
{"id":11951,"date":"2021-04-09T20:25:15","date_gmt":"2021-04-09T18:25:15","guid":{"rendered":"http:\/\/szostkiewicz.blog.polityka.pl\/?p=11951"},"modified":"2021-04-10T00:27:29","modified_gmt":"2021-04-09T22:27:29","slug":"opozycja-czyli-rak","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/2021\/04\/09\/opozycja-czyli-rak\/","title":{"rendered":"Opozycja, czyli &#8222;rak&#8221;"},"content":{"rendered":"\n<p>Gdy koalicja trzeszczy, Kaczy\u0144ski si\u0119ga po metafor\u0119 onkologiczn\u0105. To chwyt na poziomie najgrubszego populizmu. Cios na o\u015blep, bez refleksji, \u017ce mo\u017ce zabole\u0107 cierpi\u0105cych na prawdziwego raka i ich bliskich.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Jaki rak toczy pa\u0144stwo i polityk\u0119 od sze\u015bciu lat, widzi ka\u017cdy, kto ma oczy do patrzenia. M\u00f3wi\u0142 o tym wprost i dosadnie  Donald Tusk w wa\u017cnej pi\u0105tkowej rozmowie z Katarzyn\u0105 Kolend\u0105-Zalesk\u0105. Tym rakiem nie jest opozycja, tylko autorytarne zap\u0119dy obozu obecnej w\u0142adzy, skupionej przede wszystkim na w\u0142asnych interesach politycznych i materialnych.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tamy, jak po wygranych w 2015 r. wyborach Kaczy\u0144ski wyskoczy\u0142 z &#8222;pakietem demokratycznym&#8221;, proponuj\u0105c przegranym \u015bwi\u0119ty spok\u00f3j w zamian za przyzwolenie na status wasalny. Je\u015bli tylko nie b\u0119d\u0105 si\u0119 wtr\u0105cali do rz\u0105dzenia, je\u015bli z\u0142o\u017c\u0105 r\u0105czki w ma\u0142drzyk i buzi\u0119 w ciup &#8211; tak jak koncesjonowane stronnictwa &#8222;sojusznicze&#8221; PZPR, &#8222;przewodniej si\u0142y narodu&#8221;, w Sejmie PRL &#8211; to nikt im mikrofonu na Wiejskiej nie wy\u0142\u0105czy.<\/p>\n\n\n\n<p>Przegrani nie dali si\u0119 zwasalizowa\u0107. Jako sejmowa opozycja przetrwali  zmasowan\u0105 kampani\u0119 nienawi\u015bci, stan\u0119li na nogi po \u015bwietnym wyniku Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich, a tak\u017ce wskutek serii afer, w kt\u00f3re uwik\u0142ani s\u0105 prominenci obecnej w\u0142adzy, i wskutek serii protest\u00f3w przeciwko dysfunkcjonalnym rz\u0105dom.<\/p>\n\n\n\n<p>Po\u015bwi\u0119\u0107my chwil\u0119 uwagi funkcjonowaniu w spo\u0142ecze\u0144stwie s\u0142owa &#8222;rak&#8221;.  Nazywaj\u0105c opozycj\u0119 prodemokratyczn\u0105 &#8222;rakiem&#8221;, prezes chcia\u0142 j\u0105 skojarzy\u0107 z czym\u015b, co wci\u0105\u017c budzi w ludziach strach. Na tej samej zasadzie si\u0119gn\u0105\u0142 po skojarzenie epidemiologiczne, gdy straszy\u0142 uchod\u017acami jako rzekomymi roznosicielami zab\u00f3jczych zarazk\u00f3w. To mia\u0142o nie tylko wywo\u0142a\u0107 strach, ale te\u017c odcz\u0142owieczy\u0107 &#8222;nienaszych&#8221;. A przeciwnik\u00f3w politycznych zdyskwalifikowa\u0107 jako &#8222;kanalie&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Pr\u00f3cz strachu niekt\u00f3rzy ludzie dotkni\u0119ci onkologiczn\u0105 chorob\u0105 odczuwaj\u0105 te\u017c wstyd, jakby to by\u0142a ich wina lub &#8211; a mog\u0105 to us\u0142ysze\u0107 nawet z ambony &#8211; kara za grzechy. Za tym mo\u017ce i\u015b\u0107 kolejna rzecz budz\u0105ca trwog\u0119: izolacja spo\u0142eczna. Taka, jaka spotyka\u0142a w dawnych czasach chorych na d\u017cum\u0119 czy tr\u0119dowatych. W polityce nazwanie opozycji rakiem, kt\u00f3ry t\u0119 polityk\u0119 toczy, oznacza d\u0105\u017cenie do wykluczenia i eliminacji oponent\u00f3w. To zabieg o tej samej funkcji, jak\u0105 pe\u0142ni\u0142a \u017c\u00f3\u0142ta gwiazda, szkar\u0142atna litera, szpiczasta  czapka ha\u0144by. Jego skutkiem jest eliminacja, bo przecie\u017c raka si\u0119 wycina.