
{"id":139,"date":"2007-02-04T19:50:36","date_gmt":"2007-02-04T18:50:36","guid":{"rendered":"http:\/\/szostkiewicz.blog.polityka.pl\/?p=139"},"modified":"2007-02-05T13:13:20","modified_gmt":"2007-02-05T12:13:20","slug":"unia-dziekuje-palaczom","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/2007\/02\/04\/unia-dziekuje-palaczom\/","title":{"rendered":"Unia dzi\u0119kuje palaczom"},"content":{"rendered":"<p>Unia Europejska przymierza si\u0119 do ca\u0142kowitego zakazu palenia w miejscach publicznych we wszystkich pa\u0144stwach cz\u0142onkowskich. Cokolwiek powiedz\u0105 libertarianie, zakaz na pewno s\u0142u\u017cy dobru spo\u0142ecznemu. Ale jak go pogodzi\u0107 z wolno\u015bci\u0105 jednostki, z wolno\u015bci\u0105 wyboru cho\u0107by i takiej drobnostki, jak knajpa dla pal\u0105cych? Jedno i drugie to naczelne warto\u015bci europejskie. Jasne, to jest sp\u00f3r nie do rostrzygni\u0119cia. Palacze &#8211; i ci, na ich paleniu zarabiaj\u0105 &#8211; b\u0119d\u0105 broni\u0107 wolno\u015bci, niepal\u0105cy, ekolodzy i lekarze (ale tak\u017ce ekonomi\u015bci licz\u0105cy koszty leczenia chor\u00f3b palaczy z bud\u017cet\u00f3w panstwowych) b\u0119d\u0105 bronili dobra og\u00f3\u0142u. Ci pierwsi b\u0119d\u0105 wymysla\u0107 brukselskim eurokratom od faszyst\u00f3w zdrowia, ci drudzy b\u0119d\u0105 tym bardziej zwalcza\u0107 palaczy jako jaskiniowc\u00f3w nadaj\u0105cych si\u0119 do eksterminacji.<\/p>\n<p>Taka bezpardonowa Walka z tytoniem, tak\u017ce w formie tabaki,ma d\u0142ug\u0105 histori\u0119. Ju\u017c w XVII wieku zakaza\u0142 u\u017cywania tytoniu Ko\u015bci\u00f3\u0142 (odwo\u0142a\u0142 go po stu latach papie\u017c Benedykt XIII, mi\u0142o\u015bnik tabaki), ale tak\u017ce su\u0142tan turecki Murad IV i car Micha\u0142. Nie by\u0142o \u017cart\u00f3w: w imperium osma\u0144skim i na Rusi karano \u0142ami\u0105cych zakaz \u015bmierci\u0105. W tym samym czasie po drugiej stronie Atlantyku w puryta\u0144skiej Ameryce nie posy\u0142ano tytoniarzy na \u015bmier\u0107, ale zakazywano im zaspokajania na\u0142ogu wsr\u00f3d bli\u017anich. W Massachusetts mo\u017cna by\u0142o si\u0119gn\u0105\u0107 po tyto\u0144 co najmniej pi\u0119\u0107 mil od miasta. W Connecticut pali\u0107 wolno by\u0142o raz na dzie\u0144 i te\u017c w samotno\u015bci. W 1895 r. stan P\u00f3\u0142nocna Dakota zakazuje sprzeda\u017cy papieros\u00f3w, w \u015blad za nim idzie 14 innych stan\u00f3w; zakazy uchylono w 1927 r. Pono\u0107 szczeg\u00f3lnie zajad\u0142ym wrogiem tytoniu by\u0142 Hitler, kt\u00f3ry uwa\u017ca\u0142, \u017ce tyto\u0144 to zemsta Indian na bia\u0142ych za rozpicie ich alkoholem. W III Rzeszy zarz\u0105dzono i przeprowadzono jedn\u0105 z najostrzejszych kampanii antytytoniowych.<\/p>\n<p>To nam na szcz\u0119\u015bcie nie grozi. Unia idzie raczej tropem ameryka\u0144skich purytan\u00f3w ni\u017c cara, su\u0142tana i fuehrera. Obywatele Europy maj\u0105 by\u0107 odpowiedzialni, racjonalni, prospo\u0142eczni, a palacze maj\u0105 znikn\u0105\u0107 nam z oczu w czterech \u015bcianach zadymionych prywatnych dom\u00f3w niczym w piekle. Czy to realne, zw\u0142aszcza w krajach pokomunistycznych? Ale odk\u0105d nie pali Italia, Irlandia, szykuje si\u0119 do zakazu Francja &#8211; ostatni wraz z Hiszpani\u0105 zachodni raj dla palaczy &#8211; wcale mo\u017cliwe, \u017ce i ,,nowa Europa&#8221; pal\u0105ca przecie\u017c jak smok te\u017c podtuli ogon i nie wypowie tytoniowej wojny Brukseli.\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 `<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Unia Europejska przymierza si\u0119 do ca\u0142kowitego zakazu palenia w miejscach publicznych we wszystkich pa\u0144stwach cz\u0142onkowskich. Cokolwiek powiedz\u0105 libertarianie, zakaz na pewno s\u0142u\u017cy dobru spo\u0142ecznemu. Ale jak go pogodzi\u0107 z wolno\u015bci\u0105 jednostki, z wolno\u015bci\u0105 wyboru cho\u0107by i takiej drobnostki, jak knajpa dla pal\u0105cych? Jedno i drugie to naczelne warto\u015bci europejskie. Jasne, to jest sp\u00f3r nie do [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/139"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=139"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/139\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=139"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=139"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=139"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}