mamy w dyspozycji bo sami je produkujemy chyba że chińczycy w podzespołach coś mają
@Adam Szostkiewicz
15 sierpnia 2026
17:12
Wygląda na to, że nasza klasa polityczna przestraszyła się reakcji Moskwy.
Moge sobie wyobrazic jakas ruSSka prowokacje w czasie przemarszu ukrainskich oddzialow. Ale ani nie znam doniesien sluzb ani nawet wewnetrznych dyskusji w miarodajnych partiach. Wiec moge tylko gdybac co do mozliwych motywow braku oficjalnego zaproszenia dla Ukrainy.
PS. nasza klasa polityczna przestraszyła się reakcji Moskwy.
Np. Braun czy Konfa roSSji sie raczej nie boja. Czy moze chodzi tylko o nasza demokratyczna klase?
Z tego co sprawdziłem (bo defilady i parady zupełnie mnie nie interesują) oddział paradny z Ukrainy nie brał udziały w tych paradach nigdy.
Natomiast dla mnie istotniejsze jest to – tu pracowicie przekopałem internet – że dopiero w tym roku ukraiński MON odnotował oficjalnie fakt niezaproszenia na defiladę.
Łączę to raczej z protestami w Ukrainie i chęcią odwrócenia uwagi opinii publicznej od własnych działań.
Plus – bardzo szybko – niemal w pół godziny – podchwyciły to wszelkie mutacje językowe pravda.ru
Moim zdaniem, ci „obrońcy Monte Cassino” to nie zwykłe przejęzyczenie tylko „pomyłka freudowska”. W mentalności naszych nacjonalistycznych „batyrów” ktoś bez przerwy na nas dybie, napada, atakuje. Niemcy, Europa, Ukraińcy, muzułmanie, lewacy, … I dlatego trzeba się bronić, bronić, bronić z pełną mocą naszej narodowej krzepy umocnionej wiarą…
To nie są cokolwiek warte analizy geopolityczne, to luźne reakcje besserwisserów wszystkowiedow forumowych, poruszających się w sferze czystych teoryjek i własnych przekonań nie do odrzucenia.
Pierwszy z brzegu przykład:
„Moge sobie wyobrazic jakas ruSSka prowokacje w czasie przemarszu ukrainskich oddzialow. Ale ani nie znam doniesien sluzb ani nawet wewnetrznych dyskusji w miarodajnych partiach.”
Po co to komu?
Mieszanie w pustce wyobrażeń i podobnych doniesień…
Po co?
Piekna defilada, niemniej mam pytanie, ile to kosztowalo?
@hunter
Nawet na temat zaćmienia Słońca mamy teorie spiskowe, więc co się dziwić, że wojnę też biedni przestraszeni ludzie próbują jakoś rozgryźć i oswoić. Ale winę ponosi nie tylko niezdrowa ciekawość, lecz także obiektywne deficyty informacyjne, zamierzone lub nie, oraz chaos komunikacyjny ze strony czynników rządowych. Tusk wielokrotnie ostrzegał, że źyjemy w czasie przed nadchodzącą wojną i nadchodzącymi aktami terroryzmu rosyjskiego na wielką skalę, tworząc napiętą atmosferę społecznego oczekiwania na jakąś katastrofę. Jednocześnie z okazji defilady słyszeliśmy, jak potężna i bezpieczna staje się Polska, co niestety chwilami brzmi jak powtórka z propagandowych kampanii rządowych przed 1 września roku pamiętnego.
Kalina 14:04
„zas Legia Cudzoziemska snuła się jak ciury obozowe“
Na tym właśnie polega cały urok Legii Cudzoziemskiej że się snują jak ciury obozowe!
@creep hunter
16 sierpnia 2026
0:38
Ja przynajmniej uczciwie podaje kiedy spekuluje (i tlumacze dlaczego jest to tylko gdybanie) a kiedy analizuje fakty i wnioski.
@mfizyk
W Polsce dosyć łatwo jest wpaść w wiarę o niebaniu się Rosji. Ostatecznie chyba po to trafiliśmy zarówno do NATO jak i do UE żeby nie żyć w ciągłym zagrożeniu. Na dodatek jak narazie owe przynależności chyba nam nieźle służą skoro Polska wcale nieźle wypada w rożnych słupkach pomiarowych.
creep hunter,
nie bierz siebie za eksperta od szukania świrów, bo niechcący możesz z creep huntera zrobić z siebie crap findera.
Nie sądzę, żeby obawy o zakłócanie ewentualnego przemarszu delegacji ukraińskiej na defiladzie przez prowokacyjne zachowanie się jakiejś części widowni było mieszaniem w „pustce wyobrażeń i podobnych doniesień”.
Za sztuczną (bo już inaczej z googla się nie da): Podczas obchodów 82. rocznicy Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 2026 roku Robert Bąkiewicz zorganizował i poprowadził w Warszawie narodowy marsz. Wydarzenie to wywołało ostrą krytykę w mediach ze względu na kontrowersyjne przemówienia lidera oraz hałausliwy przebieg, który w opinii komentatorów zakłócił powagę i ciszę upamiętniającą historyczne wydarzenia.
Nie trzeba wiele. Wystarczy głośna grupa puszczająca bąki w tłumie i załatwione.
Podzielam Pańską ocenę chaosu informacyjnego nie tylko „ze strony czynników rządowych”, ale przede wszystkim ze strony tzw. opozycji i zewnętrznych wrogów Polski szerzących z lubością szkodliwą dezinformację i propagandę.
Dodawanie do tego rozważanek typu …”nie wiem. ale to błąd… ale mogę sobie wyobrazić”… jest laniem wody na młyny zamulaczy przestrzeni informacyjnej…
Adam Szostkiewicz
16 sierpnia 2026
8:07
” Jednocześnie z okazji defilady słyszeliśmy, jak potężna i bezpieczna staje się Polska, co niestety chwilami brzmi jak powtórka z propagandowych kampanii rządowych przed 1 września roku pamiętnego.”
Karmi się maluczkich szczytnymi frazesami o potrzebie jedności, sile w jedności itp…
15-go sierpnia mieliśmy przykład tej jedności…prezydent w Warszawie, premier w Gdyni i wzajemne „dogryzki”.
Wstyd i małostkowość.