<\/p>\n\n\n\n<p>Parlament bez opozycji to du\u017co gorzej ni\u017c parlament z opozycj\u0105 bezsiln\u0105 wobec arytmetycznej przewagi partii rz\u0105dz\u0105cej solo czy w koalicji. Bezsilni przegraj\u0105 w g\u0142osowaniach, ale przynajmniej mog\u0105 t\u0142umaczy\u0107 z m\u00f3wnicy, czemu s\u0105 przeciw projektom ustaw rz\u0105dowych i polityce rz\u0105dz\u0105cych. Si\u0142a bezsilnych to m\u00f3wienie prawdy. Gdy zostan\u0105 z parlamentu wyci\u0119ci, niepodzielnie zapanuje propaganda, czyli lukrowanie i k\u0142amstwo.<\/p>\n\n\n\n<p>Kaczy\u0144ski ma k\u0142opot z Ziobr\u0105 i Gowinem, ale atakuje opozycj\u0119 Budki, Kamysza i Biedronia. Dzi\u015b wsz\u0119dzie huczy po haniebnym ataku Paw\u0142owicz na dziecko transp\u0142ciowe i na szko\u0142\u0119, kt\u00f3ra staje po jego stronie; huczy po wyroku na by\u0142ego senatora PiS za zn\u0119canie si\u0119 nad psem, a co dopiero po ujawnieniu skutk\u00f3w &#8222;charyzmy&#8221; Obajtka. Tymczasem Kaczy\u0144ski dalej prawi kazania o nico\u015bci moralnej swych przeciwnik\u00f3w politycznych.<\/p>\n\n\n\n<p>Prezes i wicepremier lubi si\u0119 kreowa\u0107 na obro\u0144c\u0119 wiary katolickiej i Ko\u015bcio\u0142a, wi\u0119c trzeba mu przypomnie\u0107 z Ewangelii o tych, co widz\u0105 drzazg\u0119 w oku bli\u017aniego, ale nie widz\u0105 belki we w\u0142asnym. Grzech ob\u0142udy, czyli podw\u00f3jnych standard\u00f3w, jednych dla siebie i swoich, innych dla reszty, nie jest \u015bmiertelny, lecz w sferze polityki dewastuje zaufanie do w\u0142adzy. Bez zaufania szerszego ni\u017c tylko we w\u0142asnym \u017celaznym elektoracie nie da si\u0119 skutecznie rz\u0105dzi\u0107. Pozostaje wtedy eskalacja przymusu i przemocy,  albo zmiana tonu i tre\u015bci polityki, kt\u00f3ra nie ma szerszego i szczerego poparcia. <\/p>\n\n\n\n<p>Pozyskanie Kukiza czy cz\u0119\u015bci lewicy i przerzucanie odpowiedzialno\u015bci na opozycj\u0119 czy Bruksel\u0119 za w\u0142asne b\u0142\u0119dy i zaniedbania nie za\u017cegna tego kryzysu wiarygodno\u015bci . Polityczny lekarzu, ulecz najpierw swoj\u0105 w\u0142asn\u0105 polityk\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gdy koalicja trzeszczy, Kaczy\u0144ski si\u0119ga po metafor\u0119 onkologiczn\u0105. To chwyt na poziomie najgrubszego populizmu. Cios na o\u015blep, bez refleksji, \u017ce mo\u017ce zabole\u0107 cierpi\u0105cych na prawdziwego raka i ich bliskich.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":11352,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11951"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11951"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11951\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11957,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11951\/revisions\/11957"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/media\/11352"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11951"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11951"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11951"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}