
{"id":100,"date":"2006-10-31T19:23:35","date_gmt":"2006-10-31T17:23:35","guid":{"rendered":"http:\/\/szostkiewicz.blog.polityka.pl\/?p=100"},"modified":"2006-10-31T19:23:35","modified_gmt":"2006-10-31T17:23:35","slug":"misterium-swiatel","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/2006\/10\/31\/misterium-swiatel\/","title":{"rendered":"Misterium \u015bwiate\u0142"},"content":{"rendered":"<p>Na cmentarzach ju\u017c p\u0142on\u0105 znicze. To chyba najbardziej polskie z polskich \u015bwi\u0105t. Lubi\u0142em je zawsze, nawet w m\u0142odo\u015bci, kiedy zwykle trzymamy si\u0119 od cmentarzy dalekim \u0142ukiem. Na go\u015bciach zagranicznych, zw\u0142aszcza z po-chrze\u015bcija\u0144skiego zachodu, widok polskich cmentarzy w te dni listopadowe prawie zawsze robi wra\u017cenie. A kiedy opowie im si\u0119 jeszcze o ,,Dziadach&#8221; Mickiewicza i politycznej roli cmentarzy w walce o pami\u0119\u0107 zbiorow\u0105, zaczynaj\u0105 patrze\u0107 na nas dziwnie, ale z jakim\u015b b\u0142yskiem tolerancji dla naszej kulturowej odmienno\u015bci w Europie.<\/p>\n<p>W tym roku misterium cmentarzy zn\u00f3w si\u0119 powt\u00f3rzy. Nieprzeliczone t\u0142umy s\u0105 znakiem nie tylko \u017cywotno\u015bci polskiego katolicyzmu masowego, ale i testem wi\u0119zi wsp\u00f3lnotowej. Te pe\u0142ne cmentarze s\u0105 dowodem, \u017ce spo\u0142eczna rola \u015bmierci jest w Polsce silna. Kult przodk\u00f3w s\u0142u\u017cy przecie\u017c pokoleniom \u017cywych do podtrzymywania wi\u0119zi rodzinnej, grupowej, a w ko\u0144cu narodowej. Gdyby mierzy\u0107 t\u0105 zaduszkow\u0105 miark\u0105 spoisto\u015b\u0107 spo\u0142eczn\u0105 Polak\u00f3w, mo\u017cna by wystawi\u0107 nam pi\u0105tk\u0119 z plusem z socjologii pami\u0119ci. A tak\u017ce z poczucia wi\u0119zi i zmys\u0142u wsp\u00f3lnoty. Mo\u017ce to w\u0142a\u015bnie robi na zagranicznych obserwatorach szczeg\u00f3lnie silne wra\u017cenie, nie tylko sama magia \u015bwiate\u0142 na mogi\u0142ach.<\/p>\n<p>W wieku dojrza\u0142ym wyleczy\u0142em si\u0119 z dw\u00f3ch sk\u0142onno\u015bci &#8211; do lecewa\u017cenia spo\u0142ecznego i indywidualnego znaczenia \u015bmierci (nic tak nie zach\u0119ca do sensownego \u017cycia jak szczera refleksja nad przemijaniem) i do lekcewa\u017cenia masowych (ludowych) form religijno\u015bci i w og\u00f3le \u017cycia zbiorowego. W ka\u017cdej prawie religii zorganizowanej s\u0105 nurty elitarny i egalitarny, a tak\u017ce nurt wr\u0119cz magiczny, potrzebuj\u0105cy silnych wzrusze\u0144, a nie subtelnych rozwa\u017ca\u0144 teolog\u00f3w. W buddyzmie na przyk\u0142ad s\u0105 minimali\u015bci ,,hinajany&#8221;, maksymali\u015bci ,,mahajany&#8221; i wtajemniczeni magiczno-mistycznej ,,wad\u017arajany&#8221;. Ze \u015bcierania si\u0119 i przenikania tych nurt\u00f3w religie czerpi\u0105 si\u0142\u0119, jakiej nie ma \u017cadna ideologia \u015bwiecka. Ociera si\u0119 o tak\u0105 moc nacjonalizm, ocieraj\u0105 si\u0119 idee totalitarne, dlatego tyle razy podkre\u015blano, \u017ce komunizm czy nazizm d\u0105\u017cy\u0142y do wyparcia religii z \u017cycia spo\u0142ecznego, przejmuj\u0105c niekt\u00f3re jej atrybuty i rytua\u0142y (Hitler czy Stalin jako rodzaj mesjasza itd.)<\/p>\n<p>To jest oczywi\u015bcie wynaturzenie i normalnie religia nie powinna im ulega\u0107 w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce nie pozwala cz\u0142owiekowi zaj\u0105\u0107 miejsca Boga. Nacjonalizm jest oczywi\u015bcie sprzeczny z chrze\u015bcija\u0144stwem, kt\u00f3re jest religi\u0105 uniwersaln\u0105. Z tego samego powodu (uniwersalizmu) sprzeczny z chrze\u015bcija\u0144stwem jest ekskluzywizm, wy\u0142\u0105czanie kogokolwiek z mo\u017cliwo\u015bci spotkania lub pojednania z Bogiem.