
{"id":11154,"date":"2020-10-05T18:36:22","date_gmt":"2020-10-05T16:36:22","guid":{"rendered":"http:\/\/szostkiewicz.blog.polityka.pl\/?p=11154"},"modified":"2020-10-05T22:30:18","modified_gmt":"2020-10-05T20:30:18","slug":"wicepremier-kaczynski-prawie-jak-marszalek-pilsudski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/2020\/10\/05\/wicepremier-kaczynski-prawie-jak-marszalek-pilsudski\/","title":{"rendered":"Wicepremier Kaczy\u0144ski prawie jak marsza\u0142ek Pi\u0142sudski"},"content":{"rendered":"\n<p>&#8222;Prawie&#8221; czyni r\u00f3\u017cnic\u0119. Jednak s\u0105 psychiczne podobie\u0144stwa mi\u0119dzy p\u00f3\u017anym Kaczy\u0144skim a p\u00f3\u017anym Pi\u0142sudskim. Niekoniecznie pozytywne i optymistyczne. Ale frapuj\u0105ce, bo co\u015b w tym jest, \u017ce Kaczy\u0144skiego nazywaj\u0105 czasem naczelnikiem Polski. Formatu i dorobku nier\u00f3wnego, lecz obaj z podobnym poczuciem swojej wyj\u0105tkowej misji historycznej.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Jak si\u0119 w roli wicepremiera bez teki i szefa komitetu bezpiecze\u0144stwa  ustawi Jaros\u0142aw Kaczy\u0144ski? Wiadomo, nie ma czego roztrz\u0105sa\u0107. Nie tytu\u0142 czy ranga maj\u0105 tu znaczenie, tylko sama kooptacja, zaburzaj\u0105ca radykalnie i tak chwiejn\u0105 r\u00f3wnowag\u0119 w ekipie pod formalnym kierownictwem Morawieckiego. Po zwyci\u0119stwie Ziobry w targach koalicyjnych Kaczy\u0144ski musia\u0142 wychyn\u0105\u0107 z bunkra przy Nowodworskiej vel Nowogrodzkiej.<\/p>\n\n\n\n<p>Tego oczekiwa\u0142a opozycja, ale jej prawdziwym sukcesem by\u0142oby przej\u0119cie przez Kaczy\u0144skiego obowi\u0105zk\u00f3w premiera. To by\u0142oby uczciwe postawienie sprawy: ca\u0142a w\u0142adza, pe\u0142na odpowiedzialno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>No tak, ale Kaczy\u0144ski nie ma ju\u017c dawnej \u017cywotno\u015bci, za to ma wci\u0105\u017c du\u017cy elektorat negatywny, jak Tusk, kt\u00f3ry wiedz\u0105c o tym, nie pcha si\u0119 do czynnej polityki w Polsce. Pan Kaczy\u0144ski nie ma prezencji lidera ani tego, co nazywa si\u0119 <em>gravitas<\/em>, naturalnego autorytetu ponad podzia\u0142ami. Daleko mu do Tuska czy Mazowieckiego, Chrzanowskiego czy Olszewskiego.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie napisa\u0142 samodzielnie jednej ksi\u0105\u017cki wyk\u0142adaj\u0105cej jego doktryn\u0119. Nie ma takiej doktryny, wy\u017cywa si\u0119 w przem\u00f3wieniach i wywiadach, ale udzielanych zwykle mediom mu przychylnym, czyli niezmuszaj\u0105cym go do intelektualnego wysi\u0142ku. Nie jest politykiem jednoczycielem, przyw\u00f3dc\u0105 na czas wielkich wyzwa\u0144. Za to jest politycznie chytry i specjalizuje si\u0119 w grach taktycznych, maj\u0105cych go chroni\u0107 przed wewn\u0119trznym puczem, kt\u00f3ry rozbi\u0142by jego ob\u00f3z polityczny nieodwracalnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie ma zas\u0142ug ani charyzmy Pi\u0142sudskiego, cho\u0107 daje do zrozumienia, \u017ce chce odegra\u0107 podobn\u0105 rol\u0119 w historii Polski. Dzi\u015b jego polityka mo\u017ce si\u0119 kojarzy\u0107 z polityk\u0105 Marsza\u0142ka z epoki sanacyjnej, po zamachu majowym &#8211;  coraz bardziej autorytarn\u0105, a po jego \u015bmierci faszyzuj\u0105c\u0105. Kaczy\u0144ski, jak Pi\u0142sudski, wydaje si\u0119 wierzy\u0107, \u017ce to na jego barkach spoczywa los Polski, a gdy go zabraknie, Polska zginie. To wewn\u0119trze prze\u015bwiadczenie ma uzasadni\u0107 i usprawiedliwi\u0107 jego polityk\u0119 w jego w\u0142asnych oczach i w oczach jego adiutant\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>W monumentalnej biografii Pi\u0142sudskiego prof. Andrzej Garlicki przytacza fragment wywiadu, jakiego Marsza\u0142ek udzieli\u0142 dawnemu przyjacielowi, historykowi Arturowi \u015aliwi\u0144skiemu, w 1931 r., na cztery lata przed \u015bmierci\u0105. &#8222;Nigdy nie by\u0142em systematyczny i nigdy \u017caden system mn\u0105 nie kierowa\u0142. W \u017cyciu moim wielk\u0105 rol\u0119 odgrywa\u0142a inwencja. Mam szalon\u0105 inwencj\u0119. Mam tak\u017ce nies\u0142ychany up\u00f3r w pracy my\u015blenia. O jednej i tej samej sprawie mog\u0119 bez przerwy my\u015ble\u0107 kilka lat i po up\u0142ywie lat kilku znowu do niej powr\u00f3ci\u0107. Jestem wierny swoim my\u015blom. Co postanowi\u0119, to doprowadz\u0119 do skutku, cho\u0107bym na ten skutek musia\u0142 bardzo d\u0142ugo czeka\u0107. Ja si\u0119 nie zra\u017cam tym, \u017ce czeka\u0107 