<\/p>\n<p>Dla wierz\u0105cych \u017cycie jest drog\u0105 do tego spotkania, a momentem, kiedy ono nast\u0105pi, jest \u015bmier\u0107. Dlatego dla chrze\u015bcijan \u015bmier\u0107 jest furtk\u0105 do nowego, bogatszego i prawdziwszego \u017cycia. Chrze\u015bcijanin nie ma si\u0119 czego ba\u0107 w \u015bmierci jako finalnym wydarzeniu egzystencji.<\/p>\n<p>Chrze\u015bcijanina \u015bmier\u0107 tak rozumiana raczej frapuje ni\u017c przera\u017ca. Polacy nie maj\u0105 opinii narodu teologicznego,tymczasem nasza masowa listopadowa obecno\u015b\u0107 na cmentarzach mo\u017ce \u015bwiadczy\u0107,\u017ce jest jako\u015b inaczej, \u017ce zmys\u0142 metafizyczny jest w nas \u017cywszy ni\u017c w spo\u0142ecze\u0144stwach Europy zachodniej, podobnie jak zmys\u0142 wsp\u00f3lnotowy.<\/p>\n<p>Wielki wsp\u00f3\u0142czesny teolog jezuita Teilhard de Chardin rozwija\u0142 teori\u0119, \u017ce ewolucja ma cel, a jest nim spotkanie ludzko\u015bci z Chrystusem kosmicznym. Na takie idee Ko\u015bci\u00f3\u0142 nauczaj\u0105cy okaza\u0142 si\u0119 jeszcze nie gotowy i Teilhard popad\u0142 w tarapaty. Czy Teilhard mia\u0142 racj\u0119 czy nie, ja nie wiem, ale jego idee bardzo mi si\u0119 kiedy\u015b podoba\u0142y.<\/p>\n<p>Podoba\u0142 mi si\u0119 tak\u017ce &#8211; do tego stopnia, \u017ce prze\u0142o\u017cy\u0142em na polski tom jego esej\u00f3w ,,Poza tragizmem&#8221; &#8211; wsp\u00f3\u0142czesny ameryka\u0144ski teolog protestancki Reinhold Niebuhr. I jego s\u0142owa kr\u0105\u017c\u0105 gdzie\u015b nad cmentarzami w te \u015bwi\u0119ta umar\u0142ych: ,,Nic co warte wysi\u0142ku, nie wype\u0142nia si\u0119 w jednym \u017cyciu, dlatego musimy by\u0107 zbawieni przez nadziej\u0119. Nic prawdziwego ani pi\u0119knego nie ma pe\u0142nego sensu w dowolnym kontek\u015bcie historii, dlatego musimy by\u0107 zbawieni przez wiar\u0119. Nic, co robimy, bez wzgl\u0119du na to, jak cnotliwe, nie mo\u017ce by\u0107 wykonane samodzielnie. Dlategomusimy by\u0107 zbawieni przez mi\u0142o\u015b\u0107. \u017baden czyn cnotliwy z naszego punktu widzenia nie jest r\u00f3wnie cnotliwy w oczach naszego przyjaciela lub wroga. Dlatego musimy by\u0107 zbawieni przez kra\u0144cow\u0105 form\u0119 mi\u0142o\u015bci, jak\u0105 jest przebaczenie&#8221;. Jak wspaniale te s\u0142owa Niebuhra pasuj\u0105 do tego misterium \u015bwiate\u0142 1 listopada na polskich cmentarzach.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na cmentarzach ju\u017c p\u0142on\u0105 znicze. To chyba najbardziej polskie z polskich \u015bwi\u0105t. Lubi\u0142em je zawsze, nawet w m\u0142odo\u015bci, kiedy zwykle trzymamy si\u0119 od cmentarzy dalekim \u0142ukiem. Na go\u015bciach zagranicznych, zw\u0142aszcza z po-chrze\u015bcija\u0144skiego zachodu, widok polskich cmentarzy w te dni listopadowe prawie zawsze robi wra\u017cenie. A kiedy opowie im si\u0119 jeszcze o ,,Dziadach&#8221; Mickiewicza i politycznej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/100"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=100"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/100\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=100"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=100"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=100"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}