trzeba, i umiem czeka\u0107. (&#8230;) Ja nie odgaduj\u0119 przysz\u0142o\u015bci, ale patrz\u0105c w przysz\u0142o\u015b\u0107, robi\u0119 zimny obrachunek&#8221;. Wypisz wymaluj &#8211; to Jaros\u0142aw Kaczy\u0144ski. Przynajmniej w swoim i swego otoczenia mniemaniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Garlicki pisze, cytuj\u0105c z rozmowy Pi\u0142sudskiego ze \u015aliwi\u0144skim, \u017ce trzy postacie sk\u0142ada\u0142y si\u0119 na psychiczne rusztowanie osobowo\u015bci Naczelnika. &#8222;Panicz z Zu\u0142owa [czyli on sam u pocz\u0105tku kariery], Sakja-Muni &#8211; orientalny m\u0119drzec, rozmy\u015blaj\u0105cy o wszystkim bez nami\u0119tno\u015bci, zimny, przenikliwy,  niedaj\u0105cy si\u0119 niczemu zbi\u0107 z tropu, \u015bwiadomy, \u017ce to, co na jednym polu jest z\u0142em, na innym staje si\u0119 dobrem &#8211; i po trzecie naczelny w\u00f3dz, geniusz walki. <\/p>\n\n\n\n<p>W sporach, kt\u00f3re mi\u0119dzy sob\u0105 prowadz\u0105 te trzy symboliczne postaci, wyj\u0119te jakby z Wyspia\u0144skiego czy Malczewskiego, nie ma zwyci\u0119zcy i zwyci\u0119\u017conego. A w ostatnich latach \u017cycia Pi\u0142sudski coraz mniej s\u0142ucha\u0142 \u017cywych ludzi, zapada\u0142 si\u0119 w siebie, monologowa\u0142, bi\u0142 pi\u0119\u015bci\u0105 w st\u00f3\u0142, a nawet krzycza\u0142. I tak mog\u0105 te\u017c wygl\u0105da\u0107 ostatnie lata przyw\u00f3dztwa Kaczy\u0144skiego.<\/p>\n\n\n\n<p>Fatalne konsekwencje jego uporczywego woluntaryzmu s\u0105 dzi\u015b dla jego fan\u00f3w wci\u0105\u017c cen\u0105 wart\u0105 zap\u0142acenia, aby pozosta\u0142 on mo\u017cliwie jak najd\u0142u\u017cej zwornikiem obozu politycznego, kt\u00f3ry sformowa\u0142 i stara si\u0119 utrzyma\u0107. Niewa\u017cne, jak ten ob\u00f3z postrzega niepisowska wi\u0119kszo\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa; wa\u017cne, by w\u0142adz\u0119 utrzyma\u0107 jak najd\u0142u\u017cej i nawet po jej utracie zachowa\u0107 wp\u0142yw na bieg wydarze\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>To si\u0119 prawdopodobnie nie uda. Podobnie jak \u015bmier\u0107 Pi\u0142sudskiego &#8211; odej\u015bcie Kaczy\u0144skiego nasili autorytarne zap\u0119dy jego obozu albo przyspieszy jego dekompozycj\u0119. Zderzy si\u0119 on z politycznymi ambicjami skrajnej prawicy z jednej strony, a z drugiej z protestami obywatelskimi przeciwko tym zap\u0119dom. Pogorszenie si\u0119 sytuacji ekonomicznej, spo\u0142ecznej i mi\u0119dzynarodowej os\u0142abi ob\u00f3z w\u0142adzy. Tym bardziej \u017ce &#8222;Polacy &#8211; m\u00f3wi\u0142 Pi\u0142sudski w rozmowie ze \u015aliwi\u0144skim &#8211; maj\u0105 w sobie instynkt wolno\u015bci. Ten instynkt ma warto\u015b\u0107 i ja t\u0119 warto\u015b\u0107 ceni\u0119. W Polsce nie mo\u017cna rz\u0105dzi\u0107 terrorem. To nie p\u00f3jdzie&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak, m\u00f3wi\u0142 to po zamachu majowym i w trakcie procesu brzeskiego wytoczonego na jego rozkaz opozycyjnym pos\u0142om PPS i lewicowym ludowcom, wi\u0119c doda\u0142 od razu: &#8222;Ja mog\u0142em sobie na wiele pozwoli\u0107 i korzysta\u0142em z tego, bo chcia\u0142em Polak\u00f3w czego\u015b nauczy\u0107. Tego nie potrafi\u0142by nikt inny. Ale instynktu wolno\u015bci nie mo\u017cna zabija\u0107 i zabi\u0107 go si\u0119 nie da&#8221;.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Prawie&#8221; czyni r\u00f3\u017cnic\u0119. Jednak s\u0105 psychiczne podobie\u0144stwa mi\u0119dzy p\u00f3\u017anym Kaczy\u0144skim a p\u00f3\u017anym Pi\u0142sudskim. Niekoniecznie pozytywne i optymistyczne. Ale frapuj\u0105ce, bo co\u015b w tym jest, \u017ce Kaczy\u0144skiego nazywaj\u0105 czasem naczelnikiem Polski. Formatu i dorobku nier\u00f3wnego, lecz obaj z podobnym poczuciem swojej wyj\u0105tkowej misji historycznej.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":11160,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11154"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11154"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11154\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11163,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11154\/revisions\/11163"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/media\/11160"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11154"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11154"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11154